vulture
26.05.03, 21:23
..taką starą, z 1993. Kurczę, kiedyś po przesłuchaniu ją rzuciłem w kąt, a
dzisiaj stwierdziłem, że naprawdę miło się tego słucha (okładka też niczego
sobie). Nasunęły mi się jednak niepokojące wnioski:
1. Starzeję się i gust mi się rozjeżdża.
2. Za 10 lat zachwycę się Britney.
3. Muzyka pop zrobiła się taka beznadziejna, że teraz Kim Wilde brzmi jak
arcydzieło.
Czy to nie straszne??? Brrr. Już włączam sobie Creedence Clearwater
Revival... już dobrze, panie doktorze...