Dodaj do ulubionych

Teraz Rock

19.11.07, 19:57
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, rzecz nie dotyczy jedynie dziennikarzy ale
i muzyków, więc huknę sobie tak dla wiwatu. Niesamowicie lansiarskie to
czasopismo. W każdym artykule, wywiadzie z muzykami trafiamy na euforyczne
wspomnienia z rewelacyjnych sesji, współpracy z super producentami, odkryciu
muzycznego św. Graala, ale to mały pikuś bo jak czytam, że ten czy inny muzyk
jest dumny z tego co akurat zrobił, że stworzył rzecz ponadczasową, że wspiął
się na rockowe szczyty, nagrał płytę niemalże wszechczasów...no sorry,
wymiękam... mam podawać cytaty z tej fajansiarskiej autoreklamy ? To zaczyna
przypominać stragan z wczorajszą rzodkiewką.
Obserwuj wątek
    • theagata Re: Teraz Rock 19.11.07, 21:21
      exman napisał:
      > ten czy inny muzyk jest dumny z tego co akurat zrobił, że stworzył
      > rzecz ponadczasową, że wspiął
      > się na rockowe szczyty, nagrał płytę niemalże wszechczasów...no
      > sorry,
      > wymiękam...

      a co ma powiedzieć?
      że odwalił kawał byle jakiej nikomu niepotrzebnej roboty?
      nie kupujcie moich płyt bo są nic nie warte?
      • exman Re: Teraz Rock 19.11.07, 21:54
        Wtedy na pewno byłby czymś więcej niż tylko produktem smile
        • theagata Re: Teraz Rock 19.11.07, 22:46
          nie każdego na to stać.
          • exman Re: Teraz Rock 20.11.07, 07:32
            Masz rację theagata, są Artyści i są ci, którzy się za nich podają.
            Ale generalnie rzeczą wkurzająca jest ten wszechobecny trend do
            reklamowania własnej osoby, zespołu, płyt itd. Ja już przestaję
            wierzyć w treść większości recenzji i wywiadów. Brak mi rzetelnej,
            dziennikarskiej roboty, w zamian za to zalewa nas sztucznie
            pompowany zachwyt nad czymś, co po paru miesiącach okazuje się być
            nawet niewarte wzmnianki w tej samej gazecie. Z resztą, nie dotyczy
            to tylko gazet przecież.
    • Gość: amused to death Re: Teraz Rock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 10:22
      exman napisał:

      > Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, rzecz nie dotyczy jedynie
      dziennikarzy ale
      > i muzyków, więc huknę sobie tak dla wiwatu.

      Intrygujący wstęp.

      >Niesamowicie lansiarskie to
      > czasopismo.

      Nie to co "machina" czy "Lampa".

      >W każdym artykule, wywiadzie z muzykami trafiamy na euforyczne
      > wspomnienia z rewelacyjnych sesji, współpracy z super
      producentami, odkryciu
      > muzycznego św. Graala, ale to mały pikuś bo jak czytam, że ten czy
      inny muzyk
      > jest dumny z tego co akurat zrobił, że stworzył rzecz
      ponadczasową, że wspiął
      > się na rockowe szczyty, nagrał płytę niemalże wszechczasów...no
      sorry,
      > wymiękam...

      No tak, prawdziwy muzyk mówi "Nagrałem dno, najgorszą płytę świata,
      nie nadaje się do słuchania". Po tym widocznie poznaje się klasę
      prawdziwego artysty.

      >To zaczyna
      > przypominać stragan z wczorajszą rzodkiewką.

      To przerzuć się na Party, poczytaj Pudelka, rozwiąż sudoku i nie
      marudź.
      • exman Re: Teraz Rock 20.11.07, 10:45
        A ty czytaj sobie dalej te swoje gazetki reklamowe z Biedronki i
        Lidla. Tak mógłbym skończyć ale nie o to idzie by się wzajemnie
        obrażać.

        Ja tylko zwracam uwagę na to, że wszyscy się chwalą, że coraz mniej
        jest ciekawych, merytorycznych artykułów (może krytycy nie mogą już
        krytykować, bo wylecą z redakcji ?). Nagle okazuje się, że żyjemy
        wczasach totalnej fikcji. Kup mnie !!!
        • cze67 Re: Teraz Rock 20.11.07, 10:58
          Nie, dziennikarze nie krytykują, bo dostają płyty za darmo a nie
          wypada przecież zj***ć prezentu. Inni nie mają takich oporów
          (wspomniana Machina), ale w TR pracują ludzie dobrze wychowanismile
          • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 20.11.07, 11:11
            Co do lanserstwa dziennikarzy TR może i racja, natomiast skądinąd
            Theagata i amused mają przecież rację - muzykowi zależy na tym, by
            jak najwięcej ludzi kupiło jego płytę, nie może więc mówić, że nie
            jest świetna, najlepsza itd. Inaczej zwyczajnie by się ośmieszał.
            Nie ma tu znaczenia fakt, czy nagrywa wyłącznie dla kasy, czy
            wyłącznie dla sztuki. Pierwsze pytanie, które należałoby zadać
            artyście wyrażającemu się krytycznie o swoim nowym dokonaniu,
            brzmiałoby przecież: " to po jaki ch*** pan to wydajesz ?? ". Skoro
            ideowy artysta, któremu nie zależy na kasie, wydaje nową płytę, to
            znaczy, że uważa, że nagrał coś dobrego i wartego uwagi. Przecież to
            raczej oczywiste ?
            • cze67 Re: Teraz Rock 20.11.07, 11:20
              No, ale np. Kazik wiele razy mówił, że jest krytycznie nastawiony do
              niektórych ostatnich dokonań Kultu.
              • exman Re: Teraz Rock 20.11.07, 11:50
                O to właśnie mi chodzi ! Mimo, że nie jestem fanem Kazika, cenię go
                za wierność pewnym zasadom, dystans do siebie i swojej twórczości.
                Co do muzyków, ba może i innych artystów też, jak dla mnie głupio to
                wygląda i wali komerchą gdy sam autor pochlebnie a czasem
                euforycznie wypowiada się na temat własnej produkcji. To należy
                pozostawić moim zdaniem raczej odbiorcom i ew. krytykom.
                Wstrzemięźliwość to szalchetna cecha.
                • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 20.11.07, 13:08
                  Po fakcie to każdy artysta jest mądry ( " po fakcie " znaczy - po
                  pewnym czasie, a zazwyczaj wtedy, kiedy artysta jest już zajęty swym
                  nowym dziełem, które znowu będzie najlepsze ). Np. muzycy U2 teraz
                  też mówią, że HTDAAB była zbyt zachowawcza ( The Edge ) i pozbawiona
                  emocji ( Larry Mullen ). A przed wydaniem ? Och ach. Bodaj raz w
                  życiu spotkałem się z sytuacją, kiedy artysta udzielając wywiadów
                  promujących swoje najnowsze dokonanie wyraźnie twierdził, że nagrał
                  słabą płytę ( lider Anathemy pare lat temu ). Niestety, nie
                  przypominam sobie, by pytanie: " więc po ch*** pan tą słabą płytę
                  wydaje ? " wtedy padło..

                  > głupio to wygląda i wali komerchą gdy sam autor pochlebnie a
                  > czasem euforycznie wypowiada się na temat własnej produkcji. To
                  > należy pozostawić moim zdaniem raczej odbiorcom i ew. krytykom.
                  > Wstrzemięźliwość to szalchetna cecha.

                  Moim zdaniem w ogóle artysta jest ostatnią osobą, która powinna
                  wypowiadać się na temat swojego dzieła, i ostatnią, której zdanie
                  nt. swojego dzieła należy brać pod uwagę. W tym sensie się zgadzam.
            • braineater Re: Teraz Rock 20.11.07, 12:18
              Widzisz Hołp, gdyby wywiady zaczynały się od Twojego pytania, czyli po jaki c..j pan to wydajesz, to wtedy może byłbym skłonny uwierzyć w istnienie prasy muzycznej w Polsce. A tak, podkradając cytata Exowi nie ma większej róznicy, czy czytasz reklamówkę Empiku czy Biedronki, czy Tylko Rocka czy Machinę - wszedzie są te same bzdury.

              Psmile
              • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 20.11.07, 13:14
                W sumie takie asekuranckie wywiady wcale nie muszą być wyrazem
                koniunkturalizmu. Aby artyście ( nawet niekoniecznie znajomemu )
                zadać, patrząc mu prosto w oczy i trzymając najnowszą promówkę w
                ręku, pytanie: " dlaczego pan/pani decyduje się na wydanie tak
                gó..anej płyty, jak ta ? " trzeba mieć po prostu jaja. To wcale nie
                jest takie proste. Uczciwie mówię, że nie wiem, czy sam bym
                potrafił.
                • exman Re: Teraz Rock 20.11.07, 13:36
                  Fakt, do tego trzeba mieć albo jaja albo niekwestionowany autorytet.
                  W rocku najczęściej wyatarczają te pierwsze smile Pozdra.
          • theagata Re: Teraz Rock 28.11.07, 21:12
            cze67 napisał:
            > Nie, dziennikarze nie krytykują, bo dostają płyty za darmo a nie
            > wypada przecież zj***ć prezentu. Inni nie mają takich oporów
            > (wspomniana Machina), ale w TR pracują ludzie dobrze wychowanismile

            dziwne, że nie zauważyłeś że w wychwalanej przez ciebie Machinie też
            pracują "ludzie dobrze wychowani" obok tych wychowanych inaczej (?)
            przykład pierwszy z brzegu - w ostatniej Machinie red. wychowany
            inaczej (?) ocenił płytę Manu Chao na 2 gwiazdki, a red. "dobrze
            wychowany" płytę T. Makowieckiego na 4 i pół gwiazdki
            • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 29.11.07, 13:36
              A propos - wie ktoś, o co chodzi z tym hajpem na TOMKA
              MAKOWIECKIEGO ?
    • Gość: John lansiarski i fajansiarski wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 09:23
      Fajansiarstwem jest takie ślinienie się jak Ty uprawiasz, jestem
      ciekaw Twojego wywiadu np z Brianem Mayem czy Davem Gilmourem z
      pytaniami w stylu: "Nagrał pan denną płytę - dlaczego?". Uwielbiam
      odważnych internautów, którzy mają dla wszystkich rady, dopóki są po
      bezpiecznej stronie ekranu.
      • exman Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 10:35
        Jeśli to do mnie, to ja chętnie bym zamienił z tymi panami parę
        słów. Tak się składa, i to nie jest chyba wyłącznie moja opinia, ci
        goście z pewnością nie muszą się silić na autoreklamę a rozmowa z
        nimi musi być wielką przyjemnością. Niestety, o tym mogę raczej
        wyłącznie pomarzyć, gdyż jestem zwykłym "zjadaczem" muzyki, nie żyję
        z pisania o niej. Pozdrawiam. Take it aeasy.
        • ihopeyouwilllikeme Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 11:24
          Nawiasem mówiąc, jest w TR redaktor, który nie boi się w wywiadach z muzykami
          krytykować ( choć kulturalnie, oczywiście ) ich dokonań - jest nim Wiesław
          Królikowski.
        • cze67 Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 11:25
          Exman, zgadzam się z Tobą. Według mnie wywiady w TR są letnie,
          dziennikarze nie pytają o rzeczy kontrowersyjne, nie ujawniają się
          ze swoją czasami negatywną ocenią ostatnich dokokań rozmówcy. A
          czego tu się, k...wa bać? Przecież można mieć swoją opinię o płycie.
          I przecież nie każde nowe wydawnictwo jest super, rewelacyjne i w
          ogóle wyczesane w kosmos.
          Kiedyś napisałem o jednym z numerów TR: red. Babula w wywiadzie z
          muzykiem Mafii gratuluje mu najnowszej płyty. Po czym w recenzji
          pisze, że od tej płyty odstęczają go teksty nowego wokalisty. W
          wywiadzie oczywiście na temat kiepskich tekstów nie ma żadnego
          pytania... Red. Koziczyński przed wywiadem z wokalistką The
          Cardigans pisze, że na najnowszej płycie zwrócili się w stronę,
          która nas, czytelników TR, powinna uradować, czyli w stronę rock and
          rolla. Zaraz, zaraz, pamiętam przecież, że w poprzednim numerze
          gazety napisał, iż zamiast iść dobrze im znaną, popową ścieżką,
          niepotrzebnie eksperymentują. No to więc w końcu jak to jest: dobrze
          to, czy źle, że rock and roll? Nie muszę dodawać, że w rozmowie nie
          poruszył tego tematu.
          • theagata Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 15:13
            cze67 napisał:
            > Według mnie wywiady w TR są letnie,
            > dziennikarze nie pytają o rzeczy kontrowersyjne,

            polecam rozmowę z Maynardem i komentarz w ost. nr TR
            • ihopeyouwilllikeme Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 18:47
              W tym momencie przypomniał mi się fantastyczny wywiad Igora
              Stefanowicza z Ozzym Osbournem, również w TR big_grin Wcale nie jest tak,
              że wszystkie terazrockowe wywiady są letnie i nieciekawe..
            • cze67 Re: lansiarski i fajansiarski wątek 27.11.07, 10:11
              >
              > polecam rozmowę z Maynardem i komentarz w ost. nr TR

              Przeczytałem. I...? Chodzi Ci o stwierdzenie w komentarzu red.
              Koziczyńskiego, że Maynard jest bucem? OK, śmiałe, ale zniwelowane
              zaraz potem płaskim, mało inteligentnym przypuszczeniem, że nie chce
              mu się gadać z redaktorem, bo może chłop miał trudne dzieciństwo.
              Żenada.
              Nie uznaję też za wielkie wydarzenie (być może o to Ci chodzi),
              zdanie (już w wywiadzie), że rozmówca nie musi ironizować. Dla mnie
              nie jest to ani odważne ani kontrowersyjne. Zdania nie zmieniam.
              • theagata Re: lansiarski i fajansiarski wątek 28.11.07, 21:00
                zwróciłam uwagę na fakt, że red. Koziczyński przyznał szczerze że
                rozmowa z Maynardem nie bardzo mu się udała i to jest fair w
                stosunku do czytelniczki, która widząc na okładce JMK oczekiwała
                czegoś (dużo) więcej.
                • Gość: vixo Re: lansiarski i fajansiarski wątek IP: 217.98.12.* 29.11.07, 10:41
                  Panu B. Koziczyńskiemu rozmowa się nie udała na jego własne
                  życzenie: jeśli on się dziwi, że mu się artysta zirytował słysząc
                  pytanie "czy Puscifer jest od Pussy i Lucifer", i jeszcze się z
                  artystą wykłócał o to czy wcześniej artysta już o tym mówił czy nie,
                  to ja dziękuję za takiego READAKTORA. Konkluzja że artysta to buc
                  była - jak już wspomniano - żenująca (jeśli to miał być dowód odwagi
                  redaktora, to jednym słowem - śmiech na sali).
                  I nie chodzi mi o to, że do artysty należy podchodzić na klęczkach,
                  ale warto się czasem trochę przygotować do wywiadu i nie narzekać
                  potem, że było tylko 15 minut, skoro nie potrafi się zadać w ciągu
                  tego czasu żadnego sensownego pytania.
                  Sam wywiad beznadziejny: praktycznie zero o muzyce, główne wątki to
                  kiedy powstał projekt, kto założył, a dlaczego ta osoba a nie ta
                  osoba i dalej w ten deseń. Głębokie rozczarowanie.
                  • tysia2 Re: lansiarski i fajansiarski wątek 29.11.07, 11:08
                    > pytanie "czy Puscifer jest od Pussy i Lucifer"
                    ale to jest kluczowe pytanie przecież. Rozumiem, że artysta nie odpowiedział.
                    • Gość: vixo Re: lansiarski i fajansiarski wątek IP: 217.98.12.* 29.11.07, 11:19
                      no właśnie w końcu odpowiedział, bo się wkurzył wink
                      a czy kluczowe? szczerze mówiąc nigdy by mi nie przyszła do głowy
                      jakakolwiek inna interpretacja odnośnie "składników"
                      słowa "puscifer" (zwłaszcza, że obrazek na okładce też jakby nie
                      pozostawia wątpliwości). ale może tylko ja tak mam.
                      w każdym razie: jak się ma 15 min na rozmowę z artystą, to może
                      warto olać takie bzdurne kwestie, bo na odbiór muzyki nazwa zespołu
                      (projektu) wpływ ma - moim zdaniem - najwyżej minimalny.
                      • Gość: fanka ali boratyn najlepsze jest "Bravo" i "Popcorn" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 11:50
                        Tam są fajne wywiady i ładne zdjęcia. polecam!
                        • Gość: vixo Re: najlepsze jest "Bravo" i "Popcorn" IP: 217.98.12.* 29.11.07, 11:57
                          a ja gorąco polecam Ci inne forum, na przykład na onecie, na pewno
                          znajdziesz się tam lepiej niż tu.
                          • ihopeyouwilllikeme Re: najlepsze jest "Bravo" i "Popcorn" 29.11.07, 13:40
                            Szczerze ? Jak artysta wymyśla tak debilną nazwę dla swojego
                            projektu, to niech się później nie dziwi, że dostaje o nią pytania.
                            A Koziczyński już kiedyś chciał wydobyć od swoich idoli RED HOTÓW,
                            czy " Californication " to połączenie słów " California " i "
                            fornication " - dowiedział się, że nie. Może to taki jego konik ?
                            • Gość: vixo Re: najlepsze jest "Bravo" i "Popcorn" IP: 217.98.12.* 29.11.07, 14:13
                              czy nazwa jest debilna czy nie - moim zdaniem 1) de gustibus... 2)
                              nie nazwa jest ważna tylko muzyka (dla większości słuchaczy - mam
                              nadzieję). chodziło mi tylko o to, że jeśli już redakcja uznała
                              twórcę projektu o tej (debilnej wink) nazwie za godnego
                              przeprowadzenia z nim wywiadu, to byłoby OK nie dopir...lać się
                              akurat do owej nazwy wink
                              no ale pewnie to taki konik B. K. tongue_out
      • tomash8 Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 15:02
        Gość portalu: John napisał(a):

        jestem
        > ciekaw Twojego wywiadu np z Brianem Mayem czy Davem Gilmourem z
        > pytaniami w stylu: "Nagrał pan denną płytę - dlaczego?".

        Ależ takie wywiady są właśnie najlepsze! Polecam np. wywiad z M. Sheltonem,
        liderem Manilla Road w jednym z numerów "Pure Metal", albo dla tej samej
        gazety(ostatni numer) wywiad z gościem z Cage, ubaw murowany.

        A pamiętam jeszcze, że za czasów "Tylko Rocka" niejaki Kurdt Vanderhoof potrafił
        przyznać że najlepszą płytą jego kapeli jest debiut(Metal Church).
        • exman Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 15:55
          tomash8, ja już o poczuciu humoru nie chciałem pisać ale skoro wywołałeś wilka z
          lasu...tego nie ma w zasadzie w ogóle w tych naszych gazetach. A pewnie niejeden
          miałby ochotę zrobić w balona tego czy tamtego. Does humor belong in music ? Kto
          się pytał ?
          • tomash8 Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 16:15
            W tym wywiadzie z manilla road było tak, że pan wywiadowca powiedział że nowy
            album w sumie mu się podoba, ale powiesiłby za jaja osobę odpowiedzialną za
            produkcje. Pech chciał że tą osobą był właśnie Shelton(czego pan wywiadowca nie
            musiał wiedzieć bo na płycie takowej informacji brak), no i potem się zaczęła
            jazdasmile A i faktem jest że większość wywiadów w polskiej prasie wygląda(w
            skrócie)tak:
            1. opowiedz o historii zespołu
            2. Co nam powiesz o nowej płycie
            3. kiedy i gdzie będą koncerty
            4. Ostatnie słowo dla polskich fanów

            I jest to żenująco nudne, zero jakiegoś przygotowania do wywiadu ze strony
            dziennikarza(poza nielicznymi wyjątkami), i w 99% beznadziejne lizanie dupy
            panom artystom. Szczególnie to jest piękne jak w recenzji płyta dostaje
            powiedzmy 2/5 a potem w wywiadzie ten sam dziennikarz już złego słowa o albumie
            nie śmie pisnąć.
            • ihopeyouwilllikeme Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 18:45
              > I jest to żenująco nudne, zero jakiegoś przygotowania do wywiadu
              > ze strony dziennikarza(poza nielicznymi wyjątkami)

              Eee, sorry, ale lizanie dupy nie ma nic wspólnego z przygotowaniem
              do wywiadu. Nigdy nie natrafiłem w TR na wywiad, do którego
              dziennikarz byłby wyraźnie nieprzygotowany.. chyba, że masz na myśli
              jakieś inne gazety.

              A propos wywiadów w " niezależnych " magazynach dla bruda.. ekhm,
              metalowych. Czytałem kiedyś wywiad z zespołem Helloween chyba w
              Heavy Metal Pages, gdzie, owszem, pan redaktor niemal co chwila
              dawał wyraz swojej dezaprobacie w stosunku do ówczesnej nowej płyty
              ( o trzeci Keeper chodziło ), ale.. wszystkie te wtręty
              prawdopodobnie dopisał sobie do tekstu już po rozmowie. Strasznie
              zabawnie się to czytało, redaktor co i rusz narzeka, to gó..ane,
              tamto gó..ane - a artysta nic, pokornie słucha, i nie dość że nawet
              słówkiem nie piśnie w swojej obronie, to wyraźnie jest już tak na
              krytykę uodporniony, że nawet jej nie zauważa big_grin
              • tomash8 Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 20:49
                ihopeyouwilllikeme napisał:
                chyba, że masz na myśli
                > jakieś inne gazety.

                No to tak ogólnie napisałem
                >
                chyba w
                > Heavy Metal Pages,

                A to to już ciężka patologia, ja nie traktuje tej gazety poważnie(cociaż teraz
                zmienili wydawce szate graficzną itd, nie wiem może się coś zmieniło, nie
                czytałem nowego numeru)
                • ihopeyouwilllikeme Re: lansiarski i fajansiarski wątek 22.11.07, 12:16
                  W każdym razie lektura wstępniaka każdego numeru HMP to mój comiesięczny
                  rytuał big_grin
                • Gość: Gość Re: lansiarski i fajansiarski wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 14:53
                  Akurat Heavy Metal Pages i Pure Metal to dwa najsensowniejsze pisma metalowe w Polsce, bo robią je pasjonaci smile
              • exman Re: lansiarski i fajansiarski wątek 21.11.07, 21:59
                ihope, nikt nie mówi że tam piszą sami dyletanci, rzecz w tym, że w większość to
                amatorzy typu wytnij i wklej. Przyuczeni do zawodu.
    • 3promile Re: Teraz Rock 21.11.07, 11:26
      Oczywiście! Po cholerę jakiś np. Karpiel-Bułecka ma powiedzieć: napracowaliśmy
      się, nakłóciliśmy i wyszło nam takie coś, z czego jesteśmy w miarę zadowoleni;
      lepiej, żeby powiedział: sypiam z Kayah, kupujcie tę płytę, ludziska!

      Załóżmy, że zbudowałeś dom, namalowałeś obraz, upiekłeś drożdżówkę,
      zmolestowałeś kobietę. I co, powiesz szwagrowi - ale lipę odstawiłem?
      • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 21.11.07, 11:59
        Jest też pewnie strach o to, że artysta się obrazi, i wywiadu w ogóle nie
        będzie - a wywiady wszak zajmują znaczny procent każdego numeru TR tongue_out
        • exman Re: Teraz Rock 21.11.07, 22:08
          Jak się obrazi, to pies go ... kiedyś, jak głód przyciśnie, się odrazi smile
          • Gość: ewa mam wrażenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 10:34
            ...że wątek zamieszczony jest przez osobę, która:
            1) i tak nie kupiłaby TR
            2) nie słucha takiej muzyki, o jakiej TR pisze
            3) ma zerowe pojęcie o dyplomacji dziennikarskiej

            Niniejszym uważam cały wątek i stek pretebsji za idiotyczne.
            Ewa, dziennikarka
            • exman Re: mam wrażenie... 22.11.07, 11:08
              No to się grubo mylisz koleżanko, przynajmniej co do punktów 1,2 i
              3. Ale kolażanka pewnie nie pisze o muzyce na codzień, więc o wpadkę
              nietrudno smile
              • ihopeyouwilllikeme Re: mam wrażenie... 22.11.07, 12:14
                Pani Ewo, prosze tak szybko nie znikać ! Osobiście kupuję TR regularnie od 7
                lat, i jak najbardziej słucham muzyki o której TR pisze, natomiast
                rzeczywiście nie mam pojęcia o czymś takim jak " dyplomacja dziennikarska ", i
                bardzo bym prosił o jakieś krótkie wyjaśnienie.. w szczególności o
                wyjaśnienie, czy reguły " dyplomacji dziennikarskiej " wykluczają zadawanie "
                trudnych " pytań.
                • Gość: Hania Re: mam wrażenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 09:52
                  Nie wiem o co chodzi z tą dyplomacją. Ale może Ewa ma na myśli to,
                  że nie do każdego wykonawcy łatwo się dostać z wywiadem? Artyści są
                  chimeryczni i mogą zerwać wywiad, jeśli pytania im się nie będą
                  podobały.

                  A z drugiej strony: nie miałam nigdy w życiu okazji rozmawiać z
                  nikim sławnym i pewnie mieć nie będę, ale jakoś trudno mi sobie
                  wyobrazić, że idę na wywiad do znanego, szanowanego artysty i
                  zarzucam mu, że jego nowa płyta jest do kitu. Trochę to niegrzeczne -
                  oczywiście, każdy ma prawo do własnego gustu itp, ale chyba o
                  takiej "dyplomacji" Ewa myśli. Dziennikarz nie pójdzie do Boba
                  Dylana i nie zacznie się popisywać w stylu "Bob, ale g... nagrałeś".
                  I nie chodzi o odwagę pisania o tym, że król jest nagi, ale czasem o
                  kulturę.
                  • exman Re: mam wrażenie... 23.11.07, 10:05
                    Haniu, zaczynąjąc ten wątek nawet przez myśl mi nie przeszło aby
                    dziennikarz mogł zadac artyście (lub komuś kto się za takiego podaje)
                    pytanie "po kiego ...taką fatalną płytę nagrałeś". Inteligentny
                    dziennikraz może przeprowadzić znakimity wywiad nawet z krową lub
                    konikiem polnym, rzecz w tym by pisaĆ ze swadą i znajomością tematu
                    I TEGO MI BRAKUJE, ZARÓWNO W WYWIADACH JAK I W WIĘKSZOŚCI RECENZJI.
                    I nie dotyczy to wyłącznie TR, tam też jak w innych gazetach
                    zdarzają się dobre materiały...czasy się zmieniają, jak śpiewał
                    kiedyś Dylan, wolny internet wypiera czasopisma, nawet amator może
                    napisać coś ciekawego i coraz chętniej sięgniemy po taki tekst niż
                    lukrowane (sponsorowane) teksty oficjalnych wydawców. Rock on !
      • theagata Re: Teraz Rock 01.12.07, 10:11
        jeśli ktoś jest wielkim fanem artysty to interesuje go wszystko co
        jest związane z jego nowym projektem, włącznie z nazwą, mimo że
        najważniejsza jest muzyka (dla mnie zawsze)
        • armina_vanderbilt Re: Teraz Rock 01.12.07, 10:20
          No właśnie!Czy byliście już na koncercie Dody?Bardzo bym chciała
          pójść,ale żaden mężczyzna nie chce mi towarzyszyć.Mówią,że jestem za
          ładna na taki koncert.Nie wiem co mają na myśli,aże ładna jestem to
          wiem,w końcu mam lustra w domu.
          armina
    • Gość: Hania Re: Teraz Rock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 09:20
      A ja tam lubię TR chociaż nie kupuję każdego numeru. Uważam że nie
      ma w Polsce dobrej prasy o muzyce rockowej. Są albo ziny o
      ekstremalnych rodzajach muzyki albo Machina, która stara się być
      cool i ignoruje większość ważnych artystów. A Teraz Rock pisze o
      muzyce,o jakiej gdzie indziej się po prostu nie przeczyta. Że
      wywiady są nie zawsze najlepsze to inna sprawa. Ale lubię czytać
      recenzje, bo są szczegółowe i konkretne, dużo mówią o zawartości
      płyty.
      • Gość: pszemcio Re: Teraz Rock IP: *.ingbank.pl 10.12.07, 07:46
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        albo Machina, która stara się być
        > cool i ignoruje większość ważnych artystów. A Teraz Rock pisze o
        > muzyce,o jakiej gdzie indziej się po prostu nie przeczyta

        myslę ze jest dokładnie na odwrót
    • Gość: Jacenty Re: Teraz Rock IP: *.chello.pl 08.12.07, 21:31
      exman,

      po 1 - nie lansiarskie lecz lanserskie wink
      po 2 - nie wiem, czy lans..., ale żenujące z pewnością,
      po 3 - lans... jest Machina, w tym pejoratywnym znaczenie słowa tegoż,
      po 4 - w naszym pięknym kraju nie tyle, że nie ma muzycznej prasy. raczej nie ma
      jej w ogóle.

      pozdros wink
      • Gość: pszemcio1 Re: Teraz Rock IP: *.ingbank.pl 10.12.07, 07:47
        Gość portalu: Jacenty napisał(a):

        > po 3 - lans... jest Machina, w tym pejoratywnym znaczenie słowa
        tegoż,


        bo?
        • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 11.12.07, 11:05
          > bo?

          Chociażby dlatego, że połowę pisma stanowią artykuły sponsorowane, . W TR nie ma ani jednego. Czasem dziwię się, że poważnym ludziom podoba się pismo, w którym ( nie z gruchy ni z pietruchy ) ukazuje się artykuł o syrenach, ilustrowany tragiczną sesją Edyty Górniak ( a właściwie odwrotnie - bo zdjęcia zajmują tam znacznie więcej miejsca ). Czy naprawdę chodzi tylko o ten jeden na numer artykuł Książka ( faktycznie dobre są ) ? Jeśli tak, to jest to raczej smutne..
          • Gość: pszemcio1 Re: Teraz Rock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 18:37
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > > bo?
            >
            > Chociażby dlatego, że połowę pisma stanowią artykuły
            sponsorowane, . W TR nie m
            > a ani jednego.

            skąd wiesz że w tr nie ma?
            skąd wiesz że w machinie są?
      • Gość: reader's digestion Machina - lans nieudaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 09:15
        Machina próbuje na siłę być trendy, pisząc o niby-niezal i niby-
        niszowych wykonawcach oraz symulując "obciach kontrolowany" np
        opisując w recenzjach filmy porno(hahaha, ale śmieszne, gra
        aktorska, scenariusz, hahaha). Machina omija starannie wszystkich
        niemodnych i starszych wykonawców, robiąc wyjątki dla najbardziej
        oklepanych typu Queen i PinkFloyd (z całym szacunkiem dla dorobku
        tych zespołów). Machina poza tym nie jest pismem stricte
        muzycznym,bo część stron poświęcona jest na "kultowe"
        ubrania, "kultowe" gadżety i "kultowe" osobowości. W porównaniu do
        Teraz Rocka, który też wolny od wad nie jest, Machina wygląda jak
        guma do żucia przy torcie. Ale młodzież gumę do żucia lubi, poza
        tym paradowanie z Machiną to szczyt dobrego smaku a czytanie TR -
        wstyd. Warto też wytknąć TR jego błędy, żeby odciągnąć uwagę od
        dziwadła, jakim jest Machina.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Machina - lans nieudaczny 11.12.07, 11:07
          A w najnowszym numerze recenzję Led Zeppelin firmuje koleś, który w tejże recenzji tłumaczy, jaki to śmieszny jest hardrock z lat 70, i że pierwszy raz słucha płyty Zeppów haha, ależ to zabawne. Ale za to - jaki lans !
    • Gość: krzysztom Re: Teraz Rock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 16:54
      Pamiętam ładnych parę lat temu wychodził miesięcznik "Tylko Rock".
      Oprócz ciekawych recenzji nowych płyt, była wkładka na kilka stron o
      jednym zespole czy wykonawcy. Czytając to pismo od deski do deski
      dowiadywałem się wiele o świeżych płytach, oraz poznawałem
      historię "gwiazd". Te wszystkie wiadomości zachęcały lub przeciwnie
      do sięgnięcia po wspomnianą w artykule płytę. Kiedy przyszła kolej
      na odsłuchanie muzyki próbowałem konfrontować moje odczucia z
      odczuciami krytyka muzycznego z gazety. Dla mnie był to fajny
      moment, gdyż oprócz własnej interpretacji słuchanej właśnie muzyki
      brałem pod uwagę odczucia innej osoby. Czemu o tym piszę, otóz
      dlatego, żebyście recenzje płyt dobrych czy złych krytyków
      muzycznych traktowali z przymróżeniem oka, jako zabawę, muzyka
      dopiero przez Ciebie posłuchana będzie się liczyć lub nie. Wogóle za
      dużo się pisze o muzyce, ją się powinno przede wszystkim słuchać.
      • exman Re: Teraz Rock 09.12.07, 18:49
        Zdecydowanie za mało się pisze o muzyce a za wiele o bzdetach.
        • Gość: reader's digestion Re: Teraz Rock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 09:18
          exman napisał:

          > Zdecydowanie za mało się pisze o muzyce a za wiele o bzdetach.

          Dokładnie ten zarzut można postawić Machinie. Procentowo o muzyce
          jest tam o wiele mniej niż w TR a niestety ilość jest wprost
          proporcjonalna do jakości artykułów. O krok dzieli Machinę od Gali
          czy innej Vivy. Dużo obrazków, mało treści.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 11.12.07, 11:08
            Machina w sumie nie jest pismem o muzyce. To pismo o TRENDACH.
            • Gość: reader's digestion Re: Teraz Rock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 11:02
              Zgadzam się. Ale jakoś modnie jest najeżdżać na TR a wychwalać
              Machinę, mimo iż jej merytoryczna zawartość jest jeszcze mniejsza.
              • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 14.12.07, 12:09
                Ja akurat zgadzam się z wieloma zarzutami pod adresem TR. Nie rozumiem
                natomiast przechodzenia do porządku dziennego nad ewidentnymi durnotami w
                Machinie. Strasznie przeszkadzają ( słusznie ) wazeliniarskie wywiady w TR -
                ale wpieprzanie do Machiny kilku stron z Górniak przebraną za syrenę nie
                przeszkadza już nikomu.
                • cze67 Re: Teraz Rock 14.12.07, 12:45
                  Ale co jest w tym nie teges? Dlaczego miałbym się oburzać faktem, że
                  redakcja Machiny postanowiła tekst o syrenach zilustrować Górniakową?
                  • ihopeyouwilllikeme Re: Teraz Rock 15.12.07, 14:58
                    Z tego samego powodu, dla którego oburzasz się, że w TR miejsce,
                    które można by przeznaczyć na ciekawe artykuły przekrojowe zajmuje
                    zazwyczaj setny wywiad z Happysad.
                    • exman Re: Teraz Rock 15.12.07, 17:30
                      Gwoli wyjaśnienia, zakładając ten wątek nie chciałem wciskać łapy w drzwi
                      Machiny i TR. Po prostu brak nam dobrej, niezależnej i wiarygodnej prasy
                      rockowej. Slangh !
                      • theagata Re: Teraz Rock 15.12.07, 18:31
                        exman napisał:
                        > Po prostu brak nam dobrej, niezależnej i wiarygodnej
                        > prasy rockowej.

                        wystarczyłoby mi żeby Rolling Stone kosztował 1/3 obecnej ceny
                        i może jeszcze kilka innych anglojęzycznych tytułów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka