Dodaj do ulubionych

Keith Jarrett

24.08.07, 00:11
Zapraszam do słuchania jazzava-cafe.salon24.pl/29125,index.html
i komentarzy forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48959
Obserwuj wątek
    • kossace Re: Keith Jarrett 24.08.07, 00:25
      Jarret nudzi mnie troche, zbyt melancholijne to granie, bez finezji
      i pazura, podobnie Mehldau, w szczegolnosci na autorskich ECM
      plytach..
      ostatnio widzialem koncert nagrany w Berlinskiej Filharmonii -
      Miles Davis Group - Berliner Jazztage 1971 - Live in Koncert
      Miles Davis - Trumpet
      Gary Bartz - Altosax
      Keith Jarret - Piano / Organ
      Mike Henderson - Bass
      Leon Chandler, Don Alias, James Forman - Percussion

      na jarreta nie moglem poprostu patrzec, zenujaco sie prezyl przy
      tych organach, robiac przy tym miny nie z tej ziemi, jakby chcial
      zwrocic uwage kamerzysty, wprawdzie mlody byl wowczas i mial zapewne
      prawo ku temu, aby sie wylansowac spod skrzydel Milesa.., a jednak..
      ok, to tylko moje subiektywne odczucia, mimo to gra przyjemna muzyke
      dla ucha..
      pozdr
      • 3sbee Re: Keith Jarrett 24.08.07, 00:36
        Keith ma różne maniery koncertowe, do tej pory podczas koncertów wzdycha, stęka,
        jęczy i podśpiewuje sobie do dźwięków fortepianu. Ale ja mu to wybaczam, bo jego
        muzyka jest -moim zdaniem - tego warta. Zresztą na płytach studyjnych na ogół
        tych "dodatkowych efektów" nie ma za to to muzyka jest, i to jaka. Melancholijny
        jest, rzecz jasna z reguły, ale właśnie dlatego to taka dobra muzyka na późny
        wieczór.
        • mmagy Re: Keith Jarrett 24.08.07, 19:43
          ja słuchałam przed południem i też było dobrze, wprowadza taki leniwy, błogi
          wakacyjny nastrój - o ile ktoś ma wakacje
      • double_please Re: Keith Jarrett 24.08.07, 08:46
        jest troche sprzecznosci w twojej wypowiedzi => "gra przyjemna
        muzyke" vs "zbyt melancholijne to granie"... nie zgodzilbym sie
        natomiast ze "bez finezji".. a ow jak to nazwales "brak pazura", to
        pewnie stad sie bierze ze Jarrett nie ma w sobie ani kropli krwi
        murzynskiej..wink a te melancholie, jak to okresliles, to pewnie ma po
        wegierskiej mamusi raczej niz po szkockim ojcu, ale kto wie?
        • dalemanga Re: Keith Jarrett 24.08.07, 13:42
          A czy Alan Pasqua ma "pazura" ? smile)
          Tak się właśnie zasłuchałam.
          • kossace Re: Keith Jarrett 24.08.07, 15:40
            dalemanga napisała:

            > A czy Alan Pasqua ma "pazura" ? smile)
            > Tak się właśnie zasłuchałam.

            nie znam pana, ..ale chetnie poznam..., dla jednych pewnie ma dla
            innych moze byc bez "pazura".., a jeszcze innym moze sie to wydac
            zbyt osobiste.. wink
            • dalemanga Re: Keith Jarrett 24.08.07, 20:05
              Bardzo lubię płytę nagraną w "Baked Potato", wycinają tam również Patitucci i Colaiuta, i to jak!
            • 3sbee Re: Keith Jarrett 24.08.07, 21:30
              Posłuchajcie też tego: Tord Gustavsen Trio
              www.tordg.no/trio/
              (zajrzyjcie do 'sound samples').
              Może nie ta wiruozeria co Keith Jarrett, ale za to nie stęka smile
              • zielonki Re: Keith Jarrett 28.08.07, 17:54
                Co Wy z tym stękaniem?
                Oscar Peeterson to dopiero mruczy. I za to go kocham.
          • 3sbee Re: Keith Jarrett 24.08.07, 21:40
            Zajrzyjcie do linku poniżej, można posłuchać w całości kilku kompozycji Alana
            Pasqua:
            www.last.fm/music/Alan+Pasqua
            jeśli będzie zainteresowanie dorzucę do "szafy grającej" Jazzava Cafe do
            posłuchania on-line kilka innych dostępnych na last.fm
            • jazzfoxy Re: Keith Jarrett 27.08.07, 14:05
              Mnie Jarrett nie nuży. Bardzo lubię jego muzykę, ba nawet lubię
              patrzeć na niego przy fortepianie. Jego koncerty mnie rozczulają,
              np. z La Scali, gdzie gra "Over The Rainbow".
              Żałuje tylko, że nigdy nie słuchałam go na żywo.
              Tym których nuży Jarrett, polecam jego płyty z DeJohnettem
              i Peacockiem, np. "Changeless".
              • pharoah Re: Keith Jarrett 28.08.07, 18:35
                Jarrett? Lubię.Najbardziej "The Koln Concert".Znakomita plyta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka