Dodaj do ulubionych

najulubieńsze KICZOWATE piosenki

IP: *.net 11.08.03, 19:11
jeśli ktoś takowe ma i zechce się podzielić....
Obserwuj wątek
    • vulture Blackmore's Night, Enya 11.08.03, 19:16
      Znaczna część repertuaru tych wykonawców zalatuje kiczem, acz jest to
      oczywiście kicz odległy od n.p. Tercetu Egzotycznego czy Krystofa K.

      W moim odtwarzaczu rządzi teraz Blackmore's Night z utworami "Cartouche"
      i "Ghost Of A Rose". Kicz, ale jakże miło się słucha.
      • nikka007 Re: Blackmore's Night, Enya 11.08.03, 19:20
        "Come undone" Duran Duran
        • miecio4 Re: Blackmore's Night, Enya 11.08.03, 19:26
          nikka007 napisała:

          > "Come undone" Duran Duran


          Nie, no teraz to przesadziałaś. Pomysłodawcy wątku chodzi o KICZOWATE piosenki.
          • nikka007 ja się nie znam 11.08.03, 19:47
            ogłuchłam Mieciu.Od słuchania metalu w dzieciństwie. A to nie lekki kicz? Jak
            nie, to przeprszm. To ja nie lubię kiczu sensu stricto.
      • nikka007 no i oczywiście 11.08.03, 19:21
        Ruuuuuuuuuuts blaaaaady ruuuuuuuts. Sepka & Lucjan
    • Gość: As Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 19:23
      Stare, niezapomniane hity Bee Gees i Boney M. Na imprezę w sam raz.
      • michalgajzler Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 19:27
        "I started a joke" w wykonaniu FNMwink
        • Gość: As Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 19:30
          michalgajzler napisał:

          > "I started a joke" w wykonaniu FNMwink

          Pamiętam że kiedyś Jasiek666 napisał że nie lubi tego kawałka. Biedaczek, nie
          wiedział nawet że to jest kower Bee Gees smile
          • michalgajzler Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 19:48
            Gość portalu: As napisał(a):

            > michalgajzler napisał:
            >
            > > "I started a joke" w wykonaniu FNMwink
            >
            > Pamiętam że kiedyś Jasiek666 napisał że nie lubi tego
            kawałka. Biedaczek, nie
            > wiedział nawet że to jest kower Bee Gees smile

            He,he czyżby nie miał w ręku okładki płyty?wink
            W wykonaniu oryginalnym ja bym tego nie zniósłwink.
          • nikka007 Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 19:48
            To trzeba mu to powiedzieć i puścić oryginał wink
            • michalgajzler Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 19:51
              Jeśli reaguje na Bee Gees w sposób alergiczny to może
              lepiej niewink. Ja słyszałem moze ze dwa razy i to mi
              starczywink.
              • nikka007 Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 19:52
                Już ja się zajmę jego muzyczną edukacją. Bee Gees to ulubiony ansambl mojej
                mamy, ehehe
                • mallina Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 01:18
                  nikka007 napisała:

                  > Już ja się zajmę jego muzyczną edukacją. Bee Gees to ulubiony ansambl mojej
                  > mamy, ehehe

                  mojej tez, nawet zaryzykowalabym okreslenie ze to byli jej idole,szczegolnie
                  Barry Gibb
                  smile
              • Gość: As Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 19:55
                Powiem wam że ja przepadam za "Stayin' Alive", "Tragedy" i "You Should Be
                Dancing" Bee Gees. Naprawdę uwielbiam te kawałki. Czy świadczy to o moim
                odchyleniu od normy ??
                • nikka007 Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 19:56
                  Asie, masz większe przewinienia na sumieniu, np. niemówienie słowa 'kurwa'.To
                  Ci tych Bidżisów odpuszczamy
                  • Gość: As Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 19:58
                    nikka007 napisała:

                    > Asie, masz większe przewinienia na sumieniu, np. niemówienie słowa 'kurwa'.To
                    > Ci tych Bidżisów odpuszczamy

