Gość: fasolala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.06, 21:04 jak wam sie w tym roku poidobało? Uwazam, że przygotowanie było bardzo profesjonalne, gwiazdy potrafiły rozbujać widownie (Manu Vhao był po prostu świetny). Może jakiś fotki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: escape Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.chello.pl 09.07.06, 23:37 rzeczywiście organizacja sto razy lepsza niz w zeszlym roku. miejsce też bardziej friendly, bo trawka ciekawsza od betonu a co do zespolów to z dużej sceny: Manu Chao - extra koncert w punkowym klimacie Pharrell W. - średnio mnie interesowal Placebo - dali dupy po calości moim zdaniem, a pojechalem glównie na nich. zero kontaktu z ludźmi, tracklista kiepsko ulożona, wylazlem gdzieś tak w polowie Skin - super występ, ma kobieta kawal glosu i potrafi w kilka sekund rozbujać wiare pod sceną Franz Ferdinand - nieźle Sigur Ros - usnąlem Scissor Sistars - bardzo pozytywnie Abradab - szacunek, udany koncert The Streets - nie mój klimat, nie podobalo mi sie K.West - zrobil show, dal rade Basement Jaxx - momenty mieli naprawde zajebiste - koncert jak najbardziej udany R.Sanchez - nudzil a poza tym pie***lil mu sie sprzęt Odpowiedz Link Zgłoś
suede01 Re: Heineken Open'er Festival 2006 09.07.06, 23:45 Organizacja bardzo dobra- właściwie nie mam się do czego przyczepić. Najlepsze występy to według mnie: Manu Chao- niesamowita energia, Skin- rewelacyjny głos i świetny kontakt z publicznością, którą zresztą chwali na swojej stronie, Kanye West- nie przepadam za hip- hopem, ale zrobił perfekcyjny show, Ladytron, Franz Ferdinand, Basement Jaxx. Za to Pharrell "Make some motherfucking noise" Williams- to dla mnie porażka. Dopiero druga częśc jego koncertu była w miarę ok, ale na początku cholernie przynudzał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clp Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.local4.pl / 80.51.180.* 29.07.06, 17:03 haha! dokładnie! jacyś wszyscy mili (ze sprzedawcami piwa włącznie)! nowość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cisza Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.07.06, 10:46 W tym roku byłam pierwszy raz i podobało mi się BARDZO. Niezapomniane przeżycie. Organizacja świetna, nagłośnienie super, zespoły profesjonalne. Nie udało mi się zobaczyć wszystkiego co zaplanowałam, żałuję że nie widziałam Skin. Ale to co widziałam było fantastyczne. Manu Chao - porwał tłum od samego poczatku. Świetna energia i te jego "dobranoc" zamiast "dzień dobry" mnie rozbroiło Placebo - pierwszy raz widzialam ich występ dlatego nei mogę porównać jacy byli kiedyś. Bardzo mi się podobało, głos magnetyzujący. Troszkę według mnie spaprali moje ukochane "Every you and every me", ale cała reszta super. Myslovitz - ich też na żywo widziałam po raz pierwszy i byłam w szoku, że z Rojka takie gitarowe zwierzę! Kiedyś byłam w Stanach i moi amerykańscy znajomi do tej pory kochają ten zespół, po tym koncercie tylko się utwierdziłam w przekonaniu, że to nasz najlepszy towar eksportowy. Franz Ferdinand - chłopaki zrobili dokładnie to na co się nastawiałam, dali czadu. Podobało mi się też jak bardzo im zależalo na tym żebyśmy się świetnie bawili. "Take me out" na życzenie publiczności zagrane wcześniej niż planowano i te ciagłe upewnianie sie, że sie dobrze bawimy Występ boski. Sigur Ros- zakochałam sie. Nadal jestem pod takim wrażeniem, że nic sensownego nie napiszę w tej chwili. Scissor Sisters - według mnie dali najlepszy show. "Pobudka bitches!" Nie wszystkie piosenki do mnie przemawiają, ale ich uwielbiam i bawiłam się świetnie. Tylko wielki minus dla idiotów pod sceną za teksy w stylu "pokaż cycki". Wstyd. Abra dAb - muszę przyznać, że znałam tylko 2 utwory plus kawałki Kalibra, ale występ bardzo fajny. Głos chłopca w brązowej koszulce (pewnie wstyd, ale nie mam pojęcia jak się nazywa) jest stworzony do regee. The Streets - bardzo ich lubię i nie zawiedli. Mike Skinner był nieustępliwy w dążeniu do tego by rozruszać publiczność i mu się to udało. Przed ich występem nie miałam już sił ani w nogach ani w gardle, ale jakimś cudem powróciły Jak widać moje wrażenia są BARDZO pozytywne i trzymam kciuki aby w przyszłym roku było conajmniej tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.mediadirection.com.pl 10.07.06, 15:50 Chyba od nadmiaru koncerow pomyslilo ci sie cos... "pokaz cycki" poszlo do Skin a nie panny z Scissors... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cisza Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.07.06, 16:07 Na Skin nie byłam, a na Scissor Sisters stałam pod samą sceną i niestety słyszałam. Więc nic mi się nie pomyliło i przykro słyszeć, że na Skin też to krzyczeli. Odpowiedz Link Zgłoś
peternurek1 Re: Heineken Open'er Festival 2006 13.07.06, 20:05 > "Take me out" na życzenie publiczności zagrane wcześniej niż planowano Widziałem dwie setlisty z wcześniejszych koncertów i też grali mniej więcej w tym samym momencie więc wątpie żeby to było specjalnie na życzenie. Ale może coś mi umknęło na Open'erowym występie. > Występ boski. Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migl Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:46 Generalnie organizacja na plus chociaz kilka zgrzytów bylo z obsluga festiwalu. No i nie rozumiem idei tych bonów-kuponów. Naglosnienie super, chociaz troche "nie miescilo sie" pod namiotem malej sceny. Zal, ze nie obejrzalem wielu wykonawców z namiotu. Troche za malo rockowych kapel. Ogólnie 4/5. Fisz - moze byc na rozgrzewke The Car Is On Fire - pozytywne zaskoczenie, swietna zabawa Manu Chao - jeden z najlepszych CKOD - albo z nimi bylo cos nie tak, albo ja nie mialem sily po Manu Pharell Williams - do smiechu ("I want pussy! Say it!") Placebo - spanie na stojaco Skin - Fajne, ale bez wielkich rewelacji. Za malo starych kawalków Franz Ferdinand - najlepszy koncert. Jeszcze bardziej zyskali w moich uszach Sigur Ros - spanie na lezaco Ladytron - wpadlem na chwile. Nie bardzo Nozyczki - dobre jako podklad w drodze na przystanek Abradab - nie moj klimat. Nie sprawdzaj tego, yo. The Streets - gdyby Skinner nie zagluszal swojego czarnego kolegi, byloby spoko. [Czemu nie pokazali meczu na trzecim telebimie?] Pustki - niestety widzialem tylko jedna piosenke. Wydawalo sie ciekawe. Kanye West - nudy Basement Jaxx - zywiol. Nie kupie ich plyty, ale byli lepsi niz wiele reklamownych tegorocznych kapel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fasolala Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:13 Frazn Ferdinand dali czadu. To co jest na płycie moze się schować, nie spodziewałam się takiej energii. Manu- rewela Coldcut byli po prostu świetni Peter greenway mnie zachipnotyzował, oglądałam i słuchałam z otwartymi ustami Myslovitz- nie wiedziałam, że Rojek tak szaleje. zawidłam się bo nie było "długości dżwięku samotności" ale i tak koncert bobma szkoda, że trzeba było odpuścić jedne koncerty, żeby zobaczyć inne... i tak żałuje,że nie zobaczyłam Keyna, ale nie żałuje greenwaya Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fasolala Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:25 Nożyczki mi się nie podobały.... szczerze mówiąc trochę się ponudziłam i wyszłam wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sweep00 Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.artnet.pl 10.07.06, 16:20 było rewelacyjnie, bez porownania z edycja w 2005, a o 2004 to nawet nie warto wspominac (biorac pod uwage 2006). organizacja - po prostu brak slow. slowa uznania dla organizatora. to bylo cos swietnego. koncerty 1. manu - sluchalem bedac na piwie, hehe. 2. pharrell - najwieksza żenada tego festiwalu. teksty w stylu 'i want some pussy' sa na poziomie wiadomo jakim. 3. placebo - brak slow. niesamowity koncert. jak dla mnie przebili torwar w 2003. idelna setlista, tylko moze molko troche zbyt senny, ale poza tym rewelacja. 4. skin - tak jak manu chao. 5. franz ferdinand - tak jak placebo,choc troche mniej emocji. jednak naprawde rewelacyjny koncert i kapitalny kontakt z publika. 6. sigur ros - ciary,ciary,ciary. tak jak ff i placebo. cudo! 7. scissor sisters - do teraz bola mnie miesnie nog od skakania. rewelacyjne show, bardzo dobry kontakt z publika. 8. the streets - rowniez rewelka. mike skinner umie dyrygowac publicznoscia. jeszcze to, gdy wszyscy siadali na trawniku, bo on tak chcial... niesamowite. 9. kanye west - widzialem tylko jak gral 'touch the sky' przyzwoity. 10. peter greenaway - swietne, tylko nei na ten festiwal. po 30 minutach mozna siebylo naprawde mocno zdolowac. 11. basement jaxx - kapitalne. rewelka. wytanczylem sie jak nigdy 12. roger sanchez- przyzwoity, choc zmeczenie wzielo gore i poszedlem na kawe + piwo. czekam na nastepny rok. kupuje karnet w ciemno,bo tam jedzie sie dla NIESAMOWITEJ atmosfery. Odpowiedz Link Zgłoś
jovila Re: Heineken Open'er Festival 2006 10.07.06, 17:34 Czy ktos z Was ma może zdjęcia z koncertów? Nie miałam niestety aparatu(Jestem pod wrażeniem Festiwalu PS1. Chłopiec w brązowej koszulce to Gutek z Indios Bravos (zespól reage) PS2. scissor sisters - "do roboty bitches" Odpowiedz Link Zgłoś
allblacksreds Re: Heineken Open'er Festival 2006 12.07.06, 13:14 the streets,manu chao ,coldcut.nightmare in wax,bassemenci..-REWELKA KONCERTY placebo i pharell-kapa reszta- po prostu ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Generał Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: 195.116.182.* 18.07.06, 16:45 Podobalo Wam sie Manu Chao? Bez jaj: wiocha na maxa. Punk rock dla dzieciakow. Bardzo pozytywnie oceniam Nightmares. Wlasciwie mogli wszystko poscic z tasmy ale widac ze im sie chcialo. Niestety - nie widzialem ich duzo bo przelaczylem sie na Placebo. No coz: nagrali slabe Meds ale koncert baaaardzo dobry. Nie trzeba robic duzo na scenie zeby duzo pokazac. Prawdziwa klasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migl Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.chello.pl 31.07.06, 00:01 Caly punk rock jest dla "dzieciaków". Open'er Festiwal jest dla "dzieciaków". Co tam robiles, "emerycie"? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_n Re: Heineken Open'er Festival 2006 20.07.06, 17:58 Przygotowanie? Scena i gwiazdy to tak, ale pole namiotowe to maskar. Nawet nie wiem czy to mozna nazwac polem namiotowym, bo polem napewno. Doszlo do wlamania i zginelo kilka rzeczy. Zaplecze sanitarne bylo zdecydowanie za male jak na taka liczbe osob. Zle skoszona i nie wyrownan podloze niszczylo namioty. Pozatym o 7 w naomiatch nei dalos ie wytrzymac bo teren nie byl ocieniony. Autobusy bezplatne, kursowaly zdecydowanei za zadko. Na dodatek organizator zamykal krudsza droge na przystanek ?! Natomiast koncert byly fajne, no chyba ze Manu Vhao - na ktorym jakies debile zaczely sie przepychac i zucac na ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sweep00 Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.local4.pl / 80.51.180.* 20.07.06, 19:47 autobusy kursowały za rzadko? hehehehehe. dobre! a jaką drogą chciałeś się dostać na przystanek? 'krudszą'? co do sanitariatu na polu, faktycznie, pryszniców było za mało i zawsze zimna woda. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_n Re: Heineken Open'er Festival 2006 22.07.06, 12:59 Przy tej ilosci ludzi - napewno. Tak krodsza, a nie do okola wyjazdem dla samochodow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: escape Re: Heineken Open'er Festival 2006 IP: *.chello.pl 23.07.06, 23:07 Polakowi trudno dogodzić, gdyby ludzi dowozili pod scenę klimatyzowanymi limuzynami mówiliby, że przydalyby sie jeszcze lektyki. Manu Chao - punk rock dla dzieciaków? Dobrze sie czujesz? Chyba nie znasz ich plyt i nie zauważasz że utwory mialy calkiem inne aranże. a punk rock dla dzieci to raczej offspring Odpowiedz Link Zgłoś
pan_n Re: Heineken Open'er Festival 2006 26.07.06, 17:56 Lepsze zaplecze sanitarne by wystarczylo. No chyba, ze ktos lubi smierdziec po calym dniu Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: Heineken Open'er Festival 2006 27.07.06, 18:26 Ale nikt nie śmierdział! I nikt sie nie pchal, nie deptał... Jak nie w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś