xamel
07.08.03, 15:34
poniewaz w innym watku oazalo sie ze nie mam ani telewizora ani komputera o
internecie nie wspominajac i na dodatek nie mam zadnego sprzetu muzycznego
chcialbym sie podzielic z wami moja metoda konsumowania muzyki
przesmiewcom mowie - NIE , nie chodzi o zjadanie kaset tudziez CD'kow czy
innych mp3ujkow noze i widelcem tudziec (fe) palcami
chodzi mi o wyzsza forme obcowania z muzyka ... niestety nie moge tu napisac
ze chodzi o czytanie nut, poniewaz niestety stopien mojej edukacji w kierunku
teoria muzyczna jest na tyle niski, ze nie nadazam z czytaniem za utworem -
przez co trace cala radosc ...
moj sposob to tabulatury !!!! najczystsze odbieranie muzyki to czytanie
tabulatur (lub lepiej nut) w wyciszonym pomieszczeniu !!!!
jestem wtedy tylko ja i autor - polaczeni magicznymi rysunkami na kartce
papieru
odpada problem z imageeeeeem grupy, tudziez aranzacja, jakoscia nagrania,
poprawnoscia odtworzenia itp.
nie ma rowniez tego problemu ze odtworca jest spocony, brudny a czesto
rowniez pijany tudziez w inny sposob "rozbawiony"
nie musze sie przejmowac targetem, dizajnem, labelkami, glosem beaty,
d...pupa JLO czy piersia anastazji oraz innymi (zapewne niezwykle ciekawymi)
czesciami ciala wokalistek
nie przeszkadza tez wtedy zezenie wokalisty, jego maniera wokalna
moge nawet nie czytac tekstu utworu aby nie zarazic sie genialnoscia tfoordzy
nie ma rowniez wtedy znaczenia czy jest to tabulatura marillion, metallicy
czy madonny
tylko czysta ... muzyka - sprobjcie kiedys
PS: niektore utwpry znam tylko w takiej wersji - i mam nadzieje ze ich magii
nigdy nie zniszczy jakis mierny wykonawca ...