Kupiłem sobie dziś płytę za 29,99.
Trochę żałuję bo:
-brakuje tutaj utworu który "pociągnie" tą płytę czyli potencjalnego przeboju
-pierwsza płyta duzo lepiej brzmi technicznie
-wokalnie jest jeszcze gorzej niż poprzednio
-cały czas zastanawia mnie co robi w zespole sześciu członków skoro to samo
mozna stworzyć w trójkę
Trochę sie cieszę bo:
-bardzo fajne są niektóre teksty
-płyta zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem
-zespół nadaje ideowo z poziomu Sweet Noise co mi odpowiada
Reasumując: obawiam sie że płyta nie odniesie takiego sukcesu jak pierwsza
(no chyba że chłopaki coś zrobia aby znowu było o nich głosno- np.
zdemolują jakis hotel

, bunt buntem ale latka lecą a umiejętności grania
cos nie ewoluują, zwolenników zespołu raczej nie przybędzie, stawiam iż to
ostatnia płyta zespołu CKOD.
ps. dla posiadaczy płyty: ciekawe jest miejsce w jakim jest przyklejony
znaczek Zaiksu