Dodaj do ulubionych

a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmeni

25.09.06, 11:58
sam przylapuje sie czasem na tym ze slucham akurat "nie-dżezu", a to cos co
najczesciej przyciaga mnie (na chwile lub kilka chwil) do "nie-dżezu", to
jakies napotkane tam wartosci tzw. literackie... dajmy na to Sidney Polak.
Czy nie uwazacie, ze jazz jest ciut za bardzo wyjalowiony ze slow?

Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 25.09.06, 12:06
      Możesz posłuchać Elli albo Billie , sporo ogólnie słów można w jazzie znależć.
      Ja nie znam angielskiego więc mi na słowach mniej zależy. Poza jazzem słucham
      wszystkiego co mi akurat pasuje.
      Ważne żaby coś brzęczało za uchem.
      Kran
      • double_please Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 25.09.06, 12:32
        >Ważne żaby coś brzęczało za uchem<

        O nie! Nie wolno zanieczyszczac (akustycznego) srodowiska czlowieka!!
    • fnoll Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 25.09.06, 14:50
      double_please napisał:

      > Czy nie uwazacie, ze jazz jest ciut za bardzo wyjalowiony ze slow?

      jak dla mnie to jest akurat zaletą jazzu - a gdy mam smaka na wokal i jazz
      jednocześnie (co jednak nieczęsto się zdarza) to na przykład kolaboracje Sainkho
      Namtchylak z jazzmanami czerpią dźwięki prosto z DNA wszechrzeczy smile

      poza jazzem słucham różnych rzeczy, różnych ciekawych opowieści
    • lan.kwai.fong de todo un poco... 25.09.06, 16:43
      wszystkiego po trochu (z przeważającym udziałem reggae i afrobeatu) z kilkoma
      stanowczymi wyjątkami, uzasadnionymi tzw. wyrobieniem muzycznym oraz alergią na
      prostackość (nie mylić z prostotą).

      ...a w tej chwili np. Joy Denalane

      I-rey!

      LKF
      • pabellos VOO VOO;) 25.09.06, 18:14
        Ja z niejazzowych rzeczy Wojciecha Waglewskiego i jego band sobie cenię. Chociaż
        z drugiej strony to on od kilku dobrych lat mocno jazzujewink
        • libl Wiertarki :) 25.09.06, 18:55
          Z niejazzowych kawałków to uwielbiam dźwięk palonej ropy, młotów pneumatycznych
          i wiertarek. Ukochany reprezentant to Einsturzende Neubauten i płyta "Kollaps".
          Do tego trochę gitarowego hałasu (Sonic Youth, wczesny Cave, Lou Reed), a
          ostatnio poźny Johny Cash. Później jeszcze The Residents ("The Third
          Reich'n'Roll" - arcydzieło), Captain Beefheart ("Trout Mask Replica" - kolejne
          arcydzieło), Marvin Gaye, P.J. Harvey, Fisz, kwartety smyczkowe Szymanowskiego.
          Jeżeli dodam do tego kilka sentymentalnych kawałków, można będzie powiedzieć, że
          tak mniej więcej wyglądam smile))
          • fnoll Re: Wiertarki :) 26.09.06, 01:15
            zabawne - czytając "marvin gaye", którego nie znam, usłyszałem to nazwisko w
            kawałku, którego właśnie słucham:
            tekstpiosenki.emuzyka.pl/3355/12.html
            czy to jakiś omen?
            • fiddler.castrol Re: Wiertarki :) 26.09.06, 09:25
              poza tym ze byl niezlym spiewakiem, zabil wlasnego ojca, stad trafia do
              piosenek z marginesu
              • fiddler.castrol Re: Wiertarki :) 26.09.06, 09:33
                sorrki, to ojciec jego zastrzelil, co na jedno wychodzi
                • fnoll Re: Wiertarki :) 26.09.06, 11:29
                  no i cytowany przeze mnie kawałek nie jest "piosenką z marginesu" wink

                  to jak w dowcipie o tym, że w Moskwie rzucili lodówki

                  po pierwsze nie w Moskwie, ale w Pietuszkach, po drugie nie lodówki, tylko
                  zegarki, a po trzecie nie rzucili, tylko kradną

                  big_grin
              • jazzpunk Re: Wiertarki :) 26.09.06, 13:39
                fiddler.castrol napisał:

                > poza tym ze byl niezlym spiewakiem, zabil wlasnego ojca, stad trafia do
                > piosenek z marginesu
                >

                Marvin był tak samo "niezłym śpiewakiem", jak John Coltrane "niezłym grajkiem"(
                jeżeli jesteś zwolennikiem Adorna, zamiast J.C. czytaj Glenn Gould)smile
          • jazzpunk Re: Wiertarki :) 26.09.06, 13:49
            libl napisał:

            > Z niejazzowych kawałków to uwielbiam dźwięk palonej ropy, młotów
            pneumatycznych
            > i wiertarek. Ukochany reprezentant to Einsturzende Neubauten i
            płyta "Kollaps".
            > Do tego trochę gitarowego hałasu (Sonic Youth, wczesny Cave, Lou Reed), a
            > ostatnio poźny Johny Cash. Później jeszcze The Residents ("The Third
            > Reich'n'Roll" - arcydzieło), Captain Beefheart ("Trout Mask Replica" -
            kolejne
            > arcydzieło), Marvin Gaye, P.J. Harvey, Fisz, kwartety smyczkowe
            Szymanowskiego.
            > Jeżeli dodam do tego kilka sentymentalnych kawałków, można będzie powiedzieć,
            ż
            > e
            > tak mniej więcej wyglądam smile))
            >
            >
            >
            >
            Mocno jazzującego Marvina można usłyszeć na płycie "Trouble Man"(głównie jako
            autora muzyki, mniej jako wokalisty), nagrał on również płytę z tematami Nat
            King Cole'a, last but not least, wspaniałą wersję jego nieśmiertelnego
            przeboju "Let's Get It On" nagrał WSQ na płycie "R'n'B"smile
    • winoman Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 25.09.06, 23:29
      Łatwiej byłoby napisać, czego nie słucham. A słucham prawie wszystkiego, od
      bluesa (w różnych wydaniach), poprzez klasykę rocka (The Doors, Led Zeppelin,
      zwłaszcza I), muzyków uniwersalnych (Tom Waits, Van Morrison), buntowników
      (Patti Smith, Nick Cave), poetów (Dylan!!!, Neil Young, Cohen), kobiety (Mary
      Coughlan!!!, Tori Amos, Lhasa ...), klasyka (Bach, Mozart, ... Szostakowicz,
      Prokofiew) .....................

      Pozdrawiam!
      • jan.kran Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 01:15
        Boże Libl , prawie nic z tego co napisałeś nie znam i co najgorsze jakoś nie
        mam ochoty poznać.
        Jakaś taka zachowawcza zrobiłam się na starość i rzadko odkrywam coś nowego.
        Czego słucham to nie ma co wymieniać bo to klasyka klasyki , jazzu i rocka,
        Z muzyki klasycznej słucham wszystkiego od baroku do Bartoka, takie jakieś mam
        granice estetyczne. A jazzu to najchętniej takiego od roku mojego urodzenia w dół.
        Kran
    • srootootoo Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 01:57
      Własnie oglądam sobie Pink Floyd z 2005 roku z Londynu. Nigdy za nimi nie
      przepadałem ale ...jest czad i majty spadają jak dają czadu.I publika śpiewająca
      z nimi...kurwa czemu nie chcą grac koncertów razem no czemuuuu...
      • jazzfoxy Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 10:11
        Poza jazzem roznej muzy. Wracam do tego czego sluchalam i kochalam wczesniej.
        Glownie klasyka rocka, bluesa, punka. Caly przekroj tego co kiedys bylo
        dostepne, przeszlam chyba wszystkie etapy fascynacji muzycznych.
        Najwazniejsi: Jimi Hendrix, Tom Waits, Nick Cave, Frank Zappa,
        Lou Reed & The Velvet Underground, David Bowie, Patti Smith, Iggy Pop,
        Bob Marley, Peter Gabriel, Peter Hamill, King Crimson, Yes, PF, The Allman
        Brothers Band, S.R.Vaughan, J.L. Hooker, John Mayall, Doors, Dead Can Dance.
        Z polskiej Nosowska, Voo Voo, kiedys punk rock (Armia, KSU, Siekiera, Dezerter
        itp.)
        Troche muzyki etnicznej i klasyki.
        Wlasciwie rzadko juz siegam po te plyty. Gdybym miala wybrac jednego waznego
        muzyka, to jest nim nieustannie od lat - Tom Waits.
        • pjetrek29 Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 13:42
          w kolejności w miarę związanej z częstotliwością słuchania:
          voo voo - absolutnie wszystko, janerka, tymański we wszystkich możliwych
          konfiguracjach, armia (zwłaszcza "ultima thule"), świetliki (las putas
          melancholicas), king crimson, hendrix, trochę kazika, tom waits
          (zwłaszcza "rain dogs"), doors, nirvana (nevermind, in utero), 2tm2,3, joy
          division, peter gabriel, pf, genesis, pierwsze płyty maanamu, fisz, deep
          purple, led zeppelin (iv), cream, czasem trochę reggae.

          z klasyki: koncerty fortepianowe beethovena, chopin - też głównie koncerty
          fortepianowe, ale nie tylko, ostatnio chorały w wykonaniu benedyktynów z tyńca.
    • jazzpunk Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 13:51
      Czy Sidney Polak to jakaś prowokacja?smile
      • pharoah Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 18:35
        tak,to jakas prowokacja...smile
        • pharoah Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 19:05
          a tej chwili slucham Boba Marleya-Will Be Forever Loving JAH!-jeden z
          najlepszych jego kawalkow...smile
          • jazzfoxy Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 21:03
            zapomnialam o Bjork!
            • pjetrek29 Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 27.09.06, 20:25
              a ja o bk smile
      • kossace Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 26.09.06, 22:37
        jazzpunk napisał:

        > Czy Sidney Polak to jakaś prowokacja?smile

        to z Sidney czy Polak on jest, bo już sie pogubiłem...wink
        • jan.kran Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 27.09.06, 00:00
          W Sidney jest bardzo duża Polska emigracja.
          Kransmile
          • fnoll Re: a czego z nie-jazzu sluchacie, drodzy dżezmen 28.09.06, 11:51
            natomiast w Polsce nie ma nawet malutkiego Sidney... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka