Ozzy " Live At Budokan " & Sabbath " Last Supper "

29.07.03, 14:14
Jestem świeżo po obejrzeniu obu... ech, czasem jednak dobrze jest oderwać
się od tego poj**** świata i sobie Ozzem przywalić smile)) Dzisiaj z kumplami
robimy powtórkę smile))
    • irontomek Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' Last 29.07.03, 14:40
      NIestety Live At Budokan jest bardzo, bardzo słabe, uwielbiam Ozzy`iego, ale to
      nie to.
    • vulture Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' Last 29.07.03, 14:45
      Ja też nie przepadam za tymi płytami. Są to najnowsze/ostatnie dokonania Oza
      solo i z zespołem i chyba nie najlepiej tam sobie chłopak daje radę. "Sabbath
      Bloody Sabbath" w wersji z "Last Supper" brzmi tragicznie.

      Polecam Ci koncert z Dio, "Live Evil", mimo cienkiej realizacji dźwięku. Śpiewa
      tam Dio, a Ozzy na koncercie to w ogóle tak se śpiewa...
      • ihopeyouwilllikeme Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' Las 01.08.03, 11:01
        vulture napisał:

        > Ja też nie przepadam za tymi płytami.

        Nie wiem jak Ty, ale ja mówię o video a to zupełnie inna sprawa smile))) Na
        płycie " Live At Budokan " nie ma " Suicide Solution " i solówki Zakka (
        miód!!!! ).

        > Są to najnowsze/ostatnie dokonania Oza solo i z zespołem i chyba nie
        > najlepiej tam sobie chłopak daje radę.

        Wiem że było sporo zastrzeżeń co do śpiewu Ozza na " Reunion " i " Live At
        Budokan ", ale ja ich zupełnie nie rozumiem. Wiadomo, to nie to co kiedyś (
        W " Sabbra Cadabra " Ozzy brzmiał niemal jak Robert Plant! Inna sprawa, że nie
        wiem czy kiedyś zagrali tę piosenkę na żywo... ), ale przecież nie można
        powiedzieć że śpiewał źle!!! Żadnych fałszów, zachrypnięć, przestojów itp.
        choć parę razy leci ostatkiem sił, prawda, ale to tylko momenty...

        > " Sabbath Bloody Sabbath" w wersji z "Last Supper" brzmi tragicznie.

        Albo chodzi Ci o " Reunion ", albo masz jakieś inne wydanie " Last Supper " bo
        ja się tam " SBS " nie dopatrzyłem... Ja mam wydanie brytyjskie. I jestem
        bardzo zły że nie ma " SBS " na Ostatniej Wieczerzy, bo bardzo lubiłem tą
        wersję... a że okrojona ? No, trudno, Ozzy nie wyciągnie sad(( Nie zmienia to
        jednak faktu, że na pewno nie nazwałbym jej tragiczną, czad jest jak trza smile)

        > Polecam Ci koncert z Dio, "Live Evil", mimo cienkiej realizacji dźwięku.
        > Śpiewa tam Dio, a Ozzy na koncercie to w ogóle tak se śpiewa...

        Znam tą płytę i niespecjalnie mi się podobała. Po pierwsze nie jestem wielkim
        fanem R.J. Dio, ma taką jakąś denerwującą manierę, to nie dla mnie... a po
        drugie jak dla mnie Iron Mana czy Paranoid może śpiewać tylko Ozzy. Całkowicie
        zgadzam się z opinią, że po odejściu Ozza Black Sabbath stał się zwykłym (
        choć cały czas świetnym ) zespołem metalowym. Tylko z Nim przy mikrofonie czuć
        że Black Sabbath to coś więcej, czuć ten piekielny chłód... Mogą sobie
        zaprzeczać, ja wiem swoje smile))
        • vulture Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' La 01.08.03, 11:12
          Sorki, chodziło mi o SBS z "Reunion". Ja lubię Sabbathb z Ozzym, ale głos Dio
          uwielbiam, więc dla mnie brzmi w porządku i w Black Sabbath.

          Ech, zresztą i tak wolę chyba najgorsze płyty z Ozzym i Dio od tych najlepszych
          z Tony Martinem...
          • ihopeyouwilllikeme Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' L 01.08.03, 11:16
            vulture napisał:

            > Ech, zresztą i tak wolę chyba najgorsze płyty z Ozzym i Dio od tych
            najlepszych z Tony Martinem...

            Heh, podobno najgorszą płytą Sabbatów w ogóle jest " The Eternal Idol " a to
            jedyny album z Tonym Martinem który mi się podoba smile) Do niego samego jako
            wokalisty również nie mam zastrzeżeń.
            • vampira Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' 01.08.03, 22:13
              A słyszeliście "Live and Loud" Ozza? Porównując z "Live at Budokan" po prostu
              słychać nieubłagalny wpływ czasu smile. Jak już obsmarowywać, to pożądnie, więc
              dodam jeszcze coś o obecnym gitarzyście Ozziego- Zakku Wylde. Facet gra po
              prostu beznadziejnie! Randy Rhoads, to dopiero była klasa! "Paranoida" to grał
              prawie jak sam Iommi. A jak słyszę jakąś solówkę, która gra Wylde, to mi się
              słabo robi. Nie lubię stylu gry tego gościa i cóż na to poradzę...
          • vampira Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' L 01.08.03, 22:22
            vulture napisał:

            > Ja lubię Sabbathb z Ozzym, ale głos Dio
            > uwielbiam, więc dla mnie brzmi w porządku i w Black Sabbath.

            Ronnie James Dio ma po prostu tak cudowny głos, że nie da się go nie uwielbiać.

            > Ech, zresztą i tak wolę chyba najgorsze płyty z Ozzym i Dio od tych
            najlepszych
            >
            > z Tony Martinem...

            Ogólnie zaś mówiąc, Black Sabbath miało raczej wokalistów na wysokim poziomie.
            Ozzy,Ian Gillian, Ronnie Dio, Tony Martin, Glenn Hughes... wszyscy byli na
            prawdę dobrzy. (Co oczywiście nie jest równoznaczne z tym, że wszystkie płyty
            Sabbathów były też bez wyjątku świetne, zdarzały się i wpadki. smile
            • vulture Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' 02.08.03, 11:32
              vampira napisała:

              > [...](Co oczywiście nie jest równoznaczne z tym, że wszystkie płyty
              > Sabbathów były też bez wyjątku świetne, zdarzały się i wpadki. smile

              No, jak każdemu wykonawcy. Z tym, że ich wpadka trwa już za długo...
              • vampira Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' 02.08.03, 13:38
                No cóż, starzeją się nam chłopaki(nawet mimo Tony'ego Martina, który z lekka
                obniżył średnią wieku w zespolesmile.
                Ale teraz, nawet w klasycznym składzie, to i tak nie wydaje mi się żeby nagrali
                kiedyś coś równie dobrego i niezapomnianego jak "Paranoid" albo "Sabbath Bloody
                Sabbath", czy chociażby "Heaven and Hell" czy "Tyr", bo już "Forbidden", to
                była wpadka na całego.
    • Gość: Jacek Re: Ozzy ' Live At Budokan ' & Sabbath ' Last IP: lustro:* / 10.10.15.* 01.08.03, 12:57
      ihopeyouwilllikeme napisał:

      > Jestem świeżo po obejrzeniu obu... <

      Witam !
      Zapomniałeś dodać, że na Last Supper utwory są poprzerywane wstawkami z
      wypowiedziami muzyków - pomysł do dupy !!! traci się cały efekt koncertu.
      Pzdr.
      • Gość: Jacek Do ihopeyouwilllikeme IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 14:06
        Witam !
        Czy mógłbyś napisać, czy na Twoim wydaniu DVD, kolejność utworów jest taka jak
        tu podana :
        www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&uid=CASS805141121&sql=Aqpdxlfjekcqp
        u mnie się nie zgadza, pierwszy utwór to War Pigs, ostatni Paranoid.
        Pzdr.
        P.S. Poza tymi "wstawkami" IMO koncert super, zespół w świetnej formie.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Do ihopeyouwilllikeme 06.08.03, 13:48
          Sorry że tak długo nie odpisywałem. U mnie też setlista jest inna ( pierwszy
          War Pigs itd. ) a Spiral Architect w ogóle nie mam sad( Może to nie jest
          wydanie brytyjskie ? Ale kupione w Londynie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja