Przejrzałam właśnie ramówkę na niedzielę wielkanocną / bo na poniedziałek
jeszcze bez opisów/. Ani jednej opery - wyjąwszy koncert Scholla z ariami dla
Senesina. Rozumiem, ze nastrój Wielkiego Tygodnia nie licuje z operą, ale
żeby Wielkanoc też? A w takim BBC jutro transmisja z MET Manon Masseneta z
Renee Fleming. Ech, czasem wydaje mi się, że w Polsce nawet święta są za
karę