Gość: bozena Re: Festiwalowy survival IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 00:20 chcialam pojechac w tym roku na jakis festiwal, ale jak to czytam, to az mnie ciarki przechodzą. Naprawde u nas tak kradną?? Buty?! Bluzy?! Byc nieufnym i przeganiac ludzi? Myslalam, ze idea festiwalu jest integracja i wspolna zabawa... Nie ma cieplej wody i są godzinne kolejki pod prysznic? A jak jest z piwem na samym festiwalu? Slyszałam w Esce Rock, ze jakich koles przegapil jeden z koncertow na Szczecin Rock Festival, bo stal godzine po piwo!!! Byłam 2 razy na festiwalu rockowym w Holandii i wyglądało to dużo przyjemniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Re: Festiwalowy survival IP: *.chello.pl 30.06.09, 00:32 A po co komu spanie i jedzenie ? Najwazniejsze jest BRO i MJ. Ja niejezdze na zloty ZHP tylko festiwale muzyczne, sex,drugs and rock'n'roll Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapizak1 Re: Festiwalowy survival IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 01:28 @bozena Nie wiem jak inne festiwale, ale Open'er jest na najwyższym poziomie (na którego w tym roku już niestety raczej się nie dostaniesz). Jest oczywiście ciepła woda, nie ma żadnych kolejek, bo sklepów jest mnóstwo, a o kradzieży żadnej jeszcze nie słyszałem. Po prostu najlepszy polski festiwal :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plaster Re: Festiwalowy survival IP: *.unak.is 30.06.09, 01:33 Kolejek po browary na heinekenie nie ma. A to dlatego, że nie płaci sie tam gotówką tylko kuponami które sie kupuje w specjalnych punktach. Dzięki temu nie nigdy kolejek po browary bo nikt nie wydaje reszty itp. Więc obsługa klienta ekspresowa. I to niestety jedyna zaleta kuponówReszta z kuponami jest na minus moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plaster Re: Festiwalowy survival IP: *.unak.is 30.06.09, 01:35 A jeśli chodzi o złodziei to jak juz mówiłem. na Heinekenie się to po prostu nie zdarza, albo jest naprawdę sporadyczne tak, że musisz mieć bardzo dużego pecha żeby Cię to spotkało, na innych festiwalach w Polsce i owszem. Kradną makabrycznie z Woodstockiem na czele Odpowiedz Link Zgłoś
patrykrak Re: Festiwalowy survival 30.06.09, 01:36 Open'er to impreza na pewno wspaniała, lecz woodstockowgo klimatu nie zastąpi nic innego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julia Re: Festiwalowy survival IP: *.xdsl.centertel.pl 30.06.09, 01:53 Bardzo dobry artykuł, wybieram się w tym roku na festiwal, więc takie rady na pewno się przydadzą... zabawy-dla-doroslych.zlotemysli. pl/j,1/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lelelei Re: Festiwalowy survival IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 02:13 @kapizak1 Dlaczego piszesz że na Open'er "w tym roku już niestety raczej się nie dostaniesz"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rocker Re: Festiwalowy survival IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 08:48 Byłem 2-tygonie temu na Nova Rock w Austrii. Impreza extra. Nic dodać, nic ująć. Ale muszę przyznać, że na terenie festiwalu działała grupa romów, która okradała gości festiwalu. Przy takiej ilości ludzi ciężko to wyłapać ale bądźcie czujni. Oczywiście, życzę Wszystkim miłej zabawy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olorin Re: Festiwalowy survival IP: *.net.inotel.pl 30.06.09, 09:52 "Jeśli więc chciałbyś zjeść coś bardziej pożywnego i tańszego, spróbuj zrobić to wcześniej." Taa jak wielbłąd najedz się za wczasu a potem głoduj przez festiwal, genialna rada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Festiwalowy survival IP: 91.198.245.* 30.06.09, 10:42 To będzie mój pierwszy Open'Er. Dotychczas 7x na Roskilde. Tam też czasami coś komuś zginęło, ale ogólnie nie było źle. Trzeba po prostu zachować zdrowy rozsądek. Tak jak przedpiscy zaznaczyli - nie kusić losu. Co do pryszniców - na Roskilde są darmowe z zimną wodą _KOEDUKACYJNE_ i płatne z ciepłą wodą (dostajesz nawet ręczniczek Więc jak możesz się w ciepłej wodzie umyć za free - to lepiej niż na RF Do zobaczenia dla tych co jadą mam nadzieję, że będzie dobra pogoda, bo resztę dobrej zabawy zapewnimy sobie sami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ISSET Re: Festiwalowy survival IP: 212.160.172.* 30.06.09, 11:14 timetoexcite.pl/?n=ISSET Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Woodstock Re: Festiwalowy survival IP: 10.201.58.* 30.06.09, 14:30 Open'er jest dla kasiastych i zazwyczaj jechać tam po prostu "wypada". To mi bardziej przypomina galerię sztuki współczesnej. Można potem powiedzieć w firmie, że "się było" i jeszcze przez kilka dni chodzić z festiwalową opaską na ręku. Chcecie prawdziwego festiwalu, miłości, szaleństwa i emocji? Jedźcie na Woodstock. Ale skądże... "ja się nie nadaję, za wysoko dupę noszę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppp Re: Festiwalowy survival IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 15:47 aselniczka.blox.pl/2009/06/przedopenerowy-przewodnik.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapizak1 Re: Festiwalowy survival IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 17:26 @Lelelei Bo kornety już wyprzedane (nie wiem jak jednodniowe, ale namiotowe już dawno poszły), trzeba mieć dużo szczęścia żeby kupić teraz bilet. No, to do zobaczenia na Open'erze ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurt Re: Festiwalowy survival IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 20:20 @Woodstock A ja jeżdżę co roku i na Opener i na Woodstock i jakoś problemu w tym nie widzę aby jeździć na obydwa te festiwale,dla mnie przede wszystkim liczy się dobra zabawa a nie lans. Odpowiedz Link Zgłoś