Dodaj do ulubionych

Maryla Rodowicz - kochanka Putina?

IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 09.12.02, 13:29
Paryż kocha Moskwe a Warszawa nie, Maryla Rodowicz postanowiła jednak to
zmienić

czy jej się uda? czy oczaruje nas znowu na tego sylwestra do spółki być może
z Karin Stanek ("chłopak z kałachem będzie moim gachem")?

"wszystko co nasze oddam za kasze,
a co nie nasze oddam za ryz..." i raaaazeem sala spieeeewa!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: dublin Re: Maryla Rodowicz - kochanka Putina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.02, 14:52
      a moze ja takna kosmos wysłać..tam zimno moze by maryla rozgrzała..ech Artysta
      powinien wiedziećkiedy odejsc.ona powinna odejsc po "Małgośce"!! I pewnie by
      tak było gdyby nie dogadałe sie z osiecką po pijaku!! Też sobie
      wokalistkewybrała..a taczerpie z tego profity wystepami w TV..tour de
      maryla..przepraszam wymiotowac mi sie chce!!!
      Maryla musi odejsc. A.Lepper
      dublin my city
    • Gość: P-77 Re: Maryla Rodowicz - kochanka Putina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.02, 18:45
      Wiecie co, złośliwi jesteście.
      Maryla od dwudziestu lat prowadzi heroiczną walkę o utrzymanie popularności raz
      z pewnym powodzeniem ( składanka "Niebieska Maryla", płyta "Przed zakrętem",
      niektóre kawałki jak "Niech żyje bal", "Rozmowa przez ocean", "Ale to już
      było", "Łatwopalni") czasem z opłakanymi skutkami (MArysia biesiadna, Tour de
      Maryla). Piosenka "Marusia" nawet niezła w sam raz dla pokolenia wychowanego na
      "Czterech pancernych"
      • Gość: kontownik Re: Maryla Rodowicz - kochanka Putina? IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 09.12.02, 19:17
        na "czterech pancernych" to niejedno pokolenie sie wychowało, bo wtedy czas
        płynął inaczej - a w głowach niektórych to nie ruszył do dziś

        ja osobiście nie rozumiem za co ten Paryż miałby teraz Rosję kochać - może za
        TATU? ale to przeciez nie jest miłość, tylko zwykła chuć; a może to jakieś
        perwersyjne uczucie do niewypłacalnego dłużnika? gdybyśmy my tyle kapusty z
        Zachodu co Rosja dostali, to może i nas by szczególnie pieścili i kochali...

        a Marusie to kochali akurat żołnierze radzieccy mocniej od polskiej widowni,
        bardzo namacalnie i bardzo mocno w pewnym hotelu po festiwalu pieśni radzieckiej

        czekam na gościnne występy Maryli Rodowicz dla bohaterów spod Groznego
    • Gość: P-77 Re: Maryla Rodowicz - kochanka Putina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.02, 19:42
      Fascynacja Francuzów Rosją jest owocem klęski Napoleona pod Moskwą i niechęci
      do kultury angloamerykańskiej.
      Z kolei Polacy długo pałali nieodwzajemnioną miłością do Francji, szczególnie w
      okresie zaborów. Dopiero w czasie stanu wojennego miejsce Francji w naszych
      sercach zejęły Stany Zjednoczone. O tym też można by napisać piosenkę.
      • Gość: kontownik Re: Maryla Rodowicz - kochanka Putina? IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 09.12.02, 20:17
        Gość portalu: P-77 napisał(a):
        > O tym też można by napisać piosenkę.

        już napisano, nawet dwie:

        "sztany, sztany fajowa jazda, zjednoczonych łopot flag" T. Love
        i
        "sztany sztany nosim glany my som pany" Piersi

        no ale jak tu nie kochać ojczyny współczesnego Świętego Mikołaja? szczególnie,
        że koka kola wspaniałomyślnie nie pobiera tantiemów od działa swoich
        projektantów, co zaświadcza o szlachetności naszych starszych braci zza oceanu
        • Gość: As Re: Maryla Rodowicz - kochanka Putina? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 09.12.02, 21:20
          Gość portalu: kontownik napisał(a):

          > Gość portalu: P-77 napisał(a):
          > > O tym też można by napisać piosenkę.
          >
          > już napisano, nawet dwie:
          >
          > "sztany, sztany fajowa jazda, zjednoczonych łopot flag" T. Love

          A nie czasem "hajowa jazda" ?
          • Gość: kontownik Re: Maryla Rodowicz - kochanka Putina? IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 10.12.02, 02:26
            może i hajowa, ale i piersi zacytowałem niedokładnie więc podejmę kolejną próbę
            zbliżenia się do oryginału: "my już som amerykany, nosim glany, my som pany"
            bo "sztany glany" to raczej z kur

            gdzie tam maryli czy innej osieckiej do takiego ładunku poezji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka