ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 01.09.03, 12:44 Ponad 100 milionów sprzedanych płyt. Nie jest to zespół z łapanki. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 01.09.03, 12:50 A skąd takie przeświadczenie ? Nie czuje się złapany. Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 01.09.03, 12:52 Zostałeś, i to tak sprytnie, że się nawet nie zorientowałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.09.03, 16:24 ihopeyouwilllikeme napisał: > Ponad 100 milionów sprzedanych płyt. Nie jest to zespół z łapanki. Nie słyszałem o zespołach z łapanki. To jakaś szczególna kategoria zespołów?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joseph Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.4.* 01.09.03, 16:38 Heja U2 nie jest żadnym fenomenem. Jest po prostu bardzo dobrym zespołem grającym muzykę pop na wysokim poziomie. Czasem lubię posłuchać U2 jako wypełniacza. Jako muzyka tła (do np. nauki, jazdy samochodem U2 jest całkiem niezłe. pzdr Jos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barry Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 19:30 KRETYN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tegosław Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: diak:* / 10.6.1.* 01.09.03, 21:33 Gość portalu: barry napisał(a): > KRETYN Dupek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cherem Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.acn.pl 01.09.03, 21:35 Gość portalu: tegosław napisał(a): > Gość portalu: barry napisał(a): > > > KRETYN > > Dupek MOTYLA NOGA! Odpowiedz Link Zgłoś
motyla.noga Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 20:12 > > > KRETYN > > > > Dupek > > MOTYLA NOGA! NO NO! Kurcze pióro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.09.03, 20:56 Gość portalu: Joseph napisał(a): > Heja > > U2 nie jest żadnym fenomenem. Jest po prostu bardzo dobrym zespołem grającym > muzykę pop na wysokim poziomie. Czasem lubię posłuchać U2 jako wypełniacza. > Jako muzyka tła (do np. nauki, jazdy samochodem U2 jest całkiem niezłe. > > pzdr > Jos U2 to zespół popowy? Taka wypowiedź to albo prowokacja, albo złośliwość, albo ignorancja. Sam już nie wiem co gorsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joseph O muzyce POP, U2 i takie tam... IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.4.* 01.09.03, 23:53 Gość portalu: As napisał(a): > U2 to zespół popowy? > Taka wypowiedź to albo prowokacja, albo złośliwość, albo ignorancja. Sam już > nie wiem co gorsze Witaj Asie, Nie, ta wypowiedź to nie jest ani prowokacja, ani złośliwość, ani też ignorancja. Ja po prostu napisałem jakie są moje odczucia, niektórym się one mogą niepodobać, trudno. Najważniejsze, że piszę to co czuję na pewno nie ściemniam. A ty drogi Asie od razu doszukujesz się tu jakiejś prowokacji. Ja szanuję Ciebie i Twoje posty, choć niejednokrotnie się z nimi nie zgadzam, co nie zmienia faktu, że czytam je zazwyczaj z dużą ciekawością. Ty jednak, odnoszę teraz takie wrażenie, że się zraziłeś do mnie i nie pierwszy raz mnie krytykujesz. Oczywiście, masz takie prawo. Ale to naprawdę nie jest PROWKACJA. Przecież, napisanie o U2, że jest dobrym zespołem pop, grającym na wysokim poziomie na pewno nie przynosi ujmy tym artystą. Sądzę, że wiele osób, w tym także i Ty Asie, wiąże POP z gwiazdkami typu Britney Spears, Szakiry, i inne dziadowskie projekty wytwórni fonograficznych. Ale tej muzyki nie można nazwać Popem, to jest, jak już Shit-Pop, albo tandeto-pop. Przecież muzyka popowa, jest świetną muzyką. Wielu artystów grających właśnie POP bardzo cenię, co nie zmienia faktu, że na słuchawkach i w skupieniu na muzyce, całej płyty bym raczej nie wytrzymałPrzecież pop to muzyka popularna, a więc zapełniająca również stadiony. Na pewno obok U2, taką muzykę grał zespół Queen (który również lubię), David Bowie (za którym wręcz ostatnio przepadam), Marek Grechuta, Sting(trochę wcześniejszy, w tej chwili to tworzy on prawie Disco, czy też cała masa artystów z lat 60/70. Nazwanie czyjejśmuzyki POPOWĄ nie jest wcale obrazą. Dziś po prostu się to pojęcie zatarło i jest przypinane do plastykowych, jednosezonowych gwiazd. Przecież Yes też nagrał dwie płyty Popowe (z elementami tzw. amerykańskiego rocka czyli:Cyferki i Big Generator), tych płyt też nie słucham na słuchawkach, służą tylko za tło, ale to wcale nie znaczy, że są gorsze. Mam nadzieję, że wyjaśniłem choć trochę o co mi chodzi Za to bardzo mnie zasmucili panowie: Barry, Tegosław, Cherem, którzy w nad wyraz inteligentny i wyczerpujący sposób ustosunkowali się do mojej wypowiedzi. Tymi krótkimi słowami pięknie się przedstawili i zaprezentowali na forum, a szczególnie swoją inteligencję (choć sądzę, że Cherem dopisał się już dla żartu, a właściwie jej brak. Nie ma to jak elokwentne odpowiedzi panowie. Oklaski!!Dla nich. mam nadzieję tylko, że nie śa fanami U2, bo to był by wstyd. Pozdrawiam wszystkich fanów U2 i również tych którym nie podoba się to co piszę Jos Jeszcze jedno. Znam sporo dokonań U2, i nie pisałem tego tylko bo "tak". A jak się zna choć trochę dany zespół to można się na jego temat wypowiadać. Niektórzy krytykują choć nie słyszeli w ogóle, to jest dopiero mistrzostwo. Ps. Elevation Tour, oglądałem, mam i jest świetne, ale dalej się upieram, że to bardzo dobry POP. Peace&Love Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: O muzyce POP, U2 i takie tam... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 04.09.03, 00:02 Późno już, ale się zmobilizowałem. Dla mnie termin "pop" oznacza określone brzmienie, aranżację muzyki oraz rodzaj poruszanej problematyki w tekstach. U2 jest zespołem "z krwi i z kości", tak więc określanie go mianem "popowego" to nieporozumienie. To klasyczne rockowe brzmienie - gitara, bas, wokal i perkusja. Tak w ogóle to wielkim fanem U2 nigdy nie byłem i nie będę, ale i ja mam swoją ulubioną płytę tej grupy - War. Musiałbym upaść na głowę żeby takie rockowe hymny, poruszające ważną problematykę jak "Sunday Bloody Sunday" czy "New Year's Day" nazwać popem. Pop to muzyka o charakterze wybitnie uzytkowym, może nawet czasem być i bardzo dobra, ale jednak nie ma ona osobistego charakteru - a indywidualnego przekazu trudno U2 odmówić. Poza tym U2 to świetni muzycy ... chociażby The Edge. Zespołu który posiada w swoim składzie tak dobrego i twórczego gitarzystę po prostu nie wypada nazywać popowym ... a to że nagrali płytę o tytule "Pop" nic nie oznacza - to takie oko puszczane do słuchacza ... Reasumując - pop to gładkie melode, błahe teksty, "bezpieczne" brzmienie i przeważnie brak żywych istrumentów takich jak gitara, bas, perkusja itp. Przynajmniej ja to tak rozumiem. Muzyka U2 nijak mi pod tę kategorię nie podchodzi. Chciałbym żeby moja wypowiedź była bardziej składna, no ale wyszło jak wyszło. Dobranoc i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tropicielka DOKŁADNIE - PODPISUJĘ SIĘ POD TYM!!!! 23.12.03, 13:21 nie wiem jak można nazwać zespół u2 zespołem popowym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 23:55 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronia [...] IP: *.*.*.* 02.09.03, 00:51 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRONSON Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 07:14 Bono to taki lewak-kurdupel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szumik To nie do końca tak. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.03, 09:20 U2 jest bardzo czesto krytykowane przez ludzi,którzy nie znają ich muzyki jako całokształtu i nie chodzi tu o to,że skoro grajadługo i dlatego są dobrzy. Prawda jest taka, że począwszy od płyty All that you can't...(potem była jeszcze składanka z obrzydliwą druga płytą,gdzie U2 zamieściło REMIXY!!(sic!) swoich utworów i w zasadzie tylko jeden,czy 2 utwory mi się podobaja, a słuchałem ja moze z 3 razy ,a niektóre piosenki z 1 płyty tez mogły byc lepiej dobrane...ok, koniec dygresji ). Wcześniejsze U2 to temat do rozmów,bo w 99% to wczesniejsza muzyka tego zespołu jest warta posłuchania. Szczerze mówiac nie dziwię sie opiniom o U2 współczesnie,bo rzeczywiscie to nie jest ten zespół co kiedyś, niestety(kiedys był to mój ulubiony zespół, teraz się na nim troch ezawiodłem..)TAk naprawde, to ostatnia dobra płyta była przedostatnia składanka, z fenomenalna tym razem druga płyta..., to w ramach kontrastu chyba zrobili tą druga ostatnio... Hmh, U2 oceniac nalezy raczej słuchająć takich piosenek, jak Sunday,bloody sunday, Bullet the blue sky, czy MOHO, które rzeczywiscie cos przekazuja,a nie jest to jakis Wildhoney,brrrr, orzydlistwo. Rzeby uzupełnic argumentację nalezy powiedziec, ze wszystkie ich płyty w zasadzie za kazdym razem były inne...wystarczy posłuchac Unforgetable fire, potem Zoorope, czy Pop, że by zobaczyc, że U2 evaluowało, ale chyba zaszli w slepy kąt, moze polecieli na kasę?...przeciez emeryturka coraz blizej.. Nie moge zrozumieć np takiej piosenki jak Elevation...po prostu wkurza mnie to ciągłe uuu-uuu,z którym Bono przesadza, i to bardzo. Patrzącw ten sposób wstecz nalezy stwierdzic, że jeszcze niedawno(ok, moz etroch e dawniej) nie spiewał w ten sposób, dlatego przeraża mnie, co U2 zrobiło z siebie teraz, po prostu nie lunie tego jego piszczenia, szkoda ,ze się zepsuli...,ale chciałbym jednak zmienic zdanie po kolejnej płycie...moze się nawrócą...ale po tym, jakodnieśli sukces w USA, chyba dacza sobie spokój i znowu zrobia taki crap of shit... trudno... Muszę chyba jeszcze dodac, że bardzo zaskakujaca była dla mnie tresc ostatniego albumu-pamiętając soundtrack do One million dollar hotel, który był swietny,strasznie się zawiodłem..Ale żeby była jasność-nie jest tak,ze nie cierpię tj płyuty, bo np b. podoba mi się koncertowa wersja Elevation, lae to juz nie jest to...nie PRAWDZIWE U2, które widac jednak jeszcze dobrze zrobic koncert, pomijając jakość muzyki. Zeby była jasnosć-w przeszłości tez były elementy w ich muzyce, które mnie denerwowały- to był ten gospel-naprawde mnie to denerwowało, ale na szczęście mieli wile innych dobrych piosenek. Co do etykietki pop-mylicie sie. To nie jest pop, chociaz niestety stacza się w tym kierunku-to jest taki rodzaj rocka,kontynuoanego zresztą przez Coldplay (cześciowo- np One I Love itd).Ten rock ma nawet specjaną nazwę gatunkowa,niestety zapomniałem-moze ktos pamieta? Aha i prosze tych, którzy wiadomosci umieszczają na forum jedynie w celu wyzwania kogos ,o milczenie. Proszę jedynie o polemike,zdrową polemike.. Pozdrawiam innych zawiedzionych fanów współczesnego U2, ale tez ich opozycję, i oczywiscie reszte! Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: To nie do końca tak. 03.09.03, 11:06 Jeśli chodzi o rodzaj rocka, to jest to rock'n'roll - po prostu. Ja uważam U2 za rock'n'roll czystej wody. Tych którzy uważają, że to pop proszę o uzasadnienie swojego zdania... I żeby nie było - ja też lubię pop, jeśli mi się podoba. I często jest to pop bardziej popowy od tych które wymieniliście, także boję się przytaczać ) Bo na tym forum tendencja do wyśmiewania tych, którzy słuchają " niewłaściwej " muzyki nadal jest żywa. Album " All That You Can't Leave Behind " jest wspaniały. Potwierdził, że największą siłą tego zespołu jest umiejętność konstruowania pięknych piosenek, o bardzo wyrazistych melodiach opatrzonych równie wspaniałymi tekstami. " Wild Honey " nie jest utworem o wielkich ambicjach, to po prostu fajna piosenka oparta na kilku prostych akordach, nie widzę sensu w pluciu na nią... Na razie tyle Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: To nie do końca tak. 04.09.03, 15:13 Gość portalu: Szumik napisał(a): > U2 jest bardzo czesto krytykowane przez ludzi,którzy nie znają ich muzyki jako > całokształtu i nie chodzi tu o to,że skoro grajadługo i dlatego są dobrzy. Dokładnie! Co z tego że Bono chce zbawiać świat. Wolno mu, w końcu ktoś robi coś pozytywnego. Co innego że może ta charytatywna hiperaktywność przelewa się na muzykę tonami patosu. > Prawda jest taka, że począwszy od płyty All that you can't...(potem była > jeszcze składanka z obrzydliwą druga płytą,gdzie U2 zamieściło REMIXY!! Z drugiej płyty z ostatniej składanki mogę słuchać tylko parę pierwszych utworów. Potem zdecydowanie przegięli. Dobór utworów na pierwszej też mi się wydaje nieco dyskusyjny ale w porównaniu z tymi remiksami to mistrzostwo świata. > jest to jakis Wildhoney,brrrr, orzydlistwo. > Rzeby uzupełnic argumentację nalezy powiedziec, ze wszystkie ich płyty w > zasadzie za kazdym razem były inne...wystarczy posłuchac Unforgetable fire, > potem Zoorope, czy Pop, że by zobaczyc, że U2 evaluowało, ale chyba zaszli w > slepy kąt, moze polecieli na kasę?...przeciez emeryturka coraz blizej.. > Nie moge zrozumieć np takiej piosenki jak Elevation...po prostu wkurza mnie to > ciągłe uuu-uuu,z którym Bono przesadza, i to bardzo. W sumie mało ważne jest to czy można to nazwać popem czy jeszcze nie. Faktem jest że na ATYCLB zmiękli okropnie. Nie przeszkadzałoby mi łagodniejsze brzmienie, więcej melodii czy skłon w stronę popowo soulowych klimatów (jak to opisywał Bono) gdyby cała płyta nie była przesiąknięta takim tanim sentymentalizmem z cyklu "piękny mamy dzięń, wszystko będzie dobrze, cieszcie się życiem i pomagajcie sobie nawzajem". Rozumiem że na starość już nie ma się potrzeby buntu ale godzić się ze światem można w bardziej ciekawy sposób. Po przesłuchaniu ATYCLB wydaje się że dla Bono i spółki sposób na wszelkie zło to zadławienie świata lukrowym, żałosnym optymizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
peternurek1 Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 00:08 myśle że wystarczy posłuchać żeby się przekonać... A ze mną było tak: najpierw poprostu słyszałem jakiś utwór w którym strasznie spodobała mi się gitara.. puzniej okazało się że to "Pride" , zacząłem się interesować , ale tylko ze względu na brzmienie(jak najbardziej rockowe)potem widziąlem gdzieś paro godzinny program o nich, dowiedziałem się o co chodzi s "sunday bloody sunday" , że "New year's day" yest o Wałęsie i Solidarności, i wiele wiele innych faktów tego typu, potem zobaczyłem co to yest ZOO TV, a potem koncert z trasy Pop-Mart z Mexico City...(jeśli ktoś nie rozumie ironii w Pop-Marcie to nie za dobrze świadczy o poziomie intelektualnym takiej osoby) to mnie wzieło poprostu.., zakochałem się , znacie to uczucie kiedy pierwszy raz się czegoś słucha i ciarki przechodzą po plecach? Potem standardowo , rodzice wydali trochę kasy na płyty , zacząłem szukać informacji, muzyki... teraz widzę że U2 zmieniło mój stosunek do bardzo wielu spraw,a nawet do samego do życia... poprostu dzięki tej muzyce jestem kim jestem, nie siedzę wieczorami na ławeczce przed blokiem marząc po ścianach hwdp i inne napisy w tym stylu, jak wielu moich niegdysiejszych znajomuch którzy tak skończyli. To yest właśnie dla mnie fenomen U2, to że to muzyka potrafi tak zmienić... naprawdę. A.. i dzięki nim chcę kupić gitarke i sam coś ... no wiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 09:27 peternurek1 napisał: > poprostu słyszałem jakiś utwór w którym strasznie spodobała mi się gitara.. > puzniej okazało się że to "Pride" , zacząłem się interesować , ale tylko ze > względu na brzmienie(jak najbardziej rockowe)potem widziąlem gdzieś paro > godzinny program o nich, dowiedziałem się o co chodzi s "sunday bloody > sunday" , że "New year's day" yest o Wałęsie i Solidarności, i wiele wiele > innych faktów tego typu, potem zobaczyłem co to yest ZOO TV, a potem koncert z > trasy Pop-Mart z Mexico City...(jeśli ktoś nie rozumie ironii w Pop-Marcie to > nie za dobrze świadczy o poziomie intelektualnym takiej osoby) to mnie wzieło > poprostu.., zakochałem się , znacie to uczucie kiedy pierwszy raz się czegoś > słucha i ciarki przechodzą po plecach? Potem standardowo , rodzice wydali > trochę kasy na płyty , zacząłem szukać informacji, muzyki... teraz widzę że U2 > zmieniło mój stosunek do bardzo wielu spraw,a nawet do samego do życia... > poprostu dzięki tej muzyce jestem kim jestem, nie siedzę wieczorami na > ławeczce przed blokiem marząc po ścianach hwdp i inne napisy w tym stylu, jak > wielu moich niegdysiejszych znajomuch którzy tak skończyli. To yest właśnie > dla mnie fenomen U2, to że to muzyka potrafi tak zmienić... naprawdę. A.. i > dzięki nim chcę kupić gitarke i sam coś ... no wiecie... Hehe, jeśli mam być szczery to wzruszyłem się lekko czytając ten piękny post... Bo mógłbym się pod nim niemalże podpisać, gdyz moja droga wygladała niemal identycznie ( swoja drogą: to już kolejny fan U2 który zaczynał od Pride... przypadek ? ). Także pozdrowienia brachu, trzymej się! ...and bring your daughter...to the slaughter ))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
peternurek1 Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 18:16 hehe... wzruszające ,hmm , no faktycznie mi tak wyszło... ale tak poprostu było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 81.15.170.* 17.12.03, 09:43 Zabieram głos, bo mój stosunek do U2 jest strasznie ambiwalentny. Z jednej strony jest jasne, ze U2 są jedną z ikon muzyki pop, w sensie muzyki popularnej, jednego z głównych przejawów kultury masowej. W takim ujęciu można nawet powiedzieć, że rock to odmiana popu. Ale popu szeroko rozumianego. Natomiast jest oczywiste, że powszechnie termin "pop" rozumiany jest inaczej i odpowiada jednej z napisanych tu definicji: błahy tekst, sztuczne instrumentarium, gładki aranż i bezpieczne przesłanie. Słowem: taśma produkcyjna. U2 jest świetną kapelą o korzeniach postpunkowych, która od rocka przeszła na pozycje bliższe popowi. Sprzedanych 100 mln płyt i długowieczność to nie przypadek - to potwierdzenie klasy zespołu. Lubię niektóre płyty U2 ("War", "Unforgettable Fire", "Joshua Tree"), a wręcz przepadam za schlastaną przez wielu "Zooropą". Stymże "Zooropa" to chyba najbardziej eksperymentalny, a przy tym najbardziej kameralny album U2. Dodam jednak, że mimo iż lubię niektóre nagrania, to jednak, kurna, NIE ZNOSZĘ U2. Nie wiem do końca, na czym to polega, ale jak widzę tego buca Bono, to mnie trzęsie. Może dlatego, że nie przepadam za tym całym jego lewactwem i walką z czymśtam. Poza tym w moich oczach jest cholernym pozerem, a w niektórych klipach wypada tak śmiesznie chcąc wyglądać na "wielce poruszonego", że nie mogę się powstrzymać od śmiechu i wygłaszania złośliwych komentarzy. No nie wiem, jakoś oni chyba dystansu do siebie nie mają i są pretensjonalni... Dlatego dla mnie U2 jest fenomenem może zrozumiałym, ale zupełnie obcym. Są dobrzy dla egzaltownych małolatów. Sory. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 09:54 Gość portalu: frank napisał(a): > można nawet powiedzieć, że rock to odmiana popu. Sam Bono tak go określa Ale popu szeroko rozumianego. > Stymże "Zooropa" to chyba najbardziej eksperymentalny, a przy tym najbardziej > kameralny album U2. Po pierwsze " z tym, że " chyba powinno być. Po drugie co rozumiesz przez " kameralny " ? > Nie wiem do końca, na czym to polega, ale jak widzę tego buca Bono, to mnie > trzęsie. Moja reakcja na tych, co robią błędy ortograficzne nie jest tak gwałtowna Samemu mi się czasem zdarza Może dlatego, że nie przepadam za tym całym jego lewactwem Ja też za jego " lewactwem " nie przepadam. > a w niektórych > klipach wypada tak śmiesznie chcąc wyglądać na "wielce poruszonego", że nie > mogę się powstrzymać od śmiechu i wygłaszania złośliwych komentarzy. Chodzi Ci o " Sweetest Thing " ?)))))))))))))) > No nie > wiem, jakoś oni chyba dystansu do siebie nie mają i są pretensjonalni... Mógłbym tu pare wypowiedzi zacytować, ale mi się nie chce ))))) > Są dobrzy dla egzaltownych małolatów. Sory. A Deep Purple dla starych pierdzieli. Sory ))))) P.S. Dwa pytania, jeśli wolno: 1. Ile Ty masz lat ? 2. Czego Ty słuchasz ? Pozdrowienia! ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 81.15.170.* 17.12.03, 10:04 1. W moim poście nie ma ani jednego błędu ortograficznego. 2. Nie wiem dlaczego, ale byłem pewien, że zaatakujesz moją wypowiedź z pozycji pozamerytorycznych, mimo że tekst nie jest prowokacją. Pytałeś publicznie forum o nasze odczucia, to ci opisałem swoje. Swoje ODCZUCIA. 3. Co to ma za znaczenie, ile mam lat i jakiej muzyki słucham? Dobrej muzyki słucham. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 10:15 Gość portalu: frank napisał(a): > 1. W moim poście nie ma ani jednego błędu ortograficznego. To wrzuć ją do Worda i zobacz > 2. Nie wiem dlaczego, ale byłem pewien, że zaatakujesz moją wypowiedź z > pozycji pozamerytorycznych, mimo że tekst nie jest prowokacją. Pytałeś > publicznie forum o nasze odczucia, to ci opisałem swoje. Swoje ODCZUCIA. A ja swoje, o co chodzi ? > 3. Co to ma za znaczenie, ile mam lat i jakiej muzyki słucham? Dobrej muzyki > słucham. 1. To już się zapytać nie można ? 2. Ja też słucham dobrej muzyki. Znajdź mi kogoś kto uważa że słucha złej 3. Napisałeś, że U2 to muzyka dla " egzaltowanych małolatów ", więc jestem po prostu ciekaw ile Ty masz lat i tyle. P.S. Na forum Muzyka jednak jakieś tam znaczenie ma jakiej muzyki słuchasz :- ))))) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 81.15.170.* 17.12.03, 10:32 Tylko jedno: słownik Worda nie zawsze jest miarodajny. Upieram się, że jest w języku polskim słowo "stymże". Jeszcze sprawdzę i ewentualnie odszczekam )) Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 10:33 Gość portalu: frank napisał(a): > Tylko jedno: słownik Worda nie zawsze jest miarodajny. Upieram się, że jest w > języku polskim słowo "stymże". Jeszcze sprawdzę i ewentualnie odszczekam )) Ja się nie spotkałem, ale też jestem gotowy odszczekać ) Czego to się człowiek nie dowie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pride26 Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 11:04 Według mnie fenomen tego Wielkiego zespołu, który ma już miejsce w historii rock'n rolla bardzo silne polega na tym iż nie spoczęli na laurach. Starają się cały czas tworzyć coś nowego czasami kontrowersyjnego ale właśnie na tym to polega ażeby nie zatrzymywać się w miejscu ( cofanie się wstecz ) tylko iść z duchem czasu. Spogladając na początki twórczości możemy zwrócić uwagę jak wielką przeszli metamorofozę i nie sądzę by dotrwali do dni dzisiejszych tworząc muzykę taką jak możemy usłyszeć na fenomenalnych płytach "WAr" 'Boy" a pózniej "The Joshua tree" lub "Unforgettible fire" Czasy się zmieniają , ludzie także, muzyka zmienia swoje klimaty na tym polega właśnie fenomen U2, znajdują swoje miejsce, swoją pólkę w tym ogromnym muzycznym supermarkecie. Nie zgodzę się także z twierdzeniem iż tworząc płytę AYCLB polecieli na kasę nie wydaje mi się żeby prawie najbogatsi ludzie na wyspach robili coś dla kasy, ten etap mają już dawno za sobą. Twórczość U2 zawsze wiązała się ze stroną polityczną zajmowała ona bardzo wiele miejsca tak samo jak projekty charytatywne mnóstwo koncertów typu Live Aid lub projekty typu amnesty interna... lub green peace kompletną bzdurą jest robienie z Bono buca lub lewicowca jak tam któryś wcześniej wspomniał pożal się Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 81.15.170.* 17.12.03, 12:03 Dobra - mogłem nie pisać o Bono, jako o bucu, ale co ja poradzę, że takie mam osobiste odczucie wobec niego. Teraz będzie trochę poważnie. Zostałem niejako wychowany na muzyce postpunkowej, nowofalowej i jak ją tam nazwać. Najbliższe mi klimaty reprezentują artyści, którzy skupiają się na człowieku, na jego uczuciach, tacy, którzy naprawdę potrafią mnie wzruszyć zaskakująco głębokim spojrzeniem w ludzką duszę. Dlatego U2 nie jest na liście moich ulubionych wykonawców, gdzie są The Cure, Nine Inch Nails, Bjork, Peter Gabriel, PJ Harvey, Tori Amos, Joy Division, David Bowie itd. U2 tego nie potrafią. I dobrze - reprezentują inny kierunek. Gdyby to było tylko to, to bym w ogóle nie zabierał głosu. Bono ma pełne prawo do swoich przekonań, to jest jasne. Ponadto U2 jest w pewnym sensie obciążone swoją "irlandzkością"; na Zielonej Wyspie zdaje się ciężko uciec od polityki - przy najmniej tak było do niedawna. Ja np. swego czasu bardzo interesowałem się polityką i ideologicznie nie zgadzałem się np. z Greenpeace, która mając szczytne cele często błądzi merytorycznie. To zresztą częste zjawisko w ruchach o prowieniencji lewicowej - ich działanośc z reguły przynosi skutki odwrotne od zamierzonych. Ale to nie jest forum polityczne i nie będę się tutaj na ten temat rozwijał. Pewnie mój ulubiony artysta zaraz zostanie tu zjechany, ale muszę tu dodać dwie wypowiedzi Roberta Smitha, którego bardzo szanuję za podejście do wielu spraw. "To dziwne - wydajesz płytę, która spotyka się z odrobiną uznania i nagle wszystkich interesuje, co myślisz. Ja natomiast nie uważam się za jednego z trzech najmądrzejszych ludzi na świecie i nie sądzę, że powinienem dzielić się ze wszystkimi swoja filozofią życiową". Wiecie co to jest? Zwykła ludzka pokora, zapewniam Was, że bez żadnej kokieterii. I drugi cytat: "Konfrontacyjne podejście daje muzykom złudne przeświadczenie, że osiagają więcej niż w rzeczywistości. Np. KLF (hehe, pamietacie jeszcze coś takiego?...) z karabinami maszynowymi na rozdaniu nagród przemysłu płytowego. Wystarczy spojrzeć na pierwszą z brzegu gazetę, żeby zobaczyć znaczenie tego typu gestów we właściwych proporcjach". Zgadzam się z tymi wypowiedziami w stu procentach. Po prostu: globalne problemy, wielka polityka to naprawdę za wysokie progi dla "gwiazd rocka" - dlatego, że nikt w tych kręgach nie traktuje ich poważnie, niezależnie od tego, jak wspaniałymi są artystami. Osobnikom typu Bono czy Sting często wydaje się, że właśnie osiągają więcej niż w rzeczywistiści i przez to chcąc nie chcąc popadają w megalomanię. A już spotykanie się na jakichś "szczytach" z jajogłowymi (co robił niestety Bono), gdzie występuje się w roli małpy w zoo, to już jest przegięcie. Na drugi dzień napisze o tym na pierwszej stronie np. gazeta typu Super Express czy Popcorn, a taka np. Rzeczpospolita gdzieś na ósmej, i po tygodniu nikt nie będzie o tym pamiętał. Co gorsza w ten sposób Bono - mówiąc skrótowo - walcząc z establishmentem, sam stał się jego cześcią. A to odbiera mu wiarygodność w moich oczach i dzieje się to niejako podświadomie. Bo dla mnie w rocku jest oczywiście konieczny pewien element konfrontacji wobec tzw. systemu, ale też muzyka musi być jakąś ucieczką od "tego podłego świata" i jego zepsutych "elit". Jeżeli Bono jest taki zaangażowany, to niech do cholery sprzeda cały swój majątek, odda pieniądze na szczytne cele i nie mówi o tym dziennikarzom. Pewnie jakaś afrykańska prowincja mogłaby za to przeżyć przez 10 lat. Chyba że oczywiście nie przejmie tej darowizny jakiś lokalny kacyk, co niestety bardzo często ma miejsce w takich przypadkach. Wspomniałem tutaj o Peterze Gabrielu, którego muzykę uwielbiam, i który też często "udziela się" w podobny sposób. Jednakże jego muzyka bardziej do mnie trafia, uważam go za geniusza, a to swoje zaangażowanie realizuje w bardziej naturalny, "organiczny" sposób. Nie jest to dla niego z pewnością chwyt marketingowy, a w przypadku Bono mam co do tego poważne wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 12:44 Gość portalu: frank napisał(a): > Dobra - mogłem nie pisać o Bono, jako o bucu, ale co ja poradzę, że takie mam > osobiste odczucie wobec niego. A o fanach U2 masz osobiste odczucie typu : " egzaltowane małolaty "?. Dzięki. > U2 tego nie potrafią. I dobrze - reprezentują inny kierunek. Nie żebym się rzucał, ale jaki w takim razie wg. Ciebie kierunek reprezentują ? Bo ja uważam że jednak potrafią, przynajmniej ze mną im się udało... > Bono ma pełne prawo do swoich przekonań, to jest jasne. Ponadto U2 jest w > pewnym sensie obciążone swoją "irlandzkością"; na Zielonej Wyspie zdaje się > ciężko uciec od polityki - przy najmniej tak było do niedawna. Ja np. swego > czasu bardzo interesowałem się polityką i ideologicznie nie zgadzałem się np. > z Greenpeace, która mając szczytne cele często błądzi merytorycznie. To > zresztą częste zjawisko w ruchach o prowieniencji lewicowej - ich działanośc > z reguły przynosi skutki odwrotne od zamierzonych. Zgadzam się z tym wszystkim ( chociaż np. Amnesty International ostatnio odnosi pewne sukcesy...) > Pewnie mój ulubiony artysta zaraz zostanie tu zjechany, ale muszę tu dodać > dwie wypowiedzi Roberta Smitha, którego bardzo szanuję za podejście do wielu > spraw. A mi się jego głos nie podoba > Po prostu: globalne problemy, wielka polityka to naprawdę za wysokie progi > dla "gwiazd rocka" - dlatego, że nikt w tych kręgach nie traktuje ich > poważnie, Tu bym się kłócił, sprawdź jeszcze raz. > niezależnie od tego, jak wspaniałymi są artystami. Osobnikom typu Bono czy > Sting często wydaje się, że właśnie osiągają więcej niż w rzeczywistiści i > przez to chcąc nie chcąc popadają w megalomanię. A już spotykanie się na > jakichś "szczytach" z jajogłowymi (co robił niestety Bono), gdzie występuje > się w roli małpy w zoo, to już jest przegięcie. Na drugi dzień napisze o tym > na pierwszej stronie np. gazeta typu Super Express czy Popcorn, a taka np. > Rzeczpospolita gdzieś na ósmej, i po tygodniu nikt nie będzie o tym pamiętał. > Co gorsza w ten sposób Bono - mówiąc skrótowo - walcząc z establishmentem, > sam stał się jego cześcią. A to odbiera mu wiarygodność w moich oczach i > dzieje się to niejako podświadomie. Bo dla mnie w rocku jest oczywiście > konieczny pewien > element konfrontacji wobec tzw. systemu, ale też muzyka musi być jakąś > ucieczką od "tego podłego świata" i jego zepsutych "elit". Masz absolutną rację. Ja też uważam że powinien siedzieć w willi spokojnie, obłożyć się dziwkami, winem, trawą, herą i czym tam jeszcze, i czekać aż mu dadzą szlachectwo ( aluzja zamierzona ) zamiast latać po jakiś szczytach. Też bym go wtedy bardziej szanował. > Jeżeli Bono jest taki zaangażowany, to niech do cholery sprzeda cały swój > majątek, odda pieniądze na szczytne cele i nie mówi o tym dziennikarzom. 1. To i tak by nic nie dało bo " Chyba że oczywiście nie przejmie tej darowizny jakiś lokalny kacyk, co niestety bardzo często ma miejsce w takich przypadkach. " 2. Niestety, nie każdy jest matką Teresą czy Św. Franciszkiem. Osobiście, gdybym był sławny też bym nie rozdawał całego swojego majątku, jeśli uczciwie na niego zarobiłem ( w co, w przypadku Bono, nie wątpię ). A Ty ?. Może Greenpeace też powinna cały swój budżet przekazać na ochronę środowiska a potem się rozwiązać z tej konieczności ? > Wspomniałem tutaj o Peterze Gabrielu, którego muzykę uwielbiam, i który też > często "udziela się" w podobny sposób. Jednakże jego muzyka bardziej do mnie > trafia, uważam go za geniusza, No, to wszystko tłumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 12:53 A " przy najmniej " się pisze razem. Z całą pewnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 81.15.170.* 17.12.03, 13:15 Ależ Ihope - nie przesadzaj... Wszystkie posty z forum wrzucasz do Worda, czy tylko moje? Literówki zdarzają się wszystkim... Poza tym nie zapominajmy, że rozmawiamy o subiektywnych punktach widzenia. Mi prostu nie odpowiada postawa Bono i przekłada sie to na ocenę U2 z powodów, które opisałem. Nie we wszystkich przypadkach tak jest, ale gusta nie tworzą się wg ścisłych logicznych reguł... Przecież to wręcz truizm. Nie uważam Cię za egazaltowanego małolata, ale twierdzę, że niektóre - powiedzmy - "chwyty" łatwiej trafiają do publiczności nastoletniej, niż do nieco starszych wyjadaczy, którzy wciąż nie mogą się wyleczyć z muzyki rockowej )) Wiesz, dla niektórych np. taki Rasmus to może być wielkie odkrycie, a dla innych bezwartościowy wtórny chłam... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 13:24 Gość portalu: frank napisał(a): > Ależ Ihope - nie przesadzaj... Wszystkie posty z forum wrzucasz do Worda, czy > tylko moje? Literówki zdarzają się wszystkim... Nie muszę, po prostu czasem mnie coś razi, to zwracam uwagę... zresztą to przecież oczywiste że się czepiam ) > Poza tym nie zapominajmy, że rozmawiamy o subiektywnych punktach widzenia. Mi > prostu nie odpowiada postawa Bono i przekłada sie to na ocenę U2 z powodów, > które opisałem. Nie we wszystkich przypadkach tak jest, ale gusta nie tworzą > się wg ścisłych logicznych reguł... Przecież to wręcz truizm. A którys z nas o tym zapomniał ? Nie zauważyłem... > > Nie uważam Cię za egazaltowanego małolata, ale twierdzę, że niektóre - > powiedzmy - "chwyty" łatwiej trafiają do publiczności nastoletniej, niż do > nieco starszych wyjadaczy, którzy wciąż nie mogą się wyleczyć z muzyki > rockowej )) Masz rację. Szkoda tylko, że nie jesteś ( jak przypuszczam ) w moim wieku, więc nie widzisz ilu " małolatów " tak naprawde interesuje się polityką, a więc także tym co robi Bono. " Chwyty ", jak to raczyłeś nazwać, to w chwili obecnej np. rozbieranki, pióra we włosach, łańcuchy, całujące się kobiety ( ostatni krzyk mody ) itp. na pewno nie żadne "szczyty". > Wiesz, dla niektórych np. taki Rasmus to może być wielkie > odkrycie, a dla innych bezwartościowy wtórny chłam... Mam nadzieję, że nie mam tego odczytywać jako porównanie derazmus do U2 ? Bo jeśli tak, to się naprawdę obrażę ) A tak w ogóle to oczywiście racja, nikt tego zresztą nie neguje. Pozdrawiam również. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 13:26 Aha, tak wracając do dyskusji, byłbym wdzięczny gdybys raczył odpowiedzieć na któreś z moich pytań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 81.15.170.* 17.12.03, 13:36 Nie za bardzo wiem, o które pytania Ci chodzi... Zdaje się, że na najważniejsze odpowiedziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 13:42 Gość portalu: frank napisał(a): > Nie za bardzo wiem, o które pytania Ci chodzi... Zdaje się, że na najważniejsze > > odpowiedziałem. Głównie mi o te chodzi: - Po drugie co rozumiesz przez " kameralny " ? ( nt. Zooropy ) - Nie żebym się rzucał, ale jaki w takim razie wg. Ciebie kierunek reprezentują ? ( nt. U2 )( mam nadzieje że pamiętasz kontekst, jesli nie jest gdzies u góry ten post ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 81.15.170.* 17.12.03, 13:53 1. "Kameralny" oznacza generalnie ograniczony, pozbawiony przesadnych ozdobników, wyciszony. Trudno to opisać słowami, ale większość utworów z "Zooropy" jest mniej "stadionowa" niż pozostałe płyty. "Lemon", "Some Days Are Better Than Others", "Numb" z przyczajonym wokalem The Edge'a. No i genialny moim zdaniem "The Wanderer" z Johnnym Cashem. Ta płyta ma taki "kwaśny" klimat, dlatego naprawdę bardzo ją lubię. A nie jest ona przecież reprezentatywna dla całości U2, więc wszystko jasne... 2. Tutaj miałem na myśli to, że ich twórczość, teksty rzadko kiedy są tak introwertyczne, jak utwory wykonawców, których wymieniłem. Traktują o rzeczach "większych", bardziej abstrakcyjnych, często ocierając się o patos. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 13:59 Gość portalu: frank napisał(a): > 1. "Kameralny" oznacza generalnie ograniczony, pozbawiony przesadnych > ozdobników, wyciszony. Trudno to opisać słowami, ale większość utworów > z "Zooropy" jest mniej "stadionowa" niż pozostałe płyty. "Lemon", "Some Days > Are Better Than Others", "Numb" z przyczajonym wokalem The Edge'a. No i > genialny moim zdaniem "The Wanderer" z Johnnym Cashem. Ta płyta ma > taki "kwaśny" klimat, dlatego naprawdę bardzo ją lubię. A nie jest ona > przecież reprezentatywna dla całości U2, więc wszystko jasne... Hehe, parę osób powinno przeczytać tę wypowiedź ) > 2. Tutaj miałem na myśli to, że ich twórczość, teksty rzadko kiedy są tak > introwertyczne, jak utwory wykonawców, których wymieniłem. Traktują o > rzeczach "większych", bardziej abstrakcyjnych, często ocierając się o patos. OK. Jestem jeszcze ciekaw, jakich innych artystów umieściłbyś w tym nurcie ( nie licząc Stinga oczywiście ) Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 17:07 Aha, i jeszcze jedno - nie demonizujcie Bono tak bardzo. U2 to 4 osoby, a Edge, Larry i Adam wcale się nie pchają w reflektory... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunny Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 213.17.133.* 17.12.03, 10:24 Może mój post nie będzie specjalnie porywający, bo nie jestem na takim merytorycznym poziomie jeśli chodzi o U2, by swobodnie móc dyskutować z I hope'm rzucając nazwami kawałków i stron B singli Nie lubię U2. Słyszałam wszystkie płyty, ich muzyka jest dość nośna, więc zdarza się ją usłyszeć w radiu - można powiedzieć, że niemal mimowolnie się z ich twórczością osłuchałam. I co? I nic...Mimo że poglądy Bono są podobne do moich(tak, to wszystko, czemu tutaj przylepiacie karteczkę z napisem "lewactwo" jest mi bliskie) nie czuję się w żaden sposób reprezentowana od strony ideologiczej przez jego teksty. Muzyka grana przez tę grupę nie porywa mnie również. Ale dzięki I hope'owi za ten wątek, bo zainspirował mnie on do wrzucenia do Winampa dwóch jedynych kawałków jakie mam w komputerze - " Stuck in a moment" i "Hands that built America". Da się słuchać, aczkolwiek na kolana nie padam. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 10:29 Gość portalu: sunny napisał(a): > Ale dzięki I hope'owi za ten wątek, bo zainspirował mnie on do wrzucenia do > Winampa dwóch jedynych kawałków jakie mam w komputerze - " Stuck in a moment" > i "Hands that built America". Da się słuchać, aczkolwiek na kolana nie padam. No, te dwa kawałki nie są zbyt reprezentatywne Ale napisałaś, że słyszałaś wszystkie płyty ( swoją drogą: wyczyn dość osobliwy jak na osobę nie lubiącą zespołu więc się nie czepiam. P.S. Myśmy się już chyba spotkali na tym forum, nie ? To Ty lubisz Guano Apes ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunny Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 213.17.133.* 17.12.03, 10:36 Spotkaliśmy się, ale absolutnie nie mam nic wspólego z Guano Apes Spotkaliśmy się przy mojej krytyce Eminema w wątku niejakiej Slimki. Płyty U2 słyszałam mimochodem, u róznych osób. Sama słucham punka, polskiego reggae, a nade wszystko uwielbiam śpiewające kobiety (Tori, Fiona Apple, Ani diFranco, Alanis Moristette). Proszę uprzejmie nie łączyć mnie z żadnym Guano Apes Jestem już w wieku, w którym ma się tego typu zespoły dawno za sobą (inna sprawa, że przez guanapes'ową fazę nigdy nie przechodziłam). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 10:40 Gość portalu: sunny napisał(a): > a nade wszystko uwielbiam śpiewające kobiety (Tori, Fiona Apple, Ani > diFranco, Alanis Moristette). O, to fajnie, bo ja też. Szczególnie pierwszą i ostatnią. > Proszę uprzejmie nie łączyć mnie z żadnym Guano > Apes Sorry, pomyliło mi się, wyrażam skruchę i już nie będę )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M29377/1 Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.kim.pl 17.12.03, 17:40 A co to za fenomen, proszę ja ciebie... Po prostu jeden z wielu dobrych zespołów rockowych, któremu się powiodło i tak dalej. Nie przesadzajcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramelov Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 17.12.03, 19:05 No nie jest to tylko jeden z wielu zespołów, którym się udało. To w tej chwili najszerzej znany zespoł rockowy na świecie, który na światopwym wynku muzycznym utrzymuje się od 23 lat i co najważniejsze wciąż tworzy coś nowego. Ci ludzie wciąż poszukują czegoś nowego i świeżego. Nie spoczywają na luarach. Czy był w historii muzyki drugi taki zespół, który przez tak długi czas tworzyłby coś znaczącego? Działają wciąż Stonesi, ale ten zespół od wielu odcina tylko kupony z przeszłości. Jeśli ich nowa płyta, która wychodzi w przyszłym roku, będzie tak dobra, jak członkowie U2 to zapowiadają, to mogą być zdecydowania najbardziej twórczym zespołem w historii. A przecież to jeszcze zapewne nie będzie koniec ich kariery muzycznej. Co do zaangażowania Bono w politykę, to najlepiej przywołać to co napisano o tym w Teraz Rocku. Chyba lepiej, że U2 ,a szczególnie Bono, zajmują się problemami politycznymi i społecznymi, niż gdyby mieli zajmowac sie tylko balowaniem, demolowaniem pokojów hotelowych czy zarywaniem lasek. Krzywdy nikomu nie zrobią a mogą zdziałać wiele dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M29377/1 Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.kim.pl 17.12.03, 19:33 Piszesz to wszystko z perspektywy fanatyka, czy z perspektywy 'racjonalnego' melomana? Co do "drugiego takiego zespołu" to znam takie które przez 35 lat tworza tzw. "coś znaczącego" (King Crimson na ten przykład). Nie widzę w muzyce U2 nic co by pozwalało wynosić ten zespół ponad jakikolwiek inny. Tak szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 20:30 Gość portalu: M29377/1 napisał(a): > Nie widzę w muzyce U2 nic co by pozwalało wynosić ten zespół ponad jakikolwiek > inny. Tak szczerze. A ja widzę. Tak szczerze. P.S. Ponad JAKIKOLWIEK inny ??? Bajm też ??? Nie, cicho, bo mnie tu ktos zaraz zaj.... )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M29377/1 Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.kim.pl 17.12.03, 20:53 > A ja widzę. Tak szczerze. I co to jest mianowicie? Tak szczerze. > P.S. Ponad JAKIKOLWIEK inny ??? Bajm też ??? Nie, cicho, bo mnie tu ktos zaraz > zaj.... )))) Hmmm no... nie do końca to miałem na myśli... Zreztą przecież wiadomo że Edge to mógłby Beatce .. jedynie ręczniki podawać... Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 17.12.03, 21:05 Gość portalu: M29377/1 napisał(a): > I co to jest mianowicie? Tak szczerze. Hmmm... A Pride nie wystarczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramelov Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 20.12.03, 04:48 Moim zdaniem to King Crimson od dawna nie tworzy już "niczego znaczącego". W tej chwili ten zespoł tworzy już całkowicie na uboczu muzczynego mainstreamu raczej dla starych zagorzałych fanów. Powiesz pewnie, że o zaleta, ale moim zdaniem wielka muzyka to tak,która potrafi "poruszyć miliony" a jednocześnie zachować wysoką wartość artystyczną. Oba te warunki spełnia U2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M29377/1 Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: *.kim.pl 20.12.03, 17:23 Co ty nie powiesz... King Crimson tworzy dla stałych zagorzałych fanów... Zarzuciłbym ci brak osłuchania. Jak wysoka jest "wysoka wartość artystyczna" U2? Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 20.12.03, 18:57 Gość portalu: M29377/1 napisał(a): > Co ty nie powiesz... King Crimson tworzy dla stałych zagorzałych fanów... > Zarzuciłbym ci brak osłuchania. Niemniej obecna muzyka King Crimson nie jest z pewnością przeznaczona dla " szerokich mas " co absolutnie jej nie dyskredytuje ( osobiście bardzo lubię > Jak wysoka jest "wysoka wartość artystyczna" U2? Wystarczająco wysoka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ElisaDay nie wytłumaczę.. IP: *.tele2.pl 21.12.03, 13:48 a ja kocham tekst ONE i poza tym podobają mi sie te najbardziej wg. was komercyjne kawałki - Sweetest Thing, Beautiful Day - chyba prezyznacie ze az milo sie z czyms takim obudzic, po co na to pluć ? i Wild Honey, ale to ze wzgledu na moj osobisty stosunek do tych słów Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: nie wytłumaczę.. 21.12.03, 14:07 Gość portalu: ElisaDay napisał(a): > a ja kocham tekst ONE i poza tym podobają mi sie te najbardziej wg. was > komercyjne kawałki - Sweetest Thing, Beautiful Day - chyba prezyznacie ze az > milo sie z czyms takim obudzic, po co na to pluć ? A ktos pluje ? Odpowiedz Link Zgłoś
peternurek1 Re: nie wytłumaczę.. 21.12.03, 22:08 pluje? a niech by spróbował... rozumiem że się może niepodobać ale bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture propozycje następnych 1000 postów 21.12.03, 22:19 1. U2 vs King Crimson 2. U2 vs Radiohead 3. U2 vs Kelly Osbourne 4. U2 vs Dannii Minogue 5. U2 vs Majka Jeżowska Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: propozycje następnych 1000 postów 21.12.03, 22:22 najbardziej czekam na U2 vs Myslovitz chociaz juz moze ta konfiguracja wystapila w tym watku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgentCooper Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 IP: 5.5R1D* / *.pg.com 22.12.03, 09:47 to tak w temacie - zakupilem sobie dvd U2 go home... no i co - prawie ta sama zawartosc muzyczna co z Bostonu, dokladnie te same patenty....Mimo ze zagrane jest niezle (szczegolnie koncowka z przepieknym One) to w sumie niestety jest to wyciaganie kasy od klientow...Moze pojsc tym tropem i wydawac kazdy koncert jaki sie zagra, a zeby sie czyms roznily zmieniac w kazdym po jednym kawalku ? Albo riffie ? Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wytłumaczcie mi fenomen U2 22.12.03, 11:30 Gość portalu: AgentCooper napisał(a): > to tak w temacie - zakupilem sobie dvd U2 go home... > > no i co - prawie ta sama zawartosc muzyczna co z Bostonu, dokladnie te same > patenty....Mimo ze zagrane jest niezle (szczegolnie koncowka z przepieknym One) > > to w sumie niestety jest to wyciaganie kasy od klientow...Moze pojsc tym tropem > > i wydawac kazdy koncert jaki sie zagra, a zeby sie czyms roznily zmieniac w > kazdym po jednym kawalku ? Albo riffie ? No i po coś kupował ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vulture podsumowanie IP: *.chomiczowka.net.pl 22.12.03, 12:03 Właśnie pobito rekord w obrzydzaniu mi zespołu U2. Dziękuję bardzo - teraz mam pewność, że nawet jeśli zespół wyda świetną płytę, to jej nie posłucham i wyłączę singiel, jeśli tylko gdzieś usłyszę. Po prostu reaguję wymiotami na nazwę grupy, którą kiedyś tam dawno temu lubiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: podsumowanie 22.12.03, 12:18 Gość portalu: Vulture napisał(a): > Właśnie pobito rekord w obrzydzaniu mi zespołu U2. Dziękuję bardzo - teraz mam > pewność, że nawet jeśli zespół wyda świetną płytę, to jej nie posłucham i > wyłączę singiel, jeśli tylko gdzieś usłyszę. Po prostu reaguję wymiotami na > nazwę grupy, którą kiedyś tam dawno temu lubiłem. Przykro mi, jeśli to moja wina to przepraszam. Dodam tylko, że Ty niedawno bardzo starałeś się mi obrzydzić zespół Black Sabbath, co Ci się niestety nie udało. Pozdrowienia i wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: podsumowanie 22.12.03, 12:23 Chciałbym jeszcze tylko dodać, że nie wiem co sądzic o osobach które w wybieraniu muzyki do słuchania kierują się nie własnym gustem, ale dyskusjami ( choćby i debilnymi ) i opiniami innych. Nie posłuchasz nowej płyty U2 z powodu tego wątku, dlatego że ja lubię U2, czy dlatego że zapytałem się o jego fenomen ? Na przyszłość polecam kupowanie płyt w zależności od pogody lub liczby plam słonecznych. A do czytania wątków nikt nikogo nie zmusza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: podsumowanie 22.12.03, 12:23 i tu sie z kolega V. musze zgodzic.. U2 to jedna z grup, ktora cenie niezaleznie od tego jakie plyty wydaje, uwazam ze trzymaja poziom, maja swoj styl, Bono to czlowiek z charyzma itp. ale mysle ze w najblizszym czasie nie bede miala zbytniej ochoty ich sluchac.. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: podsumowanie 22.12.03, 12:25 mallina napisała: > ale mysle ze w najblizszym czasie nie bede miala zbytniej ochoty ich sluchac.. Ja też ( piszę zupełnie serio ). Odpowiedz Link Zgłoś