cze67
20.09.03, 21:13
Teraz Rocko, Przemek Psikuta:
I jeszcze entuzjastycznie przyjęci avantpopowcy, a właściwie przedstawiciele
nurtu określanego terminem „emo”: Sigur Rós rodem z Islandii. Pretensjonalny
Jonsi śpiewający we własnym narzeczu słodko-melancholijne partie, nastrojowa
tajemniczość, wiolonczele, patos, infantylizm, a wszystko to przesadnie
akcentowane, denerwujące swą dekoracyjnością.
Ja: Dawno mnie nikt tak nie wkurwił.