Dodaj do ulubionych

Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 09:18
Kilka lat temu z nieklamana przyjemnoscia (choc i ze zloscia) smile))
czytalem rozne dyskusje internautow na Forum Muzyka. Wymieniali sie
pogladami o roznych rodzajach muzyki ,wglebiali sie w tworczosc
jednego artysty i drazyli... owszem, blotem tez sie nieco
obrzucali, ale koniec koncow mysleli i pisali merytorycznie. Teraz
sa tylko wpisy typu "kto zna kawalek z reklamy czekolady" albo "hip
hop to fajna muza". Co sie stalo z tamtym forum???
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 17.12.08, 10:50
      ludzie dorośli i doszli do wniosku, że
      de gustibus non est disputandum
      ;]

      bo czy mówienie, że hyphop lepsiejszy jest od pendereckiego
      nie jest dyskusją o wyższości świąt bożego narodzenia nad wielkanocą?
      ;]
      poza tym
      kiedyś było się słuchaczem dzis - KONSUMENTEM muzyki.
      i TARGET forumowy się zmienił...
      • jarka63 Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 17.12.08, 14:16
        Podobny los spotyka, niestety,także i inne fora. Wyż demograficzny
        jakiś czy co?
    • Gość: rob Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 16:01
      Najgorsze sa takie paple jak Ty
      Wejdz pod ktorys watek podyskutuj z ludzmi i przestan narzekac Albo
      zapodaj sam jakis ciekawy temat a nie przyszedleś jeczec
      Tu jest duzo ciekawych tematow i sporo ludzi ktorzy potrafia
      dyskutowac ,nie jecza!!
      Druga sprawa to to ze watki z pytaniami"jaka to pioesenka' i tym
      podobnymi powinny byc usuwane bo przeciez na takie pytania jest
      dział'Jak to melodia"
      Tak to tylko zasmiecaja forum!
    • Gość: acr Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? IP: 217.153.242.* 17.12.08, 19:04
      Simon'ie, sprawdź muzyczne fora prywatne.
      Tam sobie fajne FM poszłowink
      pzdr.
    • Gość: Quintana Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 09:41
      Bo zostały same miernoty, które zakładają wątki w
      stylu "Najfajniejsze piosenki na lato" i normalnym ludziom
      odechciało się pisać. Zadecydowała większość, jak w mediach.
      Dlatego w TV oglądamy nie Prońko a Rutowicz, w radiu słuchamy nie
      Huntera a Feela a na forum Muzyka dyskusja jest nie o płytach
      Radiohead czy Franka Sinatry,tylko o gaciach Dody.
      • billy.the.kid Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 18.12.08, 16:03
        no,no tylko nie gacie. Doda nasza ukochana nosi STRYNGI.
      • glebogryzarka1 Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 19.12.08, 12:01
        > Dlatego w radiu słuchamy nie Huntera a Feela

        ?????
      • drzejms-buond Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 19.12.08, 13:12
        Gość portalu: Quintana napisał(a):

        > Bo zostały same miernoty, które zakładają wątki w
        > stylu "Najfajniejsze piosenki na lato" i normalnym ludziom
        > odechciało się pisać.

        o dziękuję za te mierrrrrrrnotę...tylko...CO TY tu robisz?
        big_grin)))
    • jmarr Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 18.12.08, 16:27
      Przeniosło się na forum prywatne.
    • Gość: Meloman Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 09:08
      Znasz może tytuł tego kawałka co w teledysku gościara jedzie
      samochodem?
      • billy.the.kid Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 19.12.08, 10:21
        ta gościara to właśnie baronowa sołowiejczyk.
    • Gość: ROMAN Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 12:20
      SIMON

      Wreszcie jest pozadek na tym forum Zaraz napisze watek ,zobacze co masz do
      powiedzenia ,bo narazie tylko pierdnąłes wspomianając dawnych ludzi tzw,
      bluzgaczy ktorzy tu pisali .
      • drzejms-buond Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? 19.12.08, 13:14
        uwielbiam MERYTORYCZNE DYSKUSJE..tak jak w tym wątku
        big_grin)
      • Gość: inside Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 15:51
        Kolejny "dyslektyk".
        Sam już nasmarowałeś bełkotliwe posty na temat subkultur i się tym jarasz.
    • Gość: smakosz aaaaa.... eeeeeeeee... yyyy....nnno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 22:45
      teeeeges...

      no dobra
      pare miesiecy temu próbowałem rozruszac tutejsza holote, ale macie
      za malo pod kapturem, zeby mowic i myslec o muzyce. wy mozecie mowic
      o strojach, szmince, flaszce, a i to w ograniczonym zakresie.

      muzyka jest poza wami, kochani.
      podobnie jak Islam.

      nie martwcie sie. prostych ludzi jest na swiecie pond 5 miliardow i
      to zaden obciach byc jednym z nich.
      • Gość: i tak i nie Re: aaaaa.... eeeeeeeee... yyyy....nnno... IP: 77.88.133.* 21.12.08, 12:36
        widac ześ kapturowiec ,masz moje blogoslawieństwo na drogę
        z bogiem biedny czleku ,zasmiecaj inne fora swoja glupotą,hehe
      • wqrwiony Re: aaaaa.... eeeeeeeee... yyyy....nnno... 25.12.08, 20:43
        Gość portalu: smakosz napisał(a):
        poznałem jednego smakosza na forum książki tez zywił się padlina
        • Gość: Master Of Desire Re: aaaaa.... eeeeeeeee... yyyy....nnno... IP: *.chello.pl 25.12.08, 22:05
          rzeczywiście Czerwie nie są może zbyt smakowite, ale jak to mawiał jeden z moich
          klientów "cóż, nie zawsze może być kawior" wink

          sprawa z forum jest banalna, nie ma w Polsce fajnego forum dyskusyjnego, o
          muzyce. dyskusja o muzyce tylko może mieć sens moim zdaniem na poziomie
          zaproponowanym przez "smakosza" i jest to jedyny poziom jaki jest dla mnie
          dopuszczalny. wszystkie "ambitniejsze" teksty nie mają racji bytu. w innych
          przypadkach pozostaje prezentowanie wrażeń, opinie, oceny, i prowadzenie
          monologu, i w tego typu "dyskusjach" nigdy nie dojdziemy do porozumienia. w
          efekcie i tak zwycięża jakiś punkt widzenia który zaczyna dominować innych
          dyskutantów, najczęściej popierając swój gust dodatkową wiedzą mającą
          uwiarygadniać jego zapatrywania.

          gdybym chciał, mogę o muzyce dyskutować cały czas co i rusz, rozbierając ją na
          czynniki pierwsze i sięgając po miliony zastępczych argumentów, próbując swoje
          teksty czynić "wiarygodnymi" i "mądrymi". ale to nie ma sensu.

          tym bardziej na forum tak ogólnym jak "muzyka" na portalu Gazety Wyborczej smile,
          do jakiej może dojść dyskusji na prawdę? zawsze jak już ktoś ma coś do
          powiedzenia, znajdzie się masa "adwersarzy" z którymi nie idzie dojść do
          jakiegokolwiek porozumienia, bo jak mam dyskutować z ludźmi którzy znają muzykę
          z paru teledysków i radia zet, jak ja przesłuchałem ponad 15 000 płyt w całości?
          więc już zanim zaczniesz dyskutować, należy podzielić ludzi na tych co muzyki
          SŁUCHAJĄ, i którym muzyka gra w tle. tych którzy się interesują, i tych którzy
          traktują ją użytkowo, dodatkowo. już na tym poziomie rozwarstwienia - nie ma
          porozumienia. jak mogę dyskutować o muzyce z człowiekiem, który za każdy
          argument mi poda że jemu się po prostu coś "podoba", a jak mu się nie podoba, to
          znaczy że jest kiepskie? moim zdaniem realny fan muzyki, tak jak realny artysta
          traktuje ją jak swoje indywidualne doświadczenie, i część sfery prywatnej, i nie
          dzieli się specjalnie opiniami z innymi. muzyka ma wymiar "obiektywny", zawsze
          coś tam oznacza, ma jakiś cel, i istnieje, czy to się komuś tam podoba, czy też
          nie. można by oceniać na przykład formę, produkcję, realizację, kompozycję,
          czyli brnąć w tzw. formalizm. mniej więcej tu się zaczyna rozmowa o muzyce
          "awangardowej" czy "eksperymentalnej", gdzie często formalna strona muzyki
          podlega najmocniejszej krytyce. ale to też nie ma sensu, bo przecież nie powiesz
          że minimaliści są lepsi niż spektraliści, albo że muzyka do instalacji jest
          lepsza niż sound art z awangardowych festiwali sztuki dźwięku. w efekcie zawsze
          chodzi o to, jaki EFEKT muzyka na Tobie wywrze, a to jest jedynie doświadczenie
          subiektywne. jak na przykład może ktoś oceniać muzykę co - niejako jest przykre,
          kto nie ma dobrego sprzętu odsłuchowego i do tego jeszcze NEUTRALNEGO systemu
          odsłuchowego? albo jak możesz porównywać doświadczenia ze słuchania człowieka,
          który słucha muzyki od pierwszej do ostatniej sekundy w maksymalnym skupieniu,
          do człowieka który słucha jej w samochodzie, albo na imprezie do tła, albo do
          tańca? hm? jedyny sens "dyskusji" to prezentowanie opinii. muzyka istnieje POZA
          OPINIAMI. one nie mają żadnego sensu, bo ona jest od nich niezależna. kto się
          sugeruje opiniami innych, podczas słuchania muzyki prywatnie? kto się sugeruje
          ocenami innych, podczas kupowania, czy ściągania muzyki? jak wytrzymasz
          zderzenie, gościa dla którego muzyka to czarna magia z gościem który
          przynajmniej jest wytrawnym melomanem? przy czym "wytrawny meloman" nie oznacza
          tego CO słucha, tylko JAK słucha, na ile ma emocjonalne, i poważne podejście do
          zagadnienia? po wszelkich dyskusjach o muzyce, możemy tylko stwierdzić, że ile
          osób tyle opinii, i wrażeń, a jeśli na prawdę znasz się na muzyce, sam
          zrozumiesz na własnym przykładzie jak ewoluują i zmieniają się gusta muzyczne, i
          postrzeganie całokształtu muzyki. jedyny sens jest poznawać, po prostu, i
          słuchać, a opinie o muzyce - moim zdaniem jeśli ktoś nimi się sugeruje, jedynie
          zabijają przyjemność obcowania z muzyką i jej "magię" tak powiedzmy. właściwie
          płaszczyzna na której może toczyć się dyskusja, to płaszczyzna "gustu", to tak
          jak byś rozmawiał mniej więcej o ciuchach, albo o modzie, najwyżej o
          architekturze. tu mogą się więc spotkać ludzie, dla których muzyka - to moda, to
          lans, to coś użytkowego, zewnętrznego, masowego, popkulturowego, albo z drugiej
          strony - snobistycznego. załamałem się parę lat temu, jak poznałem ludzi
          słuchających muzyki "takiej jak ja". nie wiem jak się z tym czują artyści, jak
          czasem dojdą do wiedzy, jacy "klienci" kupują ich muzykę? smile jak często
          wyrafinowane i ciekawe dźwięki, stawiają na półce zwykłe snoby, goście którzy
          próbują za pomocą muzyki jakkolwiek się wyróżnić i dodać sobie wiesz, szyku albo
          powagi smile))). obok półki z Fenneszem jest u nich półka z opakowaniami firm z
          galerii centrum, a w garażu modny markowy kabriolet smile. no i chodzą wiesz do
          dobrych restauracji i piją tylko pierwszej klasy wino. załamiesz się, jak kiedyś
          zrozumiesz, jak wszystko to jest bardzo niskie, płytkie, i "zewnętrzne". nie
          znam wysokiego poziomu dyskusji, dlatego też i nie lubię dyskutować o muzyce, bo
          albo to jest "mądrzenie się" i silenie na jakieś pseudo filozofię czy niemal
          naukę wink, albo zwykły snobizm, i w końcu dyskusja o gustach. w sumie wolę nie
          wiedzieć jacy ludzie muzyki słuchają, i dla muzyki lepiej żeby oni jej nie
          reklamowali. jeśli coś ktoś ma do powiedzenia, niech robi portal, bloga,
          cokolwiek swojego, własnego. wtedy mogę poznać opinię, jak się nią interesuję.
          zderzanie różnych opinii, jest bez żadnego sensu. zawsze za opiniami będzie
          stała INNA WYOBRAŹNIA, INNA WRAŻLIWOŚĆ, INNE DOŚWIADCZENIA WSZELKIEGO TYPU NA
          KOŃCU Z DOŚWIADCZENIAMI W KOŃCU MUZYCZNYMI, danego delikwenta. jest tyle
          kontekstów na podstawie których możesz zanalizować 1 płytę, albo jedno wykonanie
          na żywo, pojedynczego autora, że możesz poświęcić na ich poruszanie całe życie.
          to nie ma sensu. z opinią mogę się zapoznać, albo nie. nie zamierzam z nią
          dyskutować, mogę co najwyżej tłumaczyć komuś jakieś braki w wiedzy o świecie, w
          tym muzycznym jeśli je ma smile, ale to wtedy nie jest dyskusja tylko do-informacja
          wink. na przykład bardzo lubiłem opinie takich polskich pismaków jak Brzostek, czy
          Księżyk, i Antosiewicz, oraz Rafał GLAUKOS smile, Frelik, czy tam jakiś
          Mieczkowski, Skolimowski, Moczydłowski itp. dlaczego ? dlatego że poznałem po
          nich że mamy bardzo podobny "gust muzyczny", celujemy w podobne "klimaty". ale
          nigdy nie widziałem ani sensu specjalnie się tymi opiniami sugerować, ani nie
          widziałem żadnego sensu z nimi polemizować. lubię jak ktoś lubi podobną muzykę.
          potem słucham płytkę i POZA KONKLUZJĄ KTÓRA BRZMI "PODOBNIE NAM SIĘ PODOBA"
          ODBIERAM JĄ DRAMATYCZNIE, DIAMETRALNIE I TOTALNIE INACZEJ! ile głupot napisał
          Rafał Księżyk o płytach jeśli je konfrontowałem później z rzeczywistością to się
          w pale nie mieści! totalnie inny odbiór, pomijając fakt że Rafał połowy tych
          płyt zapewne nigdy w całości nie przesłuchał przed dokonaniem recenzji wink, i
          mógłbym się z każdą jego recenzją niemal "kłócić". tylko to nie ma żadnego
          sensu, muzyka to taka sfera o której moim zdaniem NIE POWINNO SIĘ DYSKUTOWAĆ. im
          bardziej "mądra" dyskusja, tym bardziej tak na prawdę robi się "głupsza". co z
          tego że słucham często muzyki eksperymentalnej? i tak między Merzbowem, a
          Anthony Braxtonem włączę sobie hity dance i disco polo, i będę je słuchał z
          niekłamaną radością smile, to jest dla mnie dopiero alternatywa smile



          • Gość: wah Re: aaaaa.... eeeeeeeee... yyyy....nnno... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.12.08, 22:58
            cały humanizm jest z definicji niepoważny
            kto robi z tego naukę - ośmiesza się automatycznie
            wszystkie dowody że dany utwór jest wartościowy można zbyć jednym prostym "nie
            podoba mi się"
            po prostu jest to rzecz nie dająca się obliczyć
            a jaki kolor jest najładniejszy? smile
          • wqrwiony Re: aaaaa.... eeeeeeeee... yyyy....nnno... 25.12.08, 23:01
            Gość portalu: Master Of Desire napisał(a):

            >>ale jak to mawiał jeden z moich klientów "cóż, nie zawsze może być kawior" wink<<

            może to był sam Johannes Mario Simmel.
            Generalnie zgadzam się az tym co piszesz kolego patriota ale to w sumie dotyczy
            każdej dyskusji.
          • ugugunana Re: aaaaa.... eeeeeeeee... yyyy....nnno... 28.12.08, 18:09
            O kukła! Ile literek.
    • Gość: wiem to Re: Czy to forum moze byc takie jak bylo dawniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.09, 14:35
      OBY nie bylo takie jak dawniej bo zdechnie dokladnie
      Teraz dopiero od jakiegos krotkiego czasu rozruszalo sie dzieki
      BUILLEMU ,MASTER.DZEJMSOWI i innym ktorzy znaj sie na MUZYCE
      Trolle takie jak SMAKOSZ i CHARON w jednej osobie niech tu nie
      smrodza tylko niech wypadaja na swoje forum ,do laikow ktorzy nie
      maja pojecia o muzyce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka