Dodaj do ulubionych

wykonawcy, którzy się skończyli

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 09:24
W tym wątku możemy zastanowić się, jacy wykonawcy nie powinni już
więcej nagrywać płyt, ponieważ ich twórczość kreatywna ustąpiła
twórczości merkantylnej bądź zapchajdziurom, powstałym w wyniku
braku pomysłów na kolejne dzieła:

1. Metallica
2. Pixies
3. Tori Amos
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: wykonawcy, którzy się skończyli 09.11.07, 09:43
      Pixies nie mają zamiaru wydawać nowych płyt, więc nie wiem, co robią
      w tym wątku.
    • Gość: Hania Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 13:26
      Majka Jeżowska
      • Gość: itp itd Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.it-net.pl 09.11.07, 14:03
        Metallice dajmy jeszcze szansę następnym albumem. Może jeszcze coś z
        siebie wycisnąwink
      • Gość: T-800 Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.11.07, 22:46
        Pan Japa.
      • adas313 Re: wykonawcy, którzy się skończyli 09.11.07, 22:55
        > Majka Jeżowska

        T-raperzy znad Wisły
        • Gość: jaija Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.07, 23:36
          Tori Amos?! Czyś Ty, chopie, ocipiał? wink

          Moim zdaniem - nareszcie nadszedł kres Brytnej, która tak naprawdę
          była tylko jeszcze jednym produktem szoł biznesu. Niestety, nie
          dotarło to do niej, za głupia jest.

          O, Dream Theater zjada własny ogon (w sumie zżarł, teraz zżera inne,
          vide - nagrywanie płyt innych zespołów). Ten band tak naprawde nie
          miał nigdy ani krzty kreatywności, jedynie perfekcyjną technikę.
          • Gość: Blackforever Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.chello.pl 14.11.07, 19:26
            Britney chyba helem oddycha. Ma coraz śmieszniejszy głos
        • kwiatek7779 Malenczuk sie skonczyl 15.11.07, 18:17
          zeby nie powiedziec "stoczyl".Co gorsza dolacza do niego
          Waglewski.Tuz po komercyjnej i nieudanej technicznie(plyta na wzor
          winyla,2-stronna.W dzien po zakupie nie odtwarza czesci
          DVD)"koledzy" nie odbyl sie jedyny koncert obu artystow w kinie
          Kijow.
          Wstrzymam sie na razie z panem VOO VOO.Ale Maciek to juz nie
          awangarda,to maszynka do robienia szmalu.Dla mnie rozczarowanie
          potezne.Moglem podejrzewac go o blichtr po ostatnim krazku Homo
          Twist,ale teraz przegiecie calkowite."Komercyja ja sie brzydze"
    • johnny-kalesony Re: wykonawcy, którzy się skończyli 10.11.07, 00:26
      U2. Schyłek tej grupy zaczął się już w roku 1995, po premierze płyty "Pop",
      kiedy to ich kpina z rockowego ethosu - w postaci romasu z disco i tanecznym
      popem - poszła nieco za daleko. Zorientowali się w tej pomyłce, lecz na świeżość
      było już za późno.
      Tym bardziej jest to zjawisko bolesne, że nastąpiło po najlepszym, wręcz -
      porywająco znakomitym etapie w historii grupy, który datować można na koniec l.
      80' i pierwszą połowę 90'.
      Dzisiaj U2 występują głównie w wielkich, medialnych spektaklach charytatywnych,
      które mają chwycić buzie zepsutego konsumpcją społeczeństwa zachodu i zwrócić je
      w kierunku głodującej Afryki.
      Cel jak najbardziej szczytny, ale co to ma wspólnego z muzyką?


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 11.11.07, 12:36
        Taaaa, Ajhołp znowu nadchodzi tongue_out

        > w postaci romasu z disco i tanecznym popem

        Gdzie Ty słyszysz disco na Pop ??

        > Dzisiaj U2 występują głównie w wielkich, medialnych spektaklach >
        >charytatywnych, które mają chwycić buzie zepsutego konsumpcją
        >społeczeństwa zachodu i zwrócić je w kierunku głodującej Afryki.

        Nie wiem co to znaczy " występują głównie ", bo niedawno zakończyli
        jedną z najdłuższych tras koncertowych w swojej historii ( 132
        wyprzedane do ostatniego biletu koncerty - więcej zagrali tylko
        podczas Boy Tour w latach 1980-81, i Zoo TV - 1992-93 ). To zapewne
        również nie ma nic wspólnego z muzyką.
        • Gość: nothing more Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.chello.pl 12.11.07, 22:42
          "Pop muzik" to moze nie kawalek disco?
          • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 14.11.07, 13:56
            > "Pop muzik" to moze nie kawalek disco?

            1. Musisz mieć jakieś pirackie wydanie albumu, bo na żadnym z oryginalnych tego
            utworu nie ma.
            2. Nie
            • Gość: fgj Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.chello.pl 16.11.07, 00:04
              HAHAHAHA, rozwalasz mnie! Jakbys nie wiedzial o co chodzi!! A na
              kocercie moze byles? Jest to utwor otiwerajacy, co? I poza tym JEST
              TEN utwor na plycie, ale nie POP senso stricto, ale na dodatkowym
              albumie, dla koneserów! 2 plytowe wydanie(tak, tak wydane przez U2-
              i znajdziesz tam nie tylko pop muzik, ale tez muzyke do swietego).
              • Gość: fanatyk Stonesów Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.11.07, 15:38
                nie kop się z koniem... smile)) nie warto smile))
              • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 18.11.07, 15:59
                > HAHAHAHA, rozwalasz mnie!

                Czuję się zaszczycony.

                > A na kocercie moze byles? Jest to utwor otiwerajacy, co?

                A kto tu mówił o koncercie ? Mówimy o albumie POP. Koncerty to
                zupełnie inna sprawa.

                > I poza tym JEST TEN utwor na plycie, ale nie POP senso stricto,
                > ale na dodatkowym albumie, dla koneserów! 2 plytowe wydanie(tak,
                > tak wydane przez U2-i znajdziesz tam nie tylko pop muzik, ale tez
                > muzyke do swietego).

                Nie ma niczego takiego, jak dwupłytowe wydanie POP. Chyba że pirat.
                Może jesteś koneserem piratów ? Jedynym wzbogaconym wydaniem jest
                wydanie japońskie - ale ono jest jednopłytowe, i tam dodatkowym
                utworem jest Holy Joe ( Guilty Mix ) - a nie Pop Muzik. Zresztą,
                nawet gdyby jakieś tajwańskie trzypłytowe wydanie istniało - co z
                tego ? Mówimy o ALBUMIE POP, sensu stricto, nie mówimy o koncertach,
                o bonusach, o b-sidach, czy innych pierdołach. Jako bonus można do
                albumu dołożyć wszystko. Brytyjskim i japońskim bonusem do ostatniej
                płyty U2 był kawałek Fast Cars, inspirowany muzyką arabską. Czy to
                znaczy, że U2 zrobili wtedy zwrot w kierunku muzyki arabskiej ?
                Bzdura. U2 nigdy również nie napisali muzyki do żadnego Świętego.
                Przestań rżnąć głupa, bo ci to marnie idzie.
        • Gość: fanatyk Stonesów Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.11.07, 12:45
          ehhh... a ten wyznawca JuTu i wielkiego Błono znowu beczy i tupie o podłogę, bo
          ktoś śmiał poniżyć jego wspaniały zespolik!!!
          tak tak! wiemy!!! JuTu i niezwykle charyzmatyczny Błono som najfspanialszym
          zespołem we fszechświecie!!!
          łączymy się z tobą w bólu...
          • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 14.11.07, 13:57
            Dorośnijże wreszcie.
    • Gość: emeela Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.cpe.marton.net.pl 10.11.07, 17:51
      Moim zdaniem Michael Jackson - to smutne, ale niestety prawdziwe.
      A metallice też jeszcze bym dała szansę.
    • theagata Re: wykonawcy, którzy się skończyli 10.11.07, 20:43
      Gość portalu: liverpuker napisał(a):

      > 3. Tori Amos

      a ja tę panią polubiłam dopiero po usłyszeniu jej ostatniego albumu
      który uważam za b. udany i nawet poszłam na jej koncert
      • janek_pradera Re: wykonawcy, którzy się skończyli 11.11.07, 16:55
        napalm deathwinknie wiadomo czy na scenie nie poumierająsmile
    • adi0075 Zdecydowanie Lady Pank! 12.11.07, 14:53
      Dosc juz pijanego ledwo trzymajacego sie na nogach Panasewicza.I Borysewicza
      rowniez.Panowie ostatnio bardziej sie kompromituja niz wystepuja.A ostatnia ich
      plyta to tez dno.Z rockiem to ona ma tyle wspolnego co Pink Floyd z
      hip-hopem.Strach sie bac jeejejejee gniot 1-szy, Taka Warszawa, gniot nr 2.Juz
      to ze na RMF-ce puszczaja to na okraglo to oznacza jedno.Zespol sie skonczyl.A
      na RMF-ce wiadomo puszczaja pop plastikowy zeby w ucho wpadalo.Panowie dziekuje
      wam za lata 80-te i polowe 90-tych ale czas juz zwijac manatki i graty i na
      emeryture.Pora takze juz na Bajm i Kombii.
    • Gość: ja_nkiel RHCP IP: *.staffs.ac.uk 12.11.07, 18:56
      od dawna stoją w miejscu, nagrywają na jedno kopyto, głównie takie
      komercyjne "pitu pitu", nie wnoszą nic ani do muzyki ogólnie ani do
      swojego dorobku, nie rozwijają się.
    • Gość: nothing more u2 IP: *.chello.pl 12.11.07, 22:40
    • Gość: Anna Maria Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 09:20
      Muchy. Sprzedali się do mediów.
    • Gość: fanatyk Stonesów JuTu IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.11.07, 12:46
      i wielki Błono
    • Gość: Janina U2 - dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 09:05
      Zabawnie nadęci emeryci popowi.
    • trydzyk Re: wykonawcy, którzy się skończyli 14.11.07, 10:04
      > 1. Metallica

      i to z 10 lat temu

      > 2. Pixies

      nie nagrywaja

      > 3. Tori Amos

      a tu nie zgadzam sie.


      z tych, ktorych kiedys cenilem, dopisalbym:

      The Cure
      RHCP

      F.
      • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 14.11.07, 14:04
        Odpisywanie w takim wątku to w sumie powtarzanie truizmów. Wiadomo, że np. cały
        hard rock rodem z lat 60 i 70 ( zresztą on skończył się już w latach 80 ).

        RHCP skończyli się z chwilą wydania BTW.

        The Cure wraz z ostatnią płytą.

        Ale są też wykonawcy, którzy formalnie się skończyli ( tj. nie mają już nic
        nowego do powiedzenia ), ale mimo to nadal nagrywają świetne płyty - np. Bob
        Dylan czy Neil Young.

        • Gość: pszemcio1 Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.ingbank.pl 19.11.07, 07:55
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > The Cure wraz z ostatnią płytą.

          bardzo bym polemizował bo ostatnio cure wydają co drugi album
          zajebisty. a więc po niezłym Wish było słabiutkie WMS, ale potem juz
          potężne Bloodflowers . Następnie faktycznie dośc cienki s/t więc
          wychodzi na to ze nowy bedzie dobrytongue_out
          • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 19.11.07, 11:32
            Cóż, zobaczymy. Słyszałem jednak, że nowe The Cure ma być
            dwupłytowe, co nastraja raczej baaardzo pesymistycznie. Zgadzam się,
            że Bloodflowers potężne jest.
    • theagata Re: wykonawcy, którzy się skończyli 14.11.07, 21:44
      Katarzyna Nosowska
      dla mnie skończyła się na koncercie unplugged
      nigdy nie uważałam jej za wybitną wokalistkę
      ale ten występ pokazał wyraźnie że Nosowska po prostu śpiewać nie
      potrafi
      bo przecież pojękiwanie i pomrukiwanie to nie śpiew

      ktoś niedawno próbował mi wmówić, że na polskiej scenie muzycznej
      wśród wokalistek liczy się jeszcze tylko Małgorzata Ostrowska,
      ale nie przekonał mnie wcale

      Lady Pank i im podobni - to jest tak oczywiste że aż banalne
      • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 15.11.07, 13:02
        > bo przecież pojękiwanie i pomrukiwanie to nie śpiew

        To samo można napisać np. o Dylanie. Co jest śpiewem a co nie w
        dzisiejszych czasach ( kiedy gwiazdą może zostać każdy ) pozostało
        już wyłącznie kwestią gustu.

        Koncertu unplugged nie słyszałem, natomiast pani Nosowska wydała w
        tym roku znakomitą płytę solową, zatem na razie, jak dla mnie, ma
        się dobrze.
        • Gość: nera.belwedera Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 14:17
          "Koncertu unplugged nie słyszałem, natomiast pani Nosowska wydała w
          tym roku znakomitą płytę solową, zatem na razie, jak dla mnie, ma
          się dobrze".
          Mylisz się człowiecze, mylisz i to bardzo. Jesteś zaślepionym fanem
          chyba. Zgadzam się z przedmówcą, panią /panem the agata.
          Nosowska nie umiała spiewać, nie umiała się poruszać na scenie, nie
          umiała pisać wierszy, nie umiała się sensowanie ubrać. Oczywiście
          piszę w czasie przeszłym, bo skoro nie umiała to dzis jest jeszcze
          gorzej...
          • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 15.11.07, 14:47
            > Mylisz się człowiecze, mylisz i to bardzo.

            Och ! Serio ? A może to Ty się mylisz ?

            > Jesteś zaślepionym fanem chyba.

            W żadnym wypadku. Nie jestem fanem ani Heya, ani pani Nosowskiej.

            > Nosowska nie umiała spiewać,

            Bob Dylan też.

            > nie umiała się poruszać na scenie,

            Kurt Cobain takoż.

            > nie umiała pisać wierszy,

            To ona pisała jakieś wiersze ?

            > nie umiała się sensowanie ubrać.

            No, dopiero teraz mnie przekonałeś. Faktycznie, co to za artysta, co się nawet
            ubrać nie potrafi..

            • Gość: nera.belwedera Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 15:04
              > Och ! Serio ? A może to Ty się mylisz ?
              Sądzę, że mruczenie nie jest spiewaniem. Jest jedną z form
              interpretacji piosenki...

              > W żadnym wypadku. Nie jestem fanem ani Heya, ani pani Nosowskiej
              Mam zgoła inne odczucia wink

              > Bob Dylan też./ > Kurt Cobain takoż.
              Przemilczę te porównania...

              > To ona pisała jakieś wiersze ?
              Od artysty, który ponoć pisze świetne teksty do muzyki oczekuję
              przynajmniej wysiłku w tym kierunku, aby muzyka i tekst stanowiły
              całość. U tej pani muzyka sobie, tekst - a raczej wyrwane mysli,
              zdania - sobie... Lepiej pisać pamiętnik.

              > No, dopiero teraz mnie przekonałeś. Faktycznie, co to za artysta,
              co się nawet ubrać nie potrafi..
              Prawda? Dramat. Dodam, że jest posągiem, słupem soli, sztachetą
              wbitą w ziemię. Bez umiejętności nawiązania jakiegokolwiek kontaktu
              z publicznością. Zapewne tu tez będzie contra i okaże się, że jest
              najdynamiczniejszą, najbardziej żywiołową wokalsitką w tym kraju....


              • Gość: jaija Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.11.07, 21:09
                Nie jestem fanką Nosowskiej, ani Hey, ale uważam, że jej teksty są
                zupełnie niezłe, zaś poza sceniczna - no cóż, każdy ma własną, jeden
                się rzuca po scenie, inny tańczy, a jeszcze inny jak ta żona Lota i
                to chyba nie jest wadą?
              • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 18.11.07, 16:15
                > Sądzę, że mruczenie nie jest spiewaniem. Jest jedną z form
                > interpretacji piosenki...

                A czym jest śpiewanie ? Podaj jedynie słuszną definicję.

                > Mam zgoła inne odczucia wink

                To już nie mój problem.

                > Przemilczę te porównania...

                Jasne że przemilczysz. Bo inaczej trzeba by było się zastanowić nad
                tym, co się pisze. W porównaniach użyłem tych nazwisk po prostu
                dlatego, że są powszechnie znane, każdy chyba kojarzy kim byli Dylan
                i Cobain, jak śpiewali ( bądź '' interpretowali teksty '' ), jak
                wyglądali itd. Nie miałem, i nie mam zamiaru dowodzić, że pani
                Nosowska dorównuje któremukolwiek z nich.

                > Od artysty, który ponoć pisze świetne teksty do muzyki oczekuję
                > przynajmniej wysiłku w tym kierunku, aby muzyka i tekst stanowiły
                > całość. U tej pani muzyka sobie, tekst - a raczej wyrwane mysli,
                > zdania - sobie...

                Ja akurat nie jestem zwolennikiem tekstów pani Nosowskiej. Natomiast
                sorry, ale tekst piosenki nie zawsze musi być rymowany, nie zawsze
                musi zgadzać się z metrum czy z melodią. Rock to nie muzyka
                klasyczna. W rocku nie obowiązują ( a przynajmniej nie powinny )
                żadne reguły. Może Ci nie odpowiadać sposób pisania Nosowskiej, ale
                trudno twierdzić, że '' powinno się to robić inaczej ''. Nie, nie
                powinno - w rocku nie istnieją tego rodzaju '' powinności ''.

                > Dodam, że jest posągiem, słupem soli, sztachetą wbitą w ziemię.

                No to co ? Gdyby wszyscy wokaliści trzepali łbem i lizali mikrofon,
                byłoby chyba nudno, nie ?

                > Bez umiejętności nawiązania jakiegokolwiek kontaktu z
                > publicznością.

                Zdaje mi się, że jej publiczności to nie przeszkadza..

                > Zapewne tu tez będzie contra i okaże się, że jest
                > najdynamiczniejszą, najbardziej żywiołową wokalsitką w tym
                > kraju....

                A niby skąd ten wniosek ? Czy ja napisałem wcześniej, że Nosowska ma
                operowy wokal, czy jak ? Co to za czepianie się ? Oczywiście nie
                jest ani dynamiczna ani żywiołowa. Od tego mamy różne chylińskie. I
                dobrze - bo gdyby każdy rockowy wokalista był dynamiczny i
                żywiołowy, byłoby po prostu nudno. Rock jest zróżnicowany, i mieści
                w sobie najróżniejsze typy osobowości. Jest to jego ogromna zaleta.
    • marcinlet Re: wykonawcy, którzy się skończyli 15.11.07, 09:43
      Chodzi o tych, którzy skończyli się na Kill'em All?
      • Gość: hehe Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.staffs.ac.uk 18.11.07, 17:51
        za duzo by wymieniac smile
    • Gość: ys joanna newsom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 11:15
      Już dojrzałem i jej nie słuchą.
      • marcinlet Ona się nawet nie zaczęła (nt) 16.11.07, 18:03
    • Gość: Jan U2 to jakiś dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 13:39
      Zespół nadęty jak balon, z ego większym niż Empire State Building.
      Żałośni Mesjasze od siedmiu boleści.
      • Gość: fiki miki Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 22:40
        the Rolling Stones - groteskowe dziadki, które od bodajże 30 lat
        nagrywają w kółko jedną piosenkę i udają nastolatków. ŻENADA i tyle.

        A z Polski: Lady Pank, Perfect, Maanam, Budka Suflera, Bajm. Nie
        wiem po co i dla kogo oni jeszcze "tworzą".
    • Gość: byly_fan Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.centertel.pl 18.11.07, 09:01
      U2-pretensjonalny zespolik. Mówię to jako były fan.
      • Gość: misiowaty Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 19:11
        i znowu mogło być fajnie i sie jak zwykle z.j.e.b.a.ł.o. bo zamiast po prostu
        sie dopisywać ze swoimi "się skończonymi" typami znalazło się kilku
        ograniczonych matołów którzy wykonują święte oburzenie bo ktoś ich ulubiony
        zespół/zespolik blah blah blah śmiał uznać za skończony... co za żenada... sie
        ludzie obrażają jak Lekacz i Jarkacz o byle co, q.r.v.a. trochę dystansu(jeśli
        ktoś uważa, że nie można krytycznie wypowiedzieć sie o jakimś wykonawcy bo to
        jest ten jego ulubiony - czyt. świata poza im nie widzi, no to, f.u.c.k. szkoda
        gadać)
        Pozdro.
        PS. coby nie było, że nic zgodnego z tematem wątku, no to moje typy (oczywiście
        jest to moja subiektywna opinia i jak sie ktoś nie zgadza, no to niech się nie
        zgadza):
        1. Deicide
        2. Morbid Angel (po DOMINATION zjazd po równi pochyłej)
        3. (pewno za to Ajhołp znowu czkawki dostanie i sie mi dostanie, ale once goat
        death) U2 (nuuuuuuuudy i tyle, no i nie ma ustawowego obowiązku uwielbiania tego
        zespołu(ani żadnego innego), chyba ze Ajhołp sie dostanie do sejmu i obowiązek
        taki uchwali)
        4. Samael (ostatnia płyta rozczarowuje)
        5. zespoły o około emerytalnej średniej wieku swoich członków, którzy udają jacy
        to z nich jurni młodzieniaszkowie (trzeba z godnością panowie i panie umieć
        zakończyć we właściwym momencie i zejść ze sceny) oraz inne Bajmy, Ląbardy,
        Kąbi, Lejdipanki, BudkiSuflera, etc - to z naszego podwórka
        6. Chylińska
        i długo by jeszcze wymieniać, ale prawa rynku i marketingu są takie, że dopóki
        będzie istnieć zapotrzebowanie na jakiegokolwiek tfurce (bądź publika bedzie
        miała wmawiane przez różnego rodzaju ścierwokomercyjne radyja, że właśnie
        takiego tfurcy pragnie, no to tacy będą tfożyć (podejrzewam zresztą, że
        większość ludzi i tak równo wali kwestia skończonego bądź nadal aktualnego
        wykonawcy z takiej racji iż nie mają oni jakichś sprecyzowanych gustów i
        preferencji i słuchają tego co w radiu, na listach przebojów, hitowych
        składanek, etc etc.)
        • ihopeyouwilllikeme Re: wykonawcy, którzy się skończyli 19.11.07, 11:50
          > 3. (pewno za to Ajhołp znowu czkawki dostanie i sie mi dostanie,
          > ale once goat death) U2 (nuuuuuuuudy i tyle, no i nie ma
          > ustawowego obowiązku uwielbiania tego

          Jesteś ślepy czy głupi ? A może i to i to ? W tym wątku jest już
          osiem wpisów z U2 - ja odpisałem na jedyny, w którym pojawiły się
          zarzuty merytoryczne, które zwyczajnie sprostowałem, i prostuję
          nadal. Do zarzutu o " skończenie " nawet się tam nie odniosłem.
          Umiesz czytać ? To poczytaj. Pozostałe ignoruję, bo nie ma z czym
          dyskutować. Kto tu dostaje czkawki ? Komu brakuje dystansu ? Bo ja
          raczej zauważam, jak czkawki dostają kapuściane łby pokroju fanatyka
          Stonesów, którzy na sam widok postu Ajhołpa aż się ślinią by dopisać
          swoje debilizmy. Nawet nie próbując, oczywiście, podjąć normalnej
          dyskusji. Bo i po co ? Wiadomo przecież, że o U2 się nie dyskutuje.
        • mathias_sammer Re: wykonawcy, którzy się skończyli 19.11.07, 18:28
          heheh, dobre! a swoja droge musze przyznac niektorym osobom racje-
          u2 to najgorszy zespol wszech czasow. nie nagrali ani jednej dobrej
          piosenki, ktorej da sie sluchac. dodam, ze taka opinie maja wszyscy
          moim znajomi w pl i niemczech i wcale ich do moich gustow muzycznych
          nie przekonywalem. ale watek o tych, ktorzy sie skonczyli. mozart,
          chopin, a o innych nie moze skonczyc sie cos, co wcale sie nie
          zaczelo.
          ps.

          a kto jest ta nosowka? czy to ta od piosenek o mnlosci ,
          oczekiwaniu, cierpieniu i zdradzie? eee, jak to ta to ona wciaz
          grasmile)))
          • kowianeczka Re: wykonawcy, którzy się skończyli 19.11.07, 20:53
            www.youtube.com/watch?v=Dzx5JM6fW7A
          • kowianeczka Re: wykonawcy, którzy się skończyli 19.11.07, 21:08
            www.youtube.com/watch?v=hqTyEKB64EE
          • Gość: liverpuker odnośnie u2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 09:36
            Heh, widzę że się niezła burza rozpętała, ale dobry wątek prowokuje
            dyskusje. Co do demencjuszy z U2, niestety zgadzam się. Muzyka grupy
            w ciągu ostatniej dekady zrobiła się wątła, nijaka, nudna. To, jaka
            otoczka towarzyszy samemu zespołowi, jest inszą sprawą. Ale piosenek
            z ostatnich 10 lat ,które jestem w stanie zanucić, nie pamiętam a
            słuch mam dobry. Panowie po prostu wyprzytykali się z pomysłów albo
            wierzą w to że cokolwiek by nie nagrali, będzie wielkie.
            • ihopeyouwilllikeme Re: odnośnie u2 20.11.07, 10:51
              > Panowie po prostu wyprzytykali się z pomysłów albo
              > wierzą w to że cokolwiek by nie nagrali, będzie wielkie.

              Co do " wyprztykania się z pomysłów " jak uważasz, natomiast
              odnośnie wiary we własną genialność, to jest to bardziej casus RHCP.
              U2 na razie jeszcze potrafią wybrać 11 najlepszych piosenek na
              album, i nie mają wewnętrznej potrzeby do wydawania wszystkiego co
              akurat wymyślili, wierząc właśnie, że absolutnie wszystko co wymyślą
              jest godne wydania ( przypominam, że ostatni album RHCP w
              zamierzeniu miał być trzypłytowy, a muzycy w wywiadach zarzekali
              się, że pozostałe piosenki też są fantastyczne, i na pewno je
              wydadzą ).

              Nie wiem zresztą, czy rzeczywiście lepsza jest sytuacja odwrotna,
              którą reprezentują, bądź reprezentowali np. Rolling Stones czy
              AC/DC, czyli: " no nagraliśmy jakiś tam album, ale na koncertach
              zagramy z niego najwyżej dwie piosenki, bo wiadomo, że ludziom i tak
              zależy na naszych starych hitach ". Swoją drogą wie ktoś, co
              porabiają panowie z AC/DC ? Nowy album miał być już dwa lata temu..
          • Gość: liverpuker Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 09:36
            > a kto jest ta nosowka? czy to ta od piosenek o mnlosci ,
            > oczekiwaniu, cierpieniu i zdradzie? eee, jak to ta to ona wciaz
            > grasmile)))

            Nie, to Kayah, Kowalska, Doda, Andrzejewicz i Goya.
    • sir_elmin U2 (n/t) 19.11.07, 03:00

    • Gość: Ajhołp's fan club U2, Kelly Family, No Doubt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 09:21
      :0)
    • croyance Re: wykonawcy, którzy się skończyli 19.11.07, 21:45
      Guns n'Roses, niestety
    • Gość: Fomfel Re: wykonawcy, którzy się skończyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:59
      metalica
      u2
      krzysiek krawczyk
      kayah
    • Gość: Meloman King Crimson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 09:46
      Ostatnia ich dobra płyta to Red. To co później nagrali to jeden
      wielki szajs. Niech ktoś udowodni, że jest inaczej. Proszę wymienić
      choć jeden utwór z tych wszystkich Dyscyplin i Thraków na miarę
      Epitaph, Starless czy Islands.
      • cze67 Re: King Crimson 21.11.07, 10:16
        Według mnie takimi utworami są chociażby Indiscipline, Elephant
        Talk, Matte Kudasai, Requiem, Larks' Tongues In Aspic Part III,
        VROOOM, Dinosaur, Coda: I Have A Dream, Level Five, Facts Of Life.
        • Gość: Meloman Re: King Crimson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 11:42
          Jakoś nie zasłynęli tymi kawałkami.
          • cze67 Re: King Crimson 21.11.07, 11:49
            Może i nie. Ale ja je stawiam na równi z wymienionymi przez Ciebie.
        • ihopeyouwilllikeme Re: King Crimson 21.11.07, 11:48
          King Crimson zdecydowanie nie pasuje do tego wątku.
          • Gość: bb Re: King Crimson IP: 194.242.39.* 22.11.07, 19:23
            MZ ten wątek jest z gruntu bezsensowny, bo najpierw trzeba ustalić, co to
            znaczy, że wykonawca się skończył. Czy np., to, że jego ostatnia płyta była
            gorsza, czy może od jakiegoś czasu nie nagrał nic, czy może zdaniem wypowiadacza
            opinii, wykonawca ów nie odkrywa nowych kierunków w muzyce, czy wreszcie nikt
            nie chce go już słuchać. Niektórzy np. uważają, że skończył się ten, kto wydał
            kolejną płyte z utworami niewiele różniącymi się od tych na poprzednich płytach.
            Wszystkie z tych założeń są dziwne. Bo jeśli przyjąć że skończył się ten, kto
            nagrywa podobne rzeczy do już wcześniej przez siebie nagranych, to np. taki
            AC/DC skończył się na drugiej płycie (przykłady zresztą można by mnożyć). jeśli
            wykonawca się skończył, bo nie odkrywa nowych muzycznych wysp, to można
            zaryzykować stwierdzenie, że rock skończył się w poprzedniej dekadzie. Nie
            jestem fanem U2 ( i nigdy nie byłem), ale jeśli ktoś pisze, że się skończyli
            tylko dlatego, że na ich płycie pobrzmiewają rytmy zbliżone do disco, to chyba
            ten ktoś próbuje sam ograniczać własną percepcję, a więc skończył się jako
            słuchacz (bo co jest złego w disco. owszem jest coś złego w złym disco). Dlatego
            proponowałbym ustalić definicję formuły "artysta się skończył". Zastanawiam się
            np., czy skończył się Sting, bo słuchanie jego dwóch ostatnich płyt sprawia mi
            ograniczoną przyjemność. Ale znając Stinga, wiem, że może mnie jeszcze nie raz
            zaskoczyć (tak, jak na płycie "Brand new day"). Więc proponuję uznać, że artysta
            skończył się wtedy, kiedy umarł. Zatem w tej kategorii nominuję Johna Lennona
            • ihopeyouwilllikeme Re: King Crimson 23.11.07, 13:27
              Autor wątku proponuje taką definicję:

              > jacy wykonawcy nie powinni już więcej nagrywać płyt, ponieważ ich twórczość
              > kreatywna ustąpiła twórczości merkantylnej bądź zapchajdziurom, powstałym w
              > wyniku braku pomysłów na kolejne dzieła:

              z tym, że pierwsze z tych założeń nie daje się zobiektywizować - bardzo
              popularne jest myślenie: " to mi się nie podoba, więc na pewno zostało nagrane
              dla kasy ". Jeżeli ja napiszę, że jakaś płyta U2 nie została nagrana dla kasy,
              wszyscy mnie tu wyśmieją, ponieważ nienawidzą tego zespołu ( a np. dla mnie
              samo twierdzenie, że faceci tak obrzydliwie bogaci jak muzycy U2 mogliby
              tracić czas i zdrowie na siedzenie w studiu i mozolne klecenie piosenek tylko
              po to, by wyszarpać kilka kolejnych nędznych milionków, zamiast np. cały rok
              wygrzewać się na Balearach w otoczeniu skąpo odzianych panienek, jest co
              najmniej zastanawiające.. zwłaszcza, że mając taki status i sławę można
              zarabiać pieniądze o wiele łatwiej i prościej. W sumie nie rozumiem, dlaczego
              opinia publiczna myśli najczęściej dokładnie odwrotnie ). Drugiemu założeniu
              autor sprzeniewierzył się już w nasŧępnym słowie - wymieniając Metallikę,
              której ostatniej płyty można nie lubić, ale trudno twierdzić, że zespół nie
              miał na tę płytę pomysłu, bo właśnie St.Anger stanowi całość, będącą efektem
              przyjęcia przed jej stworzeniem wręcz całego szeregu spójnych założeń, a czy
              ten efekt jest gó..any czy nie, to już inna sprawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka