w naszym kraju nareszcie do nabycia album "blood, sweat and towers" brytyjskiej kapeli towers of london. punkowa zaczepność z rocn'n'rollową energią. w ich muzyce słychać inspiracje takimi kapelami jak sex pistols czy ramones, a gitarowe solówki świadczą o uwielbieniu dla poczynań guns'n'roses. Steve Johnes nazwał ich "a bunch of little cunts", a the prodigy zabrało ich gitarzystę i perkusistę w trasę. co mogę dodać? polecam

'f*ck it up'
pl.youtube.com/watch?v=72WtRCnybYw
'on a noose'
pl.youtube.com/watch?v=sa1B70_TUlM