sweetmary
11.12.06, 15:51
Jakiś "metalowy sentyment" mnie naszedł ostatnio. Dawno temu lubiłam Iron
Maiden, Metallikę i przede wszystkim Van Halen. Co tu dużo gadać, Eddie to
geniusz i basta! Ale od początku drażnił mnie ten trochę wsiowy image
metalowców, a już zwłaszcza durne satanistyczne teksty niektórych kapel. Gdy
widzę kolesia, który bardzo stara się wypaść groźnie, demonicznie i robi przy
tym pocieszne miny i nadwyręża gardziołko, to śmiech mnie niepohamowany
ogarnia. Jak to możliwe, że ktoś bierze te pierdoły na serio? To trochę jak z
pięknymi kobietkami obwieszonymi jakimś plastikowym i pozłacanym szajsem. Czy
one nie widzą, że ludzie się z nich śmieją? Ale nie o tym
chciałam.
No więc dawno już straciłam z metalem kontakt i bladego nie mam pojęcia, co
się w tym gatunku ciekawego dzisiaj dzieje. Są jakieś interesujące pozycje
dorównujące trzem pierwszym płytom braci Van Halen? Znawców uprasza się o
podanie tytułów. Pozdrawiam