e.lalka
17.10.07, 22:29
..pewnie, ale na tym forum to same samoluby. No bo jak
już jakieś cudo nowo-wątkowe się objawi to odzew ani ciut-ciut, co
najwyżej niemrawe usiłowania ale nierozwojowe może z grzecznosci
wzajemnej sawuarwiwrowej, najcześciej w grzecznościowej postaci
kliku na link do jutuba. Mój mąż powiedziałby zapewne że to problem
introwertycznego niedostosowania do bycia w grupie, ale...no nie
wiem. Bo niby widzę ten Joanny o oryginalnych płytach trochę mocniej
towarzysko pobudzony, ale jakoś tak mi sie wydaje, że to tylko
czujne lobby naszego przemysłu fonograficznego się zeszło go
podbijać, bo i czemu nie jak biznesy kreci się zawsze a w szczególe
po 50 zeta za sztuke co w naturze złotówkę kosztuje? No i redaktora
Leszczynskiego też widzę tego, co już dawno redaktorem niestety! nie
jest, a ładnie w idolu kiedys mówił ale nie przeszłam jeszcze przez
pierwszą strone we wczytywaniu choć to widać po pasku na dole takie
coś conajmniejjak Zeromski albo inny Odyseusz i nie wiem co czytać,
żeby to nie za bardzo trudne było tylko jak mam o najgorszych
kowerach albo o najpiekniejszych albo o najkrótszych albo o
najgłośniejszych albo o rifach albo o na dzień albo na wakacje albo
na święta...no niezłe, ale nie nadażam z sieci ściagać by opinię
własnousznie se wyrobić a o podzielności się wrażeniem to już
całkiem nie tego, bo potem nie załapuję miejsca w którym to wątku
chciałam się ekspresyjnie wysłowić z emocji wewnetrznie starganych.
To pytanie mam czemu tu tak cienko?