Dodaj do ulubionych

Nowa sala koncertowa w Katowicach

05.01.08, 22:44
W połowie grudnia z wielkim szumem medialnym oddano do użytku nową
salę koncertową Akademii Muzycznej w Katowicach. Po trzydniowych
obchodach oraz koncercie NOSPR-u (II symfonia G.Mahlera) - na który
żadnym sposobem nie można było dostać zaproszeń (bo biletów do tej
sali nie można sprzedawać - nie pozwala na to dotacja unijna na jej
budowę) do dzisiaj zapadło głuche milczenie. Ponieważ jej
dysponentem jest katowicka AM - to szukałem na jej stronie
internetowej informacji o koncertach w przepięknej (patrząc na
zdjęcia w prasie) sali o znakomitej (tak wynika z relacji) akustyce.
I co? I nic. Zero!!! Zbudowano za 40 milionow kompleks z pierwszą
nową od II wojny światowej salą koncertową na Śląsku, w której nie
dzieje się nic. A może się dzieje - ale gdzie są informacje o tym.
Jeżeli nie przedstawiono żadnego programu koncertowego na okres
świąteczno-noworoczny (na który to okres literatura muzyczna jest
więcej niż bogata), to jedyne słowo, które ciśnie się na usta to
SKANDAL!!! Które to słowo dedykuję rektorowi Knapikowi oraz tym,
którzy odpowiadają za internetowy serwis informacyjny AM. Swieżość
podawanych w nim informacji jest zgoła szokująca (swoją
nieświeżością). Ale o czym my mówimy, skoro informacje o samym
Centrum Nauki i Edukacji Muzycznej Symfonia (w skład którego wchodzi
wspomniana sala koncertowa) kończą się na maju 2007, a ostatnie
zamieszczone zdjęcie przedstawia fotele widowni pokryte folią.
Symboliczne to zdjęcie. W zapowiedziach koncertowych AM ostatnie
informacje dotyczą okresu IV-V 2007. Jest tylko jeden zapowiedziany
na 9 stycznia koncert pieśni p. D. Weeks z Uniwersytetu w Luisville.
Jeżeli tak dalej ma wyglądać wykorzystanie takiej sali, to mogę
wtedy powiedzieć, że UE sfinansowała panu rektorowi ładną zabawkę.
Ale co mamy z tego my? I słuszna jest uwaga ministra kultury sprzed
dwóch dni, że on się obawia jednego: że wykorzystamy wszystki środki
na budowę sal koncertowych, oper (np. w Białymstoku) etc. Krótko
mówiąc, że będą to zupełnie martwe obiekty - jak ten nowy w
Katowicach...
Jeżeli podałem nieprawdziwe informacje - a chciałbym, aby tak było -
to przepraszam i proszę o rozjaśnienie mroków mojej niewiedzy, ale
jeżeli są one prawdziwe - to oczekuję na larum w tej sprawie i
reakcję ze strony AM. Bo tu chodzi nie tylko o pieniądze, ale przede
wszystkim o sens działania.
Obserwuj wątek
    • kanarek2 Re: Nowa sala koncertowa w Katowicach 06.01.08, 12:33
      Wywiad z ministrem słyszałem jadąc autem, tylko kawałek, ale tą wypowiedzią miło mnie zaskoczył, bo jest to istotnie poważny problem. (Zaskoczył o tyle, że on chciał zostać o ile pamiętam szefem MONu, a wylądował bidulek w kulturze). Z tego co piszesz wynika, że poważniejszy niż przypuszczałem, bo nie jest to jedyna inwestycja w realizacji.

      Swoją drogą - jak "oni" sobie wyobrażali funkcjonowanie sali koncertowej bez zysków z biletów? że będą regularne koncerty orkiestry grającej za darmo?

      Pozdrawiam,
      k.

      > I słuszna jest uwaga ministra kultury sprzed
      > dwóch dni, że on się obawia jednego: że wykorzystamy wszystki środki
      > na budowę sal koncertowych, oper (np. w Białymstoku) etc. Krótko
      > mówiąc, że będą to zupełnie martwe obiekty - jak ten nowy w
      > Katowicach...
      • 60jerzy Re: Nowa sala koncertowa w Katowicach 06.01.08, 16:26
        Problem polegał chyba na tym, że jedyną szansą na sfinansowanie
        budowy tego centrum było pozyskanie środków unijnych (bo liczenie na
        miasto Katowice i inicjatywy kulturotwórcze prezydenta oraz wydziału
        kultury to liczenie na życie ma Marsie. Wszystko to co dzieje się w
        dziedzinie kultury na Śląsku ma z ww. osobami i instytucjami tyle
        wspólnego, co monsun w Azji ze zbiorami rzepaku w Radzionkowie.
        Dopiero po drodze okazało się, że imprezy w nowej sali nie można
        biletować (w tej sprawie szły zresztą donosy "życzliwych" do
        Brukseli w sprawie cofnięcia dotacji na budowę). I trzeba było
        solennie zapewniać że na sali nikt złotówki nie zarobi. Ale to jest
        tylko jedna strona medalu. Drugą jest to o czym wspomniałem: że nikt
        nie miał żadnej koncepcji działania na salę w takich uwarunkowaniach
        prawnych; ale mam również wrażenie, że chyba w ogóle nie miał. Ale
        to jest problem impresariatu koncertowego na Śląsku - nie ma go w
        ogóle (podobnie jak sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia). I
        pojedyncze występy takie jak np. Kronos Quartet w listopadzie - mogą
        być tylko listkami figowymi na gołym korpusie życia koncertowego.
        NOSPR z jego pojedynczymi koncertami (2, czasami 3 2 miesiącu w
        swojej siedzibie w Katowicach) przy coraz bardziej zauważalnym
        spadku formy wobec braku stałego szefa (to swoją drogą jakieś
        kuriozum na skalę światową) oraz Filharmonia Śląska żadną miarą
        sprawy nie załatwiają. Po oddaniu do użytku Centrum Symfonia AM
        nieśmiało tylko wspomniano na łamach lokalnej prasy o budowie nowej
        sali koncertowej dla NOSPR i całego regionu (bo sala AM ma widownię
        na ok. 50 miejsc), ale wobec takiego obrotu sprawy (tych budżetach
        na działanie, ale i braku pomysłu na pozyskiwanie innymi drogami)
        czy to ma sens? Dopóki o tym wszystkim będą decydować ludzie,
        których dorobek, kwalifikacje i kompetencje budzą - delikatnie
        mówiąc - pewne wątpliwości (proszę dowiedzieć się, od ilu lat
        kieruje Wydziałem Kultury UW w Katowicach ta sama osoba), dopóty
        jedyne na co mam ochotę, to wyprowadzić się z moich Gliwic do
        Krakowa bądź Wrocławia.
        • maesto Re: Nowa sala koncertowa w Katowicach 09.01.08, 12:45
          Zgadzam się! Ilość informacji jakie otrzymujemy na odnośnie nowej
          sali jest za mała. Jak dowiedziałem się o nowej inwestycji, to od
          razu przyszło mi do głowy (co wydaje mi się logiczne), że po
          uroczystym otwarciu sala będzie miejscem licznych i ciekawych
          koncertów, spotkań, wydarzeń, że zostanie stworzona strona z
          wyczerpującymi informacjami na jej temat. Od września wydzwaniałem
          do AM i starałem się dowiedzieć czegoś i wypytywałem o bilety na
          koncert 14 grudnia. Otrzymałem informacje, że bilety (na cały
          festiwal) dostępne będą od 1 grudnia. 1 grudnia to była sobota, więc
          gdy tam dzwoniłem tego i następnego dnia nikt nie odbierał. Raczono
          urouchomić stronę, która szeroko informowała co odbędzie się na
          festiwalu, ale nic na temat biletów. Po dodzwonieniu się 3 grudnia,
          poinformowano mnie, że wszystkie bilety zostały już wyprzedane.
          Skoro sala wogóle nie może być biletowana to czemu nie poinformowano
          mnie o tym gdy się dopytywałem? To wszystko stwarza wrażenie jak
          gdyby władze AM stawiały sobie nową salę i starały się tam nikogo
          wpuścić. Ot taki eksponat muzealny, na który można tylko patrzeć i
          który ładnie wygląda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka