Oasis

03.02.03, 22:31
Zastanawiam się, dlaczego ten znakomity zespół nigdy nie osiągnął w Polsce
popularności i słuchanie go uchodzi wręcz za obciach?
    • Gość: Gosia Re: Oasis IP: *.warynski.net 03.02.03, 22:37
      hmm, dlaczego za obciach? nie wiedziałam - a tak bardzo ich lubię... wink

      what's the story? Morning glory! smile ..................

      Pozdrawiam tych którzy słuchają tego...(hahah) obciachowego zespołu.

    • fjufju no nagrał kilka swietnych rzeczy... 04.02.03, 11:20
      jak chocby moje ulubione "fuckin' in the bushes", ale ich koncert na torwarze
      byl najgorszym jakie dane mi było ogladac... no moze jeszcze tylko bob dylan w
      krakowie kilka lat temu...
      • ilhan Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 11:57
        fjufju napisał:

        > jak chocby moje ulubione "fuckin' in the bushes", ale ich koncert na torwarze
        > byl najgorszym jakie dane mi było ogladac... no moze jeszcze tylko bob dylan
        > w krakowie kilka lat temu...

        No dobra, to i ja się wypowiem, jako że nie mogę, z racji mojej
        funkcji "tropiącego anty-gallagherowskie spiski na Forum", ominąć takiego
        wątku smile)
        Z tym obciachem to jest sporo racji, nigdy tego nie rozumiałem, może się komuś
        podobać albo nie, ale żaden chyba inny zespół którego słucham nie wzbudza
        takich reakcji. Prawie jakbym się przyznał że słucham Ich Troje (a nie przyznam
        się, za żadne skarby...wink))
        A przecież nagrali mnóstwo fantastycznych piosenek, poczynając od typowych
        rock'n'rollowych, szybkich, melodyjnych kawałków
        ('Supersonic', 'Cloudburst, 'Some Might Say'), poprzez utwory nawet punkowe
        ('Headshrinker', 'Fade Away'), rozbudowane wielominutowe kompozycje (w rodzaju
        wyśmienitych 'Champagne Supernova' czy 'All Around The World'), niekiedy
        zahaczające o nieco psychodelii ('Gas Panic!', czy choćby cover Beatlesów 'I Am
        The Walrus (Live)'), utwory brzmiące niemal jak hymny ('Live Forever', 'Don't
        Look Back In Anger') a skończywszy na cudnej urody balladach (nie wszystkich,
        przyznaję, ostatnio sporo z nich mnie nudzi, te śpiewane przez Noela głównie,
        ale takie choćby 'Sad Song', 'Don't Go Away', 'Married With Children' czy 'The
        Masterplan' to prawdziwe cuda). Wszystkie płyty są co najmniej bardzo dobre, i
        będę obstawał przy tym że każda jest inna od poprzedniej.

        A koncert był fantastyczny smile))))

        Po prostu, jak to rzekł kiedyś Liam do zaprzyjaźnionego dziennikarza, "you
        f**king know, we're the best band in the world. By miles."
        • madee1 O mamo, Ilhan... 04.02.03, 12:06
          ...zaparz sobie melissy czy czegoś i już się uspokój...

          I ja też lubię Oasis, jakby co.
          • ilhan Re: O mamo, madee... :)) 04.02.03, 12:11
            madee1 napisała:

            > ...zaparz sobie melissy czy czegoś i już się uspokój...
            Wiedziałem, że jak się odezwę to ruszy lawina wink))))
            I jestem bardzo spokojny, jakby co. Tak sobie tylko popisałem, żeby tamtym
            smutno nie było smile)

            > I ja też lubię Oasis, jakby co.
            Wiem, jakby co...
        • cze67 Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 12:14
          No nie wiem, opieram sie tylko na, moze 10, utworach ktore slystalem w radio.
          Nic wielkiego, melodyjne toto, wpadajace w ucho, ale wypadajace drugim, nic
          wiecej. Nie zachwyca, po prostu nie zachwyca.
          • wonderwall2 Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 12:18
            Niestety nie widziałam koncertu na Torwarze, bo wtedy jeszcze nie chodziłam na
            koncerty. Czytałam tylko recenzję Roberta Leszczyńskiego, ale jemu to nie
            wierzę. Myślę,że ten koncert musiał być super.
            Pozdrawiam
            • madee1 Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 12:30
              wonderwall2 napisała:

              > Myślę,że ten koncert musiał być super.

              Typowa fanka Oasis wink

              Ja czekam, aż Miecio coś nam tu napisze, przecież wszyscy wiemy, że to on jest
              ich największym fanem. Miecio, nie wstydź się już...
              • ilhan Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 12:42
                madee1 napisała:

                > Typowa fanka Oasis wink
                Czekam na werdykt w mojej sprawie, tzn. czy jestem "typowym" fanem Oasis... wink

                > Ja czekam, aż Miecio coś nam tu napisze, przecież wszyscy wiemy, że to on
                > jest ich największym fanem. Miecio, nie wstydź się już...
                Tak, w życiu nie zapomnę jak to mi opisywał, że przy pierwszym przesłuchaniu
                Morning Glory łzy mu poleciały w trakcie Cast No Shadow wink))
                • teddy4 Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 12:54
                  Słuchałem dzisiaj CHAMPAGNE SUPERNOVA. To piękna piosenka - nawet Cze ją mógłby
                  polubićsmile))).
                • madee1 Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 12:58
                  ilhan napisał:

                  > Czekam na werdykt w mojej sprawie, tzn. czy jestem "typowym" fanem Oasis... wink

                  Ty, Ilhan, to już zupełny fanatyk. Fryzura jak Liam, wstawione zęby, wszystkim
                  wyrywasz aparaty fotograficzne i rzucasz nimi o ziemię, ciągle przeklinasz i
                  refrenu do 'Acquiesce' też nie potrafisz porządnie zaśpiewać...
                  • nikka007 Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 13:01
                    To nie wyglądasz jak Ronan???eeeeeeeee
                  • ilhan Re: Moim zdaniem :))))))))) 04.02.03, 13:07
                    madee1 napisała:

                    > Ty, Ilhan, to już zupełny fanatyk. Fryzura jak Liam, wstawione zęby,
                    > wszystkim wyrywasz aparaty fotograficzne i rzucasz nimi o ziemię, ciągle
                    > przeklinasz i refrenu do 'Acquiesce' też nie potrafisz porządnie zaśpiewać...

                    I jeszcze niewyraźnie mówię i bije swoje dziewczyny wink)
        • Gość: aimarek Re: Moim zdaniem :))))))))) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 23:46
          ilhan napisał:

          > Po prostu, jak to rzekł kiedyś Liam do zaprzyjaźnionego dziennikarza, "you
          > f**king know, we're the best band in the world. By miles."
          >

          To się nazywa chyba "wishful thinking"...
    • panna_migotka1 Re: Oasis 04.02.03, 16:20

      to wcale nie jest obciach. zależy, bo jeśli ktoś kto ośmiesza słucha jakiegos
      denka to sie po prostu nie zna na ambitnej muzyce, a Oasis może się mu wydac
      zbyt powolne lub monotonne. ja ich lubie very very much i jeżeli miałabym
      słuchać opinii innych to czegio w gruncie rzeczy miałabym słuchaćsad((
    • miecio4 Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 18:15
      OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS
      JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO
      BANI!!! OASIS JEST
      • teddy4 Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 18:16
        miecio4 napisał:

        > OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST
        DO
        >

        A Coal Chamber tam teraz za Tobą gdzieś nie stoi?smile)))))))
        • miecio4 Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 18:24
          teddy4 napisał:


          > A Coal Chamber tam teraz za Tobą gdzieś nie stoi?smile)))))))


          Nie , bo to jest tylko skopiowane z ksiegi gości jakiejs strony o zespole Oasis.
      • wonderwall2 Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 19:06
        Może więcej szczegółów? Bo to nie są żadne argumenty. Ja też nie lubię wielu
        zespołów, ale chociaż to uzasadniam.
        Pozdrawiam
        • teddy4 Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 19:19
          Piosenka "Wonderwall" była dzisiaj u Orzecha. I ten kawałek też się nie
          starzeje.
          • ilhan Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 19:23
            teddy4 napisał:

            > Piosenka "Wonderwall" była dzisiaj u Orzecha. I ten kawałek też się nie
            > starzeje.
            Polecam w wersji wykonawców po nazwą Virginia Gentlemen. Można się nieźle
            pośmiać wink))
          • wonderwall2 Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 19:24
            Nie słuchałam, ale bardzo się cieszę smile))
            Pozdrawiam
      • madee1 Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 19:44
        miecio4 napisał:

        > OASIS JEST DO BANI!!! OASIS JEST DO BANI!!!

        Miecio żartuje. Nie bierzcie sobie jego słów na poważnie. Wiecie jaki z niego
        żartowniś.
        • wonderwall2 Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 19:49
          Wiesz, są jakieś granice żartów. Chętnie polemizuję, jak jest z czym smile
          • ilhan Re: Moja wypowiedź na temat Oasis 04.02.03, 19:52
            wonderwall2 napisała:

            > Wiesz, są jakieś granice żartów.

            Taaaaak??? smile)
    • miecio4 Moja prawdziwa opinia o zespole Oasis 04.02.03, 22:06
      Dobra, przekonaliście mnie i przyznaje sie: Oasis to mój ulubiony zespół. Znam
      na pamięć całą ich historie i często sobie ją wspominam. jak chcecie to
      podzielę sie nią z Wami. Czekajcie, czekajcie, jak to było? A-ha:
      Oasis zawsze będzie kojarzone z braćmi Gallagherami, lecz to nie oni założyli
      ten zespół. Założyło go dwóch kumpli: Paul "Bonehead" Arthurs i Paul "Guigsy"
      McGuigan. Znali się dobrze już od dziecka. Razem grali w piłkę nożną i chodzili
      na koncerty (mimo iż dzieliła ich różnica sześciu lat). Obaj pochodzili z
      podobnych rodzin, byli potomkami Irlandczyków, którzy przyjechali do
      Manchesteru w poszukiwaniu pracy. Obaj nie mieli też specjalnych zapatrywań na
      przyszłość. Guigsy ukończył szkołę budowlaną, natomiast Bonehead już po
      podstawówce poszedł do pracy! Wolał jednak realizować swoje szalone pomysły jak
      np. wyprawa rowerowa dookoła Europy, na którą wydał wszystkie zaoszczędzone
      przez pół roku pieniądze. Bonehead grał też na gitarze, czego potem nauczył
      swego młodszego kolegę. Uwielbiali zespół Stone Roses. Chcieli założyć swój
      własny zespół, potrzebowali jednak wokalisty. Został nim ich kumpel Chris
      Hutton. Zespół nazwali Rain. Szybko się jednak okazało, że Hutton nie sprawdza
      się w swojej roli. Facet był kompletnym frajerem. W końcu go wyrzuciliśmy -
      wspomina Guigsy. Na jego miejsce przyjęli chłopaka, kolejnego znajomego z
      sąsiedztwa, fana Stone Roses, który nawet dla Guigsego był kompletnym
      smarkaczem. Nazywał się Liam Gallagher.
      Liam wniósł wiele nowego do zespołu, przede wszystkim zaproponował by zmienić
      jego nazwę. Rain to bzdura. Lepsze będzie Oasis - argumentował. I tak zostało.
      Jednak to nie Liam miał zadecydować jakie będą dalsze losy zespołu, lecz jego
      starszy brat Noel...
      Obaj nie mieli zbyt szczęśliwego dzieciństwa. Duży wpływ na ich charakter
      wywołała sytuacja w domu. Noel i starszy o rok brat Paul niemal codziennie
      widzieli, jak ich pijany ojciec urządza awantury ich matce - Peggy. Gdy chłopcy
      trochę podrośli, zaczęli namawiać mamę, aby odeszła od męża. W końcu podjęła
      trudną decyzję i wyprowadziła się wraz z synami...
      Noel będąc dzieckiem szukał ucieczki od ponurej rzeczywistości. Został znanym w
      okolicy chuliganem. Próbował obrabiać sklepy i okoliczne domy, za każdym razem
      lądując przed kolegium dla nieletnich. Został fanatycznym kibicem Manchesteru
      City. Muzyka jednak szybko stała się jego największą pasją. Kupował całe tony
      płyt, matka kupiła mu gramofon, największy wydatek na jaki było ją stać.
      Pewnego dnia Noel znalazł w domu starą gitarę ojca i zaczął na niej ćwiczyć.
      Minęło sporo czasu, zanim nauczył się grać płynnie. Niedługo potem zaczął
      komponować swoje własne piosenki. W roku 1989 Noel rozpoczął normalne dorosłe
      życie. Wyprowadził się z domu, zamieszkając ze swoją dziewczyną. Rzucił pracę w
      fabryce i został technicznym w zespole muzycznym Inspiral Carpets. Właśnie w
      czasie wyprawy z tym zespołem w roku 1991 podczas rozmowy telefonicznej z mamą
      dowiedział się, że jego młodszy brat ma zespół i zamierza zagrać z nim pierwszy
      koncert...
      Liam bardzo przeżył rozstanie rodziców. Stał się bojaźliwy i
      zamknięty w sobie.Wkrótce jednak poszedł w ślady brata. Rozbijał się po
      okolicy, został szalikowcem klubu piłkarskiego Manchester City, malował
      graffiti, no i śpiewał. To była jego jedyna prawdziwa pasja. Tylko dlatego
      chodził do szkoły, bo mógł tam występować w chórze, sama szkoła go nie
      interesowała. Skończył ją ze względu na matkę. Lubił całymi dniami przesiadywać
      w kuchni i opowiadać mamie, że pewnego dnia będzie sławny...
      A teraz jego marzenia mogły się spełnić. 18 sierpnia 1991 Liam, Bonehead,
      Guigsy i perkusista Tony McCaroll wystąpili na swoim pierwszym koncercie.
      Przypadkiem na ten koncert wpadł Noel. Po koncercie powiedział zespołowi, że
      ich piosenki są do niczego. Mimo to poczuł, że z zespołu może coś być. Zaprosił
      ich do swojego pokoju, by zaprezentować im coś ze swej twórczości. Wszyscy byli
      pod ogromnym wrażeniem, szczególnie zachwyceni byli piosenką Live Forever.
      Natychmiast zaproponowali Noelowi, aby dołączył do nich. Po miesiącu Noel
      wreszcie się zgodził. Jednak postawił zespołowi twarde warunki: to on przejmuje
      kontrolę nad grupą, Oasis będzie grać wyłącznie jego kompozycje z jego
      tekstami, wszyscy bez reszty poświęcą się graniu, nikt nie będzie opuszczać
      prób, każdy ograniczy kontakty z alkoholem. Zespół zaczął pracować jak szalony.
      Próby odbywały się codziennie po kilka godzin z jedną małą przerwą na
      papierosa...
      15 stycznia 1992 zespół zagrał pierwszy koncert z Noelem. Podobnie jak
      poprzednio wystąpił w Broadwalk. W 1993 roku zespół zaczął coraz częściej
      koncertować, coraz częściej wyjeżdżać poza Manchester. W kwietniu 1993 zespół
      wybrał się do Glasgow na koncerty w klubie King Tut's. Gwiazdą wieczoru była
      grupa 18 Wheeler, Oasis wogóle nie bylo uwzględnione w programie. Dla zespołu
      jednak nie był to żaden problem. Muzycy złożyli zdziwionemu właścicielowi
      propozycję nie do odrzucenia: Albo zagramy, albo...
      Zagrali, jako pierwsi. Przypadkiem na koncert wpadł szef firmy płytowej
      Creation - Alan McGee. Alan nie mógł uwierzyć w to co się działo na scenie.
      Ktoś kiedyś wspomniał mu o Oasis, lecz nie traktował tego poważnie. Teraz już
      po dwóch piosenkach wiedział, że musi mieć ten zespół, szczególnie zachwycony
      był Liamem, czuł że to kandydat na gwiazdę. Po koncercie McGee zaczął
      wydzwaniać do wszystkich swoich pracowników. Kazał im przygotować się na
      wielkie wydarzenie. Już wkrótce dla Creation będzie nagrywać największy od
      dwudziestu lat brytyjski zespół rockowy. Ciekawe, że gdy po koncercie McGee
      zaproponował muzykom podpisanie kontraktu jakoś nikt z zespołu nie chciał w to
      uwierzyć...
      Wkrótce zespół zdobył menadżera, którym został Marcus Russell. Już wtedy grupa
      chciała się pozbyć swego perkusisty. McCaroll zdecydowanie odstawał od reszty.
      Wszystko olewał, nie grał najlepiej, nie miał żadnych zainteresowań, podobno
      nie potrafił nawet wymienić żadnego ulubionego perkusisty. Doprawdy dziwne...
      22 października zespół podpisał kontrakt z firmą Sony, która dostała prawo do
      sprzedawania płyt poza Wielką Brytanią. 6 grudnia w Radio One miał premierę
      utwór Columbia w tzw. wersji white label, przeznaczony wyłącznie dla rozgłośni
      radiowych. Reakcje słuchaczy były entuzjastyczne. Utwór od razu zaczęto
      puszczać w innych stacjach radiowych...
      Dopiero 27 stycznia 1994 roku zespół zagrał swój pierwszy koncert w Londynie.
      Bilety zostały wyprzedane w kilka minut, dla wielu chętnych w ogóle ich nie
      starczyło. Zespół przystąpił do nagrywania swojej debiutanckiej płyty. Sesja
      nagraniowa nie szła jednak jak należy. Noel nie był zadowolony z brzmienia
      piosenek, ponadto co dla reszty grupy było nie zrozumiałe, nie chciał aby na
      albumie znalazły się piosenki Whatever i All Around The World, które były
      murowanym materiałem na przeboje. All Around The World nie trafi na naszą
      pierwszą płytę, na drugą też nie. To pisenka która prawdopodobnie ukaże się na
      trzecim longplayu Oasis, a Whatever będzie naszym szóstym lub siódmym singlem
      nie trafi na naszą pierwszą płytę, na drugą też nie. To piosenka, która
      prawdopodobnie ukaże się na trzecim longplayu Oasis, a Whatever będzie naszym
      szóstym lub siódmym singlem - tłumaczył Noel. Producentem nagrań był David
      Butchelor, który jednak nie sprawdził się w swej roli. Piosenki Oasis brzmiały
      zbyt łagodnie. Do tych problemów dochodziły jeszcze ciągłe kłótnie między
      Liamem a Noelem. Nie ułatwiał pracy także rozrywkowy tryb życia muzyków, rzadko
      ktokolwiek z Oasis kładł się spać zupełnie trzeźwy. W końcu grupa zdecydowała
      się skasować efekty pracy z Butchelerem. Marcus Russell zdecydował się sięgnąć
      po znajomego realizatora dźwięku, Owena Morrisa. Zespół jeszcze raz wszedł do
      studia nagrań w Londynie i od tego czasu prace nad nowym albumem nabrały
      odpowiedniego tempa. Noel i Liam byli zac
      • miecio4 Re: Moja prawdziwa opinia o zespole Oasis 04.02.03, 22:07
        Tak sie rozpisałem ze zabrali mi miejsce w poście.
        Ech, dokończe kiedy indziej. Pozdrawiam wszystkim fanów zespołu!
        • Gość: gonitwa Re: Moja prawdziwa opinia o zespole Oasis IP: *.chello.pl 04.02.03, 23:51
          O rety, mieciu... wink))))))))
          Od razu widać, że z Ciebie prawdziwy fan! wink)))))))

          ilhan musi być pod wrażeniem wink))
    • vulture Re: Oasis 05.02.03, 00:14
      A ja się z ziomalami nie kłócę i nie sprzeczam więc dyplomatycznie pomilczę /tu
      następuje przeróbka utworu Johna Lenona "Two Minutes Silence" - polecam,
      ściągnijcie z netu smile)) /
      • wonderwall2 Re: Oasis 05.02.03, 10:24
        A skąd mogę sciągnąć ???
      • ilhan Re: Oasis 05.02.03, 10:41
        vulture napisał:

        > A ja się z ziomalami nie kłócę i nie sprzeczam więc dyplomatycznie
        > pomilczę /tu następuje przeróbka utworu Johna Lenona "Two Minutes Silence" -
        > polecam, ściągnijcie z netu smile))/

        Bardzo Cię dobrze znów widzieć, Ziomalu smile Już się bałem żeś oberwał za te
        napisy na murach wink)
        Aha, i pisze się Lennona, nie Lenona wink)))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja