double_please 07.05.06, 03:48 zmarl we snie www.smh.com.au/news/national/gobetweens-singer-dies-in-sleep/2006/05/07/1146940397453.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 07.05.06, 10:05 Lider może niekoniecznie, co nie zmienia faktu, że to bardzo smutna wiadomość, zwłaszcza dla kogoś, kto od początku śledził ich poczynania. Na dodatek ostatnimi czasy byli w bardzo dobrej formie. (( Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 07.05.06, 11:14 Pierwsza śmierć muzyka, która ruszyła mnie do tego stopnia. Dobrze, że i tu ktoś o Grancie wspomniał. Jacenty - od początku? Od "Send Me A Lullaby"? Nie chce mi się wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 07.05.06, 11:16 To kwestia wieku Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 07.05.06, 11:58 Nie pytałem żeby to podważyć, tylko zastanawiam się jakim cudem w Polsce. Bo że ktoś w Anglii usłyszał "Cattle & Cane" u Johna Peela w 1983, to rozumiem. Mógłbyś powspominać trochę, takie ładne niektóre wspomnienia dziś na message boardzie TGB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 07.05.06, 12:47 Swojego czasu trochę jeździłem. Miałem też sporo znajomych w Anglii. To tak w skrócie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 08.05.06, 20:36 Nie lubię się wywnętrzać, ale tak sobie pomyślałem, że pewnie Cię odrobinę rozczarowałem Do rzeczy: koligacje rodzinne i towarzyskie sprawiły, że w latach 80 miałem szybki dostęp do brytyjskiego rynku fonograficznego, stąd nie byłem uzależniony od polskiego radia w tej materii. Tym samym The Go-betweens poznałem chyba nawet przed "Before Hollywood", co oczywiście nie znaczy, że od razu padłem na kolana. Pojedyncze piosenki, aż pojawiła się "16 Lovers Lane", która ocaliła mi życie ( i którą do dziś kocham całym sercem. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 08.05.06, 21:53 Nie rozczarowałeś - po prostu nie było już w którą stronę pociągnąć wątku. Ale to rzeczywiście wielkie szczęście tak wcześnie poznać ten zespół. Mnie również nawróciła "16 Lovers Lane", której znaczenia nie potrafię opisać słowami, a cytat z ocaleniem życia uznaję poniekąd za mi podpieprzony Dopiero potem przyszły "Before Hollywood", reszta starych płyt, "Oceans Apart", koncert w Berlinie. I jakoś nie mogę się od soboty otrząsnąć z tej wiadomości. Tym bardziej, że byłem zawsze on Grant's team. *odpala Cattle And Cane po raz sto dwudziesty w ciągu ostatnich dni* Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 08.05.06, 22:05 Zastanawiałem się wiele razy czy bardziej Grant, czy może Robert, ale nie potrafiłem wybrać. Gdy tylko znajdę wolną chwilę, wrócę do solowych płyt McLennana, a później pewnie i Forstera... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 08.05.06, 22:15 Gość portalu: Jacenty napisał(a): > Zastanawiałem się wiele razy czy bardziej Grant, czy może Robert, ale nie > potrafiłem wybrać. Gdy tylko znajdę wolną chwilę, wrócę do solowych płyt > McLennana, a później pewnie i Forstera... Jeśli robię sobie dziesiątkę czy dwudziestkę ulubionych piosenek Go-Bees i tam 70% to zawsze kompozycje Granta, to coś w tym być musi (choć podobno Robert jest growerem). Ale rzecz jasna to nie na zasadzie albo-albo. Żeby było śmieszniej, moim zdaniem najlepszy solowy album nagrał akurat Forster. I "Watershed", i "Fireboy", i reszta McLennana są naprawdę chwilami arcygroźne, ale żadna nie ma takiego powiewu klasyczności jak "Danger In The Past" wg mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 11.05.06, 20:24 Lata całe nie słuchałem żadnej z ich solowych płyt (permanentny brak czasu), ale zachowam w pamięci na najbliższe wolniejsze chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 12.05.06, 20:12 Rozpocząłem słuchanie od deski do deski. Bardzo wstępny wniosek - Grant był chyba odrobinę bardziej utalentowany.. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 12.05.06, 23:48 Gość portalu: Jacenty napisał(a): > Rozpocząłem słuchanie od deski do deski. Bardzo wstępny wniosek - Grant był > chyba odrobinę bardziej utalentowany.. Zgadzam się. Ale właśnie odrobinę. Był dużo lepszym muzykiem (na pewno gitarzystą) od Roberta, chyba też lepszy technicznie jeśli chodzi o wokal (tu już intuicyjnie oceniam). Ogólnie Grant wydawał mi się zawsze bardziej ułożonym pod każdym względem artystą, co niczego nie ujmuje Robertowi, który z kolei np. zapewniał zespołowi jakieś 90% charyzmy koncertowej. Właściwie powinienem wziąć teraz "Danger In The Past" do przesłuchania na noc i zweryfikować pogląd o wielkości tej płyty. I chyba to zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 13.05.06, 08:58 Hmm, dobrnąłem ledwie do połowy obu dyskografii, ale póki co "Danger In The Past" nie robi na mnie wrażenia arcydzieła. Lepsza od "Calling From A Country Phone", ale o to akurat nietrudno Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 13.05.06, 11:22 Gość portalu: Jacenty napisał(a): > Lepsza od "Calling From A Country Phone", ale o to akurat nietrudno Hehe, zgoda. Dość łatwo, powiedziałbym Jacenty, a znasz pierwszy LP Jack Frost? Nigdy nie miałem okazji się z nim zapoznać, a ostatnio tyle o nim pozytywnych rzeczy czytam (wspominał go m.in. obszernie Steve Kilbey - zresztą ciekawa historia, że ponoć Grant miał plan utworzenia australijskiej supergrupy, w której mieliby grać on, Kilbey, Neil Finn i Paul Kelly), że spodziewam się czegoś bardzo dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 13.05.06, 12:28 Tak, mam obie płyty JF. Nie słuchałem ich od lat więc czekają w kolejce po solowych albumach McLennana i Forstera. Tego drugiego już właściwie przesłuchałem w całości i najbardziej podoba mi się "Warm Nights" i to tak zdecydowanie. Tak chyba było wcześniej, o ile mnie pamięć nie myli Jak tak dalej pójdzie, to później przejdę do The Church, solowych płyt Kilbeya, Wilsona-Pipera i Koppesa Niestety nie mam żadnej płyty brata Kilbeya, ale to są już rzeczy najtrudniejsze z trudnych do ścignięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 13.05.06, 14:01 Gość portalu: Jacenty napisał(a): > Tak, mam obie płyty JF. Nie słuchałem ich od lat więc czekają w kolejce po > solowych albumach McLennana i Forstera. Tego drugiego już właściwie > przesłuchałem w całości i najbardziej podoba mi się "Warm Nights" i to tak > zdecydowanie. Tak chyba było wcześniej, o ile mnie pamięć nie myli Jak tak > dalej pójdzie, to później przejdę do The Church, solowych płyt Kilbeya, > Wilsona-Pipera i Koppesa Widać muszę wrócić do "Warm Nights", które u mnie przegrywało z obiema pierwszymi płytami Forstera (UWAGA: sprostowanie do poprzedniego postu się należy - jakoś z góry założyłem, że dissujemy ten album z coverami, czyli "I Had A New York Girlfriend", natomiast "Calling..." jest bardzo ok moim zdaniem). BTW The Church mają nowy album, ale po jednym przesłuchaniu nie poczułem się nim zarażony. Tak samo było jednak i z poprzednim LP, więc dam jeszcze niejedną szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 13.05.06, 19:37 "dissujemy"? tak czy siak, "Calling.." to dla mnie ewidentny knot, ale nigdy nie lubiłem country, a "I'm Wide Awake It's Morning" to max, co mogę w tym względzie znieść Rodzina mnie pogoniła więc dosłuchałem pobieżnie, ale z żalem stwierdzam, że Grant rządził Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 13.05.06, 19:40 Wiem, że The Church mają nową płytę, ale nie ściągam płyt, które wiem, że kupię więc czekam Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 13.05.06, 22:39 Gość portalu: Jacenty napisał(a): > "dissujemy"? Przepraszam, zapomniałem, że to nie gadu-gadu z kolegami. Chodziło mi o krytykę. > tak czy siak, "Calling.." to dla mnie ewidentny knot, ale nigdy nie lubiłem > country, a "I'm Wide Awake It's Morning" to max, co mogę w tym względzie > znieść Hm, ale wydaje mi się, że i u Granta na solowych płytach sporo elementów country można znaleźć ("Horsebraker Star" chociażby?), zresztą obaj panowie nigdy nie ukrywali fascynacji Hankiem Williamsem, Guyem Clarkiem czy Townesem Van Zandtem (proszę mnie z nich nie przepytywać, znajomość na poziomie miernym). > Rodzina mnie pogoniła więc dosłuchałem pobieżnie, ale z żalem stwierdzam, że > Grant rządził Rządził, ech. Z ciekawostek, wczoraj przeczytałem, że podczas pogrzebu Granta pojawiła się tylko jedna "normalna" piosenka i było to "I'm A Believer" The Monkees. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 14.05.06, 09:19 Zgoda, z tym że jeśli o mnie chodzi, elementy country mile słyszane, czyste country broń Boże! Innymi słowy, na przepytywanie z wymienionych, szans brak The Monkees nawet lubiłem... Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: zmark leader Go-Betweens 14.05.06, 15:40 Gość portalu: Jacenty napisał(a): > The Monkees nawet lubiłem... A dotarłem do listy *ponoć* ulubionych płyt Granta i byli tam Monkees: Blondie - Blondie David Bowie - Ziggy Stardust Bob Dylan - Bringing It All Back Home Bob Dylan - Blood on the Tracks Kris Kristofferson - Kristofferson Mojave 3 - Ask Me Tomorrow The Monkees - The Monkees Nico - Chelsea Girl Sebadoh - Harmacy Television - Marquee Moon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 14.05.06, 17:55 Generalnie nie mam zastrzeżeń, choć debiut Blondie znalazł się tu chyba z przyczyn sentymentalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: zmark leader Go-Betweens IP: *.chello.pl 15.05.06, 16:38 JF bardzo w porzo, choć bliższy The Church niż The Go-Betweens Odpowiedz Link Zgłoś