Ratunku! Słyszałam tę piosenkę zaledwie raz w życiu na jednym z koncertów
Patyczaka. Pamiętam, że tekst mnie niesamowicie rozbawił

Piosenka napisana pod wpływem artykułu Tomka Lipińskiego nt niemożności zakupu
przez artystę telefonu komórkowego na abonament - że niby nie ma taki artysta
dochodów stałych.
Było w niej narzekanie na Ideę, Erę, Plusa...
Tomek chciał kupić córom telefony na abonament, ale jako że okazało się to
niemożliwe, więc:
"...kupiłem im po Popie"
<wrzuciłam wątek na "jaka to melodia?", niestety, na razie pozostaje bez
odpowiedzi, a zależy mi na czasie>