Dodaj do ulubionych

Producent się nie popisał

21.05.03, 10:49
Chodzi mi o płyty, do któtych, z jakichś powodów, producent niezbyt się
przyłożył, co przez wiele lat skutkowało tym, że fani danej grupy musieli
zmagać się z kiepską jakością dźwięku podkręcając wszelkiego rodzaju
potencjometry mające ten dźwięk poprawić.
Od razu darujmy sobie polskie płyty do lat 90-tych, bo jak one brzmiały co
starsi forumowicze pamiętają. Przypomnę tylko, że Historia Podwodna Janerki
została wydana w mono i wszystko jasne.
Moim faworytem jest koncertowa płyta Yesów "Yessongs". Jak czytamy w książce
o tym zespole, brzmi tak, jakby była słuchana z budki telefonicznej na dworcu
kolejowym. Bardzo trafne porównanie.
PS. Oczywiście chodzi mi o wydania oryginalne a nie remasterowane.
Obserwuj wątek
    • Gość: luukasz4 Re: Producent się nie popisał IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 21.05.03, 12:02
      mysle, ze nie wszystkie stare polskie plyty maja zle brzmienie (np pierwszy,
      trzeci i czwarty Maanam, pierwsza Brygada(sic!),pierwszy Lady Pank,brzmienie
      Klausa tez mi sie podoba, drugi i trzeci Kult i pewnie jeszcze by sie cos
      znalazlo. Zreszta ja zawsze wychodze z zalozenia ze lepsza jest dobra muzyka,
      nawet nie do konca dobrze wyprodukowana niz bardzo dobrze wyprodukowana muzyka
      zla. Choc niektorzy sadza na odwrot.
    • vulture Black Sabbath - Born Again 21.05.03, 14:44
      Hmm... dla mnie z tych samych powodów kiepsko brzmi płyta Black Sabbath "Born
      Again" (płaska perkusja, niesłyszalny bas). Czytałem w polskiej biografii
      grupy, że Ian Gillan połamał całe pudło gratisowych egzemlarzy, gdy usłyszał
      efekt ostateczny...
    • dreaded88 Re: Producent się nie popisał 21.05.03, 16:36
      Jeżeli o koncertówkach - najgorszym wydawnictwem niebootlegowym, jakie
      słyszałem był album "Fall from Grace" zupełnie już zapomnianej formacji
      thrashowej Death Angel. Do metafory dworcowej dodajmy jeszcze oddzielenie
      odbiorcy od słuchawki solidną ścianą.
      Makabrycznie brzmi np. "Gothic" Paradise Lost.
      Nie podoba mi się brzmienie ostatnich płyt Danziga, może subiektywnie.
      Iommi narzekał mocno na producenta I płyty Black Sabbath, raczej słusznie.


      • jasiek666 Re: Producent się nie popisał 22.05.03, 11:12
        dreaded88 napisał:

        > Jeżeli o koncertówkach - najgorszym wydawnictwem niebootlegowym, jakie
        > słyszałem był album "Fall from Grace" zupełnie już zapomnianej formacji
        > thrashowej Death Angel.

        No, nie przez wszystkich smile Płytka rzeczywiscie brzmi potwornie, ale o ile
        pamietam to "fall from grace" bylo efektem nieporozumienia między wytwórnią a
        zespołem zaś wydanie ffg bylo dla muzyków DA kompletnym zaskoczeniem, gdyż
        zespół kompletowal wlasnie utwory na profesjonalną płytę koncertową. No a
        niedługo potem, jak wiadomo, zespół Death Angel przestał istniec, zmieniając
        nazwę (na The Organization) oraz muzykę (na dziwny mariaż thrashu, rocka i
        funky).

        Co do Gothic - brzmi makabrycznie, to prawda, ale w tym wlasnie caly jego urok.
        W zasadzie gdyby ową płytę poddać porządnym zabiegom produkcyjnym, to w efekcie
        wyszloby z tego cos, co nie za bardzo różniłoby się od takiego "one second"...

        A odwracając temat nieco w drugą stronę - nie popisal sie Tonny Iommi
        wybierając na producenta "forbidden" BS... Erniego C. z BodyCount. No bo kto to
        slyszal, zeby przywracac popularność Black SAbbath przy pomocy BodyCount...
        • dreaded88 No to jest nas dwóch 22.05.03, 11:17
          "Act III" i "Ultra Violence" nie tak wcale rzadko goszczą w moim odtwarzaczu.
          Do tego orkiestra rewelacyjnie wyglądała... Filipińczycy grający thrash...
          • jasiek666 Re: No to jest nas dwóch 22.05.03, 11:31
            Cholera, DA to to jeden z tych wielkich zespołów, które nigdy nie zyskały
            należnego im szacunku i powazania, o ile oczywiście szacunek i powazanie mozna
            mierzyć popularnością i wysokoscią sprzedaży. Taki "Act III", co ciekawe caly
            czas brzmi świeżo i nowatorsko, pomimo upływu 12 lat od jego wydania.

            ...a wracając do tematu (bo za chwile cze sie będzie pieklił)
            produkcja "ultraviolence" moglaby byc nieco lepsza.
            • cze67 Re: No to jest nas dwóch 22.05.03, 11:40
              jasiek666 napisał:

              > ...a wracając do tematu (bo za chwile cze sie będzie pieklił)

              Właśnie się miałem przy... pieklić...
    • Gość: pani.hajd Re: Producent się nie popisał IP: 212.14.8.* 21.05.03, 18:06
      Płyty Nootena i Brooka "Sleep with the fishes" nie czyta mi żaden odtwarzacz
      kompaktowy (próbowałam na trzech). Nie wiecie, dlaczego?
      • cze67 Re: Producent się nie popisał 22.05.03, 10:21
        O pomstę do nieba woła produkcja płyty Tymona i Trupów Songs For Genpo. Co ja
        się gałkami nie nakręciłem, żeby to jakoś brzmiało. Ale i tak cały czas dudni.
        • Gość: boobie Re: Producent się nie popisał IP: *.wne.uw.edu.pl 22.05.03, 11:41
          Pierwsza płyta RHCP i niesamowity Andy Gill...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka