Dodaj do ulubionych

SUPERTRAMP

22.07.03, 23:01
Witam. Wpadły mi w ręce dwa krążki "The very best of SUPERTRAMP". Już po
chwili zorientowałem się, że daaaawno temu tego słychałem. Ale przez lata
zupełnie o tej kapeli zapomniałem. Nie wpadła mi też ich muzyka w ucho choćby
z radia. Czy ktoś z Was pamięta ten zespół? Według mnie to są całkiem fajne
klimaty. Tylu tu ekspertów, a nie zauważyłem aby ktoś o nich wspomniał. A
może SUPERTRAMP nie są tego warci? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: SUPERTRAMP 22.07.03, 23:14
      Kiedyś namiętnie słuchałem "Breakfest in America". Do dzisiaj darzę tę płytę
      wielkim sentymentem. Znakomity, bardzo równy album. Innych nie znam. Nie
      wydawały mi się tak interesujące. Może niesłusznie.
    • vulture Re: SUPERTRAMP 22.07.03, 23:18
      Są warci, jak najbardziej, o ile ktoś trawi słodycz płynącą z ust Rogera
      Hodgsona (bo w zasadzie to okres z nim jest uważany za najlepsze lata grupy).
      Płyty "Breakfast In America", "Crisis? What Crisis?" czy "Famous Last Words"
      brzmią dziś nieco archaicznie, ale bardzo miło. Zespół można odbierać nieco
      jako kaszaniasty, choć zdarzały mu się ambitniejsze formy ("Fool's Overture" z
      LP "Even In The Quietest Moments"). Niestety, po odejściu Hodgsona potencjał
      grupy nieco zelżał i ostatnie dokonania, a zwłaszcza album "Slow Motion" z
      ubiegłego roku, raczej chwały muzykom nie przynoszą, a Supertramp to w sumie
      gromada bardzo sprawnych instrumentalistów.
      Polecam różnież solowe płyty Rogera Hodgsona, z których ostatnia,
      studyjna "Open The Door" jest chyba bardziej supertrampowa niż sam
      Supertramp smile No, przesadzam, ale ten głos w odpowiednim opracowaniu brzmi
      jakby zespół się nigdy nie rozdzielił.
      Poza tym cenię Supertramp za fantastyczne okładki płyt, bardzo pomysłowe i
      bardzo ładne.
      Grupa miała jakiś czas temu koncertować w Polsce, ale występy odwołano ze
      względu na kiepską sprzedaż biletów - chyba taka muzyka w naszym kraju nie była
      specjalnie popularna i to również w jakimś stopniu tłumaczy nieobecność
      Supertramp w wątkach na tym forum.
      • vulture a co do okładek płyt 22.07.03, 23:26
        members.xoom.virgilio.it/Helenio/disco.htm Trzeba sobie poklikać tu
        (oficjalna strona grupy nie dysponuje dyskografią, bo i po co). Obrazki na
        okładkach są dość detaliczne, więc starałem się znaleźć taką stronę, gdzie będą
        spore powiększenia tychże.
      • miecio4 Re: SUPERTRAMP 23.07.03, 00:01
        vulture napisał:

        > Polecam różnież solowe płyty Rogera Hodgsona,


        "Lovers In the Wind" to najpiękniejsza pieśń na świecie o miłości.
        • Gość: mallina Re: SUPERTRAMP IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 01:53
          miecio4 napisał:

          > vulture napisał:
          >
          > > Polecam różnież solowe płyty Rogera Hodgsona,
          >
          >
          > "Lovers In the Wind" to najpiękniejsza pieśń na świecie o miłości.

          a ja tez bardzo lubie kawalek "London", jakos ladnie mi sie kojarzy
    • antyrys Re: SUPERTRAMP 22.07.03, 23:44
      Bardzo dziękuję za odzew. Miło, że znajdują się ludzie o podobnym "smaku".
      Skłamałbym mówiąc, że jestem wielbicielem grupy, zresztą wspominałem, iż
      uleciała w mojej pamięci. Natomiast po przesłuchaniu "School", "The logical
      song", "Breakfast in America", "Dreamer", a zwłaszcza "Hide in your shell"
      przypomniała mi się ta przebrzmiała młodość. Ale to taki osobisty wtręt.
      Jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje. Czy klimat, brzmienie, dość ciekawa
      instrumentalizacja, że o vocalu nie wspomnę, pozwala porównać SUPERTRAMP do
      jakiegoś ówczesnego zespołu? Jeżeli tak, to obok kogo można postawić grupę R.
      Hodgsona? Kłaniam się nisko.
      • vulture Re: SUPERTRAMP 22.07.03, 23:52
        Hm, nie byłem w stanie postawić Supertramp jakoś szczególnie wysoko... zawsze
        brzmieli dla mnie jak Yes, próbujący grać utwory Paula McCartneya z doczepionym
        saksofonem. Zresztą, Supertramp balansował na granicy kiczu i momentami blisko
        mu było do Styx na przykład, ale to może tylko moje wrażenie.
        Można by też pokusić się o porównanie do Alana Parsonsa, ELO, ale i do n.p. 10
        CC... to takie przytłumione granie, charakterystyczne dla zwłaszcza drugiej
        połowy lat 70-tych, miotające się między nieco ambitniejszym popem a muzyką
        rozrywkową. Supertramp jednak charakteryzowało dość szczególne poczucie humoru
        (do dziś tak jest) w tekstach, co ujmuje trochę naiwności ich muzyki.
    • antyrys Re: SUPERTRAMP 23.07.03, 00:15
      Rzeczywiście! ELO! Nie mogłem tego "zlokalizować", a to przecież oczywiste!
      Jednak co do 10CC to mam wątpliwości. Uważam, że muzyka "centymetrów" była
      zdecydowanie bardziej bliżej pop'u. Co do tekstów, no cóż... Słabo niestety
      znam angielski, więc najczęściej muszę wierzyć "tłumaczom". Poza tym wywołując
      temat, ciekawiła mnie głównie ocena kompozycji SUPERTRAMP. Mimo wszystko
      uważam, iż bohaterowie wątku nie ocierali się o pobocza kiczu. Pozdrawiam.
    • pixie Re: SUPERTRAMP 23.07.03, 01:36
      Breakfast in America jest świetną płytą i trzeba ją mieć (ja mam ;P). Ale poza
      tym składanka w zupełności wystarczy. Zdaje się, że wrócili na listy przebojów
      z piosenką It's Raining Again (1982) i można ją usłyszeć czasem w radiu. A The
      Logical Song często puszczali na MTV w dziale staroci (tacy mili brodaci
      panowie tam grali/ją?).
    • Gość: Jacek Re: SUPERTRAMP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 06:38
      Witam !
      Dość interesujący zespół, grający inteligentną muzykę. Poza wymienionym, warto
      posłuchać m.in. Brother Where You Bound z udziałem D. Gilmoura. Jako zwolennik
      koncertów polecam Paris - mimo, że utwory niewiele różnią się od wersji
      studyjnych. R. Hodgson nagrał znakomity In The Eye Of The Storm ze wspaniałymi
      baladami : wspomnianą Lovers In The Wind i Only Because Of You i przebojowym In
      Jeopardy - warto mieć.
      Pzdr.
    • vulture SUPERTRAMP na wizji 23.07.03, 10:56
      Warto też obejrzeć, choć aktualnie to już prawie niemożliwe, teledyski
      Supertramp. "Logical Song" czy "Breakfast In America" to po prostu zespół w
      studiu, ale już "It's Raining Again" to cała historyjka, zrobiona z rozmachem.
      Ubawił mnie klip do piosenki "You Win, I Lose" z albumu "Some Things Never
      Change", w którym występuje słynna z powodu różnych zwrotów i zamążpójśćia za
      milionera Anna-Nicole Smith (chyba jedyby jej udany występ w życiu), która gra
      panią domu, robiącą przyjęcie, na którym wszyscy się upijają, a najbardziej
      pokojówka.
      Onyx pokazał też kilka razy teledysk Rogera Hodgsona do piosenki "Hungry", tż
      bardzo ciekawy. Nie wiem natomiast, co zawiera kaseta wideo, "The Story Of
      Supertramp" - tzn. domyślam się, że rozmowy z muzykami i nieco muzyki, ale czy
      to 'nieco' muzyki to całe utwory, czy tylko fragmenty, nie mam pojęcia.

      Aha, a singiel Hodgsona "Hungry" kupiłem w zeszłym roku za 2.99zł w Empiku w
      koszu.
    • antyrys Re: SUPERTRAMP 23.07.03, 11:31
      Mam nadzieję, że to ostatnie zdanie nie miało świadczyć o poziomie tego muzykasmile
      PS
      Szczerze gratuluję rozległej wiedzy nie tylko muzycznej oraz poczucia humoru.
      • vulture się mi zapomniało 24.07.03, 00:18
        Jakiś czas temu - jeszcze przed wydaniem "Some Things Never Change" planowano
        reaktywację Supertramp z Hodgsonem oraz z Trevorem Rabinem (eks-Yes), do czego
        (nie)szczęśliwie nie doszło - partykuła ze względu na obecność Trevora Rabina.
        Panowie nagrali jednak razem coś, co dostpne jest w necie, a co jest takie
        sobie, oraz napisali utwór "Walls" na wydaną w 1994 roku płytę Yes "Talk". I
        nie jest to utwór dobry. Więc może lepiej że Hodgson poczekał i wydał "Open The
        Door".
        Ukazała się też płyta koncertowa Hodgsona, recenzowana nawet w "Tylko Rocku"
        (jakieś 2 lata temu), z gościnnym udziałem saksofonisty Supertramp, ale wydano
        ją tylko w USA, więc aufwiedersehen.
        • vulture yyyyyyyy errata 24.07.03, 01:00
          "Coś" z Rabinem nazywa się "The More I Look" i trafiło na album "Open The
          Door", a w necie jest (np na oficjalnej stronie RH, dla posiadaczy Real Player)
          wersja demo. I jest to takie se.
          • Gość: Argus Re:Pisalem IP: *.uni.torun.pl 03.08.03, 13:21
            juz kiedys gdzies o tym,ze uwielbiam ich debiut z 1970 roku pod tytulem Supertramp. Nie ma tam zadnych slodkich wokalow - z jakimi kojarzony jest ten zespol. jest porcja wysmienitej muzyki ze wspanialymi organami hammonda na czele. Plyta w klimacie tamtych lat i jedno z arcydziel, ktore do dzis bronia sie swietnie. I przy okazji - najlepszy ich album.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka