quasthoff 20.05.06, 21:51 Co sądzicie o tym wykonaniu? Dzisiejszej transmisji, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aaneta Re: Bellini, "Norma" 20.05.06, 22:30 Koszmar. Na szczęście włączyłam dopiero jakieś 20 minut przed końcem, jak się na Ale kino! skończył film o Jacqueline du Pre. Gdyby nie to, że w programie radiowym było napisane i że pan Bregy powiedział, co to było, to bym za żadne skarby nie rozpoznała w tym "Normy" Odpowiedz Link Zgłoś
quasthoff Re: Bellini, "Norma" 20.05.06, 22:43 To było więcej niż dwadziescia minut koszmaru. A film o Jacqueline widziałem już kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_ory Re: Bellini, "Norma" 21.05.06, 12:34 Transmisja zaczęła się tak sobie. Ot, taki rzęzący Oroveso, nie chcący za nic trzymać się frazy (miałem wrażenie jakby za wszelką cenę chciał wyprzedzić orkiestrę). Myślę sobie, "zaraz się pewnie rozkręci", ale nic bardziej mylnego. "Casta diva" wyglądała na krwawą batalię wykonawcy z kompozytorem, przy czym ten drugi odniósł bezapelacyjne zwycięstwo. Gruberowa miała do tego stopnia kłopoty z intonacją, że gdy przyszły górne dźwięki musiałem mocno zacisnąć zęby, aby dotrwać do końca. I nie pomogło popisywanie się własnymi, opracowanymi koloraturami. Pytanie mam tylko jedno: po co było brać śpiewaczce górne "c" na koniec arii? Czy naprawdę tak trudno obliczyć, że zamiary mogą tym razem przerosnąć siły? Dobrze że chociaż w duetach z Adalgisą było przyzwoicie. Szkoda, że apoteoza opery "pięknego śpiewu" przekuta została w absolutne brutto canto. Odpowiedz Link Zgłoś
lilypons Re: Bellini, "Norma" 07.06.06, 19:00 Gruberova najlepsze lata ma już niestety za sobą, ale nie sądziłam, że jest z nią aż tak źle. Czasami przeciąganie kariery na siłę nie jest najlepszym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
albertyn Re: Bellini, "Norma" 06.11.06, 12:30 E Gruberova jest fenomenem.... Fenomenem w stylu J Sutherland...tyle,że z odcieniem zwietrzałej Śłowiańskości i bawarskiego poczucia piękna.(coś jak Krysia Leśniczanka).Jej technika,brzmienie głosu,paleta barw budzi wciąż podziw.A styl-jak to ze stylem bywa ...De gustibus non... Ogladałem Ja ostatnio na 200 przedstawieniu "Anny Boleyn" w operze Carlottenburg papierowo "zaśpiewala"-ale wrażenie niezapomniane...Melomani byli porażeni Jej wciąż wielką Sztuką. Odpowiedz Link Zgłoś
kalia_t Re: Bellini, "Norma" 21.05.06, 19:51 >>>to się cieszę, że tego nie słyszałam<<< Odpowiedz Link Zgłoś