vulture
20.07.03, 23:08
..i czas ożywić ten bajzel. Było suuuuuuuuuuuuuuper, dzięki wielkie dla
przedstawicielstwa gdańskiego oddziału TWA za bardzo gorące przyjęcie,
wielkie też pozdrowienia dla przedstawicielstwa łódzkiego TWA za poświęcenie
i wytrzymanie z nami (podziwiam), no i było zajebiście, zdizajnowaliśmy
budyń, Nikka wypchnęła matkę z dzieckiem z pociągu, Cze był dziś nieobecny,
bo poszedł na dziwki, Janek spowodował kilka kolizji, przechodząc na
czerwonym świetle, Aislinn zmusiła wycieczkę do wielogodzinnej wspinaczki na
jakąś wieżę, a Jasiek Trzyszustki pił cały czas sok jabłkowy. Reszta później.