kossace
27.04.07, 23:19
sluchajcie
myslalem, ze wytrwam do konca, ale nie mnie moglem zdzierzyc. Chodzi
mianowicie o tytul watka - Bird. Niestety dopiero dzisiaj odkrylem, ze jeden
z moich ulubionych aktorow jak rowniez rezyserow w roku 1988 nakrecil film
pod tytulem..., wlasnie "Bird"....
Dobrze kombinujecie, nam "Bird" kojarzy sie z jednym, no wlasnie a resyserem
tego filmu byl Clint Eastwood, niezaprzeczalny fan jazzu.
Sadzilem, ze dopiero po obejrzeniu go podziele sie z Wami wrazeniami tudziez
jakimis spostrzezeniami lub uwagami ale nie wytrzymalem..
Czy ktos go z Was widzial? Jakie wrazenia zatem...