Wiele recenzji tej płyty (i to róznie skrajnych) znależc mozna w wielu
miejscach, dlatego też ogranicze sie do kilku stwierdzeń:
1. Ciesze sie że zespół nie poszedł ślepą uliczką zwaną "Black Market Music"
(nie ma co ukrywac ze była to średnia płyta).
2. Gdy pozbyć sie dwóch środkowych nagrań (Something Rotten i Platicine)
mozna powiedzieć ze jest to płyta genialna.
3. Płyta jest niesamowicie zrealizowana- polecam przynajmniej jednokrotne
przesłuchanie w słuchawkach (oczywiście volume na maxa

4. Do skarbczyka Placebo wpadają kolejne klejnoty: Sleeping with Ghosts, I'll
Be Yours, Centrefolds i wyjątkowy Bitter End.
Biegnijcie więc do sklepu.