Jak w temacie - co nie dawało żyć w pracy, środkach komunikacji miejskiej i innych miejscach publicznych, gdzie nie dało się wyłączyć, podstępem wyciągnąć wtyczki lub w desperacji odciąć kabla od radia? Tudzież wydrzeć młodzieży komórki z nastawioną głośno mp3?
Moje typy:
- pierwsza połowa roku - zdecydowanie Mika i Relax, oprócz tego Kukiz
- potem Umbrella Rihanny i jej obrzydliwe stękania
- i w tym samym czasie, aż do dziś chyba, panna Furtado od Timbalanda, chyba megaupierdliwiec roku.
Kolej na Was

p.s. jak to dobrze, że w domciu można się odtruć.