panna_lila 14.08.25, 21:25 Przywiązujecie wagę do snów? Interpretujecie? Ostatnio rzadko pamiętam, ale dziś miałam taki, że się przeraziłam, mocno niefajny był. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arthwen Re: Sny? 14.08.25, 21:26 Nie przywiązuję. Rzadko zresztą coś mi się śni na tyle intensywnego, że pamiętam po przebudzeniu - ale nawet jeśli, to i tak nie przywiązuję wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Sny? 14.08.25, 21:49 Nie przywiązuję i nie interpretuję, ale śnią mi się często różniste historie Odpowiedz Link Zgłoś
arabelax Re: Sny? 14.08.25, 21:56 Ja lubię analizować czasem, patrze jakie odbicie ma jawa w snach, czego się boję, lub co przeżywam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Sny? 14.08.25, 22:16 Umiem je interpretować, swoje i męża. Oczywiście nie każdy sen warto, ale niektóre tak, bo pomagają coś zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 22:18 Interpretowanie na zasadzie 'o zębach śnić - choroby; wypadające zęby - śmierć w rodzinie' to zabobon. Pracowałam ze snami podczas terapii - da się i ma to sens, w dodatku im częściej i bardziej się ze snami pracuje, tym więcej się pamięta. A podświadomość, zachęcona, produkuje sążniste i mocne komunikaty. Są narzędzia, żeby te komunikaty zrozumieć, tak czy inaczej. Fajna sprawa, jeśli ma się na to chęć. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Sny? 14.08.25, 22:36 Dokładnie tak rozumiem interpretacje snów.. Ciekawa jestem, ile wiesz na ten temat, ja niewiele, ale miewalam takie sny, że wiem na pewno, że to coś znaczyło, ale co, to nie wiem, a tylko snuje fantazje tak sobie a muzom, brak mi wiedzy, żeby zrozumieć. Swoją drogą ponoc nie ma nic bardziej nudnego niż wysłuchanie komu co się śniło. A ja lubie, pamiętam nawet niektóre bardzo znaczące sny kolezanek. Może poopowiadamy sobie nasze ważne sny, mimo, że niby nudne? Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 22:40 Nie ma nic bardziej nudnego niż oglądanie cudzych zdjęć na telefonie Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Sny? 14.08.25, 22:43 Czekaj, żeby nie być goloslowna to opowiem właśnie taki sen koleżanki. Zbudziła się, by napic się wody, poszła do kuchni, a tam niby jej własna kuchnia, ale taka jakas inna, mroczna, i tam jakiś dziwny facet, na czarno, ponury, chudy, coś robi przy blacie. Ona z krzykiem: co Pan tu robi, to. Moja kuchnia, a on powoli się odwraca do niej i mówi: co ja tu robię? Co ty tu robisz. To ty pomyliłas poziomy. I koleżanka się obudziła. Ja też mam na koncie takie dziwne sny., pewnie jak każdy. Kto lubi takie klimaty, może coś napisze, może w ogóle jest jakas interpretacja? Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 22:47 Dobrze, że się obudziła, bo gość nie wyglądał na gościnnego 😉 Nie fajne są sny jak człowiek budzi się ze strachu Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Sny? 15.08.25, 15:56 Miałam kiedyś sen, z którego się celowo obudziłam i po obudzeniu leżałam w łóżku, ale koszmar dział się nadal. Dopiero kiedy obudziłam się po raz drugi, wymuszając obudzenie wypadnięciem z łóżka, obudziłam się naprawdę (i na szczęście nadal w łóżku). Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 23:14 Trzebaby się dowiedzieć, co dla niej oznacza kuchnia - czy to raczej przedmiot dumy, bo właśnie wydała na remont kilkadziesiąt tysi i ja zglamouryzowala czy też raczej jedno z najbardziej intymnych miejsc w mieszkaniu czy cokolwiek innego. I tak całkiem poza tym spróbowałabym nawiązać kontakt z tym facetem ze snu. Zeby sie dowiedzieć, czym jest i czego chce. Na oko i bardzo z wierzchu: coś sie wlamuje do jej prywatności, idzie wymuszona zmiana. Podejrzewa u siebie chorobę, bo zaobserwowała jakieś dziwne objawy? Ten facet mi się kojarzy jak choroba, bo ma niezdrowy wygląd, ale to moje skojarzenie, nie jej Może coś się dzieje z rodziną w sensie np relacje w związku bardzo się ochłodziły? Na miejscu koleżanki zapisałabym sen z największą możliwą ilością szczegółów i wróciła do niego po jakimś czasie, bo to ona ma do niego cudowny wytrych. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Sny? 14.08.25, 23:28 Dziękuję ci! Otworzyłas mi horyzonty skojarzeń, na które bym sama nie wpadla. Takim kluczem postaram się myśleć o śnie, który miałam o zmarłym ojcu. Zresztą opiszę go tu, bo może komuś z czymś własnym się skojarzy. Otóż spotykam w autobusie niezyjaca koleżankę i mówię jej: ale co też ty tu robisz, przecież nie żyjesz. A ona mi: nie gadaj jak głupia do powietrza bo tylko ty mnie widzisz, ale my wszyscy żyjemy normalnie jeździmy autobusami, chodzimy do szkoły, tylko wy nas nie widzicie. A ja na to, nie wiem skad takie skojarzenie: a więc bóg jest, a ona: oczywiście. Chodź do mnie na kawę. Idziemy a tam u niej w fotelu pod stojąca lampa siedzi mój niezyjacy ojciec, czemu ja już się nie dziwię po wyjaśnieniach koleżanki, i rzucam się ku niemu, mówiąc:tato, a wiec bóg jest! A jego twarz w świetle tej lampy robi sie taka wyblakla, nieistniejąca, prawie jak na starej fotografii i tata mowi: nie ma. I koniec, budzę się. Jestem niewierząca, ale marzę, żeby znów być po śmierci ze wszystkimi moimi zwierzętami. Wiem, że to się kłóci i pewnie ten sen jest tego obrazem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 23:36 Ale fajny sen Na twoim miejscu spróbowałabym ustalić, czemu akurat ta kobieta jest twoją przewodniczką, co dla ciebie reprezentuje. Tak mi się wydaje, ze tu jest poczatek kłębka. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Sny? 15.08.25, 01:45 Nie znam się to się wypowiem, ale w chyba wszystkich przypadkach w których próbowałam wyczytać gdziekolwiek coś na temat snów zawsze było, że osoby które się śnią nie reprezentują siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Sny? 15.08.25, 12:27 Akurat myślę, że ta koleżanka reprezentowała siebie, bo to była strasznie smutna historia. To była dziewczyna kilka lat młodsza ode mnie, a ja wtedy miałam 25 lat. Nosiła to samo imię co ja i była córka przyjaciela mojego ojca. Ten jej ojciec miał szkole jazdy i jak ona tylko osięgnęła wymagany wiek, zrobiła u niego prawo jazdy. Zginęła w wypadku samochodowym, ona prowadziła, niedługo po zrobieniu prawka i niedługo przed śmiercią mojego taty. Nie wyobrażacie sobie bólu i rozpaczy tego ojca i żalu do niego o to prawo jazdy jej matki, choć oczywiście to nie miało sensu, to był wypadek. Zresztą ich małżeństwo z tego powodu się później rozpadło. I kiedy we śnie ona zaprosiła mnie do siebie, to właśnie do tego domu rodziców, o których nawet we śnie wiedziałam, że już nie są razem, a tam byli. I tam zastałam mojego ojca. Pewnie to jest jakoś powiązane. Bene, jesteś tu jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 22:55 Zeby sensownie zinterpretować sen, trzeba na niego założyć kilka siatek - z których pierwsza jest osobista. Bez znajomości (dobrej) śniącego umyka wiele znaczen. Inne siatki to znaczenia w konkretnej kulturze, ostatnia - to Jung (no sorry, mi się to sprwdzalo), czyli archetypy. Pewnie można pracować ze snami na różne sposoby, u mnie te naprawde dawały efekty. Najważniejsze jest zrozumienie, że sen to nie jest rzeczywistość obiektywna - że jeśli śni się nam jakaś postać, to jest to nie ta postać, tylko to, co ona dla nas reprezentuje, jakaś energia albo symbol czegoś. Całkiem świadomie można np podczas terapii spróbować nawiązać z tą postacią kontakt, zrozumieć jej działanie. Itd itd, można by długo opowiadać. Na pewnym etapie pracy ze snami można podobno taką pracę odbywać w snach, ale ja do tego nie doszłam, pewnie nie chciałabym tego. To wszystko brzmi psiejsko-czarodziejsko, ale wspominam tę część terapii i tamtą część mojego życia jakto niesamowitą przygodę i coś, co mnie naprawdę zmieniło. W jakiś dziwny sposób wzmocniło moją wiarę w siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Sny? 14.08.25, 23:00 > jeśli śni się nam jakaś postać, to jest to nie ta > postać, tylko to, co ona dla nas reprezentuje U mnie tak jest z osobą z pracy, dowolną. Jak we śnie jest osoba z pracy, to wiem, że interpretacja całości ma dotyczyć pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 23:03 Super, że to opisałaś. Jaki to był rodzaj terapii? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 23:18 Zasadniczo to terapia wewnętrznego dziecka była, prawie nieznana w Polsce (a bardzo szkoda), ale były też wątki jungowskie, które prywatnie uwielbiam. No, uwielbiałam - teraz jestem obok takich klimatów, nie w nich. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Sny? 14.08.25, 23:31 O, wewnętrzne dziecko nie jest mi. Obcym pojęciem i też próbuje się z nim porozumieć, teraz akurat gorzej mi wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 23:38 Jeśli twoje Wewnętrzne Dziecko jest poobijane, to może się ochraniać złością i agresją, więc delikatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Sny? 14.08.25, 23:06 Dzięki bene tak właśnie myślałam choć dalej, mimo że to zrozumiałam, co napisałas, to nie umiem sobie wyjaśnić snów. Pewnie zbyt bardzo chce, by to miało realistyczny wymiar. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 22:36 O i to może być ciekawe, chociaż tego wczorajszego wolę nie interpretować a już nie dosłownie Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 23:00 Będzie obrzydliwie Odebrałam wyniki i czułam, że będą dobre a lekarz, że no niestety raczysko… i te wyniki wpadły mi do takiego wychodka pełnego fekaliów, nie wiem jak się tam znalazłam…i musiałam je wyczyścić, ale samo czyszczenie nie było jakieś upierdliwe i odrażające…a potem się obudziłam Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Sny? 14.08.25, 23:10 Z perspektywy osoby ci obcej wydaje mi się to jasne, boisz się poważnej choroby, to byłoby dla ciebie szambo, a. Mimo to walka o twoje zdrowie nie byłaby taka obrzydliwa, jak się tego boisz. Taki sen daje też nadzieję, że dałabyś sobie radę nawet z ciężkimi przejściami w życiu i że nie musisz się bać aż tak bardzo. Może to to? Mówię jako zupełnie obca, więc mogę pieperzyc bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Sny? 14.08.25, 23:21 Dla mnie ten sen jest optymistyczny - jakieś zagrożenie (rak) opisane w tych wynikach, nie chcesz o tym nic wiedzieć (wpadają do wychodka), ale zaraz potem jesteś gotowa zmierzyć się z nimi, stanąć twarzą w twarz i jest to o wiele łatwiejsze niż się obawiałaś ( łatwe czyszczenie). Dla mnie w tym śnie jesteś odważna i silna, bo już teraz gotowa jasno zobaczyć, co Ci zagraża. Pasuje Ci? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 23:25 Rak to takie coś, nad czym nie mamy kontroli. A może po prostu zmiana? Pytanie, jakie ci emocje towarzyszyły podczas rozmowy z lekarzem. Kibel to miejsce wstydliwe. To tez miejsce końca pewnego procesu Najważniejsza jest siatka osobistych znaczeń, czyli ty najlepiej wiesz, o czym śniłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 15.08.25, 14:53 Muszę to sobie rozłożyć na czynniki pierwsze, bo ten sen był taki na wyciągnięcie ręki Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 22:43 Ja miałam kiedyś taki znaczący sen, który często się powtarzał - jeździłam windą, która się obracała wokół własnej osi Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Sny? 14.08.25, 22:32 Nie przywiązuję, nie interpretuję. BTW: ostatnio śniło mi się, że jechałam z Polski pociągiem do Australii na Australia Open i miałam romans z Jannickiem Sinnerem. Rano aż sobie wygoglałam, żeby się upewnić: nie tylko dzieciuch, ale kompletnie nie w moim typie Nie oglądam tenisa, nie jestem kibicem, nigdy nie byłam w Australii, zwłaszcza pociągiem. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 22:44 Pociągiem do Australii, nocnym jak mniemam 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Sny? 14.08.25, 22:51 Takim trochę jak Orient Express. Nie sądzę jednak, żeby nawet najbardziej luksusowa kolej miała kursy na trasie z Europy do Australii. Tak mniemam, choć z geografii jestem noga. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Sny? 14.08.25, 22:45 Ostatnio dwa razy z rzędu snily mi się wazne osoby z mojej przeszłości, z którymi nie mam teraz kontaktu. Ciekawe, co podświadomość chciała mi przekazać. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 14.08.25, 22:49 Pewnie trzeba by popatrzeć na Wasze relacje z tego okresu i na to co się teraz dzieje w Twoim życiu Odpowiedz Link Zgłoś
helka.na.zakrecie Re: Sny? 15.08.25, 14:13 Nie interpretuj, ale pomyśl o skojarzeniach. Dla mnie to np o pragnieniach- Coś dalekiego, i niebezpiecznego - Australia Australia Open- rywalizacja? Romans- pragnienie ekscytacji? Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy Re: Sny? 14.08.25, 23:10 Hej Współczuję i tulę najmocniej. Dzisiaj także miałam przerażający sen, powtarzający się co jakiś czas - ponowna śmierć nieżyjącego ( z grona najbliższych). Prowadzę dzienniki snów. Jeden z nich prowadzę do zapisywania pomysłów i wynalazków, drugi daje trampolinę do pisania opowieści wyjętych wprost ze snów, trzeci odzwierciedla moje stany za pomocą snu - autoanaliza braku oraz potrzeb i celów. Czwarty dziennik jest nieco 'mistyczny', wyraża mentalne tropy oraz ścieżki rozwoju duchowego. Może kiedyś je wydam w formie 'Sen Nikki' A poza tym sprawdzam znaczenie w kilku siennikach. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sny? 14.08.25, 23:27 piwoniawpiwnicy napisała: > A poza tym sprawdzam znaczenie w kilku siennikach. Szukanie znaczeń w siennikach ma więcej sensu, niż szukanie znaczeń w sennikach. Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy Re: Sny? 15.08.25, 00:41 Przepraszam za błędy słownika. Oczyw, że w sennikach*, nie siennikach Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lila Re: Sny? 15.08.25, 14:54 Paniętasz wszystkie swoje sny? Czy wybiórczo? Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy Re: Sny? 15.08.25, 00:31 Jeden z moich snów - wyrzucił mnie czarny van w środku łąki, wytatuowaną w czarne napisy w nieznanym języku, pismo wielowymiarowe, pachniało jakby było prażone i wędzone jednocześnie ( w snach LD często czuję zapachy i inne zmysły jak realne), szłam nieznaną ścieżką i zobaczyłam swój nagrobek z datą, która potem realnie namieszała w zdarzeniach i od tego czasu czułam śmierć dawnego ja i mapowania celów. Na nagrobku była fraza, której nie mogłam do końca odczytać, bo litery tańczyły, ocierając się i nakładając na siebie w formie płynnych, liżących się płomieni z prześwietleniem. Innym razem śniła mi się nagonka na ludzi postępujących wobec własnego kodeksu - mieli wyrwane na żywca bijące serca na dłoniach 'poborców', którzy potrzebowali ich do ocieplenia klimaksu w nowej erze postlodowcowej. A z resztek zrobili ludzką leguminę, będącą nowym paliwem napędowym, deserem i tkanizatorem w 1 - substancją do tworzenia hybryd i odpowiedzią na problemy mężczyzn z dowozem oraz nowym środkiem płatniczym. Smakowała jak arbuz, jadłam dwa razy już W cyklicznym śnie, dwuodcinkowym serialu z pilotem ' TTT- TTT'. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Sny? 15.08.25, 13:58 Cóż, wpuszczasz do głowy sieczkę, mózg próbuje ją przerobić. Mózg to nie wysypisko śmieci. Aktualnie mamy sezon na arbuz. Odpowiedz Link Zgłoś
pffpffpff Re: Sny? 15.08.25, 12:48 Ja też. Też dzisiejszy i wczorajszy mnie poraziły. Uważam, że sny są często wskazówkami. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Sny? 15.08.25, 15:13 To, co odbieramy jako senne marzenia, to jest proces, w którym mózg “porządkuje” krótkotrwałą pamięć i magazynuje niektóre zapisy w korze mózgowej na dłużej, a inne odrzuca. Więc tak, sny mają związek z naszymi wspomnieniami i odczuciami na jawie, ale powierzchowna interpretacja nie ma sensu. Za mało jeszcze wiemy o neurobiologii i biochemicznych podstawach pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Sny? 15.08.25, 15:53 Nie. Czasem lubię sobie posprawdzać sennik dla jaj a czasami zapamiętuję jakiś sen, bo jest szalony albo po prostu ładny, albo obudowany wokół uczucia, które chcę zatrzymać, ale poza tym nie przykładam wagi. Owszem, zauważam kiedy mój umysł się upomina o twórcze zajęcia - zaczynam wtedy śnić rozbudowane fabuły. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Sny? 15.08.25, 22:36 Ja mam takie sny, po których wręcz widzę, jak mój mózg sobie kategoryzuje. Widzę w ciągu dnia szerszenia, w nocy - szerszeń w jakiejś odsłonie. Mój mózg sobie sprawdza - tego się boimy, tak? Może nas ugryźć, tak? Ok, to hasztagujemy #robal paskudny #gryzie #uciekac A ja się budzę i mówię sobie „jako robal, owad, owad!” Odpowiedz Link Zgłoś