Dodaj do ulubionych

Z góry przepraszam za pytanie ...

01.01.07, 18:42
... ale jestem życiowo na etapie "Buszującego w zbożu" (mimo, że wiekowo
nie-za bardzo, bo to lektura mojego syna) i właśnie się zastanawiam nad
osobowością ludzi, ktorzy lubią jazz ... krótko mówiąc: czy spotkaliście
jazz-mena chama? mam własne przypuszczenia, ale ciakawa jestem doświadczeń
innych ...
Dobrego Roku smile
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Z góry przepraszam za pytanie ... 01.01.07, 21:07
      Pytanie ciekawe ale czemu pytasz tylko o mężczyznsmile))
      • jazz-menka Re: Z góry przepraszam za pytanie ... 01.01.07, 21:14
        OK smile jazz-men w znaczeniu: człowiek smile nie wyobrażam sobie kogoś, kto
        rzeczywiście lubi jazz (snobujących pomijam) i byłby pozbawiony poczucia humoru,
        i cechował się ... no właśnie chamstwem ...
        • aurelia_aurita Re: Z góry przepraszam za pytanie ... 02.01.07, 00:40
          jak dla mnie - Kydryński jest pozbawiony poczucia humoru. no i (może nie od razu cham, ale) bufon z niego straszny.
          • blakey "Cham z chamów..." 02.01.07, 10:00
            Jazz-fan pomylony z jazz-manem.
            Fakt, że chamów najwięcej w sztuce: malarze, pisarze, tancerze, muzycy,
            a zwłaszcza jazzowi to przeważnie chamy. Ale w czym problem?
            Ziemia się kręci, żaden cham tego faktu nie zmieni, chyba, że będzie wielkim,
            wspaniałym ponad-chamem.
            • kontrapianista Re: "Cham z chamów..." 24.01.07, 09:02
              Ot ,ciekawa sprawa.Nieraz sie nad tym zastanawiałem.Znam kilku takich.Są to
              ludzie,którzymaja pracę,sporo grają,są znani w środowisku.Są to ludzie zadufani
              w sobie,zapatrzeni w swoje chore wnetrze.Niestety w takiej muzie jak jazz nie da
              się ukryć zakłamania ,pychy no i chamstwa.no i to słychac w ich dzwiękach-są
              nieciekawe,schematyczne,pozbawione polotu,swiezości,spontanu.niby coś
              grają-technicznie skale i takie tam ,ale nie ma najwazniejszego -
              serca,szczerości,otwartości....Swego czasu jeden ze znanych muzyków, po wspólnym
              jamie tak mówi do kumpla.początkującego trębacza"...Stary,co ty tam grałeś,Ty
              nigdy nie będziesz dobrym muzykiem,bedziesz grał jakies chałtury..."itp.
              Dzisiaj ten trebacz gra świetne dzwieki,ma pracę w jazzowym bandzie i doskonale
              sobie radzi.
              • zielonki Re: względność pojęcia. 25.01.07, 10:33
                Zgoda ale to nie jest jeszcze klasyczne chamstwo. To jest ciężar ciągłej oceny i
                ból tworzenia. Pycha, samozadowolenie czy autokreacja to sie widzi, ale do
                chamstwa to jeszcze dalekoooo.
    • double_please Re: Z góry przepraszam za pytanie ... 24.01.07, 09:49
      a co "Buszujący w zbożu" ma wspolnego z jazzem?,,, oczywiscie poza jezykiem
      angielskim,,, a zreszta polski przeklad byl fatalny, a od tamtego czasu ksiazka
      sie i tak zestarzala
    • asaf2 Re: Z góry przepraszam za pytanie ... 06.02.07, 16:53
      Raczej trzeba zapytać: co rozumie się przez cham i co się rozumie przez jazz-
      man. Bo przecież te "cechy" mogą występować równolegle. Bez najmniejszego
      problemu.. Jak chyba każde.. Czasem nawet przeciwstawne..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka