mallina 19.11.02, 12:26 znacie moze jakichs"umuzykalnionych" politykow? oczywiscie oprocz saksofonisty Billa C. ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
munky Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:29 wiem, że Boria Jelcyn lubil sobie kiedys potańczyć na wiecach i podśpiewywał sobie przy tym pod nosem, znaczy sie muzykalny towarzysz... Odpowiedz Link Zgłoś
loveletter Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:29 mallina napisała: > znacie moze jakichs"umuzykalnionych" politykow? > oczywiscie oprocz saksofonisty Billa C. > ) mnóstwo polityków świetnie gra na nerwach Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:29 mallina napisa?a: > znacie moze jakichs"umuzykalnionych" politykow? > oczywiscie oprocz saksofonisty Billa C. > ) A moze upolitykywanych muzykow? Bedzie latwiej. I ciekawiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znawca Re: polityka a muzyka..:-)))) IP: proxy / 198.208.26.* 19.11.02, 12:31 Nie lubie takiego polaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: polityka a muzyka..:-)))) IP: *.uci.uni.torun.pl 19.11.02, 12:31 A malo to politykow kicalo przy utworach Disco-polo podczas kampanii wyborczych,ze tak np. naszego szanownego prezydenta wziac na warsztat.Swiadczy to moze o umuzykalnieniu-tylko w druga strone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: polityka a muzyka..:-)))) IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 19.11.02, 12:36 Lech Wałęsa był kiedyś z małżonką na koncercie Eltona Johna. Odpowiedz Link Zgłoś
teddy4 Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:43 Na burmistrza LA startował Jello Biafra. Na senatora w Australii - Peter Garrett. Na radnego SLD dzielnicy Ochota - Anja Orthodox. Udało się tylko tej ostatniej. Odpowiedz Link Zgłoś
loveletter Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:48 teddy4 napisał: > Na burmistrza LA startował Jello Biafra. > Na senatora w Australii - Peter Garrett. > Na radnego SLD dzielnicy Ochota - Anja Orthodox. > > Udało się tylko tej ostatniej. Anja Orthodox jest radnym na Ochocie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????? Niezła jazda. Powodzenia Anja Loveletter Odpowiedz Link Zgłoś
teddy4 Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:52 loveletter napisał: > teddy4 napisał: > > > Na burmistrza LA startował Jello Biafra. > > Na senatora w Australii - Peter Garrett. > > Na radnego SLD dzielnicy Ochota - Anja Orthodox. > > > > Udało się tylko tej ostatniej. > > Anja Orthodox jest radnym na Ochocie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????? Była w poprzedniej kadencji. Teraz już niestety nie jest. > > Niezła jazda. Powodzenia Anja > > Loveletter Odpowiedz Link Zgłoś
loveletter Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:53 teddy4 napisał: > Była w poprzedniej kadencji. Teraz już niestety nie jest. a zdziałała coś ciekawego??? Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 13:36 Kobieta jest jak Warszawa- z jednej strony Ochota i Wola a z drugiej strony Bródno i Włochy. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 13:47 miecio4 napisa?: > Kobieta jest jak Warszawa- z jednej strony Ochota i Wola a z drugiej strony > Bródno i W?ochy. Musze to powiedziec - oj, mieciu, mieciu... Odpowiedz Link Zgłoś
kosz.marny Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:52 teddy4 napisał: > Na burmistrza LA startował Jello Biafra. noooo, pan Biafra (własc. Eric Boucher) to już w zasadzie całkiem polityk, tyle że z muzyczną przeszłością... Ostatnio (w zeszłym roku chyba) majstrował coś z partią zielonych (na www.alternativetentacles.com było na tą okoliczność odpowiednie hasło "JELLO GOES GREEN" i rysunek zielonej galaretki )) Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:55 O proszę jakiego rozpędu od razu wątek nabrał. Mallina brawo. A ja zupełnie na inny temat - wracajac do dyskusji Solidarność/muzyka i dodatkowo stan wojenny, pamiętam taki teledysk do piosenki Spandau Ballet, którego nie grano zbyt często (rok '84 to był), ponieważ piosenka traktowała o granicach, murach i podziałach (Barricades). Elementem dającym do zrozumienia o co chodzi było pływające w kanale polskie sto złoty bodajże. Że nie wspomnę o klipie do Nikity Eltona. Odpowiedz Link Zgłoś
teddy4 Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 12:59 Broken Barricades. Jedna z lepszych piosenek SB (fajny skrót - co nie?). Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 13:35 teddy4 napisał: > Broken Barricades. Jedna z lepszych piosenek SB (fajny skrót - co nie?). No właśnie, piosenka mi się podobała, ale nie chodziła, bo była 'lekko' zakazana. Tych zakazanych było wiele, mnie nieźle rozbawiły cuda jakie wyrabiała cenzura z piosenkami Republiki. Ale to tylko kropelka w morzu. Odpowiedz Link Zgłoś
loveletter Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 14:08 martolka napisała: > Tych zakazanych było wiele, mnie nieźle rozbawiły cuda jakie wyrabiała cenzura > z piosenkami Republiki. Ale to tylko kropelka w morzu. A co to były za cuda???? ... słabo pamiętam tamte czasy Tak a propos PRL-u to ostatnio słyszałem taki kawał: Lata 80-te. Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta czy moze kupic Skode 105. - Tak, prosze bardzo, czerwona, prosze wplacic pieniadze, odbiór za 10-lat. - No dobrze - mówi szczesliwy klient - ale za 10 lat rano czy po poludniu? - Panie! cos pan, bedzie pan czekac 10 lat i nie jest panu obojetne czy rano czy popoludniu? - Nie, dla mnie to wazne. Wiec kiedy moge odebrac te Skode - rano czy popoludniu? - A dlaczego jest to dla pana takie wazne? - Bo rano beda mi zakladac telefon. Loveletter Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 14:45 loveletter napisał: > martolka napisała: > > > Tych zakazanych było wiele, mnie nieźle rozbawiły cuda jakie wyrabiała cen > zura > > z piosenkami Republiki. Ale to tylko kropelka w morzu. > > A co to były za cuda???? ... słabo pamiętam tamte czasy > Nie pamiętam szczegółów, niestety, ale przykładowo Kombinat można było grać w Trójce, ale nie na koncertach, Halucynaje z kolei mogły być na koncertach, ale szybko zakazano ich w radiu - zniknęły z Listy Przebojów znienacka bez wyjaśnień, a na ich miejsce wszedł Znak Równości. Podobnie było z To Tylko Tango Maanamu - zakazane za to, że nie chcieli wystąpić przed wierchuszką w Kongresowej; wtedy na Liście szedł tylko ten motyw z początku utworu, zapowiadany krakaniem wron... Cóż, teraz takich emocji już nie ma, a na Liście wiadomo co się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 15:22 no przyznaje, ze nie spodziewalam sie az takiego odzewu)) ale wywolal efekt chyba zamierzony:dyskusja polityczna z watku o Tylko Rocku przeszla tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
munky Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 13:10 jak juz tak o polityce gaworzymy, to nawiązując to aktualnych wydarzeń, chodzi o zjazd wszelakiej maści antyglobalistów i pacyfistów do czech na szczyt NATO, i znając ich zapęd do czynienia ogólnej rozpierduchy proponuje wybrać im hymn, który będzie przyświecał ich działaniom. np. "Symphony of destruction" Megadeth, mogliby nawet uaktualnic teledysk, wlepic zdjęcia z Seattle, Genui, Pragi, Goteborga, pewnie nawet sami kolesie z megadeth ucieszyliby się, że ich dzielo przysłużylo się do takiej sprawy... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 13:19 No tak. Pierwsze co mi się rzuciło na mózg to Lou Reed, który się przyjaźni z Waclavem Havlem... Ale tych, co to się przyjaźnią z Waclavem Havlem i przypadkiem mają coś wspólnego z muzyką jest chyba więcej. W każdym razie Reed na pewno. Drugie, to po przeczytaniu listu munky'ego. Laibach ) Bardzo rozpolityczniony zespół, na tyle, że nawet własny kraj założyli a na paszporty NSK ponoć nawet można przekaczać granice (i wrócić - co chyba nawet istotniejsze od samego przekraczania)... modrzew, .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 13:41 Plyta Lennona - Sometimes In N.Y.C. byla rozpolitykowana, od wspomnienia krwawej niedzieli w Belfascie - Sunday, Bloody Sunday (nie ma nic wspolnego z kawalkiem U2), poprzez protest przeciw uwiezieniu jakichs tam dzialaczy zwiazkowych bodajze. Nie mowiac juz o pokojowym hymnie Give Peace a Chance i rewolucyjnym Power To The People. Nawet taki "grzeczny" facet jak Paul McCartney napisal pies pt. Give Ireland Back To Irish, ktora byla zakazana w Zjednoczonym Krolestwie. Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 14:09 jak już zaczepiliśmy o U2 i Irlandię, to w tematyce IRA moją faworytką pozostaje Forgotten Sons Marillion. Odpowiedz Link Zgłoś
starshine Re: polityka a muzyka..:-)))) 20.11.02, 10:55 No wlasnie, skoro o Irlandii mowa, irlandzka piosenkarka Dana (All kinds of everything) startowala w 1997 w wyborach prezydenckich w Irlandii. Prezydentem nie zostala, ale teraz za to jest czlonkiem parlamentu europejskiego (tj nie wiem, czy dalej jest, wiem ze byla jeszcze rok temu) Slyszalam tez ze w jej slady zamierza pojsc Ronnan Kitting... Odpowiedz Link Zgłoś
loveletter Re: polityka a muzyka..:-)))) 19.11.02, 14:17 cze67 napisał: > Plyta Lennona - Sometimes In N.Y.C. byla rozpolitykowana, od wspomnienia > krwawej niedzieli w Belfascie - Sunday, Bloody Sunday (nie ma nic wspolnego z > kawalkiem U2), poprzez protest przeciw uwiezieniu jakichs tam dzialaczy > zwiazkowych bodajze. Nie mowiac juz o pokojowym hymnie Give Peace a Chance i > rewolucyjnym Power To The People. > Nawet taki "grzeczny" facet jak Paul McCartney napisal pies pt. Give Ireland > Back To Irish, ktora byla zakazana w Zjednoczonym Krolestwie. mallina się chciała dowiedzieć czegoś na temat muzykalnych polityków, a nie rozpolitykowanych muzyków, ale skoro już zmieniliście temat: System of a down, prawie wszystkie ich teksty w mniej lub bardziej bezpośredni sposób dotykają tej sfery - szczególnie "Prison" z ostatniej płyty... Publikują zresztą na swojej stronie, w specjalnie poświęconej temu sekcji: global action, materiały tworzone przez organizacje antyglobalistyczne, a także news'y ze świata. Czytałem tam nawet o paru interesujących sprawach o których ani mru mru w naszych mediach... Loveletter Odpowiedz Link Zgłoś
homohedonistus Massmedia ogłupiają...MY też! 19.11.02, 14:39 RATM - Che Guevara na koszulkach, czerwone flagi itp. Nie wiem, może jak się mieszka w USA to jest to zabawne... przez litość nie wymienię kilku kapel anarcho-punkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: Massmedia ogłupiają...MY też! 19.11.02, 15:30 Frank Zappa też był dobrym znajomym Havla. poza tym przymierzał sie do kampanii prezydenckiej w USA (90') ale zachorował i umarł... a byłoby nieźle miał doskonałe pomysły na reformę systemu podatkowego (vide książka P. Ochiogrosso o Franku) poza tym bardzo często komentował aktualne wydarzenia polityczne (również głupotę republikanów - vide m.in. 'Broadway the Hard Way') plus walczył z cenzurą ('FZ Meets the Mother of Prevention') Odpowiedz Link Zgłoś