* Ikona prawdziwego

metalu.
* Sceniczny Demolition Man
* Twórca tysięcy muzycznych projektów
* Heavymetalowy ARTYSTA
Ladies and Gentleman... PHIL ANSELMO !!!
Na początku lat 80tych w teksasie, dwóch nastoletnich synów znanego lokalnego
muzyka country: Darrel i Vincet Abbottowie, założyli wspólnie z basistą Rexem
Brownem i wokalistą Terrencem Lee power-metalowy zespół Pantera. Ich
repertuar składał się początkowo z coverów znanych i powszechnie cenionych
zespołów metalowych jak np. Judas Priest, by później na własną rękę
tworzyć "własne", niewiele różniące się, choć duuużo słabsze kompozycje.
Nosili obcisłe, kolorowe spodnie, tapirowali z lekka włosy, ich teksty
traktowały o żeczach nieistotnych i nieważnych. Po wydaniu 3 nieistotnych
albumów, nastąpiła pierwsza i jak dotąd jedyna zmiana w składzie. Wokalistę
Lee zastąpił Phil Anselmo. Pantera nagrała jeszcze jeden power-metalowy LP,
po czym, na skutek absolutnego braku sukcesów, oraz oddziaływania nowego
wokalisty, nagrali swoją piąta płytę, przez wielu uważaną za ich... debiut.
COWBOYS FROM HELL
"CFH" okazał się być najczystszym thrash-metalowym dziełem, a dzięki takim
utworom jak "Cementary gates", "Domination", czy tytułowemu "Cowboys...",
Pantera zyskała rzeszę wiernych i oddanych fanów. Kolejny album okazał się
prawdziwym hitem i jest przez wielu uważany za najlepsze osiągnięcie
grupy. "Vulgar display of power" stał się znakiem firmowym Pantery i
równocześnie wyznaczył zupełnie nową ścieżkę rozwoju muzyki metalowej (która
zwieńczona została powstaniem nu-metalu). Pantera stała się megagwiazdą
metalu, ich obydwa (pierwsze

albumy zyskały miano platynowych. Pantera
zagrała między innymi u boku Metallicy i AC/DC w Rosji, słynny koncert na
lotnisku wojskowym (nie pamiętam nazwy...) dla kilkuset tysięcy fanów.
Trzecia płyta "Far beyond driven" to największy sukces komercyjny(sic!)
zespołu. Debiut na 1szym miejscu listy Billboardu był tym bardziej
zaskakujący, gdyż 3ka

była najcięższym i najtrudniejszym w odbiorze
tytułem Pantery. Po tym sukcesie pojawiły się pierwsze poważne problemy
osobiste Phila (o czym poniżej), które miały zasadniczy wpływ na tworzenie
4tej płyty "The great southern trendkill". Dwa miesiące później Philip
Anselmo umarł... na 4 minuty. Śmierć kliniczna spowodowana była
przedawkowaniem heroiny. Mimo tego, grupa nadal dużo koncertowała, m.in. była
wiodącą gwiazdą nowopowstałego festiwalu metalowego Ozzfest. Dowodem tego był
album koncertowy "Official Live: 101 Proof " wydany w 1997roku. 3 lata
później Pantera wydała ostatni do tej pory album "Reinventing the Steel". Od
tamtej pory Pantera milczy, lecz nie milkną bynajmniej jej członkowie, a
przede wszystkim Phil...
Phil Anselmo to wyjątkowy wokalista. Jego sposób ekspresji, można przyrównać
tylko do Mike`a Pattona (który ma oczywiście o wiele lepszy głos). Kolejne
słowa: krzyczy, szepce, wrzeszczy i jęczy, wydając w międzyczasie serie
nieartykułowanych dźwięków. Wielu to męczy. Na szczęście mają Bruce`a
Dickinsona...
Anselmo jako pierwszy tak otwarcie i szczerze mówił w tekstach o swoich
problemach. Utwory takie jak: "25 years", "Throes of rejection", czy przede
wszystkim "Suicide note pt. 1/2" mogą być z powodzeniem wykładane w szkołach
na równi z "Cierpieniami młodego Wertera". To autentyczny ból i rozpacz.
Nienawiść i frustracja. Szczerość. I niezwykle okrutna prawda...
Anselmo przez wiele lat walczył ze swoimi demonami: ojcem pijakiem,
uzależnieniem od alkocholu i narkotyków (co zwieńczone zostało śmiercią). To
wszystko miało swoje odzwierciedlenie w muzyce Pantery, niezwykle agresywnej,
ale równocześnie ciężkiej i melancholijnej ("I`m broken", "10s"). Negatywnych
emocji było jednak tak wiele, że nie starczało na nie miejsca w Panterze.
Phil zaczął szukać innych miejsc...
Oto lista projektów, które PA stworzył, współtworzył, bądź których był
jedynie członkiem:
Body and blood
Christ inversion
DOWN !!!
Eibon
Enoch
House of shock
Necrophagia
Nodferatus lair
Southern isolation
SUPERJOINT RITUAL !!!
Viking crown
i kilka innych:
www.philanselmo.com/
Prócz tego wszystkiego Philip pozostaje wzorem do naśladowania dla rzesz
młodych adeptów metalu, reprezentując przywiązanie i wierność głównej
zasadzie heavy metalu: NEVER SELL YOURSELF UP!
Ktoś może zarzucić Panterze, że od pewnego czasu nagrywa tak samo i to samo.
Że w imię zasad stanęli w miejscu i nie podążyli tym świetlanym torem, którym
podążyła np. Metallica. Że zamiast nagrywać kolejne "Cementary gates",
czy "This love", nagrywali ciężkie i trudne kompozycje, z niemożliwym do
słuchania wokalem... Jednakże jak słusznie zauważył to Jason Birchmeier z
portalu allmusic.com, Pantera to jedyny zespół metalowy obok Slayera, który
pozostał przez całą karierę wierny swojej koncepcji grania muzyki ostrej,
bezkompromisowej i przeznaczonej dla stosunkowo wąskiego w perspektywie
czasu, grona odbiorców.
Phil eksperymentował również sporo z efektami gitarowymi i wokalem, ale
opiszę to szerzej w wątku poświęconym zespołowi DOWN.
PS: Wątek ten chciałbym zadedykować "malinie", wiernej funkcjonariuszce TWA,
która zarzuciła mi, iż moja działalnośc na forum opiera się wyłącznie na
nieuzasadnionych atakach na jej ugrupowanie (które to notabene jest
NAJBARDZIEJ ZAJEBISTĄ INTERNET CREW NA NECIE).
PS2: o DOWN będzie trochę później, bo troche zjebany jestem po dzisiejszych
wzruszeniach związanych z moją byłą JUŻ szkołą...