Zamierzam w tym roku ambitnie zdawac na kompozycję, jeśli zdam maturę
myślałam o Wrocławiu. Słyszałam, że uczy tam Pani Pstrokońska Nawratil, a jej
studenci odnoszą wielkie sukcesy, też studentki, Agata Zubel i Aleksandra
Gryka (chyba).
Mnie bliżej byłoby do Krakowa, moja koleżanka mówiła mi, że bardzo
interesujące spotkania miała z panią Zawadzką-Gołosz, a podczas dni otwartych
Akademii Krakowskiej miała spotkanie z Marcinem Jabłońskim, który zrobił na
niej bardzo pozytywne wrażenie, ale nie wie, czy on wykłada kompozycję?
Co mi radzicie? We Wrocławiu i pod Krakowem mam rodzinę, ostatecznie może
Katowice? Ale tam nikogo nie znam!!!
Myślę, że chciałabym uczy się u kogoś niekoniecznie znanego, ale dogrego
pedagoga, otwartego i przyjaznego (jestem troszkę nieśmiała

Poradźcie mi coś! Dzięki!!!