                    Ale ja lubię jeszcze Michaela Jacksona i Boney M. sad(((((
                    Co ze mną będzie ??
                    • nikka007 odwyk 11.08.03, 20:01
                      natychmiast staw się w Wawie, napoimy Cię piwem i zbluzgamy. A na razie słuchaj
                      Voivoda, Slayera i Napalm Death smile
                      ps. a ja lubię piosenkę Sośnickiej z "Akademii pana Kleksa " smile
                      • michalgajzler Re: odwyk 11.08.03, 20:20
                        nikka007 napisała:

                        > natychmiast staw się w Wawie, napoimy Cię piwem i
                        zbluzgamy.

                        A' propos piwawink: Zdrowie!wink (chociaz Kronenbourg ledwo
                        piwem smakuje).

                        >A na razie słuchaj
                        >
                        > Voivoda, Slayera i Napalm Death smile

                        Khem...mniej radykalny jestemwink, FNM wystarczy

                        > ps. a ja lubię piosenkę Sośnickiej z "Akademii pana
                        Kleksa " smile

                        Dobrze ze nie coś z młodzieńczej twórczości Kukulskiejwink
                        • Gość: As Re: odwyk IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 20:23
                          michalgajzler napisał:

                          > nikka007 napisała:
                          >
                          > > natychmiast staw się w Wawie, napoimy Cię piwem i
                          > zbluzgamy.
                          >
                          > A' propos piwawink: Zdrowie!wink (chociaz Kronenbourg ledwo
                          > piwem smakuje).
                          >
                          > >A na razie słuchaj
                          > >
                          > > Voivoda, Slayera i Napalm Death smile
                          >
                          > Khem...mniej radykalny jestemwink, FNM wystarczy


                          Voivod nie jest bardziej radykalny od FNM - super kapela, naprawde !! Jak
                          bedzie jakis zlot w Lodzi to moge Ci nagrac !!
                          • michalgajzler Re: odwyk 11.08.03, 20:26
                            Gość portalu: As napisał(a):


                            > Voivod nie jest bardziej radykalny od FNM - super
                            kapela, naprawde !! Jak
                            > bedzie jakis zlot w Lodzi to moge Ci nagrac !!

                            BEz bicia się przyznaję że Viovid za prawie wcale nie
                            znam (moze jedna piosenka, chyba z ostatniej płyty).
                            Pisząc o radykaliźmie chodziło mi raczej o Napalm Deathwink.
                            A jak by co to owszem, piszę się na Voivod.
                • michalgajzler Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 20:20
                  A ustalił ktoś jakąś normę?wink
    • vulture Blekmors Najt 11.08.03, 20:06
      A ja właśnie usłyszałem piosenkę "Home Again", którą Candice Night śpiewa po
      grecku. A. AA. AAA...
    • abranova Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 20:12
      Jakiś rok temu miałyśmy z moją owczesną współlokatorką fazę na ściaganie
      różnych koiczowatych piosenek, z lat 80tych głównie. No i czasem nawet słucham:
      Albano i Rominy Power "Ci Sara" i "Felicita" - cudne, Jason Donovan "Sealed by
      the kiss", Limahl "Neverending story" - rozbrajajace, A-Ha "Take on me"
      • michalgajzler Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 20:29
        abranova napisała:

        >A-Ha "Take on me"

        Przypomniała mi się wersja ska tej piosenki. Zespół
        nazywał się chyba Real Big Fish. Genialne to było, dużo
        lepsze od A-ha
    • mesmeredia Hm 11.08.03, 20:13
      Powtórzę się z wątku o ulubionych piosenkach nieulubionych wykonawców:
      Kylie Minogue "Confide In Me"
      Madonna "Dear Jessie"
      Meat Loaf "Objects In A Review Mirror They Appear Closer Than They
      Are"
      Blink 182 "Adam's Song"
      Od czasu do czasu można smile
      I.
      • nikka007 Re: Hm 11.08.03, 20:15
        Memory remains, hehe, szczególnie refren Marianne. A takich prawdziwych
        kiczowatych to nie pamiętam...Aaaaa! Już wiem! Dead or alive, ten najbardziej
        znanydyskotekowoobciachowy
        • Gość: As Re: Hm IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 20:19
          Zapomnialas o "just can't get enough". Trudno o bardziej kiczowaty kawalek ...
          • ilhan Re: Hm 11.08.03, 20:22
            Gość portalu: As napisał(a):

            > Zapomnialas o "just can't get enough". Trudno o bardziej kiczowaty kawalek ...

            AAAAAAAAA no właśnie! Uwielbiam pam-param-param-pam-pam "Just Can't Get
            Enough"! Bo Vince rulez wink
            • vulture ajdżastkientgietinaf 11.08.03, 20:52
              Aż dziwne, że niektórzy przy tym śpią.
          • nikka007 Re: Hm 11.08.03, 20:57
            eee...ale ja go nie lubię tongue_out
      • michalgajzler Re: Hm 11.08.03, 20:23
        mesmeredia napisała:


        > Meat Loaf "Objects In A Review Mirror They Appear
        Closer Than They
        > Are"

        Skleroza, zapomniałemwink. Meat Loaf "I would do..." byle
        nie w zbyt duzych ilościach.
    • ilhan Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 20:21
      Jeśli zespół Die Toten Hosen to kicz, to ja się dopisuję z piosenką "Bayern".
    • fallingsky Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 11.08.03, 21:49
      Gość portalu: a łyżka na to... napisał(a):

      > jeśli ktoś takowe ma i zechce się podzielić....

      La Bombaaaaaaaa tongue_out
    • Gość: xymena Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.08.03, 21:52
      no wiadomo, ze kim wilde i "keep me hanging on" smile))
    • pixie Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 00:40
      Elvis Presley - In the Ghetto (wzruszenie ściska za gardło...)
      The Kinks - Come Dancing (wspaniałe klawisze!)
      Four Seasons - December 1963 (Oh What a Night)
      Racey - There's a Party Going On
      Mud - Oh Boy (ach, ten harmonijny wokal!)
      Baltimora - Tarzan Boy
      Liquido - Narcotic
      To tylko kilka z bogatego zbioru moich ulubionych kiczowatych piosenek wink
      • Gość: kubasa Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 00:45
        pixie napisała:

        > Elvis Presley - In the Ghetto (wzruszenie ściska za gardło...)

        Pixie, to nie kicz IMHO moim zdaniem chyba raczej. Z piosenek kiczowatych
        zespolow to calkiem lubie "owner Of A Lonely Heart".

        pozdr.

        • Gość: As Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 12.08.03, 09:16
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          Z piosenek kiczowatych
          > zespolow to calkiem lubie "owner Of A Lonely Heart".


          To chyba jakiś żart, i to w nie najlepszym stylu sad


          • vulture Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 10:37
            Gość portalu: As napisał(a):

            > To chyba jakiś żart, i to w nie najlepszym stylu sad

            Ostatnio masz pecha do głupich żartów.
            • Gość: As Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 12.08.03, 10:39
              vulture napisał:

              > Gość portalu: As napisał(a):
              >
              > > To chyba jakiś żart, i to w nie najlepszym stylu sad
              >
              > Ostatnio masz pecha do głupich żartów.
              >

              Nigdy nie myślałem że będę zmuszony bronić zespołu Yes. Sam parę razy ich
              krytykowałem za przerost formy nad treścią, ale pisanie że to
              zespół "kiczowaty" to chyba jakieś kosmiczne nieporozumienie ...
              • vulture Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 11:21
                Gość portalu: As napisał(a):

                > Nigdy nie myślałem że będę zmuszony bronić zespołu Yes. Sam parę razy ich
                > krytykowałem za przerost formy nad treścią, ale pisanie że to
                > zespół "kiczowaty" to chyba jakieś kosmiczne nieporozumienie ...

                Nie przejmuj się, o każdym wykoanwcy można napisać, że jest kiczowaty, bo to w
                sumie bardzo subiektywne. Od biedy nawet o Michaelu Jacksonie można napisać, że
                jest kiczowaty.
              • Gość: kubasa Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 13:36
                Gość portalu: As napisał(a):

                > vulture napisał:
                >
                > > Gość portalu: As napisał(a):
                > >
                > > > To chyba jakiś żart, i to w nie najlepszym stylu sad
                > >
                > > Ostatnio masz pecha do głupich żartów.
                > >
                >
                > Nigdy nie myślałem że będę zmuszony bronić zespołu Yes. Sam parę razy ich
                > krytykowałem za przerost formy nad treścią, ale pisanie że to
                > zespół "kiczowaty" to chyba jakieś kosmiczne nieporozumienie ...

                Poczawszy od okladek, przez ich image, grafiki Rogera Deana (wlasnie ujarzalem
                te "dziela" na Yesomanii) przez teksty ocierajace sie o grafomanie, az po glos
                Jona Andersona, Yes jest kwintesencja kiczu.

                Pozdr,
                • vulture O nie 12.08.03, 13:42
                  Gość portalu: kubasa napisał(a):
                  > Poczawszy od okladek, przez ich image, grafiki Rogera Deana (wlasnie
                  ujarzalem
                  >
                  > te "dziela" na Yesomanii) przez teksty ocierajace sie o grafomanie, az po
                  glos
                  > Jona Andersona, Yes jest kwintesencja kiczu.

                  A dla mnie to nie jest "kwintesencją kiczu". Teksty Andersona są, fakt,
                  miejscami dość niezrozumiałe, ale i zdarzało mu się pisać przejrzyste. Zresztą,
                  skoro nie słuchasz tego typu muzyki, nic dziwnego, że Ci się nie podobają. Mi
                  się nie podobają teksty piosenek country i takich tam, bo też tego nie słucham,
                  i uważam je za debilne.

                  Okładki Rogera Deana są charaketerystyczne dla Yes tak jak okładki z Eddiem dla
                  Iron Maiden czy okładki Marka Wilkinsona dla starego Marillion. Nie można ich
                  rozpatrywać w kategoriach 'dzieła sztuki' - tekstów piosenek też na ogół nie.
                  Jakie okładki z kompozycjami plastycznymi są dla Ciebie niekiczowate?

                  Co do głosu - już był na ten temat wątek i była dyskusja. Jon Anderson czy n.p.
                  z pań Kate Bush to głosy, które się akceptuje albo nie. Obojętnymi raczej nie
                  pozostawiają. Wolę, prawdę mówiąc, głos Andersona, niż charczenie jakichś
                  spoconych dziadów, ale to już taka moja osobista dygresja wink
                  • ilhan Re: O nie 12.08.03, 14:00
                    vulture napisał:

                    > Wolę, prawdę mówiąc, głos Andersona, niż charczenie jakichś
                    > spoconych dziadów, ale to już taka moja osobista dygresja wink

                    A ja tam lubię Bernarda Sumnera.
                    • vulture Re: O nie 12.08.03, 14:03
                      ilhan napisał:
                      > A ja tam lubię Bernarda Sumnera.

                      Ale tylko na plaży z Davidem Hasselhoffem i z pijanym Hookiem w tle.
                  • Gość: kubasa Re: O nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 14:25
                    vulture napisał:


                    >
                    > A dla mnie to nie jest "kwintesencją kiczu". >

                    A dla mnie jest! big_grin W tym watku jako kiczowaci wymieniani byli The Kinks, The
                    Beatles, Elvis, a przyczepiono sie akurat do Yes, no ale coz... Gdybym wymienil
                    U2 to by sie dopiero zaczelo...

                    Pozdr.
                    • vulture hehehe 12.08.03, 14:28
                      Gość portalu: kubasa napisał(a):

                      > vulture napisał:
                      >
                      >
                      > >
                      > > A dla mnie to nie jest "kwintesencją kiczu". >
                      >
                      > A dla mnie jest! big_grin W tym watku jako kiczowaci wymieniani byli The Kinks, The
                      > Beatles, Elvis, a przyczepiono sie akurat do Yes, no ale coz... Gdybym
                      wymienil
                      >
                      > U2 to by sie dopiero zaczelo...
                      >
                      > Pozdr.

                      Czyli w sumie każdy jest kiczowaty, więc wątek jest bez sensu big_grin

                      P.S. A kto to jest U2?
        • pixie Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 17:02
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > pixie napisała:
          >
          > > Elvis Presley - In the Ghetto (wzruszenie ściska za gardło...)
          >
          > Pixie, to nie kicz IMHO moim zdaniem chyba raczej. Z piosenek kiczowatych
          > zespolow to calkiem lubie "owner Of A Lonely Heart".
          A dla mnie Presley ogólnie jest dość kiczowaty, nie lubię takiego sposobu
          śpiewania. Tylko "In the Ghetto" mi się podoba. Poza tym, chodzi chyba o
          kiczowate piosenki niekoniecznie kiczowatych zespołów. Ale jak Cię nie zbluzgam
          za Yes, to chyba będziemy kwita? wink

          > pozdr.
          pozdrawiam również

    • miriam14 Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 10:39
      uwielbiam "Łoze w kolorze czerwonym" - Sztywny Pal Azji - niesamowite... sama
      nie wiem czemu...

      ...a grea strength
      is being gentle
      with our weaknesses...
      • ihopeyouwilllikeme Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 11:15
        The Beatles - " Maxwell's Silver Hammer ", " Obladi Oblada ", hhm... parę
        innych jeszcze smile))
    • Gość: ais Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.03, 12:30
      Asie, solidaryzuję sięz Tobą w kwestii Bee Gees + okolice. Znaczy, no nie na co
      dzień, ale jeśli mówimy o tym czego możemy posłuchać z kiczu, to u mnie jest
      właśnie disco lat 70-tych.
    • Gość: jacek01g Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.chello.pl 12.08.03, 13:56
      AQUA "Barbie Girl"
      Sabrina "Boys Boys Boys"
      MrPresident "Coco Jumbo"
    • al-bundy Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki 12.08.03, 14:44
      * 2 Brothers on the 4th floor "Fly" i "Dreams"
      * Alphaville "Big in Japan" i "Sounds like melody"
      * Aneka "Japanese boy"
      * Antique "Opa opa"
      * Bad Boys Blue "Michelle", "You're woman", "Pretty young girl"
      * Savage - wszystko wink)
      * Toten Hosen "10 kleine Jeagermeister" wink
      * Earth Wind & Fire "Fantasy"
      * Falco "Jeanny"
      * Gazebo "I like Chopin"
      * Julio Iglesias "To all the girls I've loved before" to chyba największy KICZ
      * Red Box "Chenko"
      * Rednex "Spirit of the hawk"
      * Richard Marx "Right here waiting"
      * Opus "Live is life"

      I absolutny hit No1 LASKOVY MAY "BIELYJE ROZY" smile)))

      Ogólnie wszytskie te piosenki kocham, chociaż były i są dość tandetne wink
      Polecam wszystkim miłośnikom kiczu, szczególnie lat 80-tych wink
      Pozdrawiam

      • Gość: mallina Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.03, 14:46
        chenko- red box jako kicz?????????????????????
        protestuje
        protestujeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
        • Gość: jacek01g Re: najulubieńsze KICZOWATE piosenki IP: *.chello.pl 12.08.03, 15:52
          Ja bym dodal jako kicz niezamierzony PinkFloyd "High Hopes" a jako kicz
          zamierzony: U2 "Discoteque"
    • ilhan Slade się łapią? 12.08.03, 23:07
      Jeśli tak, to:
      Cum On Feel The Noize
      Merry X-Mas Everybody
      Far Far Away
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka