Dodaj do ulubionych

Rolling Stones!

10.04.03, 12:17

Witam!

Odkąd sięgam pamięcią nie pamiętam aby był osobny wątek poświęcony tej
przezacnej i wielce zasłużonej załodze... Nie wydaje mi się żeby mieli dużo
mniejszy wkład w rozwój muzyki od opiewanych na tym forum Beatlesów... Poza
tym owe dinozaury są płodne po dziś dzień...

Znacie Stonsów? *-) Lubicie? Zwierzcie się...

----------------
The Beatles dla grzecznych dziewczynek
Rolling Stones dla niegrzecznych chłopców *-)
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 12:29
      ugugunana napisa?:

      >
      > Witam!
      >
      > Odka˛d sie˛gam pamie˛cia˛ nie pamie˛tam aby by? osobny wa˛tek pos´wie˛cony
      tej przezacnej i wielce zas?uz˙onej za?odze... Nie wydaje mi sie˛ z˙eby mieli
      duz˙o mniejszy wk?ad w rozwój muzyki od opiewanych na tym forum Beatlesów...
      Poza tym owe dinozaury sa˛ p?odne po dzis´ dzien´...

      Wedlug mnie ich wklad w rozwoj muzyki byl duzo mniejszy nie tylko od Beatlesow,
      ale takze od The Who, jezeli juz jestesmy przy tych samych czasach. Stonesi
      nasladowali (nie powiem - czasem tworczo) to co wymyslili Beatlesi (oczywiscie
      mowie o polowie lat 60-tych, vide The Satanic Majestic Request). Nasmielszym
      experymentatorem w grupie byl Brian Jones, ktory niestety skonczyl tak jak
      skonczyl. Po jego wydaleniu z grupy Stonesi poplyneli utarta, rythm and
      bluesowa sciezka, nie probujac eksperymentow, "skokow w bok". A muzyka tego
      zespolu nie oddzialywala nawet w przyblizeniu z taka moca z jaka wplywala na
      innych wykonawcow muzyka Beatlesow.

      > ----------------
      > The Beatles dla grzecznych dziewczynek
      > Rolling Stones dla niegrzecznych ch?opców *-)

      Bardzo fajna sygnaturka.
      • ugugunana Re: Rolling Stones! 10.04.03, 12:36
        cze67 napisał:

        > Wedlug mnie...

        Mam nadzieję iż już ten pierwszy post wywoła skandal obyczajowy wśród
        forumowej braci... Czekam na kontrofensywę ze strony wyznawców Jaggera & co.

        Lance w dłoń! *-)
        • aric Re: Rolling Stones! 10.04.03, 12:51
          Konfrontacja nastapi.smile
          Dla mnie The Beatles byli lekko za bardzo grzeczni. Ten wizerunek mnie dobijał.
          Muzyka też mi nie leżała. Ale zawsze bede podkreślał, że Abbey Road to
          arcydzieło!!
          Co do Stonesów. Jakoś zaczęli do mnie przemawiać odkąd pojawił się Taylor. Co
          prawda Aftermath, Let it Bleed, czy Beggars Banquet to sa płyty wielkie, ale ja
          ich wole od Exile i Sticky.
          I tu zaczyna się dla mnie Rolling Stones jaki słucham, posiadam i zachwycam
          się. I co najważniejsze, uważam, że ich konsekwencja w kontynuowaniu raz
          wymyslonego riffu jest najwiekszym osiągnieciem w dziejach muzyki rockowej.
          Prostota, a jednak wielkośc do sześcianu. Niektórzy mogą tego nie rozumieć, ale
          ja w tym widzę ich siłę, która przyciaga dziesiatki miliony fanów.
          I tyle.
          • Gość: Argus Re: Rolling Stones! IP: 158.75.1.* 10.04.03, 12:54
            Nigdy nie moglem sie przekonac do jakiegos album RS w calosci. Probowalem wiele razy.
            Dlatego trzymam strone Cze i zgadzam sie z nim w 99%. Pa.
            • aric Re: Rolling Stones! 10.04.03, 13:35
              A czego próbowałeś słuchać??
              Ja nie mogę zdzierżyc płyt Beatlesów, zawsze lubiłem tylko pojedyncze utwory i
              tez w formie okazjonalnej.smile
      • ilhan Re: Rolling Stones! 13.04.03, 11:38
        cze67 napisał:


        > Wedlug mnie ich wklad w rozwoj muzyki byl duzo mniejszy nie tylko od
        Beatlesow,
        > ale takze od The Who, jezeli juz jestesmy przy tych samych czasach. Stonesi
        > nasladowali (nie powiem - czasem tworczo) to co wymyslili Beatlesi
        (oczywiscie
        > mowie o polowie lat 60-tych, vide The Satanic Majestic Request). Nasmielszym
        > experymentatorem w grupie byl Brian Jones, ktory niestety skonczyl tak jak
        > skonczyl. Po jego wydaleniu z grupy Stonesi poplyneli utarta, rythm and
        > bluesowa sciezka, nie probujac eksperymentow, "skokow w bok". A muzyka tego
        > zespolu nie oddzialywala nawet w przyblizeniu z taka moca z jaka wplywala na
        > innych wykonawcow muzyka Beatlesow.

        Brawo Cze! Ja również nigdy nie stawiałem Rolling Stones na jednej półce z
        Beatlesami. Lubię pojedyncze utwory, ale też odnoszę wrażenie, że niczego
        specjalnie oryginalnego w ich muzyce to nie ma. Dlatego nie mam płyt i nie
        tęsknię za ich posiadaniem.
        Aczkolwiek na pewno wpływ na wiele innych zespołów odnieśli (tu wystarczy
        chociażby przytoczyć utwór grany w piątek przez Niemyte Jeże, czyli "Rocks"
        Primal Scream - równie dobrze mogliby go nagrać Stonesi, zresztą jak całą
        resztę płyty "Give Out But Don't Give Up").
    • Gość: esde Re: Rolling Stones! IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.04.03, 12:53
      ja pominę wątek wkładu tego zespołu w rozwoj "muzyki popularnej", jego
      nowatorstwa bądź nie itp bełkotu, skupiając się jedynie na stronie rozrywkowej
      i przyjemnosci jakie dostarcza ogladanie tych dziadkow na zywo;co prawda na
      zywo widzialem ich tylko raz - w budapeszcie w 1995 (trasa voodoo lounge),
      czyli w sumie dawno, ale takiego widowiska jak wtedy, w tak olbrzymiej skali
      nie widzialem do tej pory;wiem ze to jest wszystko wczesniej wyrezyserowane
      itd, i chlopaki na pewno odcinaja kupony, ale kto ich nie widzial na zywo niech
      uwierzy - wtedy (bo nie wiem jak teraz, moze pojade do pragi) dziadki wymiatali
      i bawili sie swoja gra jak malo kto, co nie jest niestety regula w przypadku
      tzw. zespołow legend;innymi slowy nawet jak ktos nie jest zagorzalym fanem (ja
      nie jestem, ale lubie), jak ma kase i ochote niech jedzie obejrzec chcociazby
      dla samego widowiska (specjalnie nie pisze - koncertu);na koniec - chcialbym
      aby wiecej facetow w wieku micka bylo w takiej formie
      pozdrawiam wszystkich
      • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 13:30
        Chcialem jeszcze dodac, ze z przyjamnoscia slucham Stonesow, ale nie mam
        jakiejs wielkiej potrzeby posiadania ich jakiejkolwiek plyty.
        Led Spend The Night Together jednakowoz rulez!
        • Gość: esde Re: Rolling Stones! IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.04.03, 13:33
          cze67 napisał:

          > Chcialem jeszcze dodac, ze z przyjamnoscia slucham Stonesow, ale nie mam
          > jakiejs wielkiej potrzeby posiadania ich jakiejkolwiek plyty.
          ja tez!!ma tylko flashpoint, ale b lubie ich sluchac
          • aric Re: Rolling Stones! 10.04.03, 13:36
            A ja własnie tej nie mam, jakoś jeszcze mi nie wpadła w łapska. Moja ulubiona
            natomiast to Black&Blue, i za cholere nie wiem dlaczego.smile)
        • Gość: As Re: Rolling Stones! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.04.03, 13:38
          A ja chciałbym dodać, że bardzo lubię "Bridges To Babylon", i co więcej mam
          potrzebę jej posiadania. Zresztą "Voodoo Longue" też fajna, a rzeczy z lat '60 -
          dla mnie generalnie nie do słuchania, zresztą jak wszystko z tamtej dekady.
          Ale parę hitów mieli fajnych.
          Ale jak parę lat temu w TV w tym samym czasie na różnych kanałach leciały
          jednocześnie koncerty Jacksona i Stonesów, to nie miałem wątpliwości który wolę
          oglądać, i nie byli to Stonesi smile
          • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 13:39
            Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

            > Ale jak pare˛ lat temu w TV w tym samym czasie na róz˙nych kana?ach lecia?y
            > jednoczes´nie koncerty Jacksona i Stonesów, to nie mia?em wa˛tpliwos´ci który
            wole˛ ogla˛dac´, i nie byli to Stonesi smile

            Ja tez wole Joe Jacksona niz Stonesow!
            • Gość: As Re: Rolling Stones! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.04.03, 13:42
              cze67 napisał:

              > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
              >
              > > Ale jak pare˛ lat temu w TV w tym samym czasie na róz˙nych kana?ach lecia?
              > y
              > > jednoczes´nie koncerty Jacksona i Stonesów, to nie mia?em wa˛tpliwos´ci kt
              > óry
              > wole˛ ogla˛dac´, i nie byli to Stonesi smile
              >
              > Ja tez wole Joe Jacksona niz Stonesow!

              A kto to taki ??

              • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 13:49
                Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

                > A kto to taki ??

                A to nie o niego Ci chodzilo??? To taki pan, ktory ladnie spiewa, gra na
                pianinie a czasem tez na saksofonie. Uwielbiam!
                • Gość: As Re: Rolling Stones! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.04.03, 13:54
                  cze67 napisał:

                  > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
                  >
                  > > A kto to taki ??
                  >
                  > A to nie o niego Ci chodzilo??? To taki pan, ktory ladnie spiewa, gra na
                  > pianinie a czasem tez na saksofonie. Uwielbiam!

                  Cze, przecież mnie znasz trochę, czy ja wyglądam na gościa słuchającego panów
                  grających na saksofonie i pianinie?
                  Mi chodziło o tego Jacksona którego, jak mniemam znakomita większość z Was
                  nienawidzi.
                  • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 14:03
                    Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

                    > Cze, przeciez˙ mnie znasz troche˛, czy ja wygla˛dam na gos´cia s?uchaja˛cego
                    panów graja˛cych na saksofonie i pianinie?

                    No.....nie..........

                    > Mi chodzi?o o tego Jacksona którego, jak mniemam znakomita wie˛kszos´c´ z Was
                    > nienawidzi.

                    Tu jestem jednakowoz bardzo zdziwiony.
                    • Gość: As Re: Rolling Stones! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.04.03, 14:09
                      cze67 napisał:

                      > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
                      >
                      > > Cze, przeciez˙ mnie znasz troche˛, czy ja wygla˛dam na gos´cia s?uchaja˛ce
                      > go
                      > panów graja˛cych na saksofonie i pianinie?
                      >
                      > No.....nie..........

                      Może małe sprostowanko - przypomniałem sobie, że lubię parę piosenek Eltona
                      Johna i Billy'ego Joela.

                      >
                      > > Mi chodzi?o o tego Jacksona którego, jak mniemam znakomita wie˛kszos´c´ z
                      > Was
                      > > nienawidzi.
                      >
                      > Tu jestem jednakowoz bardzo zdziwiony.

                      Czym?

                      • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 14:12
                        Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

                        > >
                        > > Tu jestem jednakowoz bardzo zdziwiony.
                        >
                        > Czym?

                        Tym, ze jestes wielbicielem Macko-Jacko.
                        • Gość: As Re: Rolling Stones! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.04.03, 14:17
                          cze67 napisał:

                          > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
                          >
                          > > >
                          > > > Tu jestem jednakowoz bardzo zdziwiony.
                          > >
                          > > Czym?
                          >
                          > Tym, ze jestes wielbicielem Macko-Jacko.
                          >
                          >

                          Wielbiciel to chyba ciut za mocne słowo. Ale przepraszam że Cię zawiodłem.
                          Wspominałem jednak już o tym fakcie parę razy wcześniej, między innymi w tym
                          wątku:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=5157930&a=5157930&v=2&strona=0
                          • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 14:20
                            Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

                            > Wielbiciel to chyba ciut za mocne s?owo. Ale przepraszam z˙e Cie˛ zawiod?em.

                            Alez, Asie, nie chodzi o zawod. Zdziwilem sie tylko. Jakos nie kojarzylem
                            Ciebie z Jacksonem. I tyle. W koncu to watek o Stonesach...
                            • Gość: As Re: Rolling Stones! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.04.03, 14:25
                              cze67 napisał:

                              W koncu to watek o Stonesach...
                              >

                              Właśnie smile
                              Dlatego oznajmiam, że właśnie włączyłem sobie "klubową" koncertówkę "Stripped".
                              Taka fajna, luzacka, niezobowiązująca muzyczka. Miła w słuchaniu ale nie
                              wywołująca głębszych doznań - przynajmniej u mnie.
        • cze67 Re: Rolling Stones! 13.04.03, 11:26
          cze67 napisa?:

          > Chcialem jeszcze dodac, ze z przyjamnoscia slucham Stonesow, ale nie mam
          > jakiejs wielkiej potrzeby posiadania ich jakiejkolwiek plyty.
          > Led Spend The Night Together jednakowoz rulez!

          Dodam jednak, ze od dwoch dni posiadam dwie kasety "Fourthy Ligs" (czy cos
          takiego) z najwiekszymi przebojami zespolu. Co moge powiedziec - niezle,
          kurcze, niezle. She A Rainbow i Street Fighting Man powalilo mnie, co by tu nie
          mowic.
      • cze67 Re: Rolling Stones! 10.04.03, 13:36
        Mnie natomiast interesuje kwestia, czy dwudziestotysieczne wykonanie
        Satisfaction moze jeszcze wywolywac szczera radosc u muzykow...
        • aric Re: Rolling Stones! 10.04.03, 13:42
          I tak i nie. Czasem mozna się zerzygać jak grasz coś po raz nawet 20, a czasem
          sprawia ci niemiłosierną radośc jak grasz coą po raz 1000. To zależy od miejsca
          i atmosfery.
        • Gość: esde Re: Rolling Stones! IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.04.03, 13:46
          cze67 napisał:

          > Mnie natomiast interesuje kwestia, czy dwudziestotysieczne wykonanie
          > Satisfaction moze jeszcze wywolywac szczera radosc u muzykow...
          mysle ze nie zawsze, chociaz zeby to stwierdzic na 100% trzeba by byc jednym z
          nich..za to na pewno wywoluje to radosc wsrod publiki
          • Gość: soso Re: Rolling Stones! IP: 195.41.66.* 10.04.03, 14:34


            Cos jest na rzeczy z tym sluchaniem Stonsow w calosci. Jedyna plyte, ktora
            trawie w calosci jest chyba 'Voodoo Longue' no i moze 'forthy licks' smile. Lubie
            tez o dziwo 'emotional rescue'. Reszta to wybiorczo no ale nie znam wszystkiego.

            U Stonsow najlepsze jest chyba to, ze sa w emocjach, muzycznie brzmia (mimo
            pozoranckiej nonszalancji) no i wbrew pozorom szukaja jakichs kluczy. Tego nie
            da sie pominac. Wiele zespolow bazuje na pierwszych sukcesach i potem nagle
            budzi sie z reka w nocniku. Stonsi chyba nie z tych smile

            pzdrw

            soso
            • cze67 Starr vs. Watts 13.04.03, 14:11
              Obiegowa opinia jest taka: Ringo Starr to taki sobie perkusista, slaby dosyc. z
              Za to Charlie Watts to super palker. Jestem po przesluchaniu 40 utworow
              Stonesow (tyle ich sie miesci na skladnce ktora kupilem) i szczerze mowiac nie
              slysze wielkiej roznicy w sposobie grania obu perkusistow. Tak samo "pukaja" w
              utworach z pierwszej polowy lat 60. Ba, twierdze, ze Ringo po 1966 roku wykonal
              wiele ciekawszych figur rytmicznych (chocby w She Said, She Said, Rain czy
              Strawberry...) niz jego szanowny kolega.
              Wiem, Charlie Watts grywa (grywal?) w zepolach (zespole) jazzowych. I to go
              stawia na panteonie slawy. Ale trzymajac sie samych nagran jego macierzystego
              zespolu twierdze, ze Starr mu wcale nie ustepowal.
              • Gość: soso Re: Starr vs. Watts IP: *.ppp.get2net.dk 14.04.03, 06:00


                Ringo byl calkiem do rzeczy perkusista choc gral oszczednie. Zawsze jestem pod
                wrazeniem jego wkladu w SPLHCB. Naprawde zrobil dobra robote. CW gra podobnie
                bo takze sie nie narzuca (no czasami smile


                Tak sie sklada, ze mam od czasu do czasu do czynienia z plytami CD debiutantow,
                ktorzy czesto za swoje pieniadze robia jakies 700 CD i probuja wejsc na rynek
                poprzez rozsylanie demo po wytworniach. Cos co uderza na tych demo debiutach
                jest potworne zaangazowanie perkusistow, ktorzy na morgi popisuja sie
                skomplkowanymi figurami kiedy tylko najdzie okazja. Skutek: spowalniaja rytm
                nawet jezeli mieszcza sie w czasie w takcie i nawet jezeli graja bardzo
                sprawnie.
                Takim 'niebezpiecznym' stylem gral takze Bohnam, czesciowo Taylor z Queen, Czy
                czlowiek ze Spin Doctors. Mysle, ze jak sie nie wie co by tu spaprac lepiej
                jest siedziec cicho i tylo podawac rytm. Wtedy czasami przychodzi do glowy cos
                sensownego i wydaje mi sie, ze panowie z the beatles and the rolling stones
                znali swietnie ta regule.

                pzdrw

                soso
            • cze67 Re: Rolling Stones! 15.04.03, 16:32
              Dodam, ze solówka gitarowa w Sympathy For The Devil niezwykle jest smakowita.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka