Dodaj do ulubionych

Japońska elektronika i rock

08.08.03, 15:03
Czy znacie jakichś ciekawych wykonawców z kręgu japońskiej elektroniki i
rocka?Jeśli tak to podzielcie się swoimi odkryciami.Na soulseeku jest tego
mnóstwo,w pokoju "japanese music"bywa po 200 userów,tylko że trudno się
zorientować w tym gąszczu nazw a bardzo mnie pociąga egzotyka tejże "japanese
music".
Obserwuj wątek
    • foxy21 Re: Japońska elektronika i rock 08.08.03, 17:49
      gaspar4 napisał:

      > Czy znacie jakichś ciekawych wykonawców z kręgu japońskiej elektroniki i
      > rocka?Jeśli tak to podzielcie się swoimi odkryciami.Na soulseeku jest tego
      > mnóstwo,w pokoju "japanese music"bywa po 200 userów,tylko że trudno się
      > zorientować w tym gąszczu nazw a bardzo mnie pociąga egzotyka tejże "japanese
      > music".



      Znow nadrabiasz zaleglosci?
      Dla mnie najbardziej znany muzyk japonski to KITARO.
      • Gość: As Re: Japońska elektronika i rock IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.08.03, 17:54
        Jest jeszcze John Myung, basista Dream Theater smile
        • michalgajzler Re: Japońska elektronika i rock 10.08.03, 20:54
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Jest jeszcze John Myung, basista Dream Theater smile

          Ja kojarzę innego japońskiego basistę - Tetsu Yamauchi
          który udzielał się np. na płycie "Heartbreaker" zespolu
          Free.
    • roar Re: Japońska elektronika i rock 08.08.03, 18:20
      gaspar4 napisał:

      > Czy znacie jakichś ciekawych wykonawców z kręgu japońskiej elektroniki i
      > rocka?

      Niestety, niewielu... ale mogę polecić eksperymentatorów z ROVO i Boredoms. Co tam jeszcze... ci słynni; Merzbow, Ken Ishii... no i Cornelius...
    • pirx13 Re: Japońska elektronika i rock 08.08.03, 19:50
      Ciężko ująć w paru slowach całe bogactwo japońskiej muzyki (którą zresztą znam
      tylko w niewielkim stopniu)to tak skrótowo, kolejność przypadkowa smile

      Rovo - takie lekko psychodeliczne, space-rockowe granie, długie instrumentalne
      kompozycje powoli rozwijajace sie, zabarwione jazz-rockiem, bardzo przyjemne i
      stosunkowo przystępne granie, oprocz tradycyjnego rockowe składu, są jezcze
      organy, harmonijka, skrzypce. Udaje im się w nawet w tych najdłuższych utworach
      uniknąć nudy, no i nadmiernych indywidualnych popisów, polecam szczególnie
      koncertowe nagrania np. "Tonic 2001' lub "Live At Liquid room".

      Acid Mothers Temple czasami niektore nagrania są sygnowane jako Acid mothers
      Temple & The Melting Paraiso U.F.O. Mocna psychodelia jakby połączona z
      krautrockowym transem, a to wszystko jescze doprawione elementami noisu,
      elektroniki. Potrafią na jednej płycie umieścic jeden utwór ponad 50 minutowy,
      ale nagrywaja też krotsze smilePoza tym kreuja wokół siebie taką hipisowsko-
      mistyczną aurę smile co widać też na ich oficjalnej stronie www.acidmothers.com

      Trio Altered States z Kazuhisa Uchihashi grającym na gitarze - bardzo
      przyjemne, wciagające granie, trochę jazzu, trochę rocka, trochę ksperymentów,
      może czasami przypominające brzmieniowo King Crimson, ale bardziej swobodne,
      energetyczne i żywiołowe, polecam np. "Altered States plays standards",
      koncertowe nagrania albo płytę oznaczona liczbą 6.

      Teraz już pora chyba na najciekawszy moim zdaniem Ground Zero - no ale to juz
      bardziej eksperymentalne rzeczy, taka mieszanka w ktorym jest i rock i free
      jazz i noise i elektronika, improwizacje; mogą grać subtelenie i pięknie, a za
      chwilę postawić ściane dźwięku smile Właściwe każda plyta jest dobra, a zarazem
      trochę inna, polecam np. "Last Concert". Liderem Ground Zero był (bo już
      nieistnieją) Otomo Yoshihide chyba obecnie najciekawszy artysta japoński, a i
      jeden z najciekawszych na świecie, grający niemal wszystko i czy gra jazz, czy
      rock czy elektronikę czy muzykę improwizowaną, zawsze jest ciekawy.

      Ruins - duet basista +perkusista, obaj jeszcze śpiewają smile Karkolomne zmiany
      tempa, nastroju, wspólne śpiewy smileaż trudno uwierzyć, że tyle przyjemnego
      halasu mogą wytworzyć dwaj muzycy. Na dodatek wszystko robione swobodnie i z
      wyczuwalna radoscia grania, ciekawie wypadaja na koncertach, gdzie słychać ich
      genialne zgranie, a poza tym lubia wtedy wplatać w swoje utwory cytaty z
      utworow innych wykonawcow i równie dobrze może to być Led Zeppelin lub Magma
      jak Fryderyk Chopin smile)

      Jest jeszcze Keiji Haino i np jego jedno z wcieleń jako Fushitsusha. Gitarowe
      strumienie dźwięku wszystko zanurzone w garażowo-psychodelicznym sosie smilejest
      ostro, ale jak interesujaco.
      Jest jeszcze wiele, wiele innych jak np. Melt Banana, taki hardcore połaczony z
      noisem grany przez 3 urocze Japonkismilei paan za perkusją. Zachwycał sie nimi
      m.in. John Peel z BBC. Z takich ostrych rzeczy jest jeszcze Boredoms z
      Yamatsuka Eye, który później wrzeszczał wink w Naked City Zorna.

      Z elektroniki to np. polecam jedną z najpiękniejszych plyt ubiegłego roku Asa-
      Chang & Junray. Przedziwne projekt, który połaczył różne muzyczne światy, Asa-
      Chang to słynny muzyk grający na tabli tutaj to jest połączone z elektroniką i
      głosem, który również został elektronicznie zniekształcony, pocięty, czasami
      brzmiacy niczym głos jakiejś zwichrowanej zabawki smilestając się jakby jednym z
      instrumentów. Wszystko to razem daje klimat liryczno-nostalgiczny, moim
      skromnym zdaniem utwór "Hana" z tej płyty to chyba najladniejszy utwor
      ubieglego roku, a i teledysk jest doskonały.
      Polecam też np. Tujiko Noriko taki specyficzny pop wink pani o zwiewnym, trochę
      dziewczęcym głosie w tle szumi i trzaska elektronika, ale bez ekstremalnych
      dźwięków. Właściwe takie dźwięki powinny byc puszczane w radio smile jak to jeden
      z recenzentow określił romantyczny cyber - pop bez andmiaru lukru i słodyczy.
      Kto jeszcze hmm może Tetsu Inoue taki minimalistyczny, zadumany ambient, jest
      jeszcze ekserymentująca Ikue Mori, ale ona własciwie mieszka w USA no i jeszcze
      zawsze pozostają panowie halasujący z laptopami, jak np. Merzbow, to dla
      naprawdę wytrzymałych smilesą jeszcze muzycy stanowiacy jakby przeciwieństwo
      Merzbow tworzący muzykę na pograniczy ciszy...itd.

      cholera ale się rozpisalem smile hmm nawiasem mowiąc był u nas taki pan, który
      obiecywał uczynić z Polski drugą Japonię, ech szkoda że choć pod względem
      muzycznym nie udalo sie tego zrobić.
      • Gość: Jack Re: Japońska elektronika i rock IP: *.stansat.pl 09.08.03, 07:54
        nie jest to elektronica ale warty posłuchania, alternawtywny, troche popowy
        Pizzicato Five.
        • Gość: Koala Mika Bomb i Electric Eel Shock IP: *.osowa.gda.osk.pl 09.08.03, 09:36
          Czyli candy-teen-punk i crazy rock'n'roll
          Pozdr
          • Gość: Omar Re: Mika Bomb i Electric Eel Shock IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 14:36
            Nie chcę mi się ich opisywać ale polecam:
            - Melt banana
            - Aube
            - Keiji haino
            - Merzbow
            - Boredoms
            - Kazuhisa Uchihashi
            - Otomo Yoshihide
            - Ground Zero
            - yamantaka Eye
            - Ikue Mori
      • Gość: kingur Re: Japońska elektronika i rock IP: *.smlw.pl / 10.1.9.* 16.08.03, 23:04
        długi ten wykład ...znam tu tylko acid mother temple...bylam na ich koncercie
        kilka lat temu i wowczas podobali mi się tylko bylam calkiem przypadkiem i nie
        wiem nawet co wtedy promowali...dzisiaj jak słucham ich kawałkow to mam
        wrażenie że to inny zespół...
        czy ja sie aż tak zmieniłam czy to oni tak zróżnorodnieli...nie wiem
    • Gość: kontownik spróbuj Otomo Yoshihide :) IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 10.08.03, 20:45
      i zapomnisz o tzw. "muzyce", heh smile))))))))
    • Gość: Radical Re: Japońska elektronika i rock IP: *.softpro2.pl 11.08.03, 15:50
      Jesli chodzi o rock to polecam Dir En Grey, ale tylko nowe single - Drain Away
      i Kasumi, wczesniejszy image nie przypadl mi do gustu... No i stary dobry X-
      Japan, plyta "Blue Blood" to naprawde kawal dobrego, klasycznego rocka smile
    • Gość: luper Re: Japońska elektronika i rock IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.03, 20:50
      ostatnio wyszla nakladem sub rosa taka plytka ktora ci na pewno(napewno?)
      przyblizy japonska muzyke:japanese avant-garde.znajdziesz tam duzo nagran
      artystow ktorych polecaja forumowicze!
      • pirx13 Re: Japońska elektronika i rock 19.08.03, 14:49
        podciągam ten wątek w górę smile bo nadarza sie doskonała okazja zobaczenia i
        usłyszenia japońskiej muzyki na żywo w Polsce; europejska trasa pod nazwą
        Japanese New Music Festiwal zachacza o nasz kraj i w październiku w warszawie i
        katowicach, bedzie można usłyszeć m.in. Ruins i Acid Mothers Temple; więcej
        tutaj terra.pl/koncerty/2003/japanese.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka