Gość: smakosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 09:49 wymieńcie mi choćby jednego muzyka. MUZYKA. nie kmiota, co występuje czy nagrywa piosenki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grenzik Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 13.09.08, 14:39 Proponuję Leszka Możdżera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz pitoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:59 kalkuje the bad plus znajdź kogoś innego, plis. Odpowiedz Link Zgłoś
wybierz_albo_wpisz_nowy Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 17.09.08, 12:17 Z Twoim nastawieniem, kogo by się nie wymieniło, i tak wyśmiejesz. Dla mnie np. Myslovitz to nie są żadne kmioty, pewnie dla Ciebie tak, no cóż, Twoja strata, nie moja.. W Polsce niewielu jest muzyków/wokalistów/zespołów na poziomie, to faktycznie prawda. Rzadko znajdzie się coś strawnego. To, co leci w większości w radiach, to badziewie. Ale nie żeby gremialnie wszystko skreślać.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz no dobra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 12:43 jeden trębacz na 38 milionów ludzi. a co będzie jak kojfnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! Re: no dobra IP: *.aster.pl 19.09.08, 01:00 Sądząc po twoich wpisach na forum zapewne ty go godnie zastąpisz w roli jedynego sprawiedliwego. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 19.09.08, 16:13 Tak, to prawda. Klasycznym przykładem polskiej, rockowej szmiry jest zespół IRA i styl gry ich gitarzystów, który powstał najprawdopodobniej przy harcerskim ognisku i polega na złapaniu łapą gryfu i rytmicznym machaniu jednego akordu przez kilka, a nawet kilkanaście taktów. Olbrzymia większość polskich (i nie tylko polskich) grup charakteryzuje się takim wyrafinowaniem. Dlatego właśnie na tym forum uchodzę za wiecznie niezadowolonego zrzędę, ponieważ tak niewiele granej obecnie muzyki mi się podoba ... Łącznie z arcy-szmirusami Placebo, których krytyka tutaj uchodzi za zamach na świętość. Jako polskie antidotum - żeby nie zakończyć w gamie minorowej - polecam dwie grupy psychodeliczne: starszą Ściankę oraz młodszą - Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach! Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Człowiek Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo IP: 195.20.110.* 19.09.08, 16:29 Jakkolwiek zgadzam się z opinią przedmówcy z pierwszego akapitu (pomijam Placebo bo nie znam) to ze wspomnianego antidotum znam Kombajn i niestety - na mnie nie działa! Poza tym, żyjemy na dużo mniejszym rynku, który nie może się równać z Commonwealthem i nic na to nie poradzimy (chyba że skolonizujemy UK i USA). Z tego faktu wynika bardzo wiele. Spróbujcie zorganizować w Polsce opłacalną produkcję muzyczną dużego formatu - szukacie talentu, opłacacie producenta światowego formatu, muzyków, studio, marketing... Niestety. Efekty są bardzo "polskie", bo populacja dużo mniejsza, a w niej zupełnie inne warunki dorastania, stosunek polskiego systemu edukacji do sztuki i kreatywności dzieci, eh.... długi temat, wiele już atramentu wylano, a tymczasem w radiu musimy się zadowolić Feel'em. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 19.09.08, 22:09 Odpowiadam ci, słuchając "Statku Kosmicznego" Ścianki. Płyta nagrana w warunkach właściwie amatorskich, a brzmi, jakby rejestrowano ją w jednym z tych legendarnych studiów, w których nagrywali Velvet Underground, Sonic Youth. W każdym razie - całkowite przeciwieństwo "stukającego plastiku", serwowanego przez naszych studyjnych "profesionalystów - inżynierów dźwięku". Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wahmaster Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.09.08, 17:04 > Tak, to prawda. Klasycznym przykładem polskiej, rockowej szmiry > jest zespół IRA napiszę tak, w Polsce tak mało dobrego rocka, że dzięki Bogu że ta IRA była, moim zdaniem bardzo niesprawiedliwie ją zakwalifikowałeś, IRE mozna by spokojnie wypromować "na świat" jakby ktos się uparł, bardzo melodyjne kawałki (choć po tym jak napisałeś że na przesterowanej gitarze gra się łatwiej, mam dystans do Twoich ocen - rozwiń ten wątek jak możesz ) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 19.09.08, 22:19 Od czasu, kiedy posłuchałem sobie IRY - a zwłaszcza ich gitarzystów - mam do tej grupy bardzo sceptyczny stosunek. Pogłębiony dodatkowo przez infantylną manierę wokalisty Gadowskiego ; ) Być może jestem zbyt surowy, ale jeżeli IRA mogłaby zrobić karierę na tzw. "zachodzie", to najprawdopodobniej mogłaby to być co najwyżej przydrożna knajpa dla kierowców ciężarówek gdzieś w Oklahomie. Natomiast wracając do przesteru w gitarze. Materdeju ... o czym tu dłużej pisać. Nic łatwiej nie ukrywa braków technicznych niż przester. Ileż to ja się już nasłuchałem małych Ajów, Wajów i innych młodzianków szybkopalczastych. Wszystko było w porządku, kiedy grali na kanale przesterowanym, kiedy przyszedł czas na clean - wyszły na wierz najbardziej pospolite błędy. Po prostu struny na clean są znacznie mniej czułe i wymagają zdecydowanie większej skrupulatności artykulacyjnej. Że nie wspomnę już o gitarze klasycznej ... Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warhamster Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.09.08, 22:27 popatrz z drugiej strony - ten kto grał wyłącznie na cleanie na przesterze narobi niezłej rzeźni, trzeba tłumić struny bo zaczynają same hałasować mi się wydaję że po prostu jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 19.09.08, 23:19 Pewnie tak ... Ale wiesz, w pewnym wieku człek gitarowy po prostu zaczyna się nudzić taką brzmieniową "rzeźnią" i zaczyna doceniać np. subtelność brzmienia dosłownie na granicy clean i overdrive. Tak jak na przykład w wielu numerach Lou Reeda, który nota bene jest dosyć słabym technicznie gitarzystą, ale nadrabia tzw. "klimatem". Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wahmaster Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.09.08, 22:32 > większej skrupulatności artykulacyjnej to ciekawe, znaczy dzwięk jest dłuższy i "tolerancja błędu" większa? Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 19.09.08, 23:15 Wprost przeciwnie. Na clean'ie, żeby dźwięk wybrzmiał, należy precyzyjnie przytrzymać strunę (najlepiej w niewielkiej odległości od progu z jego lewej strony). Tolerancja błędu jest tutaj znacznie mniejsza niż w przypadku overdrive'u, kiedy wystarczy zaledwie dotknąć struny - właściwie nawet czasami bez jej przyciskania, metodą flażoletową, żeby uzyskać dźwięk. Dużo zależy tutaj od ustawienia akcji strun. A szybkopalczaści mają zazwyczaj bardzo niską ; ) Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz i to ma być rozmowa o muzyce???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 23:33 overdrive i flażolety?! powiedzcie to Coltrane'owi. albo Rachmaninowowi. albo Jon Lee Hookerowi. albo Johnowi Popperowi. chciałbym zobaczyć takie coś w rozmowie o pięknie malarstwa: "Picasso był niezłym malarzem, bo używał borsuczego pędzla z naciskiem lewym kciukiem pod kątem 37°, co dawało lepszy róż, niż kiedy się maluje pędzlem z ciemnego włosia z tremolem na plecach" - to ma być rozmowa o muzyce???? won na forum "gitara i lutownica"!!! MUZYKA. o tym jest tu mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
grucha46 Kilka 20.09.08, 22:28 Natural Dread Killaz Tabu Vavamuffin Marika Grubson Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Kilka 20.09.08, 22:36 Oczywiście wymieniłeś kilka najgorszych wykonawców jak Natural Dread Killaz czy Grubsów (to on coś "gra"?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wahmaster Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.09.08, 10:11 > Wprost przeciwnie. Na clean'ie, żeby dźwięk wybrzmiał, należy precyzyjnie > przytrzymać strunę (najlepiej w niewielkiej odległości od progu z jego lewej > strony). Tolerancja błędu jest tutaj znacznie mniejsza niż w przypadku > overdrive'u, kiedy wystarczy zaledwie dotknąć struny - właściwie nawet czasami > bez jej przyciskania, metodą flażoletową, żeby uzyskać dźwięk. Dużo zależy tuta > j > od ustawienia akcji strun. A szybkopalczaści mają zazwyczaj bardzo niską ; ) moje doświadczenie z mocnym przesterem to to ze nie słychać tak ładnie jak w brzmieniach "rockowych" podciągnięcia strun oraz nie zrobię takich fajnych "wah" zlewa się - ale może brzmienie mam kiepskie i umiejetności za małe, dlatego po pół roku grania, częsciej wybieram mniejszy przester (wanna be Slash zauważyłem że na 3 dzwiękach też można zagrać długie i porywajace solówki - jezeli z tym 3 dzwiękami mozna zrobić duzo róznych rzeczy, na mocnym "metalowym" przesterze wydaje mi się mozna mniej Odpowiedz Link Zgłoś
rozplyniety Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 21.09.08, 23:17 Polacy mają bardzo dużo dobrych muzyków cenionych za granicą jak i w rodzimym kraju. Stańko lub Vader... A założyciel tematu to TROLLLLLLLLLLL i niech się wy*******i! Odpowiedz Link Zgłoś
spastic Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 22.09.08, 14:38 troll na szczęście już zdechł był, ale jego tematy nadal żyją - to sie nazywa nieśmiertelność Odpowiedz Link Zgłoś
spastic Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 22.09.08, 14:47 dlatego należy ograniczać sie do singli (przetworniki single coil) - selektywność i czułość nawet na przesterze pozwoli wydobyć wszelkie niuanse artykulacyjne - vide stare dobre gibsonowskie "mydelniczki" P90 czy inne customowe mocniejsze pickupy jak np fenderowskie "texasy" (Stevie Ray Vaughan, Jimi H, etc) czy tez marki Rio Grande albo Lindy Fralin etc. "hamburgery" zawsze spowodują utratę selektywności, czułości etc kosztem sygnału. Albo - albo. A jeśli już to co najwyżej gibsonowskie PAF'y których sygnał nie jest jeszcze jakiś powalający Odpowiedz Link Zgłoś
ponurak Re: w Polsce nikt nie umie grać, dziadostwo 22.09.08, 22:13 "..współczesna kultura przypomina straszliwy, piekielny żołądek, w którym przemieszane są kawały rozmaitych tradycji, trawione enzymami. Wszystko razem tak się jakoś kręci, obraca, i rozpływa w końcu w nicość. To śmieszne, że ja to powiem - ale nie widać żadnej wiary. Jak już można wszystko, to właściwie niczego robić nie warto.." - S. Lem "Świat na krawędzi. Ze Stanisławem Lemem rozmawia Tomasz Fijałkowski", Kraków 2000, s. 140 Odpowiedz Link Zgłoś