vulture
08.12.03, 16:52
Zaginione w sensie bardziej lub mniej dosłownym - ci, którzy z własnej woli
wybrali inne życie, oraz ci, którzy zniknęli i cholera wie, co się z nimi
dzieje i czy w ogóle jeszcze żyją...
ROD EVANS – pierwszy wokalista Deep Purple. Po usunięciu z zespołu próbował
jeszcze swoich sił jako wokalista i coś tam nawet wydał. W 1980 powołał do
życia grupę The New Deep Purple i zorganizował występ, podczas którego
wykonał (dość strasznie ponoć) utwory różnych wcieleń Deep Purple, za co
został sądownie pozbawiony tantiem z pierwszych trzech płyt i… zniknał. Nie
pojawił się w żadnym z późniejszych wywiadów ani w filmie dokumentalnym o
zespole.
SYD BARRET – Muzyk Pink Floyd, który odjechał zdecydowanie za daleko…
RICHEY EDWARDS Gitarzysta Manic Street Preachers, postać dość kontrowersyjna
(samookaleczenia, narkotyki, stany depresyjne itp.), który pewnego dnia…
zniknął. I do dziś się nie znalazł. Nie pamiętam dobrze, ale chyba już
oficjalnie uznano go za zmarłego…
Kto jeszcze?...