Dodaj do ulubionych

Focus 8...

30.11.02, 16:01
...właśnie sobie słucham i niestety jestem zawiedziony... Nihil novi - typowe
konsumowanie własnego ogona... Słodkie popierdywanie i żałosne próby
nawiązania do najbardziej chwytliwych motywów z lat 70-tych...
Charakterystyczne jodłowanie w dwóch kawałkach i "znajome" partie gitary
utwierdzają mnie w przekonaniu, iż płyta była robiona "dla mamony"...

Gdybym nie znał starego Focusa, uznałbym płytę za dobrą - może ciut
przesłodzoną ale dobrą... A tak... Cóż pan Van Leer już niczym raczej mnie
nie zaskoczy - a szkoda, bo się łudziłem...

Moim zdaniem brak w tym przedsięwzięciu przysłowiowych jaj, "dzięki" czemu
płyta ciągnie się jak flaki z olejem... Chyba jednak, to mistrz Akkerman był
motorem napędowym zjawiska zwanego Focusem - bez niego zostały tylko nędzne
popłuczyny... *-)

Po wysłuchaniu wieńczącego "dzieło" bonusowego Flower Shower moje zażenowanie
osiągnęło zenit... Chyba na kaca puszczę sobie Focus 3...

A czy ktoś z Was już słyszał nowe dzieło Thijsa i spółki? Co o tym sądzicie?

PZDR.


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka