trin
06.11.01, 11:32
Jest ogromna ilosc plyt wspanialych, genialnych, cudownych. Ale niewiele z nich
mozna sluchac bez wytchnienia, setki razy, "na okraglo". Z wiekszoscia jest
tak, ze albo choc sa wspaniale, to jednak sluchanie ich meczy, albo po prostu
po ilustam razach trzeba sobie zrobic przerwe. Sa jednak wyjatki. Dla mnie taka
plyta jest "Floodland" Sisters of Mercy - nie zlicze ile jej razy wysluchalam,
ale bedzie tego sporo. Praktycznie od 3 lat nie wyjmuje jej z walkmana. I za
kazdym razem jestem nia od nowa zachwycona.
Czy wy tez macie takie "perelki"? Jakie?