Dodaj do ulubionych

DEZERTER+KASA NOSOWSKA=DRAMAT

IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 04.04.03, 22:48
Wspaniały koncert, na którym byłem przed chwila rozpoczął się setem zespołu
MOSKWA. Zagrali chłopacy całe 15 minut. Guma który najwyraźniej próbuje dojść
do formy odwalił ze 3 czadowe kawałki a reszta to buło rege "nawróconego" NO
ŁOMEN NO KRAJ i inne smuty. Kapelka przypominała niestaty ARMIĘ w srodkowym
okresie rozwoju. Publika intersowała się tym bardzo tworząc 30-metrową
kolejkę do baru.
Dezerter odczekał godzinke, co by wszyscy kupili browar i zagrali (o jakież
było moje zdziwienie) kawałki sprzed 20 lat. Na początek. Po jakims czasie
wyszła Kasa. Nosowska zreszta. Panienki z kolejki za browarem porzuciły
wszelką nadzieje i skoczyły pod scenę. kapitalisto miły i inne takie. Całe 20
minut Kasy. Po utworze Kapitalisto Miły niestety musiałem iść do baru bo
zrobiło mi się smutno (mam 67 lat i nie lubię takiego prostactwa). Jedno
tylko przyznam: Szczelby z brixton som okej.
Kasa zrobila swoje i poszla do konta. A chlopacy grali dalej. Jako emeryt
wzruszyłem się przy kawałku A. Dziubka "Daj nam żyć".
Ale ogólnie to żałosne widowisko polecamy głownie młodym adeptom tzw. muzyki
pank-rokowej. Było ich dzisiaj na konercie multum i gibali się. Nawet pobili
się z miłości wzajemnej.
Kraków, Kraków, uber alles
Obserwuj wątek
    • teddy4 Re: DEZERTER+KASA NOSOWSKA=DRAMAT 05.04.03, 00:24
      A kto nagłaśniał to wiekopomne wydarzenie???? Czy Kasia Nosowska była
      zdizajnowana? I czy to prawda, że Robal w przerwie objadał się hot dogami? I
      czy był Maleńczuk? Albo przynajmniej Franz Dreadhunter? Czy ktoś mówił co robi
      teraz Hajdasz? I czy Rotunda jest daleko od Piwnicy Pod Baranami? I czy w
      Krakowie jest filia Piekarni?

      Ponieważ na te pytania, Drodzy Koledzy, nie znalazłem odpowiedzi w Waszej
      recenzji - mniemam, że nie znacie zasad pisania o sztuce w nowych
      zdizajnowanych czasach.
      • Gość: hocki Re: DEZERTER+KASA NOSOWSKA=DRAMAT IP: 80.48.171.* 05.04.03, 01:16
        Nie pierdziel i nie popisuj się tą swoją niby erudycją. Nosowska to zdrada i
        szołbiznes. Nie mieszkała na skłocie i wydaje w koncernach płyty, na których
        nie śpiewa socrealizmów. Co za gówno! Znam co najmniej jedenaście osób, które
        mogą przysiąc, że ta pinda ma konto w banku. To najszczersza prawda!!!
        • Gość: Tomq Re: DEZERTER+KASA NOSOWSKA=DRAMAT IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 13:37
          A Dezerter tez nagrywa plyty dla koncernow.. i co z tego?
        • teddy4 Re: DEZERTER+KASA NOSOWSKA=DRAMAT 05.04.03, 14:22
          Gość portalu: hocki napisał(a):

          > Nie pierdziel i nie popisuj się tą swoją niby erudycją. Nosowska to zdrada i
          > szołbiznes. Nie mieszkała na skłocie i wydaje w koncernach płyty, na których
          > nie śpiewa socrealizmów. Co za gówno! Znam co najmniej jedenaście osób, które
          > mogą przysiąc, że ta pinda ma konto w banku. To najszczersza prawda!!!


          Jezu - jak można mieć konto w banku??? U nas na squocie też był taki jeden ale
          jak mu zrobiliśmy niechcący kipisz to okazało się, że ma kartę do bankomatu. No
          to go musieliśmy pogonić, sami rozumiecie.....
    • Gość: Pio Blasfemia>... Dramat IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 01:35
      Masz racje. boleje również nad współczesna kondycją mojej ukochanej polskiej
      kapeli. Może jestem sentymentalny ale nic nie zastąpi płyty Wszyscy przeciwko
      wszystkim ... Wiadomo nie można stać w miejscu ale Dezerter poszedł w rejony
      które kompletnie rozmijają się z moim pojeciem wyjątkowości tego zespołu

      texty już nie są takie jak kiedyś, muzyka. Robal zachrypł cos .

      A do końca życia zapamietam ich koncert (jakieś 5/6) lat temu w Kieleckim
      klubie POd Krechą , Ludziod cholery. Nie dostałem sie do srodka, (oczywiście
      przed wejsciem kilku debili zaczęło sie okladać - błąd organizatorów zjechało
      się ludzi z całego regionu a klub na... 100 osób !! ) ale i tak było super 10
      stopni na zewnątrz 35 w środku . ludzie przypominali sardynki w puszce! co
      chwila tylko ktoś przyklejał się do szyby zza której próbowałem
      dostrzec "dezerterów" na scenie . miejscówki miałem idelane smile Padał deszcz
      ale i tak było super ponad 2 godziny grania .

      achh te czasy

      Według mnie ostatnią płytą Dezertera była Blasfemia ... brutalne . zaraz potem
      odszedł Paweł Piotrowski i wszystko sie sypnęło




      • Gość: Łysenko Re: Blasfemia>... Dramat IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 05.04.03, 18:02
        Niestety już od wielu lat Dezerter uprawia piłowanie mózgów słuchaczy tępym
        brzeszczotem. Może to dziwnie zabrzmi, ale ich wyczyny kojarzą mi się ze
        wspaniałym zespołem metalowym Venom, czyli raz dwa trzy charczymy bez ladu a
        skladu. A tłumy w klubie były także za przyczyną takową, że trzy czwarte
        panienek nawiedzonych kupowało bilety "na Nosowską".
        • Gość: sphincter Re: Blasfemia>... Dramat IP: *.pszow.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 01:09
          ja kupiłem na Moskwe, własnie wrocilem...
          i troche mi smutno sad
    • Gość: klik Re: DEZERTER+KASA NOSOWSKA=DRAMAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.03, 11:06
      Byłem na tym koncercie a Dezertera słucham od początku. Przy dzisiejszej formie
      Dezertera Nosowska była najjaśniejszym punktem koncertu.
    • ladyblue zobaczymy czy taki dramat... 06.04.03, 15:32
      koncercik zobacze dzisiaj, potem moze zdam relację. z góry nic zakładać nie
      będę ani prorokować. ;P
      • ladyblue dramat - nie, nuda - tak... 07.04.03, 12:44
        koncercik oczywiście spóźniony, godzinke - coż, drobiazg wink na początku Moskwa -
        poza smętnym i paskudnym "no woman no cry" (Marley w grobie sie niechybnie
        przewracał) grali w miarę równo, raczej szybko, niestety (a może na szczęście)
        bełkot uniemożliwiał zrozumienie tekstów. nie przeszkadzało to tłumowi
        zgromadzonemu pod sceną, radośnie wyjącemu i skaczącemu...
        potem chwilka przerwy i na scenie pojawił sie Dezerter - zaczęli
        sympatycznie wink "dezerterem" właśnie ale bez większych rewelacji. kilka
        piosenek, potem pojawiła sie Nosowska... ryja darła niezgorzej, choć brzmiało
        to jakby nie umiała śpiewać, za to wygląd - zagłodzona sierota z domu dziecka,
        w wełnianej czapce wciśnietej an oczy (a w środku ze 30 stopni bo klima
        szwankuje...). pospiewała, potem sobie poszła i grali bez niej.
        całość - bez fajerwerków ale też bez większej żenady, w sumie dość nudnawe
        (wsyzstkie piosenki na tych samych chwytach, wszystkei teksty na jedno kopyto -
        jakby nei przerwy to by nie było wiadomo kiedy się jeden utwór kończy a drugi
        zaczyna...)
        • Gość: syntax Re: dramat - nie, nuda - tak... IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 08.04.03, 15:35
          taa to chyba nie znasz wtorczosci dezertera , zgadzam sie co do nosowskiej ,
          taka mala biedna kasia ojojoj . koncert zajebisty , nie liczac moskwy
          • ladyblue Re: dramat - nie, nuda - tak... 08.04.03, 16:37
            Gość portalu: syntax napisał(a):
            > taa to chyba nie znasz wtorczosci dezertera

            chcesz sie licytować nt. twórczości dezertera? to czy ja znam, a to co o niej
            sądze to 2 rózne kwestie.

            > koncert zajebisty , nie liczac moskwy

            wg. mojej skali koncertowej to był zaledwie poprawny, w normie z odchyleniami
            do nudnego, cóż... de gustibus...
            • Gość: syntax Re: dramat - nie, nuda - tak... IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 08.04.03, 22:52
              ladyblue napisała:
              > chcesz sie licytować nt. twórczości dezertera? to czy ja znam, a to co o
              niej
              > sądze to 2 rózne kwestie.

              > bynajmniej ...


              > wg. mojej skali koncertowej to był zaledwie poprawny, w normie z
              odchyleniami
              > do nudnego, cóż... de gustibus...


              >taa pamietam lepsze koncerty np ten na ul.hubskiej ale niedzielny koncert
              wypadl swietnie , moze oczekiwales specjalych atrakcji , bo nie wiem czego
              jeszcze mozna sie spodziewac po koncercie ... ale fakt rzecz gustu .pozdrawiam
              • Gość: Łysenko Trochu nudy, trochu dziadostwa IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.04.03, 00:22
                Ha, widzę że recenzji przybywa, ciekawe ile jeszcze ta trupa objazdowa miast
                przejedzie??? Nie zapoznałem się dokładnie z planem trasy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka