Gość: igz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 00:36 Mógłby mi ktoś polecić jakiś dobrych wykonawców z Norwegii? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xavier.xenos Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 01:30 Burzum Darkthrone Mayhem Gorgoroth Immortal Emperor Gehenna Enslaved Isengard Arcturus Ulver 1349 Taake Keep of Kalessin to tak na początek... Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Re: Muzyka z Norwegii 23.07.07, 21:07 jak już przy immortalu jesteśmy(który btw wali wiochą na kilometr, ale jednak coś w tym jest że z przyjemnością się tego słucha), to nowy projekt Abbatha, czyli I zdecydowanie daje radę, połaczenie Immortala z ostatniej płyty z Motorhead i Bathory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tysia Re: Muzyka z Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 02:20 Jan Garbarek - jazz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiowaty Re: Muzyka z Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:10 tak jak xenos, najbardziej do polecenia: darkthrone (oh yessss) satyricon trollfest storm (czyli satyr z małżonką) peccatum DIMMU BORGIR the 3rd and the mortal star of ash (żona ihsahna wiadomo skąd) dodheimsgard (ale tak dopiero od "satanic art" w górę) a tak z innej beczki to royksopp, a-ha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leatherface Re: Muzyka z Norwegii IP: *.chello.pl 20.07.07, 10:43 > storm (czyli satyr z małżonką) Que, misiu? Gdyby naprawdę Sigurd Wongraven chajtnął się ze znanym i lubianym Gylve "Fenrizem" Nagellem, to na pewno nie Fenriz byłby małżonką Nic mi również nie wiadomo o tym, jakoby Satyra i Kari Rueslatten łączył sakrament małżeństwa. Chyba porypało Ci się z Pecattum, Ihsahnem i Ihriel. Norwegia black metalem stoi (czy też stała), ale Turbonegro czy (nieistniejący juz) Backstreet Girls i Gluecifer to kawał niewąskiego rokendrolai pomijać ich nie wypada. A z resztą, Szwecja i tak ma lepszą scenę Odpowiedz Link Zgłoś
xavier.xenos Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 13:00 >A z resztą, Szwecja i tak ma lepszą scenę Blackmetalową napewno nie, ogólną zapewne bogatszą, Szwecja to jeden z głównych eksporterów muzycznych po Stanach i Wlk. Brytanii. Cały wachlarz - od Abby i Roxette przez The Cardigans, Clawfingera, całą dużą scenę metalową i postmetalową po industrialną awangardę spod znaku Cold Meat Industry. A najlepszy twór muzyczny rodem ze Szwecji to oczywiście Katatonia. Odpowiedz Link Zgłoś
jarl_elmin Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 13:22 xavier.xenos napisał: > A najlepszy twór muzyczny rodem ze Szwecji to oczywiście Katatonia. Lol. Bathory - afkoz. Pozycje następne: Grave, Unleashed. Odpowiedz Link Zgłoś
xavier.xenos Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 14:07 Bathory to zespół (a właściwie solo-projekt), który odegrał rolę raczej historyczną w muzyce metalowej - jako inspiracja dla późniejszych niektórych wybitnych zespołów, natomiast sama muzyka Bathory raczej nie była rewelacyjna na żadnej płycie. Grave i Unleashed to kapele, które nigdy nie wzbiły się ponad przeciętność. Ze szwedzkiego deathu dużo lepsze muzycznie były wczesne płyty Entombed czy debiutancka płyta Dismember, względnie stare Dissection i stare Necrophobic - ale to taki black/death. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 19:34 xavier.xenos napisał: > Bathory to zespół (a właściwie solo-projekt), który odegrał rolę raczej > historyczną w muzyce metalowej - jako inspiracja dla późniejszych niektórych > wybitnych zespołów, natomiast sama muzyka Bathory raczej nie była rewelacyjna > na żadnej płycie. A tu się jako zaciekły wyznawca „Hammerheart” nie zgodzę, chociaż co do innych dokonań Quorthona w zasadzie jest to prawda - pierwsze dwie płyty mają rację bytu tylko jako zabytki, muzycznie po 20+ latach nie bronią się w ogóle, UTSOTBM i BFD - dobre, ale to wszystko, „Twilight” to w zasadzie nudnawe popłuczyny po poprzedniku, o późniejszych dokonaniach nie ma co wspominać. Jednakowoż wspomnianą w I zdaniu płytą Quorton postawił sobie pomnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Muzyka z Norwegii IP: *.65.rev.vline.pl 21.07.07, 12:32 xavier.xenos napisał: > Bathory to zespół (a właściwie solo-projekt), który odegrał rolę raczej > historyczną w muzyce metalowej - jako inspiracja dla późniejszych niektórych > wybitnych zespołów, natomiast sama muzyka Bathory raczej nie była rewelacyjna > na żadnej płycie. A tu muszę zaprotestować. Znam co prawda tylko jedną płytę Bathory (to taki album z czasów mojego dzieciństwa), ale uważam, że jest bardzo dobra, oryginalna, klimatyczna i po prostu przyjemna w słuchaniu (te chóry!). Ten album to "Twilight Of The Gods". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leatherface Re: Muzyka z Norwegii IP: *.chello.pl 20.07.07, 14:17 > Blackmetalową napewno nie A tu bym się kłócił. Kiedyś z pewnością tak, ale czarna Norwegia czasy świetności ma za sobą. W zasadzie ostały się tylko Carpathian Forest, Darkthrone, Mayhem, Gorgoroth i Enslaved, który i tak gra coś bardziej "swojego". Ulver i Manes uciekli w elektronikę, Arcturus padł, Ihsahn zagubił się we własnym narcyźmie, Satyricon nudzi, Dimmu Borgir kuleje, Zyklon męczy, Keep of Kallessin prze ku mainstreamowi, comebacku Emperora, Limbonic Art i Gehenna w ogóle nie biorę pod uwagę, bo szkoda nerwów. A w Szwecji ciągle powstają blackmetalowe produkty na poziomie - drugi oddech złapał Marduk, świetne albumy wydają Watain, Shining, Pest, Funeral Mist, Craft, Urgehal... Nienajgorzej ma się deathmetal (zwlaszcza po tym,jak zdechła jego "melodyjna" odnoga) - Entombed, Grave, Dismember, Unleashed, Bloodbath, Death Breath, Kaamos, Paganizer, Repugnant, Verminous... Jest stoner/hard/rock'n'roll, czyli Backyard Babies, The Hellacopters, Mustasch, Hellfueled. Jest wspomniane przez Ciebie CMI, no i są Dan Swano, Opeth i Katatonia, stanowiące klasę same dla siebie. W Szwecji ogólnie jest fajniej Odpowiedz Link Zgłoś
xavier.xenos Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 16:49 Właściwie racja, ja chyba gdzieś zatrzymałem się mentalnie w połowie lat 90- tych - tzn. gdy słucham blackmetalu to sięgam po nagrania z okresu 1991-97 głównie - wtedy ta scena żyła, ciągle eksplorowano rzeczy nowe, nowe brzmienia, nowe klimaty, każda kolejna płyta rozwijała gatunek, to był "złoty okres" blacku. Teraz już od dawna właściwie wszystko jest już wyeksploatowane doszczętnie - dzisiejsze blackowe zespoły przeważnie tworzą bardziej lub mniej udane odtwórcze wariacje na temat stylistyki mocno uguntowanej tradycją z lat 90-tych. Tak że mówiąc, że scena norweska jest lepsza mówiłem trochę z perspektywy historycznej, ale żeby być ścisłym rzeczywiście trzeba by powiedzieć - była lepsza. Dziś black metal właściwie jest już historią, dzisiejszy Darkthrone raczej bawi się konwencją to już nie ten dawny, zaangażowany Darkthrone, Mayhem nagrał co prawda bardzo ciekawą płytę, niezłomny Gorgoroth wciąż trwa na placu boju, warto wspomnieć bardzo ciekawą, mniej znaną kapelę Taake, ale to nie zmienia faktu, że norweska scena blackowa to już legenda przeszłości. Mam na myśli tą wartościową artystycznie jej odnogę, a nie żałosne próby zawojowania świata komercji w stylu Dimmu Borgir. Ihsahn > zagubił się we własnym narcyźmie Diablo celnie to ująłeś Co do Szwecji - szwedzki death właściwie to też już przeszłość, reunie takich kapel jak Unleashed, Grave nie wsniosły nowej jakości, Entombed odpuścił sobie deathmetal właściwie już 15 lat temu, Tiamat zabrnął w absurd, Bloodbath to raczej sentymentalna ciekawostka. Czasy glorii Entombed, Dismember, Grave, Unleashed, starego Edge of Sanity, Pan.Thy.Monium, At The Gates (jedynej naprawdę dobrej kapeli sceny goteborskej), niedocenionego Desultory, Hypocrisy, Dissection, Necrophobic, też przeminęły wraz z latami 90-tymi. Natomiast szwedzki black jakoś nigdy do mnie nie przemawiał (poza płytą Marduka "Nightwing" i pierwszą epką Dark Funeral, było jeszcze całkiem słuchalne Setherial), choć tych późno debiutujących kapel, które wymieniłeś, przyznam, ze nie słuchałem. W ogóle metal to była muzyka lat 90-tych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leatherface Re: Muzyka z Norwegii IP: *.chello.pl 21.07.07, 14:30 > Co do Szwecji - szwedzki death właściwie to też już przeszłość, reunie takich > kapel jak Unleashed, Grave nie wsniosły nowej jakości, E tam, ja nowej jakości nie oczekiwałem. Szwedzki deathmetal ma w sobie coś, co bardzo lubię - tę specyficzną "przebojowość", która sprawia, że głowa sama się kiwa, noga sama tupie, a ręka sama sięga po piwo, a której nie mogę odnaleźć we współczesnym death/grindzie, gdzie mój prosty umysł czasem nie nadąża za perkusistą, riffami i zmianami tempa. Nie to żebym nie lubił "technicznych" kapel, ale wole Cynic niż Dying Fetus. Dlatego tak bardzo podchodzą mi ostatnie albumy Grave, Dismember, Unleashed, Bloodbath - nic wielkiego oczywiście, ale cieszy jak cholera W podobnym sunlightowsko-skogsbergowskim klimacie rzężą Paganizer i Ribspreader, nieco "oryginalniejsze" są Kaamos, Insision czy (rozwiązany jakiś czas temu, niestety) Repugnant. Co do Tiamat - zgoda, na dzień dzisiejszy to autoparodia. Fajno, że ktoś pamięta Desultory i stare Necrophobic Taki "The Nocturnal Silence" miecie do dziś, a taki niedoceniony. Dark Funeral i Setherial przestały mi się podobać po pierwszych pełnoczasowych albumach. Marduk był najciekawszy na "Heaven Shall Burn...", ale poziom trzymaja do dziś, choć różnie to bywało. Spróbuj posłuchać "Casus Luciferi" Watain i "Eerie Cold" Shining, może Ci się spodoba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Muzyka ze Szwecji IP: *.65.rev.vline.pl 21.07.07, 12:35 No i nie zapominajcie panowie o bardzo udanym odrodzeniu się Europe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiowaty Re: Muzyka z Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 13:09 leatherface napisał: > storm (czyli satyr z małżonką) Que, misiu? Gdyby naprawdę Sigurd Wongraven chajtnął się ze znanym i lubianym Gylve "Fenrizem" Nagellem, to na pewno nie Fenriz byłby małżonką Nic mi również nie wiadomo o tym, jakoby Satyra i Kari Rueslatten łączył sakrament małżeństwa. Chyba porypało Ci się z Pecattum, Ihsahnem i Ihriel. może i jest tak jak mówisz, ale przy specyfice norweskiej sceny polegającej na tym, że 3 osoby tworzy 11 zespołów, w kazdym pewnie pod innym pseudo, to może i nie jest tak jak mowisz, może rzeczeni satyr i herr nagell pod pretekstem brandzlowania sie narodowosocjalistycznymi bzdetami pod płaszczykiem uprawiania niby folku tak naprawde podejmowali wazkie homo tematy typu lizanie rowa albo kto komu pierwszy wkłada (oczywiscie schowane gdzies głęboko pod NS symbolologią itp), dając swoim dziełkiem upust swojej wzajemnej fascynacji... Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Muzyka z Norwegii 24.07.07, 08:56 Słusznie prawicie, ale i tak ma się to nijak do sytuacji w bratniej Finlandii, gdzie taki Mikko Aspa z powodu małej gęstości zaludnienia, zmuszony jest utrzymywać 15 jednoosobowych zespołów, wydawanych przez 3 własne wytwórnie, z których to zespołów połowa działa w zawieszeniu, ponieważ lider Mikko wywalił na zbity ryj członka Aspę za niedające się przezwycieżyć różnice artystyczne, osobowościowe i w preferencjach seksualnych. Prawdziwy cud Boży, że udaje się czasem wydać splity tych zespołów, mimo uprzedniego obrzucania się przez członków w wydawanych przez Mikko Aspę zinach kalumniami i deklaracji, że z tymi zasranymi układowcami i kryptopapistami na pewno nie zagrają ani jednej nuty. Po których to aktach zdrady czytelnik Mikko Aspa pisze do zinów ogniste, pełne furii listy. Swoją drogą Clandestine Blaze to obecnie chyba szczyty tradycyjnego BM, zespół rozwalający większość szwedzkiej czy norweskiej konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leatherface Re: Muzyka z Norwegii IP: *.chello.pl 24.07.07, 11:42 Kłamstwo i policzek w twarz dla całej ekipy. Fenriz jest najfajniejszym człowiekiem na świecie a oto dowód: www.youtube.com/watch?v=Bh2-MeMuDuI "Big sunglasses. Not the Emperor-sunglasses. Always big sunglasees - cool band" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Muzyka z Norwegii IP: *.pergole.net 25.01.08, 17:50 Gość portalu: misiowaty napisał(a): > a tak z innej beczki to royksopp, a-ha... na youtubie jest fajny miksik royksopp i a-ha. www.youtube.com/watch?v=9yD8_vxFiZs Odpowiedz Link Zgłoś
jarl_elmin Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 13:25 Olewając norweski black metal, to przede wszystkim polecam Folque oraz Black Debbath. Odpowiedz Link Zgłoś
jarl_elmin Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 13:26 Acha (sheet, skleroza) - oczywiście Storm! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geigo Re: Muzyka z Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:38 Żeby nie było, że na Północy tylko metalem żyją : Madrugada Helldorado The White Birch Ricochets My Midnight Creeps Minor Majority Kaisers Orchestra Susanna And Her Magical Orchestra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geigo Re: Muzyka z Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 18:44 No ładnie, jak mogłam zapomnieć o Midnight Choir? Ech, skleroza... Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Muzyka z Norwegii 20.07.07, 19:43 Tematyka metalowaekstremalna została omówiona dość dogłębnia. Warto posłuchać np. Shining - jazz/fusion (nie mylić ze szwedzkim Shining black/doomowym, też nb świetnym), można The 3rd and the Mortal czy Bel Canto, nadzwyczaj OK inspirowana Motorhead Chrome Division, takoż progmetalowy Spiral Architect. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxio Re: Muzyka z Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 20:56 Kari Bremnes - przyjemne, nastrojowe piosenki - taki troche ambitniejszy pop, moze troche lekki jazzik, ale bardziej piosenki jakie moga sie saczyc w dobrych klubach gdzies w tle podczas gdy popijamy sobie gin z tonikiem konwersujac z mila pania. Proponuje zaczac od "Norwegian Mood" - to po angielsku, ale oczywiscie sa i norweskie plyty. Z tych co prawda juz nie rozumiem nic, a i jezyk nie jest chyba najbardziej melodyjny do spiewania, ale jakis tam kilmat zawsze jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Muzyka z Norwegii IP: *.aster.pl 21.07.07, 11:33 Oprócz black metalu, właściwie to tylko A-ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Muzyka z Norwegii IP: *.pergole.net 25.01.08, 18:18 > Oprócz black metalu, właściwie to tylko A-ha członkowie a-ha śpiewają też solo Morten Harket po norwesku www.youtube.com/watch?v=uTLLM4V-LWI po angielsku www.youtube.com/watch?v=pkHLeOJX44w do filmu Coneheads www.youtube.com/watch?v=5o9WZIao__c Magne F, klawiszowiec a-ha www.lastfm.pl/music/Magne+F?autostart Savoy, norwesko-amerykańska grupa Pala Waaktaara, gitarzysty a-ha. Tu piosenka, którą później nagrali również a-ha www.youtube.com/watch?v=eVMBJjfEg-E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trejo Re: Muzyka z Norwegii IP: *.rzeszow.mm.pl 22.07.07, 12:10 Dziwie sie ,ze nikt tu nie wspomnial o Sondre Lerche,najbardziej znanym chyba norweskim wykonawcy ,przynajmniej na rynku anglosaskim.Reprezentuje rocka w nieco lagodniejszym brzmieniu,ma nadzwyczajny talent do pisania melodyjnych co nie znaczy prostych kompozycji.Jest rewelacyjny na koncertach,na ktorych brzmi ostrzej niz na plytach studyjnych.Jego najlepsze plyty to FACES DOWN,TWO WAY MONOLOGUE i ostatnia PHANTOM PUNCH.Slucha sie tego naprawde swietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bejbe Re: Muzyka z Norwegii IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.07.07, 19:47 A ja polecam norweski Flunk - grają spokojniej, świetny wokal, bardzo klimatyczna muzyka. Z szwedzkich grających Vikingarock: Hel, Ultima Thule, Mjloner. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiowaty Re: 3-11 Porter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 23:02 a dlaczego nikt do tej pory nie wspomniał o DePress - przecież to zespół norweski, tylko wokalista taki polski trochę... Odpowiedz Link Zgłoś
kaloripuk_rovinasta z elektroniki.. 24.07.07, 14:32 polecam Biosphere, Lindstrøm, Ralph Myerz and the Jack Herren Band, Xploding Plastix i Ugress, ktore nie dosc ze swietne to jeszcze maja wspolne brzmienie - powiedzmy north touch ;p Odpowiedz Link Zgłoś