Chciałem poinformować wszystkich zainteresowanych, że Nick Cave na swojej
nowej płycie (która jeszcze oczywiście nie wyszła, a której słucham od
przedwczoraj) zarówno kontynuuje linię No more shall we part, jak i wraca do
korzeni.
Nie byłbym sobą, gdybym poprzestał na tym enigmatycznym stwierdzeniu.
Pierwsze czery piosenki utwierdzają nas w przekonaniu, że mamy do czynienia z
godną następczynią NMSWP. Ale nagle, w piątej piosence, Straszny Nick
znajduje trupa w swoim łóżku (niewyjaśnione szczątki) i zaczyna się drzeć
darciem, jakiego nie słyszeliśmy od, co najmniej, Let Love In. Zresztą -
spójrzmy prawdzie w oczy. Jeśli znajduje się martwe ciała w swoich óżkach, to
czy można się nie drzeć?
Następnie znów dwie spokojne piosenki, Nick w swym lirycznym, pięknym
wcieleniu, za które wszyscy go kochamy (noo... ja przynajmniej

) A później
bardzo radosna piosenka o skale Gibraltaru, która troszkę jakby z innej bajki
wyjęta - ale nie mówię, ze zła... Tylko coś takiego w niej jest... No nie
wiem, być może przyzwyczaiłem się do Strasznego Nicka śpiewającego o
rozterkach życia ludzkiego i etceterach, i stąd pitupitu o skałach nie bardzo
mi pasuje. Ale wcale nie wykluczone, że po prostu nie zrozumiałem, o czym
śpiewa (jest to jakaś hipoteza). Dziewiąta piosenka znów liryczna i znów Nick
kołysze.
I ostatnia, dziesiąta. Trwa przez minut dwanaście z hakiem i jest to
dwanaście minut hałasowania, darcia, szczękania, rozbijania i tym podobnych
harców. No, od czasu, jak znalazł martwe cało to najostrzejszy kawałek na
płycie. Zwie się "baby I'm on fire" i - zważywszy na długość kawałka - Nick
chyba do łatwopalnych nie należy. Ale za to jak pięknie się pali!
Reasumując. Jeśli NMSWP w zastraszającej większości nadawało się do tego, by
przy niej popłakać, pospać lub poczynić inne rzeczy wymagające umiarkowanego
spokoju, o tyle Nocturama przynajmniej w dwu miejscach to uniemożliwi.
Ale - cholera - jaka to jest zajebiście fajna płyta!!!

))
modrzew,
.y.
----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.