Ostatnio niejaka gienia napisała coś takiego:
" forum TEORETYCZNIE jest dla wszystkich, jednakowoż opanowali je podtatusiali
panowie (och, wyobrażam sobie te przerzedzone włoski spięte w "mysie
ogonki" ...i te zakola!!!) dla których szczytowe osiągnięcia w muzyce to
zombie
w stylu Porcupine Tree, Wishbone Ash, King Crimson (i tu kończę listę, bo
więcej zombie wymienić nie potrafię- mea culpa!), dla których już od
dziesięcioleci nic w muzyce się nie dzieje (grounge, trip-hop, ambient, acid
jazz być może odnotowali, ale jedynie jako błędy i wypaczenia muzyczne!), dla
których terminy electro, downbeat, lounge, chamber jazz są pustymi hasłami,
fanaberiami niewartymi uwagi, bo przecież jedynie słuszna droga to ROCK !
Panowie, to droga donikąd i podążacie nią coraz bardziej samotni! a
wystarczy "otworzyć" uszy !"
Ja jestem, jak powszechnie wiadomo jednym z tych poddtatusiałych panów, tym
bardziej bezzębnie podtatusiały w swojej łysiejącej podtatusiałowości, że z
powyższych odnotowałem raptem grunge ....
Czy jest może ktoś (gieni już chyba nie ma

kto w przystępny sposób
wytłumaczyłby trzecioligowemu rock'n'rollowcowi (czyli mnie) cóż to za
muzyczne nowinki gienia tu wrzuca? Proszę by przez wzgląd na autora postu nie
używać trudnych słów i nie stosować jakichkolwiek metafor ...
Lov.