Gość: Jazzmatazz
IP: *.pie.warszawa.tdci.pl
27.01.03, 17:02
Dave Matthews Band to niewątpliwie jeden z najciekawszych
obecnie zespołów na świecie. Grają muzykę bardzo trudną do
zakwalifikowania (na pewno bliżej im do jazzowych improwizacji -
szczególnie na doskonałych koncertach niż rockowej sztampy).
Płyta Busted Stuff nie jest najlepszym albumem do rozpoczynania
przygody z zespołem (zdecydowanie polecam Crash, Under the Table
and Dreaming albo doskonałe albumy koncertowe Live in Red Rocks,
Live in Chicago) ponieważ nie oddaje istoty muzyki, którą
produkują Ci panowie. Niestety od mniej więcej trzech lay zespół
przechodzi kryzys (w mojej opinii spowodowany rozstaniem z
fenomenalnym producentem Stevem Lillywhitem) i wydaje płyty
banalne i bardzo przewidywalne. Tymczasem istota muzyki DMB jest
niezwykła kreatywność, ogromna energia, fenomenalne aranże i
wybuchowa sekcja rytmiczna (jedna z lepszych na świecie).
Słowem, jesli ktoś jeszcze nigdy nie słuchał DMB polecam
wcześniejsze płyty studyjne albo rewelacyjne koncertowe,
natomiast dla wielbicieli muzyki Pana Matthewsa, Bruforda i
spółki płyta ta będzie miłym ale rozczarowującym przystankiem w
oczekiwaniu na dzieło pokroju Before these crouded streets.