aislinn
09.05.03, 09:11
Ha ! Przeżyłam szok. Nikka pożyczyła mi jedną ich płytke i zdziwiłam się
mocno. Kiedyś słuchałam podobnej muzy dużo i namiętnie, ale slayer zawsze
kojarzył mi się z rzępolącą nawalnką, takim wyciem, rzężeniem i
niezrozumiałym hałasem (nie wiem skąd taka opinia, nie pytajcie)- a tu miłe
zaskoczenie. to jest fajne ! Naprawdę ! Może nie będę tego słuchać tak
namiętnie jak Morphine czy NMA, czy choćby ostatnio Calla, ale to jest
naprawdę fajne ! Guru nasz drogi, mądry chłopczyk z ciebie !
W sumie pewnie były podobne wątki, ale jak wam się kojarzy to się dopiszcie -
mieliście na pewno taką akcję, że wasze wyobrażenie o muzyce jakiegoś
wykonawcy skutecznie uniemożliwiało wam sięgnięcie po jego płytę, aż tu
kiedyś przypadkiem... Szok ! Może ze Slayerem nie był u mnie to szok w
stylu "to teraz będzie moja ulubiona kapela" , bo nie będzie, ale i tak szok!