gucio60
16.01.08, 10:48
czytam od czasu do czasu komentarze polskich krytyków operowych, tak
dla porównania i odnoszę nieodparte wrażenie, że piszą dokładnie to
samo co ich zachodni odpowiednicy, stosując pochwały i nagany nawet
w podobnej kolejności i z zastosowaniem tej samej techniki
grafomańskiej, o czym to może świadczyć ?
wygląda mi na to, że mają w kompie opracowany schemat recenzji z
wolnymi miejscami, wstawiając w nie tytuły oper i nazwiska
wykonawców, pewnie to wygodne bo to lekko zarobione pieniądze ale
czy nie jest smutne, że ci ludzie nie mają własnej wyobraźni, nie
wspominając już o potrzebnej wiedzy ? chociaż do odbierania muzyki,
mniej jest potrzebna wiedza a bardziej zmyslowe odczcia,
no tak ale tego nie da sie na żadnym kursie nauczyć, wyczucie muzyki
tak jak wyczucie piękna ma się albo nie,
z lektury twórczości w różnych językach wynika, że tylko niewielu
opłacanych recenzentów wie o czym pisze