Słucham sobie "Floodland" Sióstr i dumam... Doszłam do wniosku, że jest coś
niesamowitego w barwie głosu Eldritcha, coś niedefiniowalnego, co wprowadza
tę muzykę w inny wymiar heh. Drugim moim typem jest Dave Gahan. Nie chodzi mi
o emocje, artykułowane (hehe) w śpiewie czy wyczyny skali. Po prostu
barwa...Niesssamowite, ciarki mnie przechodzą. Dorzuciłabym Curtisa, ale gdy
słucham jego głosu mam ochotę wyskoczyć oknem