Dodaj do ulubionych

voodoo chile

27.11.07, 20:17
gdyby żył (choć on jest wieczny), dziś skończyłby 65 lat,
więc wznieśmy toast i posłuchajmy "Voodoo Chile",
to jest jazz!
Obserwuj wątek
    • herwig Re: voodoo chile 27.11.07, 21:39
      Nic nie jest wieczne.
      • jasiek_natolin Re: voodoo chile 27.11.07, 22:50
        A skąd możesz to wiedzieć?
        Nooo, tak prawdę mówiąc to od Hendrixa wolę np. Ribota,choć gdyby
        Hendrix dożył tych 65 lat,to możliwe,że miałbym inne zdanie...
        No ale nie mam i zaraz posłucham sobie na dobranoc Spiritual Unity.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka