Dodaj do ulubionych

Cool Kids of Death 2

30.08.03, 18:22
Kupiłem sobie dziś płytę za 29,99.

Trochę żałuję bo:
-brakuje tutaj utworu który "pociągnie" tą płytę czyli potencjalnego przeboju
-pierwsza płyta duzo lepiej brzmi technicznie
-wokalnie jest jeszcze gorzej niż poprzednio
-cały czas zastanawia mnie co robi w zespole sześciu członków skoro to samo
mozna stworzyć w trójkę
Trochę sie cieszę bo:
-bardzo fajne są niektóre teksty
-płyta zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem
-zespół nadaje ideowo z poziomu Sweet Noise co mi odpowiada

Reasumując: obawiam sie że płyta nie odniesie takiego sukcesu jak pierwsza
(no chyba że chłopaki coś zrobia aby znowu było o nich głosno- np.
zdemolują jakis hotelwink, bunt buntem ale latka lecą a umiejętności grania
cos nie ewoluują, zwolenników zespołu raczej nie przybędzie, stawiam iż to
ostatnia płyta zespołu CKOD.
ps. dla posiadaczy płyty: ciekawe jest miejsce w jakim jest przyklejony
znaczek Zaiksusmile


Obserwuj wątek
    • ilhan Re: Cool Kids of Death 2 30.08.03, 18:39
      Muzycznie płyta roku, tekstowo - dekady? Tak czy nie? wink)
      • miecio4 Re: Cool Kids of Death 2 30.08.03, 19:22
        ilhan napisał:

        > Muzycznie płyta roku, tekstowo - dekady? Tak czy nie? wink)
        >


        To smutne co sie dzieje z red. Kostrzewą
        sad(
        • boobie Re: Cool Kids of Death 2 31.08.03, 20:25
          miecio4 napisał:

          > To smutne co sie dzieje z red. Kostrzewą
          > sad(
          Jakbym to usłyszął live to bym chyba ze stołka spadł. Biedny Kostrzewa upadł,
          polski hh dawać...
          • Gość: alfi Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.03, 09:47
            > Jakbym to usłyszął live to bym chyba ze stołka spadł. Biedny Kostrzewa upadł,
            > polski hh dawać...

            Najwidoczniej POPstrzyło się w głowie smile
    • Gość: li Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 19:38
      mialam okazje widziec w cieszynie wystep CKOD ( byli taperem do niemego
      filmu) ...zenada sad ktos trafnie podsumowal- cool kids but death
      ten zespol jakos nigdy nie zdobedzie mojej sympatii indifferent
      pozdrawiam
      • jack9 Re: Cool Kids of Death 2 30.08.03, 22:39
        "Wściekłość i furia. Czterdzieści minut najczystszej agresji obojga rodzajów –
        muzycznej i słownej. Trzynaście gniewnych piosenek. Tak w największym skrócie
        przedstawia się ta płyta.

        „Dwójka” nie chwyta za serce tak szybko i skutecznie jak debiut."

        mało ???

        to więcej jest tu:
        www.radio.com.pl/trojka/ekspres/artykul.asp?sID=63
        • Gość: kubasa Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 22:44
          jack9 napisał:

          > "Wściekłość i furia. Czterdzieści minut najczystszej agresji obojga rodzajów
          &#
          > 8211;
          > muzycznej i słownej. Trzynaście gniewnych piosenek. Tak w największym skrócie
          > przedstawia się ta płyta.
          >
          > „Dwójka” nie chwyta za serce tak szybko i skutecznie jak debiut."
          >
          > mało ???
          >
          > to więcej jest tu:
          > <a href="www.radio.com.pl/trojka/ekspres/artykul.asp?
          sID=63"target="_blank">www.radio.com.pl/trojka/ekspres/artykul.asp?sID


          Postanowilem skopiowac caly tekst bo jest naprawde tego godny:

          Jeśli słuchacie The Strokes, chcecie się bawić. Tego samego wymagacie od Hot
          Hot Heat. Od The Walkmen i Interpol oczekujecie inwencji muzycznej. Black Rebel
          Motorcycle Club nie stronią od polityki i spraw społecznych. Nie ma zgodności
          wśród młodych gitarowych zespołów. Każdy zapełnia jakąś niszę, każdy jest inny.
          W Polsce jest inaczej. Nie oszukujmy się, tu są tylko Cool Kids Of Death. Tylko
          oni odpowiedzieli na ogólnoświatowy zryw nowej rockowej rewolucji. Tylko oni
          nie są zapatrzeni w grunge’owe brudy i wyspiarskie oniryczne zaśpiewy. Nową
          płytą udowadniają, że są wyjątkowym i znakomitym zespołem nie tylko na skalę
          krajową. Jeśli komuś ma się udać w wielkim świecie, to tylko im.

          Choć ich debiutancka płyta była dla mnie najważniejszą płytą ubiegłego roku,
          nie obdarzyłam ich żadnym kredytem zaufania. Bo co mogli zrobić na nowej
          płycie? Znów czepiać się elit i panienek? Powtarzać banalne „bunt to wolność”?
          Drugi raz nikt by się na to nie nabrał. Nawet „Gazeta Wyborcza”.

          Mierząc się z syndromem drugiej płyty wybrali najlepiej jak mogli. Udowodnili,
          że to wszystko jest niekoniecznie na pokaz, że nie jest to wielka medialna
          ściema. Jak tego dokonali? Kazali zapomnieć o butelkach z benzyną, o generacji
          nic. To nie jest płyta prostych sloganów i chwytliwych haseł. To coś znacznie
          więcej. To porażająco trafny i zatrważający w swej realności obraz dzisiejszego
          świata. Tu, w Polsce. W naszych, dwudziestokilkuletnich oczach.

          Wściekłość i furia. Czterdzieści minut najczystszej agresji obojga rodzajów –
          muzycznej i słownej. Trzynaście gniewnych piosenek. Tak w największym skrócie
          przedstawia się ta płyta.

          „Dwójka” nie chwyta za serce tak szybko i skutecznie jak debiut. Wydaje się
          pozbawiona przebojów, co jest bolesnym kontrastem w stosunku do pierwszej
          płyty. Ale po trzecim przesłuchaniu sprawdza się stara prawda, że kocha się to,
          co nie przychodzi łatwo. I pojawiają się. Najpierw murowane single – „Hardkor”
          i „Uciekaj”, potem powalające „K...a na telefon” i przede wszystkim bezlitosne
          dla ucha „Punkrockclassic”. Umieszczona przed nim znana z koncertów i
          singla „Armia Zbawienia” zdaje się brzmieć wręcz banalnie, jest aż nachalnie
          przebojowa. To jedyny na płycie numer przywołujący dawne czasy. Gdy chłopcy
          byli uroczy, niegrzeczni i tak dalej...

          Dziś chłopcy są chyba dorośli, a przede wszystkim są wściekli. Tak jak
          w „Punkrockclassic”, gdy histeryczna wyliczanka Ostrego zapiera dech. Tak jak
          w „Martwym disko”, które kończą okrzyki wręcz zwierzęce. Tak jak w każdej innej
          piosence... I naprawdę nie jest ważne, co ich doprowadza do szału. Wywalcie ich
          manifesty. Stworzyli album prawd uniwersalnych. To nie jest tylko ich złość. To
          jest większa sprawa.

          (Tak, wiem, że oni mówią tylko w swoim imieniu, wiem, że nie ma żadnej
          generacji.)

          I jeszcze jedno. Zapomnijcie o nadziei. Wiecie jaka jest rada? Jakie są
          ostatnie słowa? Uciekajcie stąd, póki macie jeszcze szansę... Ja dam Wam
          jeszcze jedną. Posłuchajcie tej płyty. Może ominie Was rzeź idiotów. Ona
          nadejdzie, mówię Wam.

          Kuba Wandachowicz w jednym z wywiadów powiedział, że słowo pisane jest święte.
          Świadoma tego, po setnym przesłuchaniu płyty, z pełną odpowiedzialnością piszę,
          że „Dwójka” jest najważniejszym polskim wydawnictwem ostatnich kilku, może
          nawet kilkunastu lat.

          Ania Gacek

          P.S. Tak wyszło, że nie było słowa o muzyce. Na zapowiadane klimaty spod znaku
          OMD czy Human League trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. To jest hardkor,
          kochani!





          Wszyscy zdrowi??????
          • ilhan Re: Cool Kids of Death 2 30.08.03, 23:06
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > Ania Gacek

            Cudowna kobieta, no cudowna po prostu!!!
          • boobie Re: Cool Kids of Death 2 31.08.03, 20:30
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > I jeszcze jedno. Zapomnijcie o nadziei. Wiecie jaka jest rada? Jakie są
            > ostatnie słowa? Uciekajcie stąd, póki macie jeszcze szansę... Ja dam Wam
            > jeszcze jedną. Posłuchajcie tej płyty. Może ominie Was rzeź idiotów. Ona
            > nadejdzie, mówię Wam.
            >
            To ja chętnie ucieknę, jak zostanie tylko 6 idiotów - CKOD.
          • led_a Re: Cool Kids of Death 04.09.03, 00:48
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            Nie znam CKOD-u - tylko tyle, ile od czasu do czasu usłyszę w audycji p.
            Kostrzewy (dzisiaj też byli), ale pozwole sobie na odrobine laickiej refleksji:
            niezła "muzyczność", taka trochę podpadająca pod rock tradycyjny, dobre teksty,
            słyszalny (!) i sympatyczny głos wokalisty - tylko za cholerę nie wyłapałam
            tej "wściekłości i furii, najczystszej agresji i gniewu" - a naprawdę
            chciałam/chciałabym.
            Ponieważ na wzór pana Wandachowicza przykładam dużą wagę do wartości słów,
            wierzę na słowo pani Ani Gacek, że przesłanie tej płyty to "uciekajcie stąd...".
            Inną sprawą jest, czy trafia mi ono do przekonania. Lecz jeśli akurat to hasło
            ma być przejawem "wielkiego, światowego zrywu i rockowej rewolucji" w naszym
            kraju a wymieniony zespół prorokiem przemian pokoleniowych, wypadałoby
            przyklasnąć odkrywczości sądów CKOD, mesjanistycznego werbalizowania prawd,
            motywowania pokolenia 20+ do podjęcia jedynej, prawdziwej decyzji życiowej...
            ...choć może byłoby lepiej, gdyby zostali przy "elitach i panienkach"

            Zresztą - przecież (prawie?) wszyscy postawili już ten zespół na piedestale.
            Red. Kostrzewa stał się jego wyznawcą, czego daje wyraz z rosnącym uniesieniem
            z audycji na audycje a notatka w newsweeku była słodsza od lukru z pączka,
            który - wpół-świadomie, zaszokowana uniżonością i przypochlebnością opini
            autora - jadłam w trakcie jej czytania.

            > Posłuchajcie tej płyty. Może ominie Was rzeź idiotów. Ona
            > nadejdzie, mówię Wam.

            Zawsze jakieś jutro...

            > P.S. Tak wyszło, że nie było słowa o muzyce. To jest hardkor,
            > kochani!


            Co to jest "hardkor"?
          • surfik Re: Cool Kids of Death 2 04.09.03, 05:01
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > Nie ma zgodności
            > wśród młodych gitarowych zespołów. Każdy zapełnia jakąś niszę, każdy jest
            inny.
            > W Polsce jest inaczej. Nie oszukujmy się, tu są tylko Cool Kids Of Death.
            Tylko
            > oni odpowiedzieli na ogólnoświatowy zryw nowej rockowej rewolucji.

            Kuba Wandachowicz:
            "Na drugiej płycie obwieszczamy światu, że "nie będzie żadnej rewolucji",
            chociaż nie jesteśmy do końca przekonani, co z tą rewolucją będzie, bo z nią to
            tak naprawdę nigdy nie wiadomo".
      • Gość: MaKARON Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.olkusz.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 14:33
        Ja też byłem w Cieszynie i:
        1) film mi się podobał! bardzo dobry jak na swoje czasy (~1920)
        2) muzyka zajebiście mi się podobała - ekstremalny noise, ale to trzeba lubić,
        jeżeli ktoś preferuje lżejszą muzyczkę, to rozumiem, że się nie podobało
        3) mimo że 1 i 2 są pozytywami w sumie wychodzą negatywnie..

        Pozdrowionka
        www.dwadziesciakilka.prv.pl
        • Gość: li Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 17:56
          mnie tez sie film bardzo podobal - a co do grania CKOD to nie chodzi mi tu o
          to, kto jaka 'muzyczke' preferuje- ale oni przeciez w ogole nie mieli pojecia
          o filmie- mialam wrazenie ze wcale go nie obejrzeli a przeciez tak swietnie
          mozna bylo to zrobic !
          pozdrawiam wink
    • Gość: _zuza_ Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.toya.net.pl 31.08.03, 15:37
      miecio4 napisał:

      > Kupiłem sobie dziś płytę za 29,99.
      >
      > Trochę żałuję bo:
      > -brakuje tutaj utworu który "pociągnie" tą płytę czyli potencjalnego przeboju
      > -pierwsza płyta duzo lepiej brzmi technicznie
      > -wokalnie jest jeszcze gorzej niż poprzednio
      > -cały czas zastanawia mnie co robi w zespole sześciu członków skoro to samo
      > mozna stworzyć w trójkę
      > Trochę sie cieszę bo:
      > -bardzo fajne są niektóre teksty
      > -płyta zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem
      > -zespół nadaje ideowo z poziomu Sweet Noise co mi odpowiada
      >
      > Reasumując: obawiam sie że płyta nie odniesie takiego sukcesu jak pierwsza
      > (no chyba że chłopaki coś zrobia aby znowu było o nich głosno- np.
      > zdemolują jakis hotelwink, bunt buntem ale latka lecą a umiejętności grania
      > cos nie ewoluują, zwolenników zespołu raczej nie przybędzie, stawiam iż to
      > ostatnia płyta zespołu CKOD.
      > ps. dla posiadaczy płyty: ciekawe jest miejsce w jakim jest przyklejony
      > znaczek Zaiksusmile
      >
      O co chodzi z tym znaczkiem Zaiksu???
      • miecio4 Re: Cool Kids of Death 2 31.08.03, 16:04
        Gość portalu: _zuza_ napisał(a):

        >> O co chodzi z tym znaczkiem Zaiksu???


        A to juz muisz zakupić płytę aby sie dowiedzieć.
        Chyba że uda Ci sie w sklepie otworzyć pudełko od kompaktu i zajrzec pod
        znaczek.
        • Gość: mik Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.tpnets.com 31.08.03, 16:18
          ale z tym SN przesadziles - gdzie widzisz tą ideową wspólną płaszczyzne?

          apropos składu to taką płyte da się (technicznie) zrobić "w jedna" osobę ale
          praktycznie musiał byś być mutantem... smile

          pozdr

          mik
          • Gość: Argus Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 16:45
            Miałem się nie wypowiadać na temat tego zespołu bo tego zespołu nie lubię.
            Nazywanie ich głosem nowego pokolenia i inne takie stwierdzenia to moim zdaniem
            przesada. Bunt wcale nie musi polegać na wykrzykiwaniu agresywnych tekstów -
            większym buntownikiem jest dla mnie choćby Peter Hammill - który nie patrząc na
            mody, sam w zaciszu - mody na przestrzeni lat wyznaczał - chocby dlatego, że
            pokaźna grupa ważnych wrtystów uważa go za swojego mistrza (Nick Cave, Sting,
            Dawid Bowie, Fish itd).
            A co do Sweet Noise - świetny jest "Koniec wieku" - który przeszedł trochę
            niezauważony. A "Czas ludzi cienia" - to moje najgorzej muzycznie wydane
            pieniądze w tamtym roku. Zawód na całej linii...
            • teddy4 Re: Cool Kids of Death 2 31.08.03, 22:39
              Gość portalu: Argus napisał(a):

              > A co do Sweet Noise - świetny jest "Koniec wieku" - który przeszedł trochę
              > niezauważony. A "Czas ludzi cienia" - to moje najgorzej muzycznie wydane
              > pieniądze w tamtym roku. Zawód na całej linii...

              A więc to Tobie - Argus śpiewał od jakiegoś czasu czerwonowłosy Glaca : DZISIAJ
              MNIE KOCHASZ JUTRO NIENAWIDZISZ smile)).
              • Gość: Argus Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 23:20
                teddy4 napisał:

                > A więc to Tobie - Argus śpiewał od jakiegoś czasu czerwonowłosy Glaca :
                DZISIAJ MNIE KOCHASZ JUTRO NIENAWIDZISZ smile)).

                Możliwe Teddy - bardzo możliwe smile
                Choć przyznam się, że może nie tyle go kochałem - co lubiłem smile
                (i lubię nadal za pierwsze trzy płyty)
    • Gość: blame Re: Cool Kids of Death 2 IP: *.elartnet.pl 31.08.03, 20:41
      szkoda tych 29,99

      chyba beda musieli wysadzic most, albo Tunel na Wislostradzie aby bylo o nich
      glosno.

    • madee1 Śmiercionośne Chłopaki na Wiecznym Luzie 01.09.03, 12:58
      Tak pisze o nich red. Figurski w dzisiejszym Newsweeku. Ja nie wiem, co jest z
      tym facetem, niespełniony tłumacz, czy co? W ostatnim zdaniu stwierdza
      ponadto, że Cool Kids Of Death są rzeczywiście cool. Ech, może i ja wykaszlę
      to 29,99... smile
      • teddy4 Re: Śmiercionośne Chłopaki na Wiecznym Luzie 01.09.03, 13:13
        madee1 napisała:

        > Tak pisze o nich red. Figurski w dzisiejszym Newsweeku. Ja nie wiem, co jest
        z
        > tym facetem, niespełniony tłumacz, czy co? W ostatnim zdaniu stwierdza
        > ponadto, że Cool Kids Of Death są rzeczywiście cool. Ech, może i ja wykaszlę
        > to 29,99... smile

        A czy on aby nie przepisał tego co rzekomo napisał w wątku "co jeszcze napisze
        red. Figurski?".
        >
        • Gość: jack9 Re: Śmiercionośne Chłopaki na Wiecznym Luzie IP: 80.51.237.* 01.09.03, 13:23
          teddy4 napisał:

          >
          > A czy on aby nie przepisał tego co rzekomo napisał w wątku "co jeszcze
          napisze
          > red. Figurski?".
          > >
          Myślisz że posunąłby się do autoplagiatu...wink
          • pizmak31 Re: Śmiercionośne Chłopaki na Wiecznym Luzie 01.09.03, 13:27
            jeju, dopiero teraz to zauwazylam. Ale wstyd, ale wstyd....
            • fredt Re: Śmiercionośne Chłopaki na Wiecznym Luzie 01.09.03, 20:27
              Cool coś tam.
              Przecież oni grają cały czas ten sam utwór.
    • Gość: tomjk Re: Cool Kids of Death 2 IP: 195.205.180.* 02.09.03, 12:40
      www.onet.pl/16e
      chłopaki mogą powiedzieć co chcą, ale tak naprawdę nie mają nic do powiedzenia,
      typowy kłopot dzisiejszych czasów. Jałowość podszyta pseudodekadenckim luzikiem
      postrokędrolowym. Krótko mówiąc: kupa.
    • vulture "Jak wyrzucić w błoto trzy dychy?" 03.09.03, 06:49
      Bezpłatne porady u autora wątku.
      • miecio4 Re: 'Jak wyrzucić w błoto trzy dychy?' 03.09.03, 10:59
        vulture napisał:

        > Bezpłatne porady u autora wątku.



        Ja tam nie żałuje- coś jest w tej płycie.
        • vulture Re: 'Jak wyrzucić w błoto trzy dychy?' 03.09.03, 15:26
          miecio4 napisał:
          > Ja tam nie żałuje- coś jest w tej płycie.

          Dziurka na gwoździk.
    • wh2 Re: Cool Kids of Death 2 03.09.03, 16:07
      nie
      jak dla mnie to stanowczo za MODNY zespół big_grinbig_grin
    • siostra_kubasy Re: Cool Kids of Death 2 03.09.03, 23:25
      a ja tez sobie kupilam
      ale poslucham pewnie dopiero jutro
      to sie odniose merytorycznie

      a tak btw to czy jest jakis nowy polski zespół którego naprawdę warto słuchać?
      chciałoby się patriotycznie wesprzeć kulturę wink

      pozdr

      ps: znaczek faktycznie w interesującym miejscu
    • mary_sio Re: konfekcjonowana złość 04.09.03, 15:10
      ...tak pisze Paweł Dunin - Wąsowicz w dzisiejszym "Przekroju":

      "...Jeśli hasłem Przystanku Woodstock jest "Miłość, Przyjaźń, Muzyka", program
      CKOD można sformułować dokładnie przeciwnie: nienawiść, agresja, hałas. Pośród
      jazgotliwej muzyki cofajacej się o dwie dekady do nowofalowego wzorca Joy
      Division podmiot liryczny miota się między rolami ofiary opresji systemu i
      dyktatora - demiurga. "Kulki" dotarły do pierwotnej istoty punk rocka -
      czystego nihilizmu - jak w 1984 roku grupa Siekiera w Jarocinie; z tekstów
      wieje grozA!..."

      Ponieważ pozostały tekst to już tylko pochwały, chyba nie ma sensu cytować
      całoścismile
      • siostra_kubasy Re: konfekcjonowana złość 04.09.03, 21:59
        posłuchałam dzisiaj CKOD2, choć przyznaje nie było to łatwe
        musze przyznać, że pierwsza płyta nawet mi się podobała choć promowanie zespołu
        poprzez pseudo kontrowersyjne teksty w GW to już była spora przesada
        jednak na CKOD1 była kilka utworów, które dawało się posłuchać więcej niż jeden
        raz (np. cool kids of death, butelki z benzyną czy piosenki o miłości)
        co do drugiej płyty to jest tu głównie hałas, dość jednostajny, co zawdzięczać
        można chyba przede wszystkim perkusji i gitarom (im szybciej tym lepiej???)
        to tego dochodzi głos Ostrowskiego, jakoś bardzo mnie denerwujący
        w warstwie tekstowej nie jest dużo lepiej - jak na zespół z Łodzi to bardzo
        częstochowskie, w dodatku przwidywalność treści jak w kiepskim romansidle
        na buncie zarobić się już nie da to się trzeba przeciw niemu zbuntować...brawa
        dla speców od marketingu, ale wątpie czy zadziała
        jesli chodzi o recenzje to no comments (CKOD jak Joy Division, coś się chyba
        komuś pop....)

        ogólnie choć nie liczyłam na zbyt wiele to i tak rozczarowanie

        PS: w dodatku dziś przesłuchałam też płytę z książki Lizuta...CKOD nie sa 20
        lat do tyłu, oni nawet 20 lat temu nie zagraliby tak jak Dezerter czy Armia

        pozdr

    • astir Re: CKOD Music Maker, Ostateczna Negacja... 05.09.03, 00:56
      ...wersja 2.0

      uuuuuuubóstwiam Masłowskąsmile))))))))))))))))))))...............
      "Przekrój" nr 36/3037 z dnia 7 września 2003
      • Gość: kubasa Re: CKOD Music Maker, Ostateczna Negacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 01:02
        astir napisała:

        > ...wersja 2.0
        >
        > uuuuuuubóstwiam Masłowskąsmile))))))))))))))))))))...............
        > "Przekrój" nr 36/3037 z dnia 7 września 2003

        A oto i tekst:


        OSTATECZNA NEGACJA 2.0

        Kiedy wiosną zeszłego roku słuchałam pierwszej płyty Cool Kids Of Death, to
        myślałam, że to jest właśnie zespół o moim życiu. Przeważnie żyję w poczuciu
        powszechnej reklamacji wszystkiego, a to były właśnie piosenki o tym, że oto
        zwracamy państwu otrzymane produkty, bo to nie są te produkty, które
        spełniałyby nasze marzenia - w telewizji wyglądały dużo lukratywniej, a
        przynajmniej działały.
        Do tego, co słyszę na nowej płycie, świetnie pasuje użyte w którymś z tekstów
        słowo: konfekcjonowany. Albo: fabryczny. Albo: odbity na ksero. W tej nowej,
        wystosowanej do świata reklamacji jest coś idiotycznie ostentacyjnego. Zrobimy
        wam tu fajną rewolucję, podstawimy nogę waszej najgorszej nauczycielce. To
        będzie prawdziwy hardkor, ona może nawet od tego się przewrócić.
        Jednym z moich wrażeń po wysłuchaniu nowej płyty Cool Kids Of Death jest
        podejrzenie, że w Internecie musiał przez ostatnie miesiące krążyć program do
        domowej produkcji przebojów, CKOD Music Maker, Ostateczna Negacja, wersja 2.0.
        Zadanie polegało na ustawieniu stosownych parametrów. Zakres tematyczny:
        bunt/niezadowolenie/rewolucja/niemożliwość rewolucji. Liczba słów na minutę:
        nie/nic/dość/koniec/bomba/rany/blizny/chuj/kurwa/koniec. Formy gramatyczne
        słów "niszczyć", "strzelać" i "palić": czasownik niedokonany/imiesłów bierny.
        Rymy: parzyste/nieparzyste. Grupa docelowa: dotknięci buntem młodzieńczym
        uczniowie liceów ogólnokształcących 15-16 lat.
        Piosenki, które tam słyszę, nie mówią nic o moim życiu. Piosenki, które tam
        słyszę, nie mówią nic o jakimkolwiek życiu. Piosenki, które tam słyszę, są
        fabrycznymi, opatrzonymi numerami seryjnymi wariacjami na temat słowa "nie".
        Może ja już jestem podstarzała i potrzebuję trochę obyczajowości, tła społeczno-
        gospodarczego i piosenek o dziewczynach i chłopakach, ale słuchając tego
        wszystkiego, czuję się nostalgiczną rozwódką oglądającą pocztówki z
        przedwcześnie utraconej, satanistycznej młodości przy Czarnych Fasolkach,
        sztandarowym zespole o byciu niegrzecznym i niszczeniu mienia publicznego, i
        nucącą przy zlewie: "Jestem kurwą na telefon, która wyrwie ci serce"
        albo "Ministerstwo propagandy ma rację". Tak się właśnie czuję, to nie jest to
        samopoczucie, które chciałabym mieć.
        To jest kryzys wyznaniowy.
        I mam jeszcze dodatkowe wrażenie, że jedno z niewielu zdań, które do mnie
        trafia, to: "Nie wierz w żadne nasze słowo". To nie są piosenki o ich życiu. Ja
        bym chciała usłyszeć piosenkę o tym, jak Tomasz Makowiecki zastanawia się
        chwilę i mówi do nich: "Rozgryzłem was, chłopaki, przejrzałem was. Najpierw
        udajecie, że jesteście kogoś kolegą, a potem się z niego naśmiewacie i robicie
        żarty". Ja bym chciała usłyszeć takie piosenki, a nie jakieś grzmoty o
        ostatecznym zniszczeniu i kamieniołomach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